Zaufanie jest dla głupców!

27.03.08, 00:15
Zaczeło się jak w pięknej bajce...on czuły,opiekuńczy,wrażliwy(tak mi się
wówczas wydawało)robił plany na przyszłość.Bardzo szybko dałam sobie wmówić,że
jestem tą jedyną na którą czekał przez całe życie. Pisał czułe sms-y,zdobywał
mnie jak prawdziwy dżentelmen.Po roku znajomości wzieliśmy ślub.Gdy byłam w
6mc.ciąży zaczął mnie zdradzać z kol. z pracy.Zaciągał w bankach niesamowite
długi na cele mi nie znane.Sprzedał nasz jedyny wspólny dorobek-samochód a
kasę sobie przywłaszczył.Pieniądze z wesela również znikneły.Teraz twierdzi,że
że chce wszystko naprawić i być z nami.Ale ja mu już nie wierzę..zbyt wiele
razy mnie oszukał!Myślę,że ludzie się nie zmieniają(chyba że na gorsze)Co
sądzicie o mojej historii?czy ktoś przeżył większą podłość?czy można wybaczyć
komuś kto zawiódł w najważniejszym momencie życia(ciąża,narodziny pierwszego
dziecka?
    • modliszka24 Re: Zaufanie jest dla głupców! 27.03.08, 08:09
      Coś podobnego znam .Nie zmieni się .Będzie zawsze wracał na kolanach .Zawsze
      oszukiwał kłamał
      • olga.3 Re: Zaufanie jest dla głupców! 27.03.08, 19:22
        MOżesz go przyjąć ale ostatni raz. Jeśli nastony raz zdrada sie
        powturzy rozwiedz sie z nim i poszukaj sobuie kogo innego
    • superkunegunda Re: Zaufanie jest dla głupców! 27.03.08, 09:40
      Przeżyłam i do dzisiaj żałuję, że nie kopnęłam w dupę 10 lat temu :)
      • krispina Re: Zaufanie jest dla głupców! 27.03.08, 22:01
        więc dlaczego dałaś mu szansę? Czy my kobiety lubimy być upokarzane?a może
        wybaczamy bo boimy się samotności?
        • patysia00 Re: Zaufanie jest dla głupców! 27.03.08, 22:10
          moja historia zaczęła się 5 lat temu tak jak Twoja... tylko moja
          dalej trwa, a Twoja się skończyła dramatem (można to chyba tak
          nazwać prawda?). Ja swojemu ufam, bo wiem że nigdy tak nie postąpi
          (jesteśmy 5 lat razem ale nie mamy jeszcze ślubu). Znam go na wylot
          i potrafię przewidzieć każdą reakcję - niczym już mnie zaskoczyć nie
          może (chyba że kwiatami). Dlatego nie mów, że zaufanie jest dla
          głupców, bo to nie prawda! Trzeba tylko dobrze trafic! :)

          Moje zdanie jest takie, jeżeli teraz mu przebaczysz, zrobi to
          jeszcze raz, później przeprosi - Ty go przyjmiesz. A później
          historia się powtórzy znowu. Zdradę można wybaczyć, owszem, ale
          jeden "wyskok", a nie zdradY trwające pewnien czas. A co zrobisz
          kiedyś, jak mu wybaczsz, a on zadłuży mieszkanie, nabierze kredytów
          i komornik zapuka do Twoich drzwi? A co jeśli kiedyś postanowi
          zamieszkać w waszym mieszkaniu z kochanką? Też mu wybaczysz, jak
          wyrzuci Cię z domu? Dlaczego masz się starać i martwić jak spłacić
          długi, których narobił on? A gdzie są pieniądze? Może wydał je z
          tamtą?
          • krispina Re: Zaufanie jest dla głupców! 27.03.08, 22:33
            ....bo wiem że nigdy tak nie postąpi.Oj,dziewczyno,nie mów słowa"nigdy"bo ono
            jest magiczne i przyciąga nieszczęścia.Niczego nie możesz być pewna do końca na
            100%. Ja właśnie ufałam bezgranicznie.Przez 2 lata nie przejrzałam jego
            telefonu,nie szperałam po kieszeniach,nie przeglądałam dokumentów,nie
            sprawdzałam jak pracuje ani ile zarabia.Bardzo się rozczarowałam bo byłam pewna
            że On nie potrafiłby zdradzić.Patrzył słodko w oczy i mówił:"brzydziłbym się
            sobą gdybym Cię zdradził...jesteś dla mnie najważniejsza...nie umiem kłamać...i
            takie tam.A jednak kłamał jak z nut i zdradzał.
            • patysia00 Re: Zaufanie jest dla głupców! 29.03.08, 12:57
              No widzisz... tak Cie kochał, że Cię zdradzał i oszukiwał! Ja nie
              muszę sprawdzać jego telefonu bo sam mi mówi kto do niego dzwonił,
              od kogo dostał smsa... ile zarabia mówi mi każdego ostatniego dnia
              miesiąca bo wtedy ma wypłatę. Ja wiem czego mogę się po nim
              spodziewać, bo przez 5 lat NIC się nie wydarzyło! Nie potrafisz
              uwierzyć w to, że facet może być wierny, uczciwy, kochający i
              szczery? Masz pecha! Trafiłaś nie na takiego co trzeba! I nie pisz
              ze zaufanie jest dla głupców! Bo głupcami są Ci, którzy po jednej
              porażce właśnie tak piszą jak Ty! I co? mam może uwierzyć, że już
              żadnemu facetowi nie zaufasz? Jasne!!
              • krispina Re: Zaufanie jest dla głupców! 03.04.08, 23:04
                Cieszę się Twoim (waszym)szczęściem...i tym optymizmem którego mi teraz brak.
                Wiesz...nie zastanawiałam się nad tym czy kiedyś jeszcze komuś zaufam bo nie
                wiem czy spotkam takiego człowieka godnego zaufania. Puki co będę ostrożna.Masz
                rację może jestem głupia,naiwna.
                Tobie życzę,żebyś nigdy nie zwątpiła w faceta którego kochasz.
    • evulinek Re: Zaufanie jest dla głupców! 27.03.08, 22:46
      Dla mnie bylby juz przegrany.
    • yola_l Re: Zaufanie jest dla głupców! 28.03.08, 23:50
      bylam w podobnej sytuacji, kilkanascie lat temu............ faceci sie nie zmieniaja........... daj sobie spokoj, nie marnuj zycia, masz tylko jedno
      • krispina Re: Zaufanie jest dla głupców! 03.04.08, 22:57
        Hej!Jeśli mogę wiedzieć to co z tym zrobiłaś? zostawiłaś czy zostałaś z Nim?
    • alunia78 Re: Zaufanie jest dla głupców! 29.03.08, 19:40
      masz racje tacy nie zmieniają się nigdy więc jak mówi powiedzenie nie wchodzi
      się drugi raz do tej samej rzeki
      • espoir_2 Re: Zaufanie jest dla głupców! 30.03.08, 20:20
        Moze chce wrocic bo nie ma innego wyjscia ? Moze popadł w
        dlugi/zachorowal/stracil prace ? Wtedy kochanki okazują sie malo
        pomocne i trzeba leciec z podkulonym ogonem do zony ... Obrzydliwe!
        Moim zdaniem.
        • ferro2 Re: Zaufanie jest dla głupców! 30.03.08, 20:21
          espoir_2 napisała:

          > Moze chce wrocic bo nie ma innego wyjscia ? Moze popadł w
          > dlugi/zachorowal/stracil prace ? Wtedy kochanki okazują sie malo
          > pomocne i trzeba leciec z podkulonym ogonem do zony ...
          Obrzydliwe!
          > Moim zdaniem.

          ale prawdziwe!! sporo panow zostawia sobie na pozniej furtke:((((
      • krispina Re: Zaufanie jest dla głupców! 03.04.08, 23:06
        Czy też znasz to z doświadczenia?
Pełna wersja