beznadzieja

09.07.08, 23:09
po co nam kobietom facet do szczescia?? moj wkur...a mnie na
maksa,nie rozumie moich potrzeb i wogole jest do dupy.a czy ja-
pragnac tylko byc kochana-wymagam tak wiele???????????no niech ze mi
ktos odpowie na to proste pytanie bo moze to rzeczywiscie wielkie
wymogi?????????????...
    • jacekw30 Re: beznadzieja 10.07.08, 09:54
      A Ty rozumiesz jego potrzeby czy to czasem nie jest tak że to Twoje są
      najważniejsze i fdacet musi rzucić wszystko by spełnić zachciankę?? Chodziłme
      kiedyś z taką kobetą która uważała że facet codziennie musi organizować kolacje
      przy świecach albo wyjście do restauracji. Nie docierało że czasem facet ma
      ochote iść na mecz albo nie ma ochoty na romantyczny wieczór bo łeb go boli że
      ledwo na oczy patrzy. Ale co tam najwazniejsze były egoistyczne potrzeby. Czasem
      swoją "miłością" można tak osaczyć zę to najlepszy sposób na zabicie związku.
      DZięki Bogu ja miałem tyle siły żeby tamten związek skończyć dzięki czemu mam
      teraz cudowną żone i udane życie
      • asienka2605 Re: beznadzieja 15.07.08, 20:17
        Jacku zgadzam sie z Toba, ale nie do konca. Musze przyznac, ze w
        wiekszosci przypadkow kobiety oczekuja od mezczyzn zbyt wiele.
        Kolacje przy swiecach codziennie to rzeczywiscie jakis absurd. Ja
        mam tylko skromne pragnienia, aby maz zauwazyl ze ja jednak istnieje
        i okazal mi czasami odrobine zainteresowania. Dla niego wazniejszy
        jest komputer i telewizja. Wczesniej stroilam fochy, obrazalam sie,
        zeby dac mu do zrozumienia ze cos jest nie tak. Dzis nie mam juz
        sily wiecej zabiegac o zainteresowanie. Nie wiem jak dlugo to
        jeszcze zniose. A kiedys bylo nam ze soba tak fajnie...
        • slon-ko82 Re: beznadzieja 17.07.08, 20:41
          asienka2605 napisała:

          > Jacku zgadzam sie z Toba, ale nie do konca. Musze przyznac, ze w
          > wiekszosci przypadkow kobiety oczekuja od mezczyzn zbyt wiele.
          > Kolacje przy swiecach codziennie to rzeczywiscie jakis absurd. Ja
          > mam tylko skromne pragnienia, aby maz zauwazyl ze ja jednak
          istnieje
          > i okazal mi czasami odrobine zainteresowania. Dla niego wazniejszy
          > jest komputer i telewizja. Wczesniej stroilam fochy, obrazalam
          sie,
          > zeby dac mu do zrozumienia ze cos jest nie tak. Dzis nie mam juz
          > sily wiecej zabiegac o zainteresowanie. Nie wiem jak dlugo to
          > jeszcze zniose. A kiedys bylo nam ze soba tak fajnie...
          właśnie to miałam na mysli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!dzieki asieńka !!!
          ja też jużnie mam siły...
    • karolinqua Re: beznadzieja 25.07.08, 13:26
      coś mi tu egoizmem pachnie...
      • karolinqua Re: beznadzieja 25.07.08, 13:28
        occzywiście chodziło mi o tekst slon-ko82
Pełna wersja