praca....ale :(

12.06.08, 19:43
rozpoczynam pracę ,bardzo sie z niej cieszę ale......no własnie jest pewne
ale.mianowicie pani ktora tam pracuje zwalnia sie wraz z moim przyjeciem nie
wiem jak sobie poradze....bedde sama zupełnie....mam teraz miesznae
uczucia,głupio tak i niejasno ze nie bedzie komu mnie w te prace
wprowadzic.Jak było z Wami?
    • malajolka2 Re: praca....ale :( 16.06.08, 12:23
      Dasz radę. Przeciez na pewno na początku Ci wszystko wytłumaczą i
      nie zostawią tak kompletnie samej. Kilka dni i już bedziesz
      widziała, co i jak ;)
    • katka-47 Re: praca....ale :( 16.06.08, 14:11
      Nie martw się.Na pewno Cie ktos wprowadzi. Przecież nie rzucą Cie od
      razu na głęboką wodę.
      Mnie też nie bardzo miał kto wprowadzic - zadawałam całą mase
      głupich pytań, to znaczy teraz wydają mi się głupie, ale na początku
      naprawdę miałam niewielkie pojęcie o tym co mam robić. Z czasem
      wypracujesz sobie swój system i doskonale dasz sobie radę.
    • taszita6 Re: praca....ale :( 20.10.08, 14:06
      tak zgadza się - jak nie ta pani to inna Cię wprowadzi i żaden problem!! tylko
      nie załamuj się porażkami!!
      • madai Re: praca....ale :( 20.10.08, 22:04
        Poradzisz sobie, skoro Cie przyjeli to wierza w Twoje umiejetnosci :)

        Mnie rzucili na gleboka wode, nie mialam pojecia o niczym. Ile ja
        sie momentami wstydu najadlam, ile odenerwowalam, ale na dobre mi to
        wyszlo. Dzisiaj jestem juz dwa stanowiska wyzej, a pracuje tam od
        roku ;-)
Pełna wersja