martas29
27.02.08, 10:53
Podejrzewam męża o zdradę. Z tego powodu trochę rozkojarzona jestem,
moje IQ spadło i nie potrafię racjonalnie myśleć. Moje podejrzenia
opierają się na:
- koleżanka z pracy ( również mężatka ) poprosiła mąża o pomoc w
remoncie. Normalnie zajęłoby mu to jedno góra dwa popołudnia a
tymczasem dwa tygodnie tam jeżdził a bo to panele krzywe, listwy
trzeba przycinać a ściany taaakie twarde
- od tego remontu zaczął pracować na nocki (!) przez 6 lat pracy w
tej samej firmie, na tym samym stanowisku nie zaliczył Żadnej nocki
( bo też jego praca nijak da się wykonywać w nocy )a tu nagle nocne
dyżury co średnio 3 tyg
- w firmie zaczeli cyklicznie organizować comiesięczne szkolenia BHP
na których musi obowiązkowo być. Pracę kończy około godziny 15
zebrania są o 17 ale nie opłaca się wracać więc czeka.
Proszę podpowiedzcie na co jeszcze zwrócić uwagę.
Proszę nie pocieszać bo jak zdrada się potwierdzi to pojadę po nim
jak po burej s..e i to raczej on będzie potrzebował wsparcia