moloko27
12.04.08, 23:05
W piatek w pracy spotkalo mnie takie cos:kiedy przechodzilam kolo
wyjatkowo zle nastawionej i do mnie paniX ,ta pani nazwijmy ja
X ,chwycila mnie za reke,wbijajac mocno palce w moje przedramie i
potrzasajac przy tym powiedziala bardzo niegrzecznie: ze mam kolo
niej nie przechodzic
bo....draznia ja moje perfumy(!)zonk! to byl 1 raz kiedy polozyla na
mnie swoje"rece"uzyla przemocy w stosunku do mnie!wczesniej tez byly
roznego rodzaju "incydenty"z nia ale teraz odwazyla sie mnie dotknac!
co mam robic?czy wy nazwalibyscie to "atakiem,napascia fizyczna"?jak
mnie juz puscila to mialam czerwone slady na przedramieniu(zrobilam
foto komorka)!