Trafiłam na najgorszy typ faceta.

04.04.08, 20:22
Ten typ to facet przez którego cierpi się ale tak naprawdę nie bardzo wiadomo
co mu zarzucić.
dziś zdecydowałam się zerwać z tą pijawką emocjonalną jakikolwiek kontakt.
oto jak się zachowuje taki podstępny kameleon:
Od razu zaznacza że w rachubę wchodzi tylko przyjaźn, po czym bezlitośnie i po
chamsku z wami flirtuje, mówiąz o seksie i całowaniu, i takie tam, a jak co to
zdziwione oczka, no że co, że co , normalne sprawy przecież.
Przesyła buziaczki i kwiatki wirtulane, smsowe i mailowe, ale na każdą
propozycję spotkania reaguje alergicznie, albo nie ma czasu albo się po prostu
nie odzywa!
Mówi "podobasz mi się o pociągasz mnei jako kobieta", po czym na drugi dzien
stwierdza że nigdy nie da się już uwieść żadnej kobiecie...
Jak w końcu ma się tego dość i człowiek przestaje się odzywać, owa pijawica
smęci smutne testy typu: już mnie nie kochasz..? albo wysyła puste smsy.
Nimam się z kimś takim nawet ochoty przyjaźnić.
Mówię adieu.
    • mimozynka Re: Trafiłam na najgorszy typ faceta. 05.04.08, 12:46
      Najwyraźniej gra na twoich emocjach ,nie źle sie przy tym bawiąc .
    • alunia78 Re: Trafiłam na najgorszy typ faceta. 05.04.08, 16:55
      on sie bawi tobą to nie bądź stratna baw się jego uczuciami bardziej intensywnie
      aż zrozumie
    • happysaad Re: Trafiłam na najgorszy typ faceta. 06.04.08, 17:59
      I bardzo dobrze zrobiłaś, że zostawiłaś tą ''pijawkę''. Sprawdzał jak daleko może się posunąć. Zgrywał raz, słodkiego, raz jeszcze innego i mu się za to dostało.
      Nie martw się. ''Tego kwiata (chwastu) jest pół świata'' ;)
    • hobbitfrodo Re: Trafiłam na najgorszy typ faceta. 06.04.08, 19:19
      uh znam ja takich typów, mój były wciąż ma takie zagrywki, na szczęście już mi
      on przeszedł...
      • roza-551 Re: Trafiłam na najgorszy typ faceta. 06.04.08, 23:14
        nie badz naiwna i nie trac ani pieniedzy, ani czasu na blaznow
        • krispina Re: Trafiłam na najgorszy typ faceta. 17.04.08, 01:03
          Oj,jakie mi to znane...
    • justek29 Re: Trafiłam na najgorszy typ faceta. 20.04.08, 17:11
      Uwolnij się jak najszybciej możesz...najgorsze to czekać, że może się coś zmieni
      na lepsze, nie licz na nic z jego strony taki typ, miałam z takim styczność....
      niestety!!
      • czerwone_wytrawne Re: Trafiłam na najgorszy typ faceta. 21.04.08, 10:21
        O, to widze, że wielu takich po świecie chodzi. Ja trafiłam na
        takiego typa w Krakowie. 3 lata się z nim męczyłam, jak widać moja
        ciemna strona pragnie masochizmu. Uwolnilam sie od gada, ale kiedy
        pomyślę, na jakie gierki się zgadzałam, to zwyczajnie mi wstyd za
        moją - nie ma się co oszukiwać - głupotę. Gratuluje, że ty kopnęłaś
        go wcześniej!
    • justa-j Re: Trafiłam na najgorszy typ faceta. 23.04.08, 22:58
      jeszcze powiedz mize ma na imie tomek....
      nawet ta sama tresc smsa...
      i wiele kobiet traktuje identycznie...
      • konwalia9 Re: Trafiłam na najgorszy typ faceta. 24.04.08, 23:29
        a ma więcej niż 17 lat?
        • konk-ret Re: Trafiłam na najgorszy typ faceta. 26.04.08, 17:30
          Być może to, co napiszę Was nie zaskoczy, ale dowodzi tego, jacy dwulicowi i
          wredni potrafią być niektórzy.

          Miałam taką przygodę z "kolegą", który ni stąd, ni zowąd przez smsy i maile
          przesyłał mi miłe słowa, komplementy, uściski, buziaki oraz wyznania, jakich
          koleżankom się nie wysyła. Był wówczas na emigracji. Po kilku(nastu) latach oraz
          kilku miesiącach pisania smsów i maili spotkaliśmy się - było bardzo miło (róże,
          spacerek - prawie randka). Teraz po kilku miesiącach zawracania mi głowy -
          stwierdził (napisał - brakło mu odwagi, żeby mi to powiedzieć w twarz), że jest
          w szczęśliwym związku i raczej nie spotkamy się już, chociaż miło mu będzie ze
          mną korespondować. Odpisałam mu i poprosiłam o rozmowę w cztery oczy, bo lubię
          jasne sytuacje. Poza tym chciałam usłyszeć kilka słów wyjaśnienia tego, dlaczego
          tak się zachował.
          Wykazał całkowity brak szacunku. Nie mogę uwierzyć, że pierwszy zaczął pisać
          śmiałe smsy, maile, wyciągał ode mnie różne rzeczy, pozwalał mi na to, żebym się
          powoli w to wszystko angażowała i coraz bardziej otwierała przed nim.
          Wiedział, że nie miałam nigdy nikogo w życiu..., że jestem chora... Wszystko to
          wiedział, a jednak zabawił się moim kosztem. Nie potrafię sobie z tym poradzić.
          Chciałabym móc mu to powiedzieć. O takich sprawach raczej się nie pisze...
          ;(
    • pinnky Re: Trafiłam na najgorszy typ faceta. 05.05.08, 12:30
      ah trafiłam na podobny typ faceta. I z malymi przerwami ze 3 lata
      tak mi w glowie krecil, az raz postanowilam sie ogarnac i potem
      wszystko co do mnie pisal czy mowil traktowalam jak zarty, no a on
      dalej zgrywal playera... Byly jego urodziny, wdalismy sie w
      przelotny romans ze tak to nazwe... ale skoro on sie bawil to ja tez
      to traktowalam jako zabawe. Po czym okazalo sie ze jemu cos sie
      odmienilo i on tak na powaznie. Ale dla nas bylo juz za pozno...
      Przynajmniej wedlug mnie. Teraz od paru tygodni jest obrazony i
      jestesmy tylko na "czesc". Ale nie mam wyrzutow sumienia, bo sam sie
      tak zalatwil ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja