Czy ja jestem normalny?

02.04.08, 01:00
Mówi się że mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus, ale...

Jestem niepoprawnymm romantykiem, lubię spacery, kolacje przy świecach, przysłowiowe obsypywanie ukochanej kwiatami, pisanie dla Niej wierszy i listów miłosnych, lubię dzieci i chciałbym kiedyś zajmować się swoimi, pomagać żonie przy sprzątaniu i gotowaniu, chodzić z Nią na zakupy i oglądać romantyczne komedie zamiast sportu (no może za wyjątkiem meczy naszej reprezentacji), wolę pójść z Nią do teatru czy kina niż spotkać się z kolegami, jeśli chodzi o sex - przede wszystkim liczy się dla mnie to, żeby było Jej dobrze, po wszystkim wolę z nią porozmawiać, poprzytulać niż od razu zasypiać, nie palę a co gorsza nie lubię wódki!

Hehe... Ktoś się pomylił w oprogramowaniu czy jak?!
    • eastern-strix Re: Czy ja jestem normalny? 02.04.08, 03:42
      prima aprilis?

      a moze dominatrix 24/7 ? ;)

      szczerze to zartuje ;)
    • fiolek72 Re: Czy ja jestem normalny? 02.04.08, 08:46
      Jak dla mnie jesteś po stokroć normalny!Jak by było wiecej
      facetow,na tym świecie,jak Ty,to zapewne byłoby mniej problemow i
      zła.Mysle że Twa pani przekona sie do tego że jesteś dla Niej i
      okazujesz jej to co takie oczywiste miłość.A że okazujesz to w taki
      a nie inny sposób to jest barzo miłe.Powodzenia
    • modliszka24 Re: Czy ja jestem normalny? 02.04.08, 08:57
      Kochanie jestem Twoja ,takiego mi -trza-!! Romantyka
    • alunia78 Re: Czy ja jestem normalny? 02.04.08, 19:15
      ciekawe po jakim czasie ci się odmieni a wtedy pokarzesz swoje prawdziwe ja
      • dexter_24 Re: Czy ja jestem normalny? 02.04.08, 19:23
        Nie sądzę żeby mi się odmieniło, aby tylko żadne z nas nie wpadło w monotonię typu praca-dom, czasem trzeba zrobić wspólnie coś nietypowego, a ewentualnych problemów nie rozładowywać na bliskiej osobie to powinno by dobrze...

        Szkoda tylko że moja ukochana nie jest akurat romantyczką i czasami czuję że ma już dosyć takiego zachowania, ale przecież się nie zmienię...
        • krispina Re: Czy ja jestem normalny? 03.04.08, 23:16
          Zartujesz sobie prawda? Wiesz,że kobiety na to lecą i dlatego nas karmisz tymi
          tekstami.Tacy faceci nie istnieją!Na pewno jest jakieś drugie dno...Jesteś na
          pewno nie prawdziwy w tych słowach inaczej pod Twoim domem ustawiałyby się
          kolejki..wszystkie by waliły drzwiami i oknami.Byłbyś rozszarpywany przez nas
          kobiety!
          • dexter_24 Re: Czy ja jestem normalny? 04.04.08, 00:36
            Krispi, żeby tak było to one musiałyby chcieć mnie poznać od środka, a że dość długo byłem nieśmiały to kolejek nie widziałem :-)

            Teraz mi się ułożyło, dziewczyna jest super, ale odrobina romantyzmu by jej nie zaszkodziła... Albo ja muszę trochę przystopowac i znaleźć złoty środek:-)

    • ocochodzi28 Re: Czy ja jestem normalny? 04.04.08, 11:46
      daxter przyznam że trochę mnie zemdliło od tej słodyczy. pamiętaj
      kobiety lubią to wszystko co robisz, ale nie cały czas, lubią to
      jako urozmaicenie.
      uważaj, możesz przedobrzyć
    • superkunegunda Re: Czy ja jestem normalny? 04.04.08, 13:57
      wow jesteś super fajny, tylko żeby ci tak zostało też po ślubie :)
    • trust2no1 Re: Czy ja jestem normalny? 04.04.08, 14:18
      Spoko. Jesteś całkowicie normalny. Tak normalny, że aż
      nierzeczywisty.
      Ale ja cię rozumiem. Mamy ze sobą coś wspólnego: ja też nie palę.
      • ilenia75 Re: Czy ja jestem normalny? 04.04.08, 22:01
        Badz spokojny bo jestes normalnym,zwyczajnym...ksieciem z bajki.
        • alajna85 Re: Czy ja jestem normalny? 05.04.08, 22:57
          Dziewczyny, jak czytam większość tych komentarzy, to zastanawiam się, jakich
          facetów Wy spotykacie. Mój narzeczony jest takim właśnie typem faceta, może poza
          tym, że nie jest nieśmiały. Zapewniam Was, że tacy istnieją, nie zamęczają
          dziewczyny "tym swoich" romantyzmem i nie są tacy tylko przez pierwsze pół
          roku, by potem pokazać swoją "prawdziwą naturę". Tacy po prostu są. I nie
          uważam, że jest to jakiś ewenement, znam innych takich mężczyzn. Może czasem
          wina leży w kobiecie? Może przy niektórych chce im się starać, a przy innych
          nie? Może przed niektórymi czują, że powinni schować swoją romantyczną naturę?
          Np. przed takimi, które chcą, żeby ich facet był siłaczem, macho, nieco nawet
          brutalnym, a przy tym delikatnym, spokojnym domatorem, gotowym na poświęcenie
          dla swej wybranki. Może my, kobiety, wpędzamy mężczyzn w swoistą schizofrenię..?
          • tara34 Re: Czy ja jestem normalny? 10.04.08, 14:32
            miałam kiedyś kogoś takiego ,byłam młoda głupia dlatego czułam,że
            mnie męczy tą dobrocią ,czułoscią ,delikatnością troską w każdej
            sytuacji........czułam się kochana i
            rozpieszczana...............odeszłam ....mam twardziela , człowieka
            z żelaza ,nigdy nie okazującego uczuć ,nie wiem co to troska ,miłość
            etc.i ..............Boże jak ja tęsknię za tym
            ciepłem,nadopiekuńczością.....................nie wątpię ,że mąż
            mnie kocha jA jego tez ale.................czegoś brakuje
            więc moj drogi jestes normalny jednak nie przesadż bo moze to kogos
            zmęczyć w sumie rzeczy kobieta potrzebuje silnego ramienia
            wypośrodkuj sobie wszystko .............powodzenia
    • karolina.chonly Re: Czy ja jestem normalny? 10.04.08, 15:29
      Kolego, to, ze nie pijesz wodki i nie palisz, to akurat bardzo
      dobrze. Dobrze tez, ze jestes romyntyczna, ale tak jak poprzedniczki
      pisaly - uwaga, zeby nie przedobrzyc.
      Ja lubie tez romantyczna kolacje, otrzymac kwiaty itp, ale w
      umiarze!! To w koncu moze zmeczyc i zrobic sie nudne!! To ma byc
      urozmaicenie czy jakas niespodzianka!!
      • karolina.chonly Re: Czy ja jestem normalny? 10.04.08, 15:34
        PS. Wiesz, moze lepiej zamiast 350 bukietu kwiatow czy drogiej
        kolacji zrobic cos rzadziej, ale duzo ciekawszego - np. odkladac te
        pieniazki na jakis wypad na weekend. Na pewno sprawi to ukochanej
        100x wieksza radosc i bedzie duza niespodzianka.
    • aneta-67 Re: Czy ja jestem normalny? 10.04.08, 16:21
      dexter-z tobą jest wszystko OK.Mam męża podobnego do ciebie i jest
      nam cudownie.
    • lacossta Re: Czy ja jestem normalny? 12.04.08, 13:29
      normalny to Ty nie jesteś, bo...Ty jesteś IDEAŁEM, o którym każda kobieta marzy :)
    • tylkodlaniej Re: Czy ja jestem normalny? 13.04.08, 15:35
      Myśle, że jak taki jesteś to możesz podobać się kobietom, ale na krótko. Kobiety
      szukają oparcia w facecie i musisz być facetem. Jak będziesz cały czas
      romantyczny to szybko jej się znudzisz. Muisz być "facetem" w pełni znaczeniu
      tego słowa. Kobiety marzą o czym innym, a czego innego chcą w życiu. Założyłbym
      się, że większość jest w związku nie z takimi typami jak Ty. One nie szukają
      romnatyka/marzyciela, który ciągle będzie rozpieszczał swoją ksieżniczkę. Muisz
      być realistą, lepiej pewne rzeczy wypośrodkować i przystopwać. Teraz nasunął mi
      się cyctat Prusa, aż żal go nie zacytować i ma chyba ponadczasowe znaczenie :)
      "Romantycy muszą zginąć...Dzisiejszy świat nie dla nich..."
    • bezradna_pl Re: Czy ja jestem normalny? 13.04.08, 19:36
      Jestes normalny :) wiele dziewczyn marzy o takich facetach.. pozdrawiam
    • ladyeve Re: Czy ja jestem normalny? 01.07.08, 21:02
      Współczuje ci zrób coś wreszcie dla siebie. Wygląda na to, że siebie przesuwasz
      na drugi plan. Masz chyba niskie poczucie własnej wartości.
      • gosiaa90 Re: Czy ja jestem normalny? 02.07.08, 08:11
        Sorry facet ale gdyby mój był takie ciepłe kluchy jak Ty to bym go pogoniła po
        tygodniu. Facet ma być facetem twardym męskim a od dbania o romantyzm jest
        kobieta. Jak facet przejmuje role kobiety to moze sam powinien sobie męża poszukać
        • natalia-m1 Re: Czy ja jestem normalny? 24.09.08, 15:41
          Musze sie z tym zgodzić.Ma takie cieple kluchy w domu i juz mam tego
          szczerze dosyc..Nawet w lozku jakos nie tak..malo po męsku...
    • pinnky Re: Czy ja jestem normalny? 04.07.08, 21:33
      a zostaniesz moim facetem? ;) hehe myślę, że niejedna marzy o takim
      romantyku :) i obyś się nie zmieniał!
    • aga7890 Re: Czy ja jestem normalny? 13.07.08, 19:33
      Moja koleżanka ma takiego faceta tzn męża i Bogu za to dziękuje .Ma
      inne problemy ale w tej kwestii jej się powiodło .Mi niestety nie .
      Zazdroszczę twojej partnerce.
    • joannna_easy Re: Czy ja jestem normalny? 19.07.08, 09:54
      Jesteś suppppppper!!!! Ty, ale to prawda?
      • penk_tynk Re: Czy ja jestem normalny? 05.10.08, 00:36
        no i oczywiscie nie pierdzisz glosno tylko cisniesz po cichcu w
        ubikacji, nie bekasz tylko polykasz bekniecia, pierzesz recznie
        skarpetki przy wieczornym myciu zebow, chodzisz w szlafroku i w
        pantoflach PANTOFLARZU!!!
        • marian_na77 Re: Czy ja jestem normalny? 06.10.08, 13:45
          Jestem szczęśliwą posiadaczką takiego modelu ;-)On książe jak któraś
          z dziewczat napisała,a ja zaś księżniczka ;-)))Mamy swoje królestwo
          i jest świetnie.
          • jamajczyk24 Re: Czy ja jestem normalny? 08.10.08, 22:02
            dexter24 ja jestem podobny do ciebie tzn mam chyba podobny charakter do ciebie i
            do chodzę do wniosku niestety że jesteśmy wymarłym gatunkiem na którego niema
            brzydko mówiąc zapotrzebowania, lub inaczej myśląc jesteśmy inni=nie normalni.
            Jestem ciekaw czy ty też tak masz że jesteś bardzo miły wobec kobiety a ona w
            tym momencie myśli co on to kombinuje co on ode mnie chce????
    • mariciadwa Re: Czy ja jestem normalny? 10.10.08, 14:36
      tacy mężczyxni moga pociagac kobiety, ale chyba do jakiegos momentu. bo potem
      chce się takiego prawdziwego faceta, nie?
    • jano0244 Re: Czy ja jestem normalny? 10.10.08, 15:39
      Odkąd pamiętam, zawsze starałem się traktować dziewczyny, później
      kobiety z odpowiednim dla niej szacunkiem. I tak też od 20 lat
      staram się traktować swoją żonę. Nie uważam się za ideała, ale
      zawsze staram/starałem się być dla niej takim, jakiego zdaje się
      potrzebować. Nauczyłem się odbierać od niej sygnały, czego aktualnie
      oczekuje lub potrzebuje. I z jej poświęcenia dla mnie wiem, że
      odbieram je poprawnie. Miło po 20 latach mieć przekonanie, że
      wybrało się odpowiednią kobietę i być pewnien, że ona myśli tak
      samo. Ale zdaję sobie sprawę, że my po prostu mieliśmy szczęście, że
      nie każda para je ma. A problemy... Być muszą, ale we dwoje
      rozwiązuje się je duuuużo lepiej. Nie mówię, że jeśli ludzie łączą
      się jako nastolatki, nie mają szans na sukces. Wydaje mi się jednak,
      że większe szanse mają dwudziestolatkowie (jak my kiedyś).
    • czerwonymuchomor Re: Czy ja jestem normalny? 10.10.08, 19:43
      wypisz-wymaluj-mój mąż;D
    • kasiunczyk15 Re: Czy ja jestem normalny? 15.11.08, 22:26
      ja takiego szukamxD
      jesteś inny, bo takich facetów jest bardzo mało
      ale niektóre(większość) dziewczyn woli romantyków:]

      ale z tymi wierszami to lekko przegiołeśxp
Inne wątki na temat:
Pełna wersja