Powedzieć? Nie powiedzieć?

20.06.08, 11:07
Proszę Was Kobiety o doradę. Od roku jestem z kobietą, w sierpniu
się pobieramy, współżyjemy prawie od roku (gdy ją poznałem była bez
przeszłości seksualnej)i z tego powodu mam wyrzuty sumienia, że co
prawda nie dopytuje się, ale może wnioskować z naszych
wcześniejszych rozmów, że kochałem się tylko z 3 kobietami i to
zaakceptowała...ale cholera było ich znaaacznie więcej, bo ok 50...
dobrze nam razem, do tematu nie wracamy, a ja ze zbliżającą się datą
ślubu odczuwam coraz większe wyrzuty sumienia. Od momentu gdy ją
poznałem nie spojrzałem (w wiadomym celu)na żadną inna kobietę...
cholerka, boję się zepsuć to co jest przez szczerość, ale też czuję
się nie w porządku... Co robić???
    • gory_szalenstwa Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 20.06.08, 11:18
      Z tego co opisujesz, uważam, że jesteś względem jej fair. Jeśli ona sama nie
      drążyła tematu, nie dopytywała ze zgodnością co do milimetra o Twoje poprzednie
      kobiety, to uważam, że nie masz się co pchać z wyjaśnieniami. Gdyby to była
      kwestia tego, że masz z inną dziecko, o którym ona nie wiem, to pewnie, że
      trzeba by jej to powiedzieć przed ślubem, ale Twój problem jest żaden - jak dla
      mnie. Ciesz się tym co masz i nie martw się na zapas. Uważam, że powinieneś mieć
      czyste sumienie. Tryb życia czasami zmieniamy pod wpływem człowieka, którego
      spotykamy na swojej drodze. Skoro piszesz, że od kiedy ją poznałeś nie
      spojrzałeś na żadną inną, to liczy się fakt dokonany i Twoje samopoczucie w tym
      związku. Widać, że kobieta jest dla CIebie ważna, szanujesz ją i swoje własne
      wybory. Czasami jeśli nas nie pytają.. nie warto samemu się wyrywać.. Twoja
      przeszłość jest Twoja. Każdy ma tego świadomość, że jakieś życie się prowadziło
      - a jakie.. to już każdego indywidualna sprawa.. Jeśli natomiast zapyta -
      odpowiesz. Nie kłam. Nie ma po co.
      • steve2008 Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 20.06.08, 11:37
        Dziękuję Ci za wsparcie. Od momentu kiedy ją poznałem jestem fair,
        ale dręczy mnie to, że Ona taka niewinna, a ja kiedyś... no dość
        ostro szalałem...ale pocieszyłaś mnie. Dzięki!
        • ma_dre Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 22.06.08, 00:46
          zauwaz ze w wielu kulturach, w tym i w naszej to od kobiety wymaga sie
          niewinnosci, od mezczyzny jakos nie...
          jesli twoja dziewczyna nie nalega na to abys jej zrobil szczegolowa liste pan, z
          ktorymi sypiales zanim ja poznales, to po prostu nie chce wiedziec. Wazne abys
          teraz zapewnil jej wylacznosc. Tylko to sie liczy. No i pozostaje miec nadzieje
          ze zadna z tych 50 pan nie urodzila twojego dziecka... bo to moglby byc dla
          twojej dziewczyny cios. No ale to juz ty sam wiesz najlepiej, czy ew. wpadka z
          kimkolwiek kiedys byla mozliwa...
        • karolinqua Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 20.07.08, 13:29
          Jeśli nie czujesz się względem niej fair może zrób sobie badania. Ja poznalam mojeo Chłopaka będąc dziweica. Jesteśmy już razem ponad 6lat. Ja o jego przeszłość ptyałam i trochę żałuję. On przede mną miał tylko jedną dziewczynę, która robiła mu dobrze buzią. Byłam ciewkawa, więc zapytała. Jak Twoja nie pyta to znaczy, że jest bardzo mądra. Po co sobie głowę przeszlościa zaprzątać? Liczy się tu i teraz. Pozdrawiam
    • mar_ti_ni26 Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 20.06.08, 11:18
      Nie wiem jak przyszła żona podchodzi to tego tematu, owszem zaakceptowała 3, ale 50? Na pewno to po niej nie spłynie, raz że to spora sumka a dwa, że jej nie powiedziałeś na samym początku prawdy. Jeśli jest tak jak piszesz że odkąd jesteś z nią nie spojrzałeś na inne, to niech ta magiczna liczba pozostanie przeszłością.Myślę że nie ma co burzyć waszego spokoju przed ślubem. To tak moim skromnym zdaniem. Pozdrawiam i życzę dobrych decyzji.
      • gory_szalenstwa Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 20.06.08, 11:21
        mar_ti_ni26 napisała:

        > Nie wiem jak przyszła żona podchodzi to tego tematu, owszem zaakceptowała 3, al
        > e 50? Na pewno to po niej nie spłynie, raz że to spora sumka a dwa, że jej nie
        > powiedziałeś na samym początku prawdy.

        Jakiej prawdy? Nie powiedział jej na początku prawdy? Śmieszne. To jeśli
        poznajemy wybrankę życia, to należy jej powiedzieć o całej przeszlości? Nonsens.
        • mar_ti_ni26 Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 20.06.08, 11:41
          Nie wiem co tu takie śmieszne, skoro mówi o 3 to czemu nie o 50?
        • steve2008 Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 20.06.08, 11:41
          No właśnie... ja chciałem aby najpierw mnie poznała... Nie wiem jak
          byśmy wszyscy wyglądali, gdyby każdy z nas wypisał sobie wszystko na
          czole co przeżył... przecież można chyba zmienić się w dobrej
          wierze, skończyć z pop....ą przeszłością, prawda? Czy wszyscy są
          tacy idealni? czy gdy Kobieta np. po nieudanym małżeństwie i (już
          po) jednym skoku (?) w bok np na delegacji gdy pozna nowego
          mężczyznę ma mu od razu mówić: wiesz raz bzyknęłam się?
          Ale dzięki Wam za wsparcie!
          • gory_szalenstwa Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 20.06.08, 13:57
            Decyzja o tym kim jesteśmy w danym momencie należy TYLKO do nas samych. Nie
            warto mówić komuś, nawet ukochanej o wszystkim, by nie budować miłości na
            pozorach. Każdy inaczej odbiera pewne fakty. Po co dawać komuś możliwość
            interpretowania nas w sprawach, które są dla nas trudne. Nie wszyscy są idealni.
            Bezsensu jest chcieć takim być. Ale jeśli potrafimy budować związek, rozmawiać,
            tworzyć zdrowe relacje to po co dorzucać do tego prawdę - której wszyscy
            oficjalnie pragną, ale w sercu mają nadzieje na jej brak.
            Osobiście uważam, że nawet jeśli kobieta zapytałaby o inne partnerki z
            przeszłości, należałoby jej powiedzieć coś w stylu: "Nie chcę wracać do
            przeszłości, jesteś moją teraźniejszością i to z Tobą chcę ją dzielić. Szczęścia
            nie ma w przeszłości, ale jest w teraźniejszości." Kobieta dostaje wtedy prosty
            komunikat - że jest kochana. I więcej jej do szczęścia nie trzeba. Opierajmy się
            na tym co dziś i teraz. Na emocjach. A nie na wspomnieniach. Patrząc wstecz
            więcej stracimy, niż zyskamy.
            • jola-29 Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 20.06.08, 16:44
              Myślę,że nie ma sensu sie teraz spowiadać z grzechów przeszłości.Nie
              popieram tego,że tak sobie szczerze powiedzmy,trochę ją zbajerowałeś
              na poczatku tymi 3!!!:).My kobiety często rozmyślamy za dużo i gdyby
              teraz twoja wybranka dowiedziała się o tych pozostałych 47!!! to nie
              widzę tego dobrze.Ważne,że teraz jest dla ciebie NAJWAŻNIEJSZA!!!A
              tak pomyślałaby,że pewnie nie raz dowie się takich rewelacji od
              ciebie w waznych momentach.Więcej jej nie oszukuj!!! a będzie
              dobrze:).
    • kachullcia Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 21.06.08, 20:04
      Raczej nie mówić, a przede wszystkim się zbadać, żebyś żonie w
      prezencie czegoś nie przekazał! Przy takiej ilości partnerek lepiej
      zadbać o to
    • lolitka861 Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 21.06.08, 20:13
      przewaga głosów na nie, ale zrobisz jak bedziesz chciał. ja
      osobiscie tez na Twoim miejscu bym nie mówiła, zreszta nie wiem czy
      chciałabym takie rzeczy wiedziec. skoro dziewczzyna sie nie dopytuje
      to po co robic afere...
      w tych sprawach można nie mówic całej prawdy:p
      swoją droga - niezłe ciacho musiałes byc (albo miałes taką gadane) -
      50 kobiet... no no...

      pozdrawiam :)
    • strigoika Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 22.06.08, 23:45
      Widze, ze nie wniose do dyskusji nic nowego, a jedynie poprę zdanie
      poprzedniczek. Stawiajac sie na miejscu Twojej narzeczonej to oczywiste, ze nie
      chcialabym wiedziec takich rzeczy. Bo po co? Przeciez to niczego nie zmieni.
      Jedynie moze zezloscic lub wprowadzic pewien niesmak w Wasze relacje. Nie mozna
      miec pretensji za czyjas przeszlosc... Szczegolnie, ze w tym przypadku nie
      bedzie ona miala wplywu na dalsze zycie (z tego, co piszesz). Mysle, ze zamiast
      roztrzasac przeszlosc, powinienes sie skupic na Waszej przyszlosci i wyjdzie to
      na dobre Wam obojgu.
      Pozdrawiam.
      www.oniryczna.blogspot.com/
    • elcia56 Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 02.07.08, 22:00
      Moja rada - nigdy w zyciu jej tego nie mów,nawet gdy będziecie mieli
      50 lat pozycia małżeńskiego, czego szczerze zyczę.
      • rachela25 Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 03.07.08, 14:33
        Im mniej wie tym lepiej śpi , pod żadnym pozorem nie mów . Zreszta
        czy to jest takie ważne? sex jest czymś złym dla ciebie że tak się
        tym przejmujesz? jak można mieć wyrzuty sumienia , nikogo nie
        zabiłeś przecież
    • alunia78 Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 03.07.08, 20:45
      nie sensu wznawiać tego tematu ważne jest to że żebyś był wobec niej ok przez
      dalsze wspólne życie
    • jaccaranda Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 03.07.08, 21:17
      Po co maz mówić? Jeśli Cię zapyta - bądź szczery. Jeśli nie pyta i
      Ty zapomnij o byłych. A swoją drogą-czego Ty szukałeś?
      • gosiaa90 Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 04.07.08, 08:23
        kominek.blox.pl/2006/01/CZY-MOWIC-O-ZDRADZIE.html
        Ten tekst jest o zdradzie ale dopasuj go do swojej sytuacji. Tekst troche
        wulgarny ale bardzo prawdziwy
    • pinnky Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 04.07.08, 21:31
      zmieniłeś się, można powiedzieć, że zacząłeś od nowa, więc nie ma
      sensu ciągnąć tej przeszłości za sobą... Bądź wierny i dbaj o wasze
      wspólne szczęście a będzie ok. Powodzenia! :)
    • vivian.darkbloom Nie powiedzieć 07.07.08, 10:01
      Nie mów! - może ją to zszokować, jeśli do tej pory myślała, że miałeś tylko
      kilka partnerek. Mnie by tego typu wyznanie pewnie jakoś zdystansowało do faceta.

      Twoja przyszła żona nie spytała Cię wprost ile miałeś kochanek. Więc nie można
      tego nazwać nieszczerością. Wiele osób woli nie znać przeszłości partnera,
      uważa, że to jest jego prywatna, intymna sprawa albo ich ta przeszłość nie
      obchodzi aż tak bardzo.
    • 11student Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 08.07.08, 11:31
      co było to się nie liczy,nie wracaj do tego, szanuj ją przez całe życie warta jest tego...
      • taszita6 Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 21.10.08, 09:47
        ja też nie chce wiedzieć z iloma sypiał mój facet ..... po co mam się później
        zadręczać, że może lepiej mu było z którąś z moich poprzedniczek ??
        • ride_the_lightning Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 16.11.08, 00:59
          Nikt nie pomyślał o tym co by było gdyby ona dowiedziała się po
          ślubie?? Albo by się wygadał, albo ona by dopytywała itd. Dowiedzieć
          się prawdy ileś lat po ślubie... chyba nie byłoby zbyt ciekawie. Ja
          jestem za powiedzeniem. Lepiej wiedzieć od początku.
    • ni24 Re: Powedzieć 16.11.08, 19:04
      hmm...pamietaj tylko ze to tak ...jakby ona tez "spala" z tymi 50
      kobietami(nawiazujac do modnego ostatnio tematu HPV)wiec moze warto ...jednak
      szczerze jej powiedziec jak to z toba bylo..
    • ni24 Re: Powedzieć? Nie powiedzieć? 16.11.08, 19:09
      ps.swoja droga szybko wam sie wszytsko potoczylo znacie sie od roku ,od roku
      wspolzyjecie(mowisz ze ona jets bez przeszlosci "lozkowej"i mimo tpo szybko sie
      zdecydowala na sex).... slub....po 1.5roku??(kurcze moj zwiazek trwa 1.5r i o
      slubie jezscze nie myslimy)
      ale to tylko takie moje...."pytajniki"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja