rozowapanterka
05.07.08, 12:29
Wczoraj na jednej z warszawskich ulic spotkała mnie wkurzająca
sytuacja a mianowicie - jadę sobie jak zwykle po pracy do domu i w
lusterku wiedze jak jedzie za mną młodzieniec służbowym autem (było
oklejone reklamami), jechał za mną chyba ze 2 km, wjeżdżam w ulice
na której na odcinku ok 900 m są garby i skrzyżowania równoległe,
przede mną 5 -6 aut które jadą powili bez nadmiernej prędkości i ja
też jadę grzecznie za nimi nigdzie się nie spiesząc, nagle ów
młodzieniec omija mnie i wpycha sie przede mnie !!! zaczęłam na
niego trąbić bo myślałam ze On mnie nie widział czy co wystraszyłam
sie i odbiłam kierownicą w prawą stronę żeby nie przyłożyć w niego i
ponownie zatrąbiłam!! Po czym gó..arz wystawił rękę przez okno i
pokazał środkowy palec - już to mnie wkurzyło ale cóż.. nic nie
mogłam zrobić !! ale szczytem było to że jak dojechałam na
najbliższe skrzyżowanie to ten czopek wysiadł z auta podszedł do
mojego i tak mnie wyzywał ze szok!!!! od najgorszych ty szm.....ty
dzi....ty ku....i takie epitety że zdębiałam!! poczym splunął na
auto i kopnął w koło!! Psychol!! Zadzwoniłam na policję bo spisałam
jego nr rejestracyjne ale powiedzieli żebym sie udała na najbliższy
posterunek policji, pojechałam bo byłam taka wkurzona że pomyślałam
ze nie podaruje takiemu chamowi!! A na policji powiedzieli że mogę
złożyć doniesienie i założyć sprawę z powództwa cywilnego!! Nie chce
się plątać w sądy bo to mi i tak nic nie da wiec zrezygnowałam ale
poprosiłam czy mogą mi podać do kogo należy to auto tzn do jakiej
firmy to zadzwoniłabym do właściciela na skargę na tego kierowcę,
ale powiedzieli że jak złoże doniesienie to mi dadzą!! Normalnie
człowiek jest taki bezsilny w takich sytuacjach zę szok!! Ręce
opadają!! Przepraszam za te wynurzenia ale musiałam sie "wygadać"!!
Dodam tylko jeszcze ze ten kierowca był tak agresywny i dziwnie sie
zachowywał ze miałam wrażenie ze jest pijany albo pod wpływem
środków odurzających.
I jak tu reagować na taką sytuację??