poradźcie proszę-teściowa

15.05.08, 15:34
Witajcie!

Poradźcie proszę, bo już nie wiem czy to ja jestem nienormalna i
niedostosowana czy moi teściowie. Miałam uroczystość córki
(bierzmowanie), goście (sami najbliżsi) powiadomieni o uroczystości
i zaproszeni po niej do restauracji na skromny poczęstunek.
Teściowie zawiadomili sami o uroczystości jeszcze kilka osób,
które po kościele wprosiły się do restauracji.Pomijając fakt,że
zamówiliśmy stolik dla danej ilości osób, to przez to było
nierodzinnie, nie tak jak planowałam, zdominowała to teściowa i jej
goście, która naszym kosztem robiła za gwiazdę. Na mój grzeczny
komentarz po spotkaniu,że tak się nie robi i nie zaprasza się w
naszym imieniu nieplanowanych gości usłyszałam mnóstwo
nieprzyjemnych słów i jest na mnie ciężko obrażona.
Podobno jestem nierodzinna, niegościnna i wredna.Co o tym myślicie,
tylko proszę szczerze? Naprawdę potrzeba mi spojrzenia na to z boku?
W tej rodzinie męża ciągle czuje się jak nienormalna!
    • princessa24 Re: poradźcie proszę-teściowa 15.05.08, 16:21
      To było wredne, nierodzinne ze strony Twojej teściowej!! To Twoje
      dziecko i Ty masz prawo zapraszac kogo ci sie podoba. Chcialas
      rodzinne skromne przyjecie owszem- tesciowa nie powinna miec nic do
      gadania.
      Nastepnym razem na jej rocznice slubu z mezem zapros tez
      przypadkowych znajomych-;) i powiedz na koniec jak ci cos wyrzuci z
      boku ze jest wredna i nie rodzinna:)
      • and-a Re: poradźcie proszę-teściowa 15.05.08, 16:37
        Dzięki za wsparcie i dobre rady. Ja zawsze się zastanawiam czy to
        ja nie zrobiłam błędu, ale naprawdę tutaj czuję,że znowu ktoś
        uważał, że wiedział lepiej co być powinno i jak powinnam była to
        wszystko zorganizować. Jakbym planowała gigantyczną imprezę to
        zaprosiłabym też gości z "mojej" strony, a tak zepsuto mi ten
        dzień, a dzisiaj są tylko pretensje ze strony rodziny męża, który
        na dodatek teraz staje po stronie teściowej i jest mi tym bardziej
        przykro!Jeszcze córka usłyszała,że matka (ja) żałowała zaprosić dla
        niej więcej gości, a to jej święto, itd.Ręce opadają,a ja muszę z
        tą rodziną żyć. Ciekawe co wymyślą w przyszłości, już się boję!
        • cichadziewuszka Re: poradźcie proszę-teściowa 15.05.08, 17:49
          Bardzo Ci współczuję, przede wszystkim tego, że nawet mąż Ciebie nie
          poparł (przecież chyba wcześniej uzgodniliscie wspólnie z mężem i
          córką, jak bedziecie świętować w ten dzień)
    • 4-metamorphosis Re: poradźcie proszę-teściowa 15.05.08, 19:23
      wyslij tesciow na ksiezyc...
      bo tak to sie to nigdy nie skonczy...
    • kol.3 Re: poradźcie proszę-teściowa 15.05.08, 19:51
      Zapraszanie synowej niechcianych gości to dość częste zajęcie
      teściowych. Twoja jest zwyczajnie niewychowana. Trzymałabym się od
      niej stanowczo z daleka.
    • li_lah Re: poradźcie proszę-teściowa 15.05.08, 21:30
      ale sucz. tępic taką. zacznij juz dzis
    • and-a Re: poradźcie proszę-teściowa 16.05.08, 09:07
      Dziękuję Wam wszystkim za słowa pocieszenia i wsparcia. Wszystko
      uzgodniliśmy z mężem przed uroczystością, kogo zapraszamy, ile
      osób, itd.Ona zrealizowała swoje plany!
      Jak pomyślę,że znowu mam się spotkać z teściową to...Wersja
      wysłania jej na księżyc albo zerwania kontaktów nie wchodzi
      niestety w grę, mam dobre układy z mężem pod warunkiem,że nie
      krytykuję jego matki. Myślę,że on dobrze wie po czyjej stronie jest
      racja, ale idzie "w zaparte",żeby nie wyszło,że ma rodziców jakich
      ma.
      Jak córka była mała teściowa dała mi ostro popalić, ale od jakiegoś
      czasu było umiarkowanie spokojnie, widać teraz zamierza to sobie
      nadrobić!
      Ja jestem spokojna, ale do czasu, a z Waszym wsparciem jest mi
      znacznie lepiej, dziękuję!
      • kol.3 Re: poradźcie proszę-teściowa 16.05.08, 19:19
        Im dłużej pozwolisz się tak traktować, tym bardziej będziesz
        traktowana jak osoba niedorosła, niepoważna, która nie ma w rodzinie
        nic do powiedzenia, z którą nie trzeba się liczyć. Mąż przede
        wszystkim bedzie Cię tak traktował, co zaszkodzi Waszemu związkowi,
        jeśli już nie zaszkodziło.
        Ty byłaś gospodynią na bierzmowaniu i tylko Ty decydowałaś kogo
        zapraszasz. Jeśli teściowa ma zobowiązania towarzyskie wobec
        znajomych, niech ich zaprasza do siebie.
        Ty starasz się ułożyć sobie dobrze stosunki z mężem i jego matką,
        ale oni wcale się o to nie starają. Mają Cię w nosie. Im szybciej
        się postawisz, tym lepiej dla Ciebie. Sama poczujesz się lepiej.
        Wybór należy do Ciebie.
        Mąż powinien dorosnąć. Najwyższy czas.
      • pamana Re: poradźcie proszę-teściowa 16.05.08, 19:34
        Pzykre jest nie tyle ze masz taka tesciowa ale ze w domu masz meza
        wlasnorecznie wybranego ktory cie nie wspiera i nie rozwiazuje konfliktow z matka.
        p.
    • tylkodlaniej Re: poradźcie proszę-teściowa 16.05.08, 19:47
      Masz mężusia mamisynka i ten wątek możesz mu chętnie pokazać. Wiadoma sprawa, że
      to Ty decydujesz kogo chcesz gościć. Teściowa mimo że to "niby rodzina" ale
      zachowała się po chamsku. Wcześniej teściowa powinna się zapytać Ciebie, ale
      jeśli wiadome było, że będzie w małym gonie to nawet nie powinno być pytań.
      Możesz jej śmiało powiedzieć żeby więcej nie "wp...lała w Twoje życie rodzinne,
      bo syna też nie umiała wychować na prawdziwego mężczyznę więc jej działania i
      uwagi są zbyteczne.
    • lyliaaa44 teściowie - szwagierka - rodzina... 17.05.08, 13:11
      hmm,

      są różne rodziny. ja bym chyba nie liczyła na rewelacyjne kontakty z teściami.
      to muszą być jakieś ciężkie charaktery, a przy tym.. dosyć mocno ...
      (niegrzeczni, najdelikatniejsze słowo jakie przyszło mi do głowy :/)

      ale nie martw się. szwagierka nie zaprosiła mnie na ślub brata 'męża', bo jestem
      dla niej obca.
      przy czym zaznaczę, że cieszę się szczerą i wielką sympatią teściów i
      najmłodszego brata chłopaków. efekt był taki, że z mężem nie poszliśmy na ślub
      średniego brata.. (podkreślę, że nie była to moja decyzja, wypychałam męża jak
      mogłam).
      po dwóch latach stara się odkręcić kota ogonem, że to ja nie chciałam przyjść,
      hihi.
      robi z siebie takie pośmiewisko, że aż miło popatrzeć :D
      nikt jej oczywiście nie wierzy, a toleruje się ją żeby nie zranić 'średniego' syna.
      kobieta zaś na dryg do .. mieszania.
      szwagier policjant, ona niania po szkole gastronomicznej z planami bycia
      pielęgniarką (mam nadzieję, że opatrzność będzie nad nami czuwała i do tego nie
      dopuści ).
      my prowadzimy firmę, obydwoje po studiach.. do tego mam w planach studia
      doktoranckie..

      tak samo mogę zapytać, kto tu jest normalny?
      sic
      • li_lah Re: teściowie - szwagierka - rodzina... 17.05.08, 17:08
        ma dziewczyna komplexy przy Tobie i tyle hehe, co sie martwisz.
      • lilikitka Re: teściowie - szwagierka - rodzina... 18.05.08, 00:29
        no wiesz ty z mezem prowadzisz firme no i jeszce te studia wow.a ona
        tylko po szkole gastronomicznej a jej maz tylko policjant .kto tu
        jest normalny?wysmiewasz sie z rodziny.
      • kol.3 Re: Lyliaaa 18.05.08, 09:06
        Nie wiem jak ma się Twój post do opisywanej sprawy. Chodzi o to że
        to gospodyni zaprasza na przyjęcie, które organizuje i zaprasza tego
        kogo chce zaprosić, natomiast osoby postronne nie powinny się
        wtrącać do zapraszania. Koniec. Ktoś Cię nie zaprosił, miał do tego
        pełne prawo, nawet jeśli wypadło niezręcznie, ale zrobił to na
        własny rachunek.
      • elzbieta60_s Re: teściowie - szwagierka - rodzina... 18.05.08, 19:02
        No to jesteś super ,może jednak lustereczko.Jeżeli Ciebie nie zaprosiła to może
        bała się że będziesz wygłaszał mowę,a tu takie pospólstwo fe jakiś policjant i
        pielęgniara!NIE TO CO TY zastanów się piszę do Ciebie mam doktorat i psychologię !
    • elzbieta60_s Re: poradźcie proszę-teściowa 18.05.08, 18:49
      Moja droga teściowa zachowała się NAGANNIE jeżeli zaprosiła gości do restałracji
      to powinna sama za nich płacić.Myślę że jesteś mało stanowcza słowo NIE moźe być
      wypowiedziane bardzo miło lecz wyraźnie.Twoja rodzina to mąż i dzieci musisz z
      mężem porozmawiać że to Cię bardzo boli,kochasz go i on musi zrozumieć co jest
      ważne.Proponuję Ci przeczytać książkę Naucz sie mówić NIE.MI POMOGłA 10 lat
      temu,a teraz wiem jak mam stanąć w szeregu jestem TEśCIOWą i wiem że rodziny
      moich dzieci są ich azylem.Respektuje i pomagam jeśli poproszą o radę.
      • and-a Re: poradźcie proszę-teściowa 19.05.08, 14:03
        Nie spodziewałam się aż takiego odzewu, bardzo Wam wszystkim
        dziękuję. Macie absolutnie rację,że powinnam zdecydowanie
        zareagować-problem w tym,że staram się być asertywna, ale nie do
        końca mi to wychodzi (na swoją obronę-jest znacznie lepiej niż
        przed laty) i staram się nie toczyć wojny z teściami tylko mówić
        swoje zdanie i nie zaogniać sytuacji. Ostatnio moja czujność
        została uśpiona i takie są skutki, najwidoczniej teściowa
        pomyślała,że znowu może próbować wchodzić mi na głowę.Od
        bierzmowania unika kontaktu ze mną,a i ja się do tego kontaktu
        nieśpieszę.Obawiam się,że do niej nic nie dotrze, ona nie jest
        prostą kobietą (takie oosby szanuję), jest po prostu wyjątkowo
        prymitywna i tyle.Nie jestem ideałem, ale starałam się być dobrą
        synową i nie wyszło jak widać.Obiecuję,że przemyślę wszystkie
        odpowiedzi i postaram się wyciągnać konstruktywne wnioski na
        przyszłość. Jeszcze raz dziękuję!
    • kobieta_zmienna_jest Re: poradźcie proszę-teściowa 19.05.08, 14:45
      Idz do niej i powiedz " Przepraszam Cię np krysiu, ze sie tak
      unioslam/ za moj komenatrz ale to mnie zaskoczylo troche i nie
      bylismy przygotowani. Nic sie nie stalo ale nasteonym razem mnie
      uprzedz ok ? a teraz sprobuj moje ciasta ;d [ upiecz jej jakies
      dobre ciasto ]
      • and-a Re: poradźcie proszę-teściowa 19.05.08, 14:56
        Masz rację, zasłużyłam na te słowa! Głupia jestem z tym
        staraniem,żeby nikogo nie urazić i potem efekty są opłakane.
        Niemniej jednak cieszę się,że napisałam na tym forum, bo czuję się
        jak u przyjaciół, mówicie nawet ostre słowa, ale życzliwie i to nie
        boli tylko skłania do przemyśleń.Jestem zbudowana,że mam w Was
        wsparcie i to nie takie "dobrze myślisz, dobrze robisz", ale takie
        właśnie,że pokazujecie mi,że robię głupio i bez sensu.
        Wszystkiego co najlepsze za życzliwość i ostre słowa!
        • 11student Re: poradźcie proszę-teściowa 08.07.08, 11:54
          wiem co czujesz , ja mam taką mame
    • gory_szalenstwa Re: poradźcie proszę-teściowa 10.07.08, 19:32
      Teściowa jest nienormalna. Ty jak najbardziej normalna. Bądź twarda.
      • smutas13 Re: poradźcie proszę-teściowa 13.07.08, 11:17
        Pamiętam wpis do pamiętnika:

        "Śmiej się wśród ludzi, płacz tylko w ukryciu,
        Bądź lekka w tańcu, ale nigdy w życiu"

        Coś w tym jest. Nie pozwól, aby teściowa wchodziła Ci na głowę.
Pełna wersja