ta.mi
03.05.08, 13:20
Jestesmy małzenstwem prawie 20 lat.Były okresy lepsze i gorsze.Mamy
18-letniego syna,ja w tej chwili nie pracuje.Moj maz od dłuzszego czasu
codziennie sie upija,potrafi byc wtedy agresywny.Probowałam chyba juz
wszystkich metod,prosiłam płakałam groziłam.Rezultat zerowy.Jest to moje 2
małzenstwo jego zreszta tez.Pierwszy rozwod był dla mnie koszmarem i
traumatycznym przezyciem.W tej chwili jestem całkowicie uzalezniona finansowo
od meza,i moze dlatego tak trudno podjac mi decyzje o rozwodzie.Nie jestem juz
taka młoda a i tu gdzie mieszkam nie mam szans na znalezienie pracy.Maz nie
chce słyszec o leczeniu ,czy terapi.Jestem kłebkiem nerwownie moge jesc zle
sypiam.Moze ktorac z was jest lub była w podobnej sytuacji,podpowiedzcie jak
rozwiazac ten problem zeby najmniej bolało.