fiolek72
25.02.08, 01:06
Witam.Jestem w totalnym dołku!Nie wiem co mam robić?MOja historia
nie jest odosobnionym tematem.Jestem mężatką od przeszło 13 lat.Po 8
latach dowiedziałam sie ,że jestem posiadaczką"niezłego poroża".Ale
nie dowiedziałam sie tego od męza,tylko jego nałożnica wysłała mi
fotke(wiadomo jaka).Przepraszał,prosił o wybaczenie.Uczyniłam to i
ponownie zaufałam,ale oczywiście nie tak jak na pocżątku
związku.Niby wszystko było dobrze.Ale jak to zwą-kobieca intuicją-
wyczuwałam że znowu coś jest nie tak.I oczywiście sie nie
myliłam.Przeglądajac komputer zobaczyłam fotki z ich wycieczki.Jak
to zobaczyłam,wpadłam w taką złość,ze nie mogłam sie opanować.Na
pytanie me,powiedział krótko-spotkałem sie z nią tylko po to aby raz
na zawsze to skończyć!Hm,ciekawe tłumaczenie.Teraz jestem kłębkiem
nerwów,nie moge sie pozbierać,ciagle sie kłucimy i ja mu ciągle
wypominam to co mi zrobił,jak bardzo zranił!Jestem juz u kresu
sił,nie wiem co mam zrobic?Tym bardziej że mamy małe dziecko i nie
wiadomo jak bysmy ukrywali ONO wyczuwa i niekiedy słyszy to co
miedzy nami sie dzieje.Prosze o jakies porady?Czy zostać z nim czy
przeciąc ten wrzód i zakończyć ten rozdział życia?On cały czas mi
mowi,wręcz wykrzykuje,że jej nie ma i już,że chce być z nami.Pomocy!