Fecet i GRY!!

27.03.08, 18:13
Czy Wasi faceci grają w gry komputerowe?Chodzi mi o factów w
przedziale wiekowym od 22 do ok. 30 roku życia.
Moj chłopak non-stop gra w gry.Są to zazwyczaj jakies
strzelaniny,albo wojenne itp.Rozumiem,że ktos ma pasje i lubi sobie
czasem pograc w ulubioną grę.Ale wydaje mi się,że on przesadza.
W ciągu dnia woli grać z kumplami niż zadzwonić do mnie.A jak juz
zadzwoni-to byle szybko,bo on musi wracac do gry,bo kumple
czekają.Tak sie dzieje,jak sie nie widzimy.Jak spotykamy się-to jest
fajnie,ale ostatnio dosyc czesto zaczyna grac tez przy mnie.Wyciąga
swoje psp (podręczną konsolkę do gier)i tak godzinke potrafi na tym
grać.Juz kilka razy zarzucalam mu fakt,że woli gry niż mnie-
oczywiscie zaprzeczal i robil wszytko żeby mi udowodnic,że sie myle.
No może i jestem na 1 miejscu w jego sercu,ale czemu az tak wazne są
gry???Zaznaczam,że to nie jest odosobniony przykład,bo jego kuple w
wieku ponad 20 lat tez graja.
    • ewilek2 Re: Fecet i GRY!! 30.03.08, 23:42
      można się uzależnić nie tylko od alkoholu, papierosów czy narkotyków. Od
      komputera np. od gier - również.
      Mam kumpla który przez to stracił pracę i rodzinę. Teraz nie ma już nic poza
      kompem. Jak mu padnie to pewnie zeświruje, bo nie posiada kasy na nowy.
    • modliszka24 Re: Fecet i GRY!! 31.03.08, 09:22
      To jest uzależnienie ,tak jak do alkoholu czy papierosów
      • agiee1988 Re: Fecet i GRY!! 31.03.08, 23:12
        nie moj naszczescie nie gra, za to sie uzaleznil od kumpli z podworka. jak sie z
        nim nie widze, nie ma obowiazkow jak praca, dom itd (prawie codziennie sie z nim
        widze, tyle ze ja moge byc zajeta w danym czasie, albo nasze spotkanie skonczy
        sie wczesniej, a dzien nie;P) to on na podworko do kumpla albo kumpli.

        radze porozmawiac chlopakiem, bo to nie jest juz normalne.
        • agiee1988 ps 31.03.08, 23:14
          i moj zawsze wsrod nich, jak i oni - maja piwko. nie wazne codziennie to
          spotkanie czy co 2, czy 3 dzien - piwko, dwa albo 3.
    • aniorek Re: Fecet i GRY!! 01.04.08, 10:44
      Widac gry sa dla niego ciekawsze od Ciebie. Brzmi brutalnie, ale jak inaczej to wytlumaczyc? Macie zawsze mnostwo wspolnych tematow? Dzielicie swoje pasje? Moze zainteresuj sie graniem, zobacz, czy Cie to wciagnie. Nie zeby zaraz calymi dniami, ale od czasu do czasu. Facet ewidentnie sie od Ciebie izoluje i warto sie dowiedziec, dlaczego tak sie dzieje, bo mozna przeciez i grac i byc w fajnym zwiazku. Moj jest na to przykladem. Rowniez sporo gra, ale ja podzielam te pasje. Nawet, gdybym nie podzielala, zajelabym sie w tym czasie swoimi zainteresowaniami.
      Na poczatku naprawde bardzo duzo gral, bo nie mogl sie nacieszyc nowym kompem, ale odczekalam chwile i teraz wszystko sie zbalansowalo. Gdyby gral za duzo, daloby mi to do myslenia, ze cos jest w zwiazku nie tak.

      Gry typu strzelanina to rozrywka raczej dla troche mlodszych panow. ;) Taki sposob na rozladowanie napiecia. Starsi graja w strategiczne, ktore wymagaja myslenia. Dlatego sa takie atrakcyjne i pochlaniaja sporo czasu, panowie lubia poszukiwac rozwiazan i planowac kolejne ruchy. Nie ma w tym nic zlego, choc niektorym dziewczynom sie wydaje, ze to nic ciekawego.
      • szanelka5 Re: Fecet i GRY!! 05.04.08, 22:23
        Aniorek-no tak do końca nie jest jak mowisz.
        On sie nie izoluje ode mnie.Poprostu gry to jego psaja.A denerwuje
        się faktem jak on czasem przesadza w graniu.Czasem jest tak,że gramy
        razem,ale nie zawsze.Bo nie da rady,żebym grała np. w grę :god of
        war.
        A co do wspolnej pasji-to oprocz gier mamy ich kilka.
        Najbardziej wnerwia mnie poprostu jak chce z nim gadac przez telefon
        a on mowi,że gra.
        Widocznie musze swoje odczekać.I tak już od tamtego momentu,co bylam
        zła i tu pisałam jest lepiej,wiec mysle,że bedzie oki.

    • arienka1 Re: Fecet i GRY!! 08.04.08, 17:24
      Ja mam to samo. On pracuje, ja studiuje, mieszkamy w innym mieście więc widzimy
      się tylko w weekendy. Jak on przychodzi z pracy to dzwoni na skypie. Ale w sumie
      nie wiem po co, bo nie rozmawiamy tylko słyszę jak on gra... Głównie gra w
      strategiczne i RPG. Ja też gram czasem ale przynajmniej się zainteresuję jak mu
      minął dzień, jak było w pracy, a on nic-tylko się przywita ale nie rozmawia i
      nic się nie zapyta. A często jest tak że jak się coś chce zapytać to mówi żebym
      sie zapytała jak skończy. To po co dzwoni na tym skypie?? Dziś się już wkurzyłam
      i się rozłączyłam-ma zadzwonić jak skończy, a on na to że ok ale nie wie kiedy
      skończy. Wkurza mnie to że dzwoni i nic nie mówi tylko słyszę jak gra :( A jak
      mu chcę powiedzieć że mi się to nie podoba to się wkurza i jest kłótnia -to nie
      jest normalne ;(
      • szanelka5 Re: Fecet i GRY!! 08.04.08, 19:36
        Eh,może grają w tą samą grę.Tez strategiczna i tworzą jakis zespół i
        walczą z wrogiem. Dla mnie czasem to jest śmieszne.Dorosly facet,a w
        gry sie bawi.Może i to nie są gry dla dzieci,ale bez przesady.
        Ale czasem też zamist wysmiewania jestem na niego zła. Bo też mi tak
        mowi,że jak skonczy,to zadzwoni.A czasem,to tak długo trwa...I
        zawsze mu mówie: Ty i Twoi kumple zachowujecie się jakbyscie grali o
        złote gacie,na to on się smieje i mowi,że to poważna sprawa taka gra-
        bo kazdy chce być najlepszy i trzeba się przed kumplami pokazać,że
        sie jest dobrym.
        Na szczęscie jak jestesmy razem to nie gra na kompie.Czasem gra na
        psp,ale wtedy czasem mi godzinę potrafi tłumaczyć jakąs gre-że niby
        mnie w cos wkręca i mam grac z nim.Czasem i pogram,ale bez
        przesady,az taki maniak nie jestem,żeby godzinami grac.
        • arienka1 Re: Fecet i GRY!! 08.04.08, 20:07
          Tak, mój to nieraz jeszcze się umawia z kolegami w to granie i razem grają-tzn
          nie u niego w domu ale jako postacie w grze. Ja go dziś wzięłam na przetrzymanie
          aż w końcu zadzwoni. Zadzwonił i nawet porozmawialiśmy mimo że nadal grał :P On
          to jest taki że dopóki ja się odzywam to nie widzi tego że źle robi, ja po
          prostu się wyłączam i mam to gdzieś. Wtedy dochodzi do niego że się nie odzywam
          i coś jest nie tak. Może spróbuj się nie odzywać, nie dzwonić, nawet cały dzień,
          olewać po prostu a jak zadzwoni żeby tylko Ci powiedzieć że gra -to mówić że po
          co w takim razie dzwoni... Ja dziś tak powiedziałam i w końcu
          poskutkowało-porozmawialiśmy pomimo że nie skończył grać :) Całe szczęście też
          jak jesteśmy razem to nie gra, do tego to jeszcze nie doszło. Ale myślę że w
          końcu wyrosną z tego-choć mój ma 27 i kumpli w tym samym wieku i wszyscy tacy
          maniacy ;) W każdym bądź razie czasami to bym mu te wszystkie gry wykasowała z
          kompa i byłby spokój.
          • szanelka5 Re: Fecet i GRY!! 10.04.08, 13:30
            Kurcze, Twoj ma 27 i jeszcze nie wyrosł z gier :( eh,to moj ma 23 i
            myslalam,że juz niedlugo z tym skonczy.Ale może przed 30 to mija;)
            Bądz co bądz,jak narazie jest wszytko ok.
            Kiedys mi tłumaczyl męskie zamilowanie do gier.Mowi,że :"my faceci
            mamy inny Świat,i wy kobiety macie inny.Jak wy się rozglądacie za
            ciuchami i kosmetykami,to my np. za grami".
            No cóż...poki wszytko jest ok-to jakis wielkich wyrzutow mu robić
            nie będe,ale jak będzie za duzo gral-to zrobie tak,że nie będe sie
            odzywać-w sumie to dziala-pojawia się lekka panika z jego
            strony,wiec mu zależy;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja