agiee1988
31.12.07, 10:46
mozecie sie posmiac, mozecie wspolczuc. ale ja rozmawiam juz pol roku z takim
kolega przy ktorym rece zalamuje.
czasem takim tesktem palnie ze masakra.
A - ja
X - kolega
X: co robisz?
A: przegladam telefony
X: kupujesz cos?
A: tylko ogladam
X: a za ile?
A: do 350 zl
X: skad masz tyle kasy?
A: mowilam ci ze TYLKO przegladam <zalamka>
X: a twoj ci sie juz nie podoba?
A: podoba <zalamka>
rozmowa swiateczna
X: kupilem telefon
A: a jaki?
X: a..nokie
A: a jaki nr modelu
X: nie wiem
A: to sprawdz
X: gdzie?
A: np na pudelku
X: juz wiem ..... 5200
X: co robisz?
A: przegladam str internetowe
X: czego szukasz?
A: ehh... niczego. przegladam konta emailowe, horoskop itd
X: aha
X: co robisz?
A: pisze na forum (tutejszym)
X: a masz jakis problem?
A: nie mam <zalamka>
X: a ktos ci odpisal?pomogl? (musialabym watek zalozylyc)
A: nie, pisze sobie ogolnie, odp na posty
X: aha
X: co robisz?
A: rozmawiam z XX na gg (znajomy, kolega ktorego dopiero poznalam)
X: no to on bedzie twoim chlopakiem
.... X: jestes?
A: tak ale zaraz wychodze?
X: a gdzie i z kims
A: "tu i z nim" (nie podaje konkretnych miejsc i nazwisk)
X: aha
2 minuty pozniej zmienilam opis gg : jak cos to dzwoncie
X: gdzie lecisz?
A: mowilam ze wychodze !!
na wigilie odwiedzili mnie kuzyni. powiedzialam znajomemu X ze mam gosci i
zaraz wroce na gg. goscie poszli po 30 minutach, pomagalam do kolacji
wigilijnej, jednocze piszac ze bede zajeta (na gg)
3 godziny pozniej spokojnie zasiadlam na gg. znajomy X byl na gg i zagadal.
pytal sie czy goscie poszli. odp ze dawno przed kolacja wigilijna.
X: aha
A: ale bylo milo
X hmm... jutro tez przyjda?
A: nie wiem, nie uzgadnialismy tego
X: nie lubisz ich?
A: kto powiedzial ze ich nnie lubie? poprostu nie rozmawialismy na ten temat.
moga przyjsc i nas odwiedzic. nie bronie im tego. sa mile widziani. oni tez
maja inne rodziny do odwiedzin
X: a ja wiem ze oni przyjda
A: a skad wiesz?
X: oni zawsze przychodza
25 okazalo sie ze nie przyszli.
i wiele takich rozmow. jakos gadam bo gadam, ost sie znajomy X zapytal czym
sie rozni ozenic sie od wyjsc za maz