Czy wybaczyć?

25.02.08, 01:06
Witam.Jestem w totalnym dołku!Nie wiem co mam robić?MOja historia
nie jest odosobnionym tematem.Jestem mężatką od przeszło 13 lat.Po 8
latach dowiedziałam sie ,że jestem posiadaczką"niezłego poroża".Ale
nie dowiedziałam sie tego od męza,tylko jego nałożnica wysłała mi
fotke(wiadomo jaka).Przepraszał,prosił o wybaczenie.Uczyniłam to i
ponownie zaufałam,ale oczywiście nie tak jak na pocżątku
związku.Niby wszystko było dobrze.Ale jak to zwą-kobieca intuicją-
wyczuwałam że znowu coś jest nie tak.I oczywiście sie nie
myliłam.Przeglądajac komputer zobaczyłam fotki z ich wycieczki.Jak
to zobaczyłam,wpadłam w taką złość,ze nie mogłam sie opanować.Na
pytanie me,powiedział krótko-spotkałem sie z nią tylko po to aby raz
na zawsze to skończyć!Hm,ciekawe tłumaczenie.Teraz jestem kłębkiem
nerwów,nie moge sie pozbierać,ciagle sie kłucimy i ja mu ciągle
wypominam to co mi zrobił,jak bardzo zranił!Jestem juz u kresu
sił,nie wiem co mam zrobic?Tym bardziej że mamy małe dziecko i nie
wiadomo jak bysmy ukrywali ONO wyczuwa i niekiedy słyszy to co
miedzy nami sie dzieje.Prosze o jakies porady?Czy zostać z nim czy
przeciąc ten wrzód i zakończyć ten rozdział życia?On cały czas mi
mowi,wręcz wykrzykuje,że jej nie ma i już,że chce być z nami.Pomocy!
    • aneta-67 Re: Czy wybaczyć? 25.02.08, 02:02
      Czy wybaczyc?Ja raczej bym mu nie wybaczyla!Tym bardziej oszukal cie
      kolejny raz!Znalazlas zdiecia ich w komputerze z wycieczki.Kochana!
      Jasne ze to bzdura ze chcial z nia skonczyc.To musial ja az
      zapraszac na wycieczke aby z nia skonczyc??nIE WIESZ MU!!Nastepne
      klamstwo bedzie jakie?Teraz ze ona mu nie daje spokoju?Uwazam ze
      powinnas zakonczyc ten zwiazek.Jak zyc w klamstwie?Przeciez to nie
      byl malutki skok w bok,ale to trwa bardzo dlugo.WSPOLCZUJE CI
      BARDZO.Ale zostajac przy nim,bedziesz bardziej sie pograzala z
      nadzieja ze bedzie dobrze.Sama widzisz ile trwa sielanka.Uwierz
      mi..Jezeli by cie naprawde kochal nie poszedl by do innej.Widzisz
      nawet nie zalezy mu na waszym dziecku/Kopnij go w d...Albo wyrzuc go
      za drzwi/bo zawsze cie bedzie zdradzal.Ata jego su....cieszy sie ze
      cie tak mozna wykiwac.NIE DAJ SIE DZIEWCZYNO!!!!Bo tutaj nie ma juz
      o co walczyc!!badz bardzo dzielna!!!
    • dana_26 Re: Czy wybaczyć? 25.02.08, 03:57
      zostaw go kobieto!

      Onzawsze bedzie to robil, a Ty zawsze bedziesz klebkiem nerwow

      Jego juz nie da sie zmienic - chyba ze bedzie mial 60-tke i mu juz nie bedzie
      stawal.

      Zacznij myslec o sobie i szczesciu Twojego dziecka- lepiej mu bedzie w domu,
      gdzie mama bedzie szvzesliwa.

      pozdrawiam
    • naprawdetrzezwy Po pięciu latach pojechał na wycieczkę? 25.02.08, 08:54
      Czy pojechał pięć lat temu, ale dopiero teraz znalazłaś zdjęcia?

      I jak wytłumaczył wyjazd z kochanką na wczasy?
      Że jedzie w delegację?

      (pojechał na wycieczkę, by z nią zerwać? Do Paryża?)
    • modliszka24 Re: Czy wybaczyć? 25.02.08, 10:09
      to do intuicji to masz 100%racje ale w twoim wypadku to ja bym go zostawiła on
      już ma we krwi tą zdradę dla siebie dla twojego spokoju zostaw go
      • mirabelle7 Re: Czy wybaczyć? 25.02.08, 13:46
        tez bym go zostawila , ale najpierw zainwestowalabym w 13 lat
        malzenstwa i poszla na terapie malzenska , zaszkodzic nie
        zaszkodzi , a jest szansa , ze pomoze


        www.blogi.pl/
    • trzydziecha Re: Czy wybaczyć? 25.02.08, 19:24
      Moj Kochany Fioleczku, wiem ze to jest bardzo smutne i nie to pewnie
      chcialabys przeczytac, ale... powiem Ci jak bylo ze mna.
      Moj maz postanowil sie rozerwac i zrelaksowac kiedy bylam w osmym
      miesiacu ciazy. Przystal na amory jakiejs tandeciary z Ostroleki :)
      Przebaczylam mu, pozwolilam wrocic. To bylo szesc lat temu. Dzisiaj
      wiem, ze popelnilam blad... wrocil tylko i wylacznie powodowany
      wlasnym egoizmem. Do dzisiaj najmniejsza bzdura w jego zachowaniu
      powoduje we mnie lek i nerwy, ktorych ABSOLUTNIE nie wolno mi
      okazywac bo przeciez on nie bedzie udowadnial ze nie jest
      wielbladem!!! Popelnil blad, ktorego nie powtorzy - tak twierdzi.
      Jednak moje podejrzenia wyprowadzaja go z rownowagi. A ja tlumacze
      sobie, szarpie sie i chowam w swoim swiecie marzac o milosci faceta.
      Jakiegokolwiek...
      • fiolek72 Re: Czy wybaczyć? 26.02.08, 09:13
        Dziękuje za rady.Wiem że powinnam go zostawić i poganac na 4
        wiatry,ale jak tylko wspomniałam dziecku w rozmowie,że nie bedzie
        juz taty i ze bedziemy sami we 2 ,to uwierzcie mi,serce mi pękało
        jak dzieciątko zaczeło płakać!Juz nie wiem którą droge wybrać?NIe
        chce sie zadręczać juz jego wiecznymi kłamstwami(bo tak juz teraz
        wszystko odbieram to co mi mowi!),ale nie chce krzywdzić dziecka,bo
        jest bardzo emocjonalnie zwiazane ze mną i ojcem.Pozdrawiam
        • aneta-67 Re: Czy wybaczyć? 26.02.08, 09:32
          Wlasznie pomysl o swojej
          niuni,przeciez dziecko to odczuwa sie dzieje niedzy wami,narazone
          jest na ciagly stres.Wiem ze dla dziecka dobrem by bylo miec obojga
          rodzicow.Ale zyc w ciaglym zaklamaniu??rzeciez jest tyle samotnych
          matek!Jezeli jest dziecko emocjonalnie zwiazane z ojcem,nie
          zabraniaj mu kontaktow z nim.podwarunkiem ze nie bedziecie mieszac
          dziecka w dorosle sprawy.Mpze sprubujecie wspolnie i dyskretnie
          porozmawiac z dzieckiem dlaczego musicie sie rozstac.Nie zapominajac
          ze dalej wspolnie bedziecie wychowywac ale juz troszke
          inaczej.Dzieciatko ile ma lat??
          • fiolek72 Re: Czy wybaczyć? 26.02.08, 11:16
            Dzieciątko ma niespełna 5 lat.I bardzo dużo rozumie.Nie raz juz
            przeprowadzałam takie rozmowy,ale jedyna odpowiedź to"dogadajcie sie
            jakoś!".Staramy sie rozmawiac tak,aby dziecko nie było świadkiem,ale
            niestety,tak sie widocznie nie da!Bardzo bym chciała zaoszczędzić
            dzieciątku tego wszystkiego.Juz jestem u kresu sił.Cały czas mężulek
            powtarza że jej już nie ma,że JESTEŚMY DLA NIEGO WSZYSTKIM,wie że
            bardzo źle zrobił i bardzo tego żałuje.A to co pisałam wcześniej,o
            tej niby wycieczce z ta nałożnicą,to było po to aby dała mu
            spokój,bo zagroziła że popełni samobojstwo.(HI).Z tego co wiem i tak
            to uczyniła i powiedziała że -ona sie wykańcza w szpitalu a on jest
            w domu z dzieckiem-a pan maż odpisał że niech zdycha i juz.Juz nie
            wiem co naprawde robić.Dziekuje Ci aneta-67 za zauważenie w tym
            tłumie forówiczów me pytanie.Pozdrawiam.
            • mislawa Re: Czy wybaczyć? 26.02.08, 13:50
              Jeśli kochasz i chcesz z nim być, to wybacz. Ja patrzę na to z innej
              perspektywy. Też popełniłam błąd, nie zdradziłam, ale zrobiłam coś złego. I
              trzymam bardzo mocno kciuki, żeby mi to zostało wybaczone, żeby dano mi kolejna
              szansę. Twój mąż też popełnił błąd, zgubił się gdzieś, ale odnalazł. Daj mu
              szansę, jemu, sobie, waszej rodzinie. Pomyśl o terapii małżeńskiej, jak ktoś już
              tu wspomniał. Macie o co walczyć. Trzymaj się.
              • fiolek72 Re: Czy wybaczyć? 26.02.08, 15:43
                Dziękuje Misławo.NIkt nie jest krystaliczny.Ja akurat mam zły
                charakter,ciągle wracam do tego co było.Ale jak juz wiadomo od
                zalania dziejów,to co sie już stało,to sie nie odstanie.Ciagle mu to
                wypominam!Nie chce go bronic,bo nie nie zasługuje na to,ale każdy
                kiedyś by nie wytrzymał słysząc ciągłe wypominania.Ktoś mi kiedyś
                powiedział-innym pomagasz jak umiesz,ale sobie nie potrafisz pomoc!
                Więc teraz będe tak czynić.Najważniejsze jest dla mnie Dzieciątko i
                jego szczęście.I zapisze nas na terapie do Poradni Malzeńskiej!I
                zobaczymy czy to coś da?Pozdrawiam i także życze wytrwałości i
                powodzenia.
                • xcentryczna Re: Czy wybaczyć? 26.02.08, 19:01
                  hej, wiem o czym mowa, ponieważ zostałam zdradzona dwa razy z tą samą osobą. Nie
                  da się tego wybić z głowy, teraz po pół roku już nie płaczę codziennie, zdarza
                  mi się moze raz w tygodniu, ale to jest niesamowity ból.. świadomość, że ktoś
                  był równie blisko co Ty.. i to w międzyczasie ;/ kur.............. wybacz może,
                  ale niech się facet uzbroi psychicznie bo nie ma prawa Ci teraz powiedzieć,
                  żebyś mu nie wypominała tego. Musisz wycierpieć, wykrzyczeć swoje. Oczyści i
                  pozwoli zapomnieć. Chciałaś konfrontacji z nią?
    • alunia78 Re: Czy wybaczyć? 27.02.08, 17:32
      Pamiętaj jak raz cię zdradził zrobi to jeszcze setki razy takie typy się nie
      zmieniają.Daj sobie spokój z nim bo w wariatkowie wylądujesz,a co do dziecka to
      po rozwodzie może się spotykać z ojcem chyba że tatuś nie będzie się pokazywać
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Czy wybaczyć? 27.02.08, 17:35
      kobieto... zajmij się sobą, może jakieś zainteresowania, jęzory obce, kółko
      różańcowe?
      • mirabelle7 Re: Czy wybaczyć? 27.02.08, 20:09

        naprawde , skup sie na sobie , a tego psychologa polecam bez wzgledu
        na wszystko .

        www.blogi.pl/
    • monikamc Re: Czy wybaczyć? 07.03.08, 17:44
      Wiatam...to przykre ale brutalnie prawdziwe,wiesz sama miałam tez
      podejrzana sytuację i dlatego domyślam sie jak się czujesz(wściekła
      i cholernie zraniona)nie jest taki gość wart tego by z nim być,daj
      warunek albo terapia u psychologa albo odchodzisz...to ostatnia
      szansa na to by coś uratować dla dziecka!!! a takie życie w ciągłej
      niepewności...przekichane...
    • aminoe Re 10.03.08, 11:06
      Fiolek, po co Ty zadajesz pytanie na forum, jak i tak wiesz co
      zrobisz, bez względu na to, jakie będą odpowiedzi?
      Tkwisz w toksycznym związku, wmawiasz sobie rózne bzdury, byle
      usprawiedliwić swoje tkwienie w nim. Tłumaczysz to między innymi,
      dobrem dziecka. A każdy psycholog Ci powie, że nic nie jest lepsze
      dla dziecka od ZDROWEJ rodziny, nawet jesli by to oznaczało,
      separacje małżonków. Dziekuję bardzo za takie "dobro" dla dziecka ze
      sfrustrowaną, poranioną i pozbawianą zaufania do męża - matką (czemu
      się zupełnie nie dziwie) i z ojcem .....(cenzura). To nie jest żadne
      dobro, to jest tylko Twój strach przed byciem samą, bez męża. taka
      prawda. Weż się kobieto w garść i przestań się łudzić. Życzę
      powodzenia w mądrych wyborach!

      • fifi.only Re: Re 21.03.08, 19:36
        postaraj się nie wybaczyć, bo nie jest Ciebie wart i wiele razy
        zrobi to jeszcze raz
        • kasia.z.lublina Re: Re 24.03.08, 18:55
          Drogi Fiołku!
          Nie jest łatwą rzeczą przebaczyć...to wszystko baaaaaaaaaaardzo boli i gryzie
          się człowiek sam ze sobą, i boi że może stracić coś cennego i chce uciec, żeby
          już nie pamietać...
          Mój mąż zrobił mi skok w bok 1,5 roku temu....przypadkiem na to natrafiłam i jak
          go przydusiłam to mi sie przyznał do wszystkiego i obiecał,że więcej nie
          bedzie...napisał do tamtej ale ja ten list najpierw miałam przeczytać... zresztą
          bardzo mu zależało, żeby zostać z nami( mamy 2 małych dzieci)- postawiłam
          pewne warunki i się z tego wywiązał... zerwał wszystkie kontakty z osobami,
          które mi sięwydawały podejrzane itd...
          po wszystkich przez tydzień żyłam w amoku, przez kilka miesięcy ryczałąm...ale
          mój mąż wykazał,że moge mu ufać...jak ja olałam wszystko-to on dbał o mnie i o
          dzieciaki...
          trudno jest wybaczyć i wiem ,zę każdy człowiek jest inny, kazdy inaczej pewne
          rzeczy przyjmuje i odbiera...
          ja polecam po pierwsze- szczerą rozmowę- o tym jak się czujesz teraz, o tym jak
          sie czułąś wtedy i czego sie obawiasz...
          po drugie- raczej jednak wspólną wizytę w poradni
          po trzecie-DANIE MU SZANSY
          tym bardziej-że jak rozumiem- stało sięto kiedyś a Ty siętym gryziesz do
          nadal... trzeba to rozwiązać, bo szkoda zycia na ciągłe podejrzenia, ból i
          oskarżenia bez dowodów...
          Ja przynajmniej nie potrafiłabym żyć dalej z kimś, komu nie moge ufac, bo
          przecież wiara i zaufanie oraz przyjaźń i miłość tworza związek
          I nie na leży wierzyć tym, którzy twierdzą,że jak człowiek cos raz zrobił, to
          bedzie to powtarzał... zreszta sama to oceń - z perspektywy własnych doświadczeń...
          Pamiętaj tylko, że Oni sa z Marsa , wieć trzeba do nich mówić konkretnie ,
          prosto...trochę jak do dzieci
          Trzymam kciuki i życzę powodzenia;:)
    • taszita6 Re: Czy wybaczyć? 20.10.08, 13:39
      drogi Fiołku odpowiem Ci na to pytanie oczami dziecka z rozbitej rodziny .. może
      spojrzenie z tej perspektywy nakłoni Cię do innych wyborów.
      Moi rodzice rozwiedli się 14 lat temu... czas już zleciał niesamowicie mam 24
      lata a nadal na myśl o tacie potrafie rozpłakać się jak dziecko ... i często to
      robie mówiąc o nim. W nocy często się zrywam z płaczem bo ... śni mi się dom, w
      którym kiedyś mieszkaliśmy z tatą. Tak dużo w mojej głowie się poprzestawiało od
      tej pory ... to jest taki syndrom DDRR (dorosłe dzieci rozwiedzionych rodziców)
      jest tam jak pozbyć się żalu ... ja nie potrafie :(
      A teraz o rodzicach
      mama po rozwodzie miała kilka epizodów miłosnych w swoim życiu (miała 30 lat jak
      się rozeszli) teraz jest strasznie samotna tym bardziej, że teraz ja i mój brat
      układamy sobie życie i mama siedzi wieczorami sama z tv - to jest dopiero okropne :(
      kiedyś rozmawiałyśmy o tym rozwodzie powiedziała, że tata po pół roku separacji
      wrócił na kolanach z płaczem prosił o przebaczenie, że zmieni całe życie tylko,
      żeby pozwoliła mu wrócić ... ale to było za późno, mamy serce zrujnowane, dom
      sprzedany :( nie było do czego wracać. Mama mówi, że żałuje, że nie miała gdzie
      iść z nami, tzn. do swojej mamy czy gdzieś, żeby się wyprowadzić i otworzyć mu
      oczy ... jak życie bez nas będzie wyglądać - gdyby mu pokazała nie zmieniała
      wszystkie i nie sprzedawała to mogliby spróbować jeszcze raz.
      Proszę cię nie rujnuj wszystkiego tylko wyprowadź się na miesiąc albo coś niech
      zobaczy jak życie wyglądałoby bez was!
      A to, że boisz się samotności to nie jest nic złego ja też się jej boje, każdy
      się boi!! więc ratuj rodzinę !! Daj wam szanse na lepsze życie .....
      i napisz co postanowiłaś
Inne wątki na temat:
Pełna wersja