wya18
29.03.08, 12:28
dowiedzialam sie wczoraj ze moj "byly"zrezygnowal dla swojej
nowej dziewczyny z pracy,wczesniej jezdzil tirem nie bylo go
prawie w domu i jak z nim rozmawialam jak jeszcze bylismy
razem zeby pomyslal o zmianie pracy powiedzialz e w zadnym
wypadku.A teraz dla nowej milosci robi sie wszystko.teraz
mozna w domu posiedziec.czy ja kiedys wyzdrowieje?