rozstanie po 5 latach...

14.05.08, 20:01
Nie wiem dlaczego tutaj pisze ale chyba dlatego,ze chce sie wyzalic
tylko. Bylam 5 lat w zwiazku.Od zawsze nazywali nas ,,brazylijskim
serialem,, bo mysmy chyba od zawsze sie klocili godzili
itp.Mieszkamy ze soba od roku, pare dni temu zdecydowalam sie
wyprowadzic. Znalazlam pokoj, spisalam umowe...w sobote
wyprowadzka...
Duzo sie dzialo w naszym zwiazku-nawe obu stronne zdrady-
bijatyki...rozum mi podowiada uciekaj...a serce nie sluga...:((( On
teraz wykorzystuje te dni do maksimum-obiadki sradki, stara sie
skacze, chce sie przutulac , prosil zebym zostala...ale ja juz nie
moge...

wiecie czego sie boje? ze mimo iz mam prace , zarabiam to nie bede w
stanie oplacac wszystkiego..,ze uciekne spowrotem za pare dni do
niego-bedzie fajnie przez tydzien dwa a pozniej znowu lipa...:(
Tymbardziej,ze ja bylam ta zarabiajaca na potrzeby domowe typu
ubrania , sprzety domowe, jedzenie on placil za mieszkanie- a ze
zawsze mial wiecej kasy to czasem wyreczyl mnie w tym. Boje sie,ze
sobie nie poradze, ze nie wydole.Ze za bardzo sie od niego
uzaleznilam....ale nie chce juz byc bita i wyzywana jak wypije...:((
Ten zweiazek byl chory i nie ma sensu go dalej ciagnac, wiem. Ale z
jednej streony dalej go kocham z drugiej wiem,ze nie ma juz szansy
dla nas..

Tak sie boje...:(
    • li_lah Re: rozstanie po 5 latach... 14.05.08, 20:21
      o Boze kochany.!!! co ja czytam!!! ze w dzisiejszych czasach sa jeszcze kobiety
      ktore daja sie tak traktowac? straszne. jak mn iemam jestes jeszcze bardzo
      mloda, powiedz jak moglas zmarnowac sobie 5 lat?????? jak? prosze Cie nie
      zostawaj z nim, wiem ze bedzie Ci ciezko, na pewno miotaja Toba sprzeczne
      uczucia, ale uwierz mi on Cie traktuje jak nic nie warta osobe... wyprowadz sie
      i zacznij zyc . poradzisz sobie finansowo, przeciez pracujesz, zarabiasz, moze
      zacznij sie starac o podwyzke, moze zmien prace. czas na zmiany. naprawde nie
      znam Cie ale blagam nie zostawaj z nim :(
    • li_lah Re: rozstanie po 5 latach... 15.05.08, 09:21
      tak wogole to przenies sie z tym watkiem na forum "kobieta" masz w zakladkach po
      prawej...tam siedzi wiecej ludzi, na pewno ktos Cie wesprze. pozdrawiam
      • pan_deacon Re: rozstanie po 5 latach... 15.05.08, 11:46
        szkoda Twojego życia, przxecież jestes młoda masz siłę i energię,
        zeby rozpocząć coś nowego i ekscytującego. zawsze nalezy mieć
        marzenia i gonić je, ja nabrałam takiej perspektywy po przeczytaniu
        banalnej ksiązki Gonic Króliczka M.Zaczyńskiej. Wszystko może się w
        jednej chwili zawalić, ale wszytko można odbudowąc i być jeszcze
        bardziej szczęśliwym. Uwierz w to.
      • princessa24 Re: rozstanie po 5 latach... 15.05.08, 11:48
        Hey,Ja wsparacia nie szukam ..raczej chcialam sie tylko gdzies tak
        anonimowo wypłakać... :(
        Nie najdalej jak w ostatniom sobote moj facet wypil i styartowal do
        mnie zrekami-rzucil o ziemie moim laptopem pchnal mnie na ziemie i
        takie tak tam. Wytrzezwial, przeprasza... to nie pierwszy raz -
        nietstety-pierwszy wybaczylam...
        Teraz widzac jego twarz=jak zaluje za wszystko-jak mnie przeprasza-
        no cos mnie sciska i tak jak bylam pewna ze chce sie wyprowadzic to
        gdzies sie to ze mnie ulatnia...
        wiem,ze jestem głpia naiwna...ale wiem ze MUSZE sie wyprowadzic...
        gdyby nie ten strach jeszcze ze sobie nie poradze..;/ :(((
        • 4-metamorphosis Re: rozstanie po 5 latach... 15.05.08, 19:14
          dasz rade...
        • li_lah Re: rozstanie po 5 latach... 15.05.08, 21:32
          o nie moja droga. nie zostawaj z nim. na co Ty czekasz? na ten moment az wypije
          za duzo przjdzie i przy.pier...i Ci tak ze nie wstaniesz? albo wyladujesz w
          szpitalu? daj spokoj, nie znudzilo Ci sie to jeszcze?
        • summerlove Re: rozstanie po 5 latach... 16.05.08, 21:13
          ?????????
          A niby dlaczego miałabyś sobie nie poradzić??
        • pan_deacon Re: rozstanie po 5 latach... 16.05.08, 23:47
          teraz to brzmi jak "Strefa Cienia" www.strefacienia.pl uważaj żeby
          nie doszło do tragedii, musisz to przerwać!
    • darkybaz Re: rozstanie po 5 latach... 16.05.08, 23:07
      znam takie związki. musisz zrozumiec, że SAMA nie będziesz SAMOTNA i
      bez problemu dasz sobie radę. bo tak jest :)
    • pietoska Re: rozstanie po 5 latach... 18.05.08, 16:29
      Witaj. Powiem Ci ze moja mama tez zyla w takim chorym zwiazku z moim
      ojcem. Jak wypil to ja byl i mnie tez. Naszczescie juz od wielu lat
      nie jest. Zostaw go a w zyciu sobie poradzisz ty jestes sama a moja
      mama byla jeszcze z 2 dzieci małych
      • pan_deacon Re: rozstanie po 5 latach... 18.05.08, 21:42
        masz rację, jesteś wolna, nie wiążą was dzieci. myśl o swoim
        szcześciu!
        • princessa24 Re: rozstanie po 5 latach... 19.05.08, 01:30
          Dzięki dziewczyny za slowa otuchy. Wyprowadzilam sie. Od soboty
          mieszkam sama-wynajmuje jeden pokoj. Narazie mi ciezko ni potrafie
          sie odnalezc, i jest mi smutno...:( nawet bardzo!
          • li_lah Re: rozstanie po 5 latach... 19.05.08, 15:59
            no to gratulacje co do decyzji. teraz czas na to aby o nim zaczac zapominac.
            ogranicz kontakty z nim do minimum. daruj sobie sluchanie jego textow w stylu:
            "tesknie, wróć, kocham itp" to nic nie da, zapewne potrzebowac bedzie lalki to
            sexu,stąd mamiące teksty i prosba o powrot, nie daj sie złamac.
            moja rada zacznij wychodzic do ludzi, imprezy, spotknaia na kawe, biblioteka,
            sklepy, kolezanki, a szybko zapomnisz ze jestes sama, ladnie sie ubieraj uczesz
            maluj, na pewno nie opedzisz sie od zainteresowania :):):):)):). nie pisz do
            niego i nie czekaj na telefony. glowa do góry, czas zacząc nowe zycie :)
            P>S wynajmujesz pokoik sama to sie ciesz, bedziesz mogla sprowadzac sobie
            kochanków :)hehehe powodzenia nie łam sie:) sprawdz maila
          • pan_deacon Re: rozstanie po 5 latach... 19.05.08, 23:03
            będzie dobrze! zobaczysz, życze powodzenia.
            wierz, że Ci się uda. a i zyczę Ci jakiegoś nowego wspaniałego
            partnera! jak z romansu! :D
    • pietoska Re: rozstanie po 5 latach... 19.05.08, 20:48
      i badzo dobrze że sie wyprowadzasz. Zobaczysz ze poczujesz sie o
      wiele lepiej
      • kryniarebre Re: rozstanie po 5 latach... 23.05.08, 21:54
        Jestem starszą Panią i czytając Twój list bardzo się zdenerwowałam .
        Czy Ty dziewczyno nie masz za grosz szacunku do siebie ,popatrz na to wszystko z dystansu ,Jak możesz tak się dać maltretować ,życie przed Tobą zajmij się sobą a nie chłopaczkiem .Dasz sobie świetnie radę.
        Jeżeli wytrzymałaś to wszystko jesteś odporna pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja