musze sie wyżalic....długa historia

03.07.08, 18:40
to skandal lub materiał na swietny reportaż w tv.....
otóż w połowie maja zaczełam szukać pracy na wakacje i/lub dłuzej,studiuje.
napisałam sobie fajne cv,pracowałam jako kelnerka (prace mialam załatwioną po
znajomosci) dwa razy na wakacjach,znam biegle angielski,niemiecki
średniozaawansowany itp.rozniosłam tego multum po krakowskim rynku i
okolicach...zainteresowanie bylo duze,ale.....za kazdym razem wymagano dnia
próbnego, więc łacznie przepracowałam kilka dni za darmo a pod koniec zmiany
menagerowie wprost mowili ze "nie,dziekuje"... w "Lozy" menagerka była
zadowolona i kazała mi przyjsc pod koniec maja uzgodnic szczegóły,ale umowy
podpisac nie chciała bo sie podpusuje w dniu rozpoczecia pracy;wiec ja
zadowolona kolejne propozycje odmawialam. Przychodze w czwartek 26 czerwca i
drugi menager w szoku ze on o niczym nie wie i ze tylko on zatrudnia
pracowników i ma juz pełny stan,a tu patzre kolejne dwie osoby przyniosły cv i
przy mnie on ustawia je na "dzien próbny". Nie moge uwierzyc ze w taki sposób
wyzyskuje sie mlodyh chetnych do pracy ludzi,którzy w dniu probnym wyjatkowo
sie starają a nie wiedza ze i tak nie bedą przyjeci... sytuacja powtorzyła sie
w "chaczapuri" typowy schemat-dzien próbny( ja i 3 inne dziewczyny)i ich
własna pełna załoga, po ok 3 godz wkurzyłam sie i zapytałam menagerki wprost a
ona ze cv mam ładne,dposwiadczenie tez,dwa języki i zaproponowała....3,24 zł
netto za godzine!!!!!!! wybuchnełam smiechem bo nie sadziłam ze gdzies
panuja takie stawki-przeciez musiałabym pracować 16 godz/dobe 7 dni w tyg by
zarobic 1000 zł, napiwki w chaczapurze za wysokie nie sa....wiec sobie poszłam....

być moze jestem wybredna,lub za wysoko sie nosze...ale to jakies
nieporozumienie.... nie mogę zrozumieć jak mozna tak wyzyskiwać ludzi,i
swiadomie robic ich w h*ja po to by mieć ok dwóch darmowych pracowników
kazdego dnia,którzy odwalą kazda robote bo przeciez w "dniu próbnym" trzeba
sie pokazac i nie narzekac; a z wynagrodzenia w takim miescie jak Kraków
3,24 zł cały czas sie smieje bo o ile pamietam dwa lata temu pracowałam w
Przemyślu to miałam 5,5 zl za godzine a to jakaś zapadła mieścina była....

mija 6 dzień odkad jestem bezrobotna:) obleciałam wszystkie knajpy na
Kazimierzu,Rynku itp.choc wiekszosc mówi ze juz za pózno;jest praca na
zmywaku,czy sprzatanie w hotelu ale za taką sie nie biorę bo sie szanuję i
wole lezec nad Wisełka na kocyku....
    • pi-tu Re: musze sie wyżalic....długa historia 04.07.08, 09:20
      masz rację, to skandal ale niestety powszechny
      dodam że w Lublinie od wielu lat stawka 3,50 za godzinę sie nie
      zmienia , do tego nie można w zasadzie liczyć na napiwki.

      A myślałaś o pracy w Zakopanem? Mam tam kolegę, mówił że jest wiele
      ofert pracy , stawki niezłe no i dobre napiwki.
      • basiczek21 Re: musze sie wyżalic....długa historia 04.07.08, 09:40
        nie znam nikogo w Zakopanem, ale jak trzeba to sie przeniosę choć nie wiem gdzie
        szukac ofert pracy w internecie... rozesłałam dziesiątki cv na opiekunke, do
        prac biurowych,kelnerke itp. i brak mi juz pomysłów... albo przeszkodą są moje
        studia dzienne,albo coś innego :(( czekam do niedzieli a potem biore jakies
        sprzątanie...
        • agiee1988 Re: musze sie wyżalic....długa historia 04.07.08, 10:55
          moj facet pracowal jako kelner w drogiej restauracji i mial podajze 6,30 zl na
          godzine i pracowal przez pol etatu(czasami 4-5 dni pod rzad) po 10 godz dziennie.

          rzeczywiscie przeszkoda sa studia dzienne, ale ludzie musza jakos oplacac swoje
          telefony, rachunki itp. ja o tyle mam dobrze ze mam rente do konca nauki, wiec
          czy bym pracowala czy nie mam 500 cos zl.

          ja obecnie tez poszukuje pracy bo wypadalo by, mialabym swoje extra pieniadze,
          cos mnie nosi w domu przez caly dzien, nie mam co robic, rozpoczelabym "kariere" :P

          mialam praktyki w rossmanie i po nich, miesiac pozniej dostalam telefon z innego
          punktu (niz mialam praktyki). poszlam na rozmowe i panie wypytaly sie konkretnie
          o studia. ja akurat sie zastanawialam nad dziennymi/zaocznymi i stwierdzilam ze
          teraz powiem ze chce zaocznie zeby zwiekszyc szanse, a pozatym za pensje i rente
          oplace semstr. teraz co dzwonie za ogloszeniami to sie wypytuja o nauke. na
          jednym ogloszeniu bylo : nie uczaca sie.

          moj chlopak zalatwil sobie na 2 dni na probe diversa. na 4 godziny ma przyjsc w
          oba dni. a stawke proponuje 5,50. za kazdym razem jak idzie robote zalatwic, to
          mowie : ale masz zalatwic dwa dni wolnego na wesele (przyszly weekend):P

          a ja dzisiaj jestem umowiona na spotkanie do sprzedazy odziezy w sklepiku. 1000
          zl proponujana umowie zlecenie i musze tez powiedziec ze przyszly weekend musze
          miec wolny

          jakby mnie pracodawca nie dal tego wolnego, to bym sie zwolnila calkowicie albo
          zrezygnowalabym na wstepie :P
          • agiee1988 moj facet byl barmanem nie kelnerem n/t 04.07.08, 10:57

            • agiee1988 oczywiscie probne nie platne n/t 04.07.08, 10:58

              • basiczek21 Re: oczywiscie probne nie platne n/t 04.07.08, 18:13
                ja byłam w Tatuum w galerii krakowskiej,warunki fajne,ale znó studia na
                przeszkodzie :(.... a potem w barze na zwierzynieckiej który okazał sie taka
                speluną z pijakami,wołali za mna "lalunia do nas przyszła" a ja odwróciłam sie i
                spie*******łam stamtad szybko-dramat.... ale szukam dalej :)
    • marripossa Re: musze sie wyżalic....długa historia 04.07.08, 20:26
      >jest praca na
      > zmywaku,czy sprzatanie w hotelu ale za taką sie nie biorę bo sie szanuję i
      > wole lezec nad Wisełka na kocyku....



      Czyli tak naprawdę pracy nie potrzebujesz.
      • 16maj1 Re: musze sie wyżalic....długa historia 04.07.08, 21:15

        --Dziewczyny a może poszukajcie zupełnie innej pracy. Z biegłym
        angielskim, studentka badź po studiach, myślę,że nie bedzie problem.
        Kelnerka to dośc cieżkie zajęcie, myślę,że warto spróbowac czegoś
        innego.Jestem pewna ,że znajdzie sie coś lepszego.
        Powodzenia

        Marta
        • li_lah Re: musze sie wyżalic....długa historia 05.07.08, 02:52
          w krk? np w cap gemini przyjmuja do pracy studentow, wystarczy znac jeden jezyk
          obcy, a stawka nei jest taka najgorsza, podobno proponuja na wejscie 2200 brutto
          proces rekrutacji dlugi, ale zawsze to lepsze niz 3.5 zl na godzine no kur.wa co
          za czasy :\
      • basiczek21 Re: musze sie wyżalic....długa historia 05.07.08, 10:03
        przy znajomosci dwóch języków, studiowania medycyny, kursach nie pójde na zmywak
        z szacunku do samej siebie-niech idą osoby po zawodówce bo póki co finansowo
        jakoś stoje i nie jestem zdesperowana by zapomniec o latach nauki i pracy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja