-kolezanka niedozniesienia!!!!!!!!

22.02.08, 18:03
Kazdego dnia po kilka godzin dziennie mam upirdliwa kolezanke.I
Ciagle w kolko ten sam temat od 2 lat!!!!!!!!JEJ KOCHANEK!
Doslownie brakuje mi czasu aby zajac sie domem.czesto daje jej
do zrozumienia ze nie mam czasu!Przychodzi do mnie o porade o
swoim KOCHANKU!Ja ciagle jej powtarzam w kolko to samoprzez 2
lata!!!ze on nie jest dla niej,ze tylko ma ja do lozka.Ma 36
lat,meza i 2-oje dzieci.Dla mnie jest pusta dziewucha!!Mam 19 -
letnia corke i jest madrzejsza od niej!!!-Jak mam sie jej pzbyc????
Nic do niej nie dociera.Ciagle kluce sie z mezem o to ze ona ciagle
zajmuje mi czas i psuje mi nerwy.doszlo do tego stopnia ze zaczelam
nie odbierac od niej telefonow, ukrywac sie we wlasnym domu przed
nia.Malo tego!!Wydzwania do moich dzieci w poszukiwaniu
mnie.KOSZMAR!!!!!!
    • princessa24 Re: -kolezanka niedozniesienia!!!!!!!! 22.02.08, 23:13
      moze daj do zrozumienia raz a porzadnie?zapros na kawe a gdy zacznie
      temat przerwij i powiedz,ze masz juz dosyc jej opowiadan ,ze wcale
      nie interesuje cie juz jej zycie ze wystarczajaco sie nagadalas
      sama, a ona i tak skoro ma swoje zdanie to niech sama sie soba
      zajmuje, Ty masz swoje zycie i swoje dzieci i chce chwili spokoju...

      Nie badz wiezniem we wlasnym domu,postaw sprawe jasno.Na pewno to
      nic milego ale ja nie widze innego wyjscia, po co soie chowac?
      trudno, stracisz kolezanke ale odzyskasz spokój .Powodzenia zycze:)
      • farukh2 Re: -kolezanka niedozniesienia!!!!!!!! 23.02.08, 14:54
        popieram!najlepsze i najwlasciwsze wyjscie
    • naprawdetrzezwy Tylko debile otwierają drzwi niechcianym 22.02.08, 23:22
      gościom.
    • modliszka24 Re: -kolezanka niedozniesienia!!!!!!!! 26.02.08, 16:53
      ja też tak miałam jak przyszła to siedziała do rana mój mało co mi oczu nie
      wydrapał aż jej powiedziałam dobitnie co o tym sądże i teraz mam spokój
      • murya Re: -kolezanka niedozniesienia!!!!!!!! 02.03.08, 11:02
        Mam ten sam proble,z tym ze jest to sasiadka.Temat ten sam- przyjaciel,rozstania
        i powroty ,inne kobiety,5 lat!Po prostu jak stoi pod drzwiami i nie mam ochoty z
        nia rozmawiac,to jej nie wpuszczam(jestem zajeta).A jak zjawi sie innym razem i
        mam ochote troche pogadac,to zapraszam ja do srodka i od razu mowie,ze mam dla
        niej 1 godzine.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja