Egoistka czy totalna nienawiść...???

09.06.08, 21:32
Juz sama nie wiem co mam myśleć.Bylam z facetem prawie pięć lat.
ostatnie dwa lata mieszkalismy ze sobą, ale poniżal, wyzywał, czasem
reke podniósl.Odeszlam.Zaczęlam życ na wlasny rachunek. On
twierdzi,ze sobie nie poradze, ale jakos daje rady.
Na koniec jeszcze bylo mnostwo atakow z jego strony na moja osobe,
wyzywania, oczernianie wsród znajomych itp. Ale nastepstwem tego
przeprosiny i obiecanki ze juz nie bedzie. Powiedzielismy sobie,ze
chcemy zaczac nowe zycie i zyczylismy szczescia...no wlasnie...

Zyczylam mu szczescia, innej dziewczyny jak ja( nie wiem czemu ale
czuje sie winna) i zeby potrafil sie zmienic dla tej nastepnej i
zeby byl szczesliwy... ale to byly tylko slowa... tak naprawde w
duchu mam nadzieje,ze jak spotka jakąs dziewczyne,ze bedzie mial te
same problemy i ze moze zroumie jaki jest naprawde ... wcale nie
zycze mu szczescia...mam nadzieje,ze trafi na gorszą heterę która da
mu popalić i bedzie z placzem mnie wspominał, moja glupote naiwność
itp...

Czy ja jestem totalna egoistką???czy tak bardzo go nie nawidze???
nie wiem... bije sie z myslami..jest mi głupio ale zarazem naprawde
nie potrafie jemu zyczyc szczescia..;(
    • wodka.z.pieprzem Re: Egoistka czy totalna nienawiść...??? 10.06.08, 02:23
      ale masz problem. facet cie bil i ponizal a ty wylewasz zale na forum, bo nie
      umiesz mu zyczyc szczescia.. je....pies mu morde lizał taka prawda. ja mu zycze
      samotnosci a nie kolejnej ofiary.pozdro kochana
    • fiolek72 Re: Egoistka czy totalna nienawiść...??? 10.06.08, 09:42
      Nie jesteś egoistką!Wątpie aby sie zmienił,chyba że spotka taką
      dziewczyne w której sie zakocha a ona będzie go traktowała tak samo
      (albo gorzej)jak on Ciebie traktował.Wtedy może zrozumie jaką krzyde
      Tobie robił.To co dajesz-otrzymujesz.Wcześniej czy puźniej zda sobie
      sprawe że źle zrobił.Nie zadręczaj sie,bo nie zmienisz w ten sposób
      jego.Jak nie masz na coś wpływu to po co sie obwiniać?!Zadbaj o
      siebie.Powodzenia.
      • kry-nik Re: Egoistka czy totalna nienawiść...??? 13.06.08, 14:52
        To co dajesz-otrzymujesz
        Dokładnie tak samo mysle, dokladnie wiem co zrobilem zle, nie bede sie bronil,
        te slowa mowia same za siebie, dowiedzcie się dokladnie co bylo miedzy nami,
        wtedy zrozumiecie, pozdrawiam
    • li_ra Re: Egoistka czy totalna nienawiść...??? 13.06.08, 23:35
      To jakiś sadystyczny typ. Lepiej by żadna nie wpadła w takie łapska, albo by
      trafił na taką, która weźmie go krótko.
    • berenika-27 Re: Egoistka czy totalna nienawiść...??? 15.06.08, 16:09
      Po pierwsze faceci się nie zmieniają
      Po drugie po co w ogóle masz takie dylematy, facet nie jest wart
      tego żebyś o nim myślała, nawet najgorzej, szkoda twoich nerwów.
      Zapomnij o nim i zacznij żyć na nowo.
      Życzę powodzenia
    • wredka Re: Egoistka czy totalna nienawiść...??? 15.06.08, 22:22
      czasem kobiety same prowokują facetów.Tak sprawdzają na ile mągą się
      posunąć.A ty mu oddawalaś te razy,nie wyzywalaś go?Ja oczywiście nie
      popieram żadnej formy przemocy.przez ciebie mówi zlość.Trzeba spojżeć
      uczciwie na siebie,bo prawda zawsze jest po środku.
    • strigoika Re: Egoistka czy totalna nienawiść...??? 17.06.08, 23:40
      Kochając, można zniesc naprawde wiele i jeszcze wiecej... Milosc to nasz slaby
      punkt.
      Dobrze, ze pokonalas ta slabosc i teraz masz szanse ulozyc sobie zycie na nowo.
      W szczesciu i milosci, na ktore na pewno zaslugujesz.
      Masz pelne prawo do negatywnych emocji w stosunku do niego i nie patrz na to
      jakby to bylo cos niezwykle zlego. Sprobuj sobie wyobrazic, ze Twoja najlepsza
      przyjaciolka jest w Twojej sytuacji. Co bys jej doradzila? Co bys jej
      powiedziala? Bo nie sadze zeby to byly slowa, ktore w jakikolwiek sposob
      przemawialyby na jego korzysc.
      Pozdrawiam.
      • mal-sia Re: Egoistka czy totalna nienawiść...??? 18.06.08, 07:05
        wszystko mozna zniesc ale nie podnoszenie reki-bicie!o nieeeeeeeee
    • gory_szalenstwa Re: Egoistka czy totalna nienawiść...??? 20.06.08, 14:27
      toykana napisała:
      > Czy ja jestem totalna egoistką???czy tak bardzo go nie nawidze???
      > nie wiem... bije sie z myslami..jest mi głupio ale zarazem naprawde
      > nie potrafie jemu zyczyc szczescia..;(

      Głupia byś była gdybyś myślała, że to Ty jesteś winna. Nie jesteś egoistką, ale
      szkoda, że nią nie byłaś jak Ciebie oczerniał, bił. Szkoda, że wcześniej nie
      odeszłaś. Byłaś dla niego pożywką. Wyżywał się na Tobie. Przepraszał i wracał.
      Ale koniec tego. Odeszłaś i masz prawo go nienawidzić. Nie dziwię się Tobie.
      Ranił Cię. I myśli o nim ranią Ciebie nadal. To toksyczny związek był. Z jakiej
      okazji masz życzyć mu szczęścia? Z żadnej. Nie rób tego. Nie usprawiedliwiaj się
      przed nim. Nie pokazuj dobrej miny do złej gry. Pokaż, że też masz pazury, że
      drapiesz. Do dzieła Mała!.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja