Co czujecie: u ginekologa?

14.04.08, 14:59
Drogie Panie! Zwracam się do Was z dość nietypowym pytaniem :-)
Co czujecie podczas badania ginekologicznego? Chodzi mi o to, czy czujecie jakąś przyjemność, podniecenie, kiedy np. po kilku latach bycia z tym samym mężczyzną nagle ogląda Was i dotyka obcy (może nawet i przystojny) facet. Lekarz to lekarz, ale popęd popędem :-)
    • poecia1 Re: Co czujecie: u ginekologa? 14.04.08, 16:12
      Potworny wstyd i niesamowite zażenowanie. Żałuje wtedy po prostu
      wszystkiego ( ze mam faceta, ze seks uprawiam, w ogole ze jestem
      kobietą)
      • agiee1988 Re: Co czujecie: u ginekologa? 14.04.08, 19:37
        ja chodze do kobiety :). w sumie, jestem luzna ale wziernika nie znosze ;/
        • ferro2 Re: Co czujecie: u ginekologa? 14.04.08, 20:47
          ja chodze do faceta, nigdy nie myslalam o nim jako o facecie, ale
          jako o lekarzu:))) po za tym, faceci sa bardziej delikatni w czasie
          badania:)))
        • poecia1 Re: Co czujecie: u ginekologa? 14.04.08, 20:49
          Też chodze do kobiety, jest bardzo miła i delikatna, ale wstyd i tak
          odczuwam ogromny.
    • a.part Re: Co czujecie: u ginekologa? 14.04.08, 23:47
      właśnie po to chodzimy do ginekologa zeby poczuć deliktne paluszki miziajace
      nasz narządy rodne <lol>
      • lacossta Re: Co czujecie: u ginekologa? 15.04.08, 16:12
        najbardziej wstydliwe jest przejscie z lazienki (w gabinecie) na łożko (przez pol pokoju rozebrana od pasa w dol...) a potem to sie juz lezy i mysli o tym, kiedy badanie sie skonczy..czasem sie zastanawialam co moja ginekolog myśli...np. ach ta dzisiejsza mlodzież goli się na zero...chyba dużo czasu upłynie-o ile w ogole- zanim zdecyduję się iść do mężczyzny ginekologa.

        faceci są głupi jeśli myślą, że takie badanie może być podniecające...przypomnij sobie -założycielu tego wątku -co czułeś pokazując ptaka komisji wojskowej i jak ci wsadzali palca w odbyt...
    • ewilek2 Re: Co czujecie: u ginekologa? 17.04.08, 21:28
      najwyraźniej autor wątku jest facetem. Żadna kobieta nie "wpadłaby" na pomysł ,
      że można do gina podchodzić w sposób erotyczny. Tylko ktoś kto sam nie przeżył
      tego badania mógł zadać takie pytanie.( a tak na marginesie pewnie są i kobietki
      które przez gabinet chcą bliżej poznać faceta - gina. Ale jest to zaplanowane
      działanie taktyczne i nie ma nic wspólnego z leczeniem, diagnostyką czy nawet
      profilaktyką zdrowia kobiety)
      • patysia00 Re: Co czujecie: u ginekologa? 17.04.08, 21:43
        moim pierwszym ginekologiem była kobieta (chodziłam prywatnie), była
        bardzo miła i niby delikatna, ale źle się czułam w jej obecności.
        Zmieniłam ją na faceta - na moje oko ma ponad 65 lat- i teraz ani
        się nie wstydzę, ani nie czuję zarzenowiania. Oczywiście, nie
        sprawia mi to przyjemności, ale nie mam problemu z rozebraniem się,
        rozłożeniem na łóżku, nawet jak mówi, żeby ściągnąć górę (zawsze
        wszystkim bada piersi) to nie mam najmniejszych oporów do stania
        przed nim całkiem naga z rękoma za głową. Facet już się tyle w życiu
        naoglądał, że czego miałabym się wstydzić?
    • natkraj Re: Co czujecie: u ginekologa? 17.04.08, 22:04
      boze ja nienawidze ginoli!!!!!!!!
      chodze jak musze lub na kontrole co pewien czas mam 2 dzieci i ginol kojary mi
      sie z porodem a fuj!!!!
      jakie podniecenie boze te rzeczy, rozwieracze to jest ochyda a poza tym do obcy gosc
      nie lubie chodzic do ginekologa!!!
      • wielorak Re: Co czujecie: u ginekologa? 18.04.08, 22:17
        beznadziejna prowokacja małego trolla a wy wszystkie opowiadacie swoje historie
        • espoir_2 Re: Co czujecie: u ginekologa? 19.04.08, 17:05
          prowokacja nie prowokacja. Ginekolog to lekarz jak kazdy inny. Moze
          todziwnie zabrzmi ale nie sprawia mi roznicy czy LEKARZ zagląda mi
          do gardła czy między nogi;) Taka jego praca, jak szlam pierwszy raz
          starsza kolezanka powiedziala mi `nie bedziesz pierwszą c*pką, ktorą
          on dzis zobaczy` ;) I wspolczuje tym czującym upokorzenie podczas
          niezbednej lekarskiej kontroli.
    • ankamajka1975 Re: Co czujecie: u ginekologa? 19.04.08, 17:14
      Mam stałego gina i zdarza mi się w czasie masturbacji fantazjować o nim (Jest
      przystojniakiem). Kiedy mnie bada kocham się z nim fantazjując. Po powrocie mąż
      ma dwa razy więcej roboty jak się kochamy ale też jest zadowolony jak szczytuję
      ekstremalnie.
      • asiulka1976 Re: Co czujecie: u ginekologa? 05.05.08, 21:57

        Chodze do faceta, starszego pana ktory od wiele lat bada kobiety, dl
        aniego to norma, stara czy mloda, jest lekarzem !!
        ja ide aby sie zbadac, co mysle ? czy nic nie wyszuka, czy cytologia
        bedzie dobra- tyle.
      • natalia-m1 Re: Co czujecie: u ginekologa? 24.09.08, 15:46
        Cale szczescie,ze to przeczytalam bo juz pomyslalam ,ze jestem jakas
        "inna" .
        Bylam raz u mezczyzny -gino,byl przystojny i badal mnie bardzo
        delikatnie.Potem fantazjowalam na jego temat i ..hmmm..zrobilam sobie
        "dobrze" Czy to zle?
Pełna wersja