pomożcie, warto czy nie? kocha? nie chce?

21.01.08, 10:30
Słuchajcie, wczoraj pierwszy raz od rozstania z facetem rozmawiałam
z nim na gg, zupełnie spokojnie..widać emocje już opadły
wszystkie...tzn tak - doszły mnie słuchy, że on nadal jakby tkwi w
naszym związku..To raz, a dwa w rozmowie powiedział mi najpierw
żebym żyła swoim zyciem, a on swoim, po czym chwile potem dodał, że
mnie nie skreślił..na moje pytanie czy coś do mnie czuje -
odpowiedział - coś n pewno, tylko pytanie co i jak to nazwać...teraz
nie wiem, z perspektywy czasu rozstaliśmy sie o błachostke, a ja nie
jestem pewna czy warto było dla takiej sprawy skreślać dwuletni
związek..Dodał również że cieszy się, że wreszcie zrozumiałam na
czym polegał błąd w moim zachowaniu, i że szkoda, że tyle czasu mi
to zajęło...Jesteśmy umówieni na jakieś tam spotkanie, początkowo
nie chciał, bo powiedział,że będe robiła popisówe w stylu -
zobaczjakaś mogłeś mieć super dziewczyne.. Słuchajcie, czy ktoś
pomoże mi to rozwikłać?? Ja już naprawde nie mam siły, vo mam robić?
czy ktoś z Was był w podobnej sytuacji??
    • xcentryczna Re: pomożcie, warto czy nie? kocha? nie chce? 21.01.08, 12:40
      warto, kocha, chce :) powodzenia :)
    • aneta-67 Re: pomożcie, warto czy nie? kocha? nie chce? 23.02.08, 12:01
      Uwazam ze powinnas dac z nim sobie spokuj!!!Tak naprawde to on cie
      juz nie kocha.A to,ze mowi ze cs tam czuje do ciebie to jest bzdura!
      Moze ma gdzies na boku jakas i....Wrazie cos nie wyjdzie to ty
      bedziesz gdzies tam w zapasie.Kochana nie ludz sie!Nie nalegaj na
      spotkania wrecz przeciwnie-idmawiaj!! nie daj mu sie zlapac na
      lep.Nie narzucaj mu sie.Nie krzywdz samej siebie,nie ponizaj
      siebie.On nie jest wart ciebie!!!Wiem ze ciezko ci teraz!Ale mosisz
      byc silna!!Powtarzaj sobie-ON NIE BYL WART MOJEJ MILOSCI!!
      pOZDRAWIAM.zYCZE POWODZENIA.
Pełna wersja