belene 12.07.08, 20:59 ....po prostu wróciłam wcześniej z pracy,mąż ma urlop,myslałam że śpi w sypialni a tam......bara,bara z facetem,cholera!!Co mam robić??!!Tylko bez żartów,że mogłam do nich dołączyć:( Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
rachela25 Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 13.07.08, 14:23 Boshee masakra. Od razu pisz pozew , uciekaj jak najdalej. Nie ma co się rozpisywać nawet- to oczywiste Odpowiedz Link Zgłoś
grupa.hr Bądź tolerancyjna! 10.10.08, 13:49 Bądź tolerancyjna, jeśli przebaczyłabyś mu, gdyby zrobił to z kobietą, to powinnaś przebaczyć mu i teraz! Poza tym spójrz na dobre strony tej sytuacji: przynajmniej facet, z którym się przespał nie przyjdzie i nie powie, że jest w ciąży! To dopiero byłby galimatias! Odpowiedz Link Zgłoś
majkel33 Zdrada to zdrada!!! 10.10.08, 17:28 Tak jak to ktoś niżej napisał - bez zaufania do niczego nie dojdziecie! Jak mu zaufasz? Mało, że Cię zdradził to jeszcze do tego okłamał co do swoich preferencji!!! Wiem, że niektórzy przebaczają zdradę ale ja bym chyba nie potrafił a kłamstwo powoduje, że to by dla mnie już wcale nie miało sensu. Trzeba się szanować. Jeżeli zależy Ci na związku z bliskością, ciepłem, zaufaniem to chyba nie ten adres. Poza tym myślę, że jeśli ktoś pozwoli partnerce/partnerowi na takie zagranie to sytuacja pewnie się powtórzy. Jeśli on jest bi i ma potrzeby związane z oboma płciami to NIE NADAJE SIĘ na małżeństwo!!! pozdrawiam i szczerze Ci współczuję Michał Odpowiedz Link Zgłoś
boski_lolo Re: Zdrada to zdrada!!! 10.10.08, 22:06 nie bądz taka, daj numer tego swojego męża....:) Odpowiedz Link Zgłoś
poki442003 Bardzo dziwnie postawione pytanie 11.10.08, 09:07 Pytasz obcych ludzi co masz robić. Nie wiemy jakie są pomiędzy Wami relacje, nie wiemy co lubicie robić, jakie są Wasze charaktery, czy macie dzieci. Nic o Was nie wiemy, jak więc mamy odpowiedzieć na tak zadane pytanie? Odpowiedz Link Zgłoś
wlodeusz Nie słuchaj idiotek.... 10.10.08, 19:20 piszących: przebacz!, cóż wypadek!. Facet złapany na pedalstwie, będzie systematycznie gnoił Ciebie i siłą wymuszał posłuch. Każdy uśmiech weźmie za szyderstwo!Zacznie się lanie i poniżanie Twojej kobiecości, żeby poprawić swoje samopoczucie. Ten arcy wstydliwy fakt, już na zawsze zepsuł wszystko wcześniejsze. To koniec!, im szybciej tym lepiej!. Jeśli mógł się tak bawić wcześniej, zrób testy na HIV-a, potem może być zbyt późno!. Odpowiedz Link Zgłoś
poki442003 hahahahha 11.10.08, 09:08 bo jak pedał to na pewno zarażony? weź zejdź na ziemię... Odpowiedz Link Zgłoś
ksiadz_gazeta jesli to facet z wyborczej 10.10.08, 14:36 to przynieś się ciesz :))) Odpowiedz Link Zgłoś
aga7890 Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 13.07.08, 19:27 Mozna powiedzieć sytuacja bez wyjścia ale nikt nie może ci poradzić chyba że ktoś był w takiej sytuacji .Nie wiem co bym zrobiła .Kiedyś myślałam że jak mąż mnie zdradzi to przepędzę na zbity pysk .To było kiedyś.Tylko ktoś w takiej samej sytucji może powiedzieć zrobiłam to i to . Nie wiem co bym zrobiła ja .To zalezy od waszych relacji .Od wszystkiego .Napewno jezeli masz to dalej ciągnąć lub chcesz to zarządaj kompleksowych badań.Ale cierpisz napewno i co byś nie zrobiła ono będzie Odpowiedz Link Zgłoś
ferro2 Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 13.07.08, 22:30 Nie wyobrazam sobie czegos takiego, pewnie " spokojniej " bym to przezyla gdyby byla to kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
eurypides77 Jeżeli jej mąż jest gejem to nie ma sensu 10.10.08, 15:07 żeby próbować ratować małżeństwo, bo zarówno ona jak i on będą nieszczęśliwi. Niestety żyjemy w zakłamanym katolickim kraju, gdzie wielu gejów próbuje na siłę dostosować się i udawać heteroseksualistów - z takimi opłakanymi skutkami jak w tej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
jedz_i_nie_gadaj Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 14.07.08, 00:51 jak bym nakryła swojego w łóżku ze starozakonnym albo księdzem to by mnie obeszło..ale zwykły facet..;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gabi9921 Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 20.07.08, 18:16 A co on na to .Jestem ciekawa jego wytłumaczenia. Ale nie pozwoliła bym sie już dotknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
wirusx Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 10.10.08, 21:21 gabi9921 napisała: nie pozwoliła bym sie już dotknąć ------------------------------------------- To chyba najzabawniejsza opinia! Myślisz, że on by tego chciał?! Odpowiedz Link Zgłoś
pinnky Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 20.07.08, 18:36 kurde... ciezka sprawa... bo nie dosc ze zdradzil, to okazuje sie, ze nie byl z Toba szczery w kwestii swojej orientacji... zostaw go. Odpowiedz Link Zgłoś
belene Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 20.07.08, 19:12 po długiej rozmowie wynikło że jest bi,kocha mnie nad życie,facet był tylko przygodą,podobno pierwszą w naszym małżeństwie,zanim się pobraliśmy były kobiety,byli mężczyźni,i co mam zrobić?niestety chyba już mu nie ufam:( Odpowiedz Link Zgłoś
pinnky Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 21.07.08, 19:59 ehhh no właśnie, a zaufanie to podstawa związku. Powinien Ci powiedzieć przed ślubem, a nie po zdradzie... Teraz powinnaś się kierować swoim szczęściem i dobrem, bo moim zdaniem, to nic go nie usprawiedliwia. Dlaczego nie pamiętał o tym, że kocha Cię nad życie wtedy, gdy był z nim... Ale to Ty sama musisz zdecydować co teraz. Tylko pamiętaj, że TO już będzie z Wami na zawsze. Teraz napewno potrzebujesz czasu i on powinien Ci go dać. Trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
pinnky Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 21.07.08, 20:02 Ah i jeszcze coś. Gdyby to była kobieta, to też nie nazywałoby się to zdradą tylko przygodą? Bo wydaje mi się, że "przygody" można mieć przed ślubem, ale nie gdy się założy już rodzinę... Odpowiedz Link Zgłoś
uniwr Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 10.10.08, 04:24 > po długiej rozmowie wynikło że jest bi, kocha mnie nad życie,facet był tylko prz > ygodą,podobno pierwszą w naszym małżeństwie,zanim się pobraliśmy były kobiety, > byli mężczyźni,i co mam zrobić? Uwierzyć mu, że to ty jesteś najważniejsza. Jako mężczyzna z podobnymi zainteresowaniami mogę cię uspokoić - faceci generalnie potrafią sobie odłączyć seks od uczucia, i nawet jeśli w przypadku seksu z inną kobietą mogą się czasem zabujać, to jeśli chodzi o innego faceta to ci prawie na pewno nie grozi. Uczucie między facetami rodzi się w wypadku gejów, dla biseksualnych to naprawdę jest tylko chwila przyjemności, albo i wręcz zwykła ciekawość. Tak że przynajmniej o tyle możesz mieć spokój - oczywiście to może znaczyć że mu się wasz seks nudzi, że szuka czegoś nowego, ale naprawdę chodzi tu tylko o seks, o nic więcej. >niestety chyba już mu nie ufam:( A to już inna historia. Oczywiście że takie odkrycie boli i zostawia trwałe ślady. Tylko że z drugiej strony co on miał zrobić, zapytać cię wcześniej o zdanie? Tak czy owak byłoby to dla ciebie przykre... Jedyna nauczka to więcej rozmawiać ze sobą, i robić to szczerze. Trzymaj się i nie załamuj, to jest jeszcze najmniej znacząca ze 'zdrad' jakie mogły się wydarzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
cumulus77 Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 10.10.08, 15:57 no i wreszcie ktos do rzeczy napisal. pomysl o tym w ten sposob: w dalszym ciagu jestes jedyną kobieta w jego zyciu. pracuje w branzy imprez integracyjnych i eventow. uwierz mi, niewiele kobiet moze tak powiedziec... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 10.10.08, 16:10 A jak facet "nie zakochuje" sie tylko robi to z "czystej przyjemnosci czy ciekawosci" z kobietami i chodzi mu "tylko o seks" to tez miala by przejsc do porzatku dziennego? Tez uwierzyc, ze jest najwazniejsza? To totalna bzdura. Jak ktos jest najwazniejszy, to dla tej osoby rezygnuje sie z realizacji niektorych swoich instynktow, wiedzac ze moze to ta osobe zranic. A jak sie nie jest w stanie, to sie nie pie... ze "ktos jest najwazniejszy" bo najwazniejsza jest przyjemnosc. Ten "tylko seks" jak to azywasz. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Titta, nie pitol glupot... 10.10.08, 16:48 > To totalna bzdura. Jak ktos jest najwazniejszy, to dla tej osoby rezygnuje sie z realizacji niektorych swoich instynktow, wiedzac ze moze to ta osobe zranic. Ojojojoj, kolejna wojownicza polfeministka :) Niech Ci bedzie. Przyjmiemy na chwile Twoja teorie, zeby pokazac Ci jaka jest durna. Mamy Adasia i Ewe. Adasia bardzo lubi jak mu ktos zrobi minetke i jest mu bardzo zle, kiedy nikt tego nie robi. To jego naturalna potrzeba. Ewa natomiast ma taki naturalny instynkt ze od lykania zbiera jej sie na wymioty (nie jest jej jakos wybitnie przykro, ale po prostu jej sie cofa). I teraz - stosujac Twoje rozumowanie wychodzi na to ze Ewa powinna sie poddac i robic dobrze Adasiowi, zeby mu nie robic przykrosci, tak? Przeciez to napisalas - Ewa musi zrezygnowac ze swoich "instynktow" dla dobra ukochanej osoby, dla zaspokojenia jej potrzeb :) Widzisz jakie to Wasze tepe zacietrzewienie jest puste? Przestancie traktowac facetow jak wrogow i przestancie oczekiwac ze beda dla Waszej przyjemnosci rezygnowac ze swoich potrzeb, kiedy Wy z niczego zrezygnowac nie potraficie, a bedzie Wam sie lepiej ukladalo... Wy tez mozecie rezygnowac ze swoich instynktow, a jesli chcecie byc szczesliwe to nauczcie sie dochodzic do kompromisu. Zrozumcie ze dla faceta brak seksu jest rownie bolesny i upokarzajacy jak dla Was zdrada. Kiedy to do Was dotrze, to moze lepiej dogadacie sie z Waszymi facetami :) Czego, wbrew pozorom, szczerze zycze :) Odpowiedz Link Zgłoś
jakniejatokto Re: Titta, nie pitol glupot... 10.10.08, 17:25 Może robić minetkę nie łykając :) A do autorki wątku: zdrada to zdrada, niezależnie z kim. Dlaczego zdrada z mężczyzną ma niby być tylko "impulsem"? A zdrada z kobietą to od razu wielkie halo? Poza tym zgadzam się z kimś, kto napisał poniżej, że większość facetów, którzy mówią, że są bi- to geje, którzy zwyczajnie boją się przyznać do swojej orientacji lub chcą mieć rodzinę. I niestety znam sporo takich osób. Odpowiedz Link Zgłoś
majkel33 Re: Titta, nie pitol glupot... 10.10.08, 17:44 kretynofil napisał: > > To totalna bzdura. Jak ktos jest najwazniejszy, to dla tej osoby rezygnuj > e sie > z realizacji niektorych swoich instynktow, wiedzac ze moze to ta osobe zranic. > > Ojojojoj, kolejna wojownicza polfeministka :) > > Niech Ci bedzie. Przyjmiemy na chwile Twoja teorie, zeby pokazac Ci jaka jest d > urna. > Durna to jest Twoja interpretacja jej wypowiedzi. Ona nie napisała, że ktoś ma robić z miłości coś czego nie akceptuje, ale ma się powstrzymać od robienia czegoś co sprawia partnerowi przykrość. Jest między tymi rzeczami pewna różnica! Albo piszesz to żeby się kontrowersyjnie wypowiedzieć i rozniecić dyskusje albo Twoje związki są bardzo biedne, jeśli uważasz, że obie strony w związku mogą robić wszystko co im się podoba (No chyba, że masz partnerkę/partnera bezgranicznie wpatrzonego w siebie) Związek to jest kompromis. Dla wspólnego celu, wspólnego "lepszego" życia rezygnuje się częściowo z siebie. Nie robi się tego czego nie akceptuje partner... Odpowiedz Link Zgłoś
raddy Re: Titta, nie pitol glupot... 10.10.08, 23:50 trafnie to ujales. gratuluje. podpisuje sie pod twoja wypowiedzia :) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Zwolnij, szalony, nie rozpedzaj sie tak :) 11.10.08, 08:17 > Durna to jest Twoja interpretacja jej wypowiedzi. Ona nie napisała, że ktoś ma robić z miłości coś czego nie akceptuje, ale ma się powstrzymać od robienia czegoś co sprawia partnerowi przykrość. To znaczy co? Kobieta ma sie wstrzymac od przechodzenia napiecia przedmiesiaczkowego, bo sprawia tym facetowi przykrosc? Kobieta ma nie przechodzic zmian nastrojow, bo jej mezczyzna zle sie z tym czuje? Ja doskonale rozumiem co mowisz i zgadzam sie z tym, ze nie nalezy robic w zwiazku niczego wbrew sobie - ale oznacza to, zakuty lbie, rowiez tyle ze nie mozna WBREW SOBIE ODMAWIAC SOBIE PEWNYCH RZECZY. Przyklad: jesli facet (lub kobieta, bez znaczenia) jest w stanie byc wierny, ale czasem ma ochote na zdrade, lecz potrafi sobie jej odmowic to dobrze, niech tego nie robi. Jesli kobieta do doceni, beda najszczesliwsza para na swiecie. Jesli jednak nie jest w stanie, to niech zdradza - "najgorsze" co sie moze stac to to, ze ci ludzie sie rozejda. I co z tego? Nic na sile! > Albo piszesz to żeby się kontrowersyjnie wypowiedzieć i rozniecić dyskusje Troche tak - bo chodzi o to, ze w Polsce kobiety traktuja zwiazek z facetem jak koniecznosc, czesto lapia byle kogo, nie zastanawiajac sie kim jest, a potem na sile chca go zmieniac - i to jest bez sensu, bo gdyby kazdy robil to na co ma ochote to ludzie by sie lepiej w pary dobierali, moze nie za pierwszym, ale za piatym razem. Ciuje? > Twoje związki są bardzo biedne, jeśli uważasz, że obie strony w związku mogą robić wszystko co im się podoba Nie, nie uwazam zeby moj zwiazek byl biedny :) Jestem z niego bardzo zadowolony, bo zadne z nas drugiej stronie niczego nie narzuca, a jednoczesnie oboje mamy tyle do siebie szacunku, zeby pewnych granic nie przekraczac. Przyklad: moja zona nie chce miec dzieci. Gdyby to bylo dla mnie wazne to bym sie z nia nie pobral - bo po co mialbym ja do czegos zmuszac? Przeciez ona by byla z tym nieszczesliwa, ja bym sie zle czul widzac ze jej to nie odpowiada, a i tak najbardziej by na tym ucierpial dzieciak. Dlatego wlasnie uwazam ze nie nalezy oczekiwac ze w partnerze sie nagle cos zmieni i z "moze byc, jakos obleci" uda nam sie przekuc go/ja w "ideal". Nie ma takiej opcji - dlatego nie ma sensu na sile udawac idealu, rezygnowac z kazdej czesci siebie, ktora partnerowi nie odpowiada - bo tak sie to konczy jak w tym watku :) > Związek to jest kompromis. Pare uwag - na prawdziwych szkoleniach z negocjacji ucza ze kompromis to najgorszy final negocjacji (loss-loss); w zwiazkach kompromis nie ma sensu bo jesli jedna strona czuje ze bardziej traci niz druga to zakonczy sie to wybuchem; zwiazek nie musi byc na tyle trudny zeby trzeba bylo sie odwolywac az do negocjacji - czasami po prostu warto poszukac troche dluzej a potem byc na siebie otwartym. No i trzeba pamietac, ze kazdy ma troche inny system wartosci - wracajac do wspomnianej zdrady, to kiedy kobieta i mezczyzna postanawiaja ze oboje nie beda zdradzac to brzmi to tak komicznie jakby oboje postanowili ze zadne nie bedzie sie drapac po jajach :) Kiedys ktos powiedzial, ze jesli chcesz aby druga osoba czula sie kochana to musisz wyrazac to w jej jezyku - i do tego sie to wszystko sprowadza. > Dla wspólnego celu, wspólnego "lepszego" życia rezygnuje się częściowo z siebie. To straszne klamstwo. Nie mowie ze nie mozna z niczego rezygnowac, ale ze swoich pasji, potrzeb (tych naprawde waznych) rezygnowac nie wolno. Co by mi bylo po zonie, ktora zrezygnuje ze swojego zycia, bo tak bardzo chce byc ze mna, jesli po kilku latach bedzie nieszczesliwym cieniem kobiety w ktorej sie zakochalem? Z ktorej zostanie tylko cialo i rozbity umysl? A dlaczego tak wyskoczylem na Titte? Z prostego powodu - w jej wypowiedziach wyczulem ten ton kobiety, ktora nie czuje sie pewnie i nadrabia to dominacja nad facetem, uzurpowaniem sobie prawa do dyktowania mu tego co mu potrzeba. No to teraz czekam na obelgi. Przyjme je z pokora :) Nie chcecie tego zrozumiec - nie ma zmartwienia, to nie moi mezowie beda mnie zdradzac z sekretarkami na imprezach integracyjnych :) Odpowiedz Link Zgłoś
daga_1 Re: Zwolnij, szalony, nie rozpedzaj sie tak :) 11.10.08, 14:30 Powiem krótko, oboje z żoną dobraliście się w korcu maku. Ale Twój pogląd na życie w związku jest niestety nie do przyjęcia przez innych. Żona mająca dzieci z facetem inaczej patrzy na zdradę. A Twoja nie chce dzieci, Ty się zgadzasz, więc ona chyba zgadza się na Twój pogląd na zdrady. Odpowiedz Link Zgłoś
majkel33 chamstwo na bok... 12.10.08, 15:50 Na wstępie powiem, że nie odpowiada mi Twój styl wypowiedzi polegający na obrażaniu ludzi. W życiu realnym nie dyskutuje z ludźmi, którzy mówią do mnie "zakuty łbie" i tu też nie zamierzam. Sam się zastanów czy ten zwrot jest potrzebny cokolwiek wnosi do dyskusji bo widzę, że jesteś inteligentny i potrafisz uargumentować swoje zdanie logicznymi (choć zwykle nadinterpretowanymi) argumentami. Jeżeli nie uszanujesz moich reguł to więcej nie będę wchodził w polemiki z Tobą. Co do Twoich argumentów: > To znaczy co? Kobieta ma sie wstrzymac od przechodzenia napiecia > przedmiesiaczkowego, bo sprawia tym facetowi przykrosc? Kobieta ma nie > przechodzic zmian nastrojow, bo jej mezczyzna zle sie z tym czuje? To jest oczywista nadinterpretacja. Powstrzymać się można od zachowania, które zależy od Twojej żądzy, chcicy czy jak to nazwiesz. Nie możesz się powstrzymać od czynności dyktowanych Ci przez Matkę Naturę takich jak jedzenie, spanie czy oddawanie moczu. Od nie narzuconych przez biologię można się powstrzymać i dla dobra związku należy to zrobić. Jedyny wyjątek jaki dopuszczam to kompromis, w którym np za jedno zachowanie nieakceptowalne dla partnerki zgadzamy się na jej zachowanie nieakceptowalne dla nas. W skrajnym (jak dla mnie) przypadku para może się zgodzić, że sypiają każdy z kim chce. Póki to jest oparte na kompromisie. W przypadku autorki tego wątku facet nie zapytał jej o zgodę i co więcej nie powiedział jej, że ma takie potrzeby. Tutaj chyba dalsza dyskusja jest bezcelowa. > Troche tak - bo chodzi o to, ze w Polsce kobiety traktuja zwiazek z facetem jak > koniecznosc, czesto lapia byle kogo, nie zastanawiajac sie kim jest, a potem na > sile chca go zmieniac - i to jest bez sensu, bo gdyby kazdy robil to na co ma > ochote to ludzie by sie lepiej w pary dobierali, moze nie za pierwszym, ale za > piatym razem. Ciuje? Z tym się zgadzam, że ludzie dobierają się w pary bez przemyślenia przyszłości związku. W ogóle mam wrażenie, że ludzie bardzo dużo rzeczy robią bez zastanowienia. Szczególnie kobiety (nie gniewajcie się drogie Panie - to tylko moja obserwacja na podstawie kobiet z którymi mam kontakt) mają tendencję opierania decyzji na emocjach i co więcej decyzji przez które psują sobie całe życie. > ... a jednoczesnie oboje mamy > tyle do siebie szacunku, zeby pewnych granic nie przekraczac. Myślę, że nawet dla Ciebie, takiego liberała, dowiedzenie się po ślubie informacji takiego kalibru jak homoseksualizm Twojej partnerki byłby jednak brakiem szacunku i przekroczeniem granicy. Przyklad: moja zona nie chce miec dzieci. Gdyby to bylo dla mnie wazne to bym > sie z nia nie pobral - bo po co mialbym ja do czegos zmuszac? Ale jednak z Twojej wypowiedzi wynika, że powiedziała Ci to przed ślubem. Zawarłeś kompromis (albo się podporządkowałeś) zgadzając się na jej warunki. >>Dla wspólnego celu, wspólnego "lepszego" życia rezygnuje się częściowo z >> siebie. > > To straszne klamstwo. Nie mowie ze nie mozna z niczego rezygnowac, ale ze swoic > h > pasji, potrzeb (tych naprawde waznych) rezygnowac nie wolno. Co by mi bylo po > zonie, ktora zrezygnuje ze swojego zycia, bo tak bardzo chce byc ze mna, jesli > po kilku latach bedzie nieszczesliwym cieniem kobiety w ktorej sie zakochalem? > Z > ktorej zostanie tylko cialo i rozbity umysl? Nie widziałem jeszcze związku, w którym żadna ze stron z niczego nie rezygnuje i każdy robi dokładnie to samo co robiłbym będąc sam. To jest po prostu niemożliwe choćby z powodu mniejszej ilości wolnego czasu dla siebie. Każdy z nas jest jakoś przygotowany do życia. Wchodząc w związek rozwijamy rzeczy, które są wspólne dla pary rezygnując (ograniczając) te, które są nieatrakcyjne, nieosiągalne albo nieakceptowalne dla naszej partnerki/partnera. Wg mnie to nie znaczy, że rezygnujemy z siebie. No chyba, że 2 osoby, które się spotkają nie mają żadnych wspólnych tematów. Wtedy dopiero każde musi rezygnować z siebie i wtedy to faktycznie jest obustronna strata i taki związek chyba nie ma sensu. Z mojej strony obelg się nie doczekasz. Nie uważam, że są mi potrzebne, żeby kogoś przekonać do mojego zdania. Ogólnie mam wrażenie, że rozumujemy podobnie i chyba nasza dyskusja sprowadza się do tego, gdzie dla kogo leży granica poświęceń w związku. Ale w takim razie dochodzimy do dyskusji o gustach a "gusta non disputa". pozdrawiam Michał Odpowiedz Link Zgłoś
anteuszb Kretynofilu coś ci sie popiepr.ło z nomenklaturą 10.10.08, 19:48 Minetkę to można zrobić tylko i wyłącznie kobiecie i to niezależnie od tego kto robi, facet, czy kobieta (słowo pochodzi z języka francuskiego minette i oznacza oralne pieszczoty łechtaczki i jej okolic, inaczej też zwane cunnilingus z łaciny). Facetowi to można zrobić fellatio, czyli innymi słowy blow job lub loda. No chyba, że z ciebie własnie taki lewy facet, któremu można zrobić minetę, bo wystapił brak narządu. Zapamiętaj i na drugi raz nie pisz bzdur, bo jeszcze nauczysz tego innych. A Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Kretynofilu coś ci sie popiepr.ło z nomenklat 10.10.08, 20:39 Ciekawe, czy autorka pierwszego pytania będzie pieściła oralnie swego bi-męża mając świadomość, że ten członek bywał w męskich odbytach? Odpowiedz Link Zgłoś
wirusx Re: Kretynofilu coś ci sie popiepr.ło z nomenklat 10.10.08, 21:36 zigzaur napisał: > Ciekawe, czy autorka pierwszego pytania będzie pieściła oralnie swego bi-męża > mając świadomość, że ten członek bywał w męskich odbytach? --------------------------------------------------------------- Wypowiedział się znawca. Czy wiesz, że geje nie wszyscy i nie zawsze uprawiają seks analny i nie jest to wcale takie typowe zachowanie dla tej orientacji? Natomiast 70% osób heteroseksualnych uprawia tego rodzaju seks w tym katolickim zakłamanym społeczeństwie nie tylko dlatego, że lubi (kto powiedział, że nie wolno?!), ale dlatego, że to taka "antykoncepcja"... Nie ma prezerwatywy = nie ma grzechu. Nie słyszałeś nigdy jak twoi kumple bełkocą przy piwku o "kakałko- sztosie" ? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Kretynofilu coś ci sie popiepr.ło z nomenklat 10.10.08, 22:27 Szczerze przyznaję, że znawcą zachowań w kontaktach homoseksualnych nie jestem i moja wypowiedź była oparta na stereotypach a nawet dowcipach. Na wspomniane przez ciebie tematy z mężczyznami nie rozmawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: Kretynofilu coś ci sie popiepr.ło z nomenklat 11.10.08, 07:57 a z kim? z kobietami? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Kretynofilu coś ci sie popiepr.ło z nomenklat 11.10.08, 09:14 Przecież trzeciej płci nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: Kretynofilu coś ci sie popiepr.ło z nomenklat 11.10.08, 07:53 masz racje wirusx ,ja mialem kiedys laske ktora jak jej facet z tylu nie wsadzil to uwazala,iz jest zboczony Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Dziekuje za sprostowanie, nie mialem pojecia 11.10.08, 08:27 Co do "blow job" lub "loda" to minetka bardziej mi pasowala ze wzgledu na bardziej subtelne brzmienie. Trudna jezyk polski :) Odpowiedz Link Zgłoś
raddy Re: Titta, nie pitol glupot... 10.10.08, 23:47 kretynofilu, ty to sam kretyn jestes... nie, poczekaj, chwila: nie kretyn - zwykly glupek. i cham. dlatego pewnie masz sie swietnie z wlasna osoba :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ergiel Rozwiedź się a w Kościele unieważnij małżeństwo 10.10.08, 13:28 Skoro zataił to przed ślubem to małżeństwo nie jest ważne, bo popełnił krzywoprzysięstwo przed Bogiem. Trochę to potrwa, ale daj sobie z nim spokój. Jak widzisz, nie miał wyrzutów sumienia teraz, to i później nie będzie miał. Uciekaj pókiś młoda (i sprawdź, czy zdrowa!). Odpowiedz Link Zgłoś
grupa.hr Świętojebliwość z tego postu bije! 10.10.08, 13:53 Znalazł/a się cwaniak/aczka! Tylko o kościele myśli! I tak niech sprawdzi czy jest zdrowa, bo być może nie jest i już dawno go zaraziła, a on teraz innego faceta! Odpowiedz Link Zgłoś
dominikjandomin Re: Rozwiedź się a w Kościele unieważnij małżeńst 10.10.08, 15:37 ergiel napisał: > Skoro zataił to przed ślubem to małżeństwo nie jest ważne, bo popełnił > krzywoprzysięstwo przed Bogiem. BZDURA. Jakie krzywoprzysięstwo? W którym momencie? Ponadto - TO nie jest powód nieważności. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Rozwiedź się a w Kościele unieważnij małżeńst 10.10.08, 15:57 Jak najbardziej jest. Zatail powod dla ktorego nie moze realizowac funkcji malzonaka. Poza tym, niezaleznie od interpretacji K.K. jest to przypadek, w ktorym Biblia (wedlug nauczania Jezusa) dopuszcza rozwiazanie malzenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
pe1 Re: Rozwiedź się a w Kościele unieważnij małżeńst 10.10.08, 17:42 titta napisała: > Jak najbardziej jest. Zatail powod dla ktorego nie moze realizowac > funkcji malzonaka. Jak nie może, skoro może? Bzdury opowiadasz > niezaleznie od interpretacji K.K. jest > to przypadek, w ktorym Biblia (wedlug nauczania Jezusa) dopuszcza > rozwiazanie malzenstwa. może zacytujesz stosowny fragment? PS. a skąd w ogóle wiesz, że to małżeństwo kościelne ? Odpowiedz Link Zgłoś
dominikjandomin Re: Rozwiedź się a w Kościele unieważnij małżeńst 10.10.08, 20:09 titta napisała: > Jak najbardziej jest. Zatail powod dla ktorego nie moze realizowac > funkcji malzonaka. Jaki powód? Możesz jaśniej? Bo ja tam nie widzę żadnego takiego powodu. Uprawiał z nią seks? Więc o co chodzi? >Poza tym, niezaleznie od interpretacji K.K. jest > to przypadek, w ktorym Biblia (wedlug nauczania Jezusa) dopuszcza > rozwiazanie malzenstwa. Cytat. Bo ja takiego nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: Rozwiedź się a w Kościele unieważnij małżeńst 10.10.08, 20:17 ponoc Jezus tez byl geyem Odpowiedz Link Zgłoś
eurypides77 Większość facetów którzy mówią że są bi to geje 10.10.08, 15:10 mający problemy z akceptacją swojej orientacji seksualnej. Nie ma sensu żyć w zakłamaniu - rozwodząc się pomożesz sobie (bo znajdziesz partnera hetero) i jemu (bo może pomoże mu to uświadomić sobie swoją orientację seksualną). Odpowiedz Link Zgłoś
uniwr Świat nie jest czarno-biały 10.10.08, 23:54 Między gejem a heterykiem jest jeszcze całe morze możliwości. Jeśli chodzi o orientację, to w seksuologii od dawna funkcjonuje skala procentowa, a nie zerojedynkowa. Chyba że ty rzeczywiście widzisz tylko te dwie opcje - w takim razie współczujemy horyzontów. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 10.10.08, 16:04 Gdyby cie naprawde kochal, to by tego nie zrobil. On kocha, ale przede wszystkim siebie. Jak on rozumi co zrobil i zdaje sobie sprawe z powagi sytuacji i jest gotow nigdy wiecej naie dopuscic do takiej sytuacji... A ty byla bys w stanie wybaczyc... Wtedy wybacz. I idzcie na terapie. Ale musisz byc absolutnie przekonana, ze warto. Bo nie ma co tracic czasu i sie oszukiwac... Odpowiedz Link Zgłoś
camilebeauty Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 30.07.08, 16:11 lepsze chyba to niz jakbys go przylapala z kobieta Odpowiedz Link Zgłoś
alessia27 Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 30.07.08, 22:51 moze i lepsze ale nie wiem ktory widok bardziej bym zniosla. ♥ Macius 10.05.2002 Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxx5555555xxxxx Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 04.08.08, 13:30 nie karmcie trola .. Odpowiedz Link Zgłoś
rysymafa Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 24.08.08, 14:50 nie karmcie trola bo juz ten watek widzialam ... Odpowiedz Link Zgłoś
bruksela70 Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 08.10.08, 15:28 Zostaw go i przyjedź do mnie......:)) Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 10.10.08, 13:29 odpowiem tak, jakbym przyłapał moją kobietę na uprawianiu seksu z inną kobietą... to nie zwróciłbym na to uwagi, jeśli lubi - super, to dla niej przyjemność a dla mnie to żadna zdrada..., możesz podejść do tego w ten sposób, w końcu nikt nie ma prawa ustalać naszej natury i szablonować jej pozdrawiam i życzę sensownych decyzji i otwartego umysłu Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy.optymista Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 10.10.08, 13:42 Wiesz, nieważne czy z facetem czy kobietą. Po prostu Cię zdradził i upokorzył. Kwestia tego, czy wybaczysz mu zdradę. A po drugie może on bedzie chciał zrobić coming out i się ujawnić, wówczas sam od Ciebie odejdzie. Z pewnością nie możesz tego tak zostawić. To jest zdrada. ------------------------ Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
grupa.hr Upokorzył? 10.10.08, 13:55 A skąd założenie, że upokorzył? Co jest upokarzającego w zdradzie?! Jakby błotem albo i czymś gorszym obrzucił, to rzeczywiście byłoby upokarzające, a zdrada to tylko hormony i popęd seksualny - nic więcej! Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy.optymista Re: Upokorzył? 10.10.08, 14:11 Człowiek tym się różni od zwierząt, że potrafi panować nad swoim popędem. Upokorzył bo pomyśl sobie co ta kobieta musiała czuć, gdy kochanek jej męża na nią patrzył? Wstyd i upokorzenie.:) ------------------------ Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
grupa.hr Re: Upokorzył? 10.10.08, 14:16 Na jakim świecie Ty żyjesz?! Zdrada jest wybitnie charakterystyczna dla gatunku homo sapiens, a nie dla zwierząt, ponieważ człowiek ma świadomość tego, że seks sprawia mu przyjemność. Dlatego go kusi i dlatego zdradza! Sam seks trudno też nazwać upokarzającym, co innego oszukiwanie. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Upokorzył? 10.10.08, 15:53 Wiele podobnej kategori rzeczy jest charakterystyczne dla gatunku Homo sapiens, podobnie jak i dla innych. Roznica polega na tym, z czlowiek ma swiadomosc, ze cos moze zranic drugiego przedstawiciela gatunku H. samiens, a przedstawiciele innych gatunkow tej swiadomosci nie maja. dlatego pies moze dowolnie realizowac swoja przyjemnosc z seksu, a w przypadku czlowieka mamy do czynienia ze zdrada lub puszczaniem sie. Malzenstwo opiera sie na imtymnosci (wylacznosci). Zerwanie tej imtymnosci moze byc i jest upokarzajace. Odpowiedz Link Zgłoś
dominikjandomin Re: Upokorzył? 10.10.08, 20:13 titta napisała: > Wiele podobnej kategori rzeczy jest charakterystyczne dla gatunku > Homo sapiens, podobnie jak i dla innych. Roznica polega na tym, z > czlowiek ma swiadomosc, ze cos moze zranic drugiego przedstawiciela > gatunku H. samiens, a przedstawiciele innych gatunkow tej > swiadomosci nie maja. dlatego pies moze dowolnie realizowac swoja > przyjemnosc z seksu, a w przypadku czlowieka mamy do czynienia ze > zdrada lub puszczaniem sie. A jeżeli on nie ma takiej świadomości? To co, moze się bzykać? > Malzenstwo opiera sie na imtymnosci (wylacznosci). Zerwanie tej > imtymnosci moze byc i jest upokarzajace. W takiej interpretacji wszystko moze byc upokarzające. Nawet twoja interpretacja moze byc upokarzająca dla ludzi inteligentnych, którzy znają znaczenia słowa "upokarzający". Odpowiedz Link Zgłoś
wirusx Re: Upokorzył? 10.10.08, 21:43 titta napisała: moze zranic drugiego przedstawiciela > gatunku H. samiens, --------------------------------------------- A może on jest Homo erectus a nie sapiens? Odpowiedz Link Zgłoś
raddy Re: Upokorzył? 10.10.08, 23:57 kolejny z gatunku "lubie-sobie-popie...c-i-nie-chce-czuc-sie-winny/a-wiec-opowiadam-baje-o-ty-jakie-to-ludzkie"... zalosne. a jak masz niepohamowany poped, to sie lecz. Odpowiedz Link Zgłoś
pablo_xyu Re: Upokorzył? 10.10.08, 17:02 no więc wychodzi na to , że nie potrafi zapanować ... weź statystycznie wszystkie przypadki od początku dziejów ludzkości ...' Odpowiedz Link Zgłoś
raddy Re: Upokorzył? 10.10.08, 23:55 zdradzono cie kiedys? nie? to... nie pie... tak? i stad to skrzywienie?... Odpowiedz Link Zgłoś
fidel0000 Idż do psychiatry. pisanie takich bzdur na forum 10.10.08, 13:42 to choroba . z tego można się wyleczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
zdr1 Pederaści znowu robią propagandę na forach 10.10.08, 13:46 Pederaści znowu robią propagandę na forach, że niby pederastia to coś o czym marzy jeśli nie większość, to przynajmniej duża część facetów. Goń sie! Odpowiedz Link Zgłoś
grupa.hr Może chciałbyś poganiać jakiegoś faceta? 10.10.08, 13:56 Od razu widać, że o tym marzysz! Odpowiedz Link Zgłoś
raddy Re: Pederaści znowu robią propagandę na forach 11.10.08, 00:00 ja facet, skladam pocalunek milosci na twojej lysej glowce i obcalowuje lubieznie twoje tatuaze ze swastykami... Odpowiedz Link Zgłoś
waldemar.rossztowski Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 10.10.08, 13:49 No cóż, jedyne co w takiej sytuacji można zrobić to zdradzić męża z kobietą. Ale tak, żeby wiedział że go zdradzasz, zaproś seksowną koleżankę i nie pozwól mu nawet patrzeć. Niech się dusi z podniecenia, kara taka.:) Oko za oko, ząb za ząb i tej zasady się trzymaj. Odpowiedz Link Zgłoś
grupa.hr Powinien móc popatrzyć! 10.10.08, 13:57 Tylko czy zrobi to na nim wrażenie skoro woli facetów?! Odpowiedz Link Zgłoś
waldemar.rossztowski Re: Powinien móc popatrzyć! 10.10.08, 14:14 Fakt, ale w takim razie dla niej to jeszcze lepiej:) Powinna zacząć zdradzać go z facetami, wiesz, takie ciacha z wielką klatką. O i żeby duże penisy mieli, i żeby nago po domu chodzili, tak żeby mógł sobie porównać i w kompleksy wpaść:) Odpowiedz Link Zgłoś
grupa.hr Re: Powinien móc popatrzyć! 10.10.08, 14:17 No tak, to byłoby lepsze. Ale może on ją zdradził z przegiętym mleczarzem, i skąd ona ma takich wziąć?! Odpowiedz Link Zgłoś
sthoss alez bełkot! 10.10.08, 17:07 Zdradz go z kobieta?! Dzieci nie powinny zagladac na to forum. Odpowiedz Link Zgłoś
t.u.s.k czytasz wyborcza? wiec wiesz ze to trendy... 10.10.08, 14:07 czytasz wyborcza? wiec wiesz ze to trendy... musisz byc tolerancyjna Odpowiedz Link Zgłoś
magda27nov Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 10.10.08, 14:22 ROZWÓD!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
raddy Re: sama sobie pomóż i rzuć pedała ! 11.10.08, 00:03 a ty se wez kolek osinowy i usiadz, siedz na nim, to sie uspokoisz. Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla.dream ma lepsze sposoby na uspokojenie. ciebie może kij 11.10.08, 12:46 w dupie kręci, skoro to proponujesz. ja się tam wolę zabawić z kobietą, cioto. raddy napisał: > a ty se wez kolek osinowy i usiadz, siedz na nim, to sie uspokoisz. Odpowiedz Link Zgłoś
eurypides77 Rozwiedź się 10.10.08, 15:05 Twój mąż jest gejem. I dla Ciebie, i dla niego będzie lepiej jeśli każde z Was pójdzie swoją drogą. Odpowiedz Link Zgłoś
raddy Re: Rozwiedź się 11.10.08, 00:07 i znow to pie...nie... odbycie stosunku homoseksualnego nie przesadza sam w sobie o orientacji delikwenta! podobno 40% heterykow mialo w swoim zyciu choc raz doswiadczenia seksualne z osobami tej samej plci (badania przeprowadzono w usa) - jako forma eksperymentu lub seks zastepczy (z braku samca/samicy). Odpowiedz Link Zgłoś
goodwater Re: Rozwiedź się 11.10.08, 08:21 O czym ty gadasz? Te badanie dotyczą młodzieży, MŁODZIEŻY !!! a nie dorosłego faceta Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Jak to, co robić? 10.10.08, 15:58 Nie wracać bez zapowiedzi, by nie widzieć różnych rzeczy. (tak, wiem, byłaś ślepa, gdy się z nim wiązałaś. ze szczęścia, że się w końcu chętny znalazł?) Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Nic nie robic 10.10.08, 17:42 belene napisała: > ....po prostu wróciłam wcześniej z pracy,mąż ma urlop,myslałam > że śpi w sypialni a tam......bara,bara z facetem,cholera!!Co > mam robić??!! Nie rob niczego radykalnego - skok w bok jak kazdy inny. Mysle, ze powinnas sie cieszyc, ze to facet, bo szanse na emocjonalne zaangazowanie sa w tej sytuacji nikle (jak sadze). Gdyby to byla kobieta, sprawa bylaby znacznie powazniejsza. Wiekszosc (mysle, ze z 80%) facetow ma sklonnosci biseksualne i nie ma co robic z tego dramatu. Pogadaj z nim, zapytaj na ile mocno ciagnie do facetow - moze to byl jednorazowy eksperyment. Jesli nie byl, faktycznie zastanow sie, czy mialabys cos przeciwko dwom facetom w lozku od czasu do czasu. BTW: gdybym ja znalazl moja partnerke w sypialni z inna dziewczyna, bylbym oczywiscie wniebowziety, jak wiekszosc mezczyzn. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
earlyyears Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 10.10.08, 18:13 "zeby zycie mialo smaczek, raz dziewczynka raz chlopaczek" Odpowiedz Link Zgłoś
komentujacy Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 10.10.08, 18:16 a co chcesz zrobić?? Odpowiedz Link Zgłoś
kotdachowy Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 10.10.08, 18:19 Z ksiedzem? Odpowiedz Link Zgłoś
rychu_taxi_drajwer Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 10.10.08, 19:22 Tragedia. Nie sprawdziłaś się jako kobieta, skoro wybrał własną płeć na zdradę. Strzel sobie w głowę. Serio. Odpowiedz Link Zgłoś
wirusx Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 10.10.08, 21:50 rychu_taxi_drajwer napisał: > Tragedia. Nie sprawdziłaś się jako kobieta, skoro wybrał własną płeć na zdradę. > Strzel sobie w głowę. Serio. ------------------------------------------------- Wreszcie jakaś sensowna i diagnoza, i rada w tym oceanie współczującego bełkotu... Odpowiedz Link Zgłoś
mmgg Re: pomocy!!!nakryłam męża w łóżku z...facetem!! 10.10.08, 19:41 Jako niemalże stuprocentowy gej postaram się wypowiedzieć ze swej perspektywy. Więc zdrada na pewno boli i to tym bardziej, że Go przyłapałaś, ale nie to jest najważniejsze. Ważniejsze, czy jest gejem czy biseksualistą. Jeżeli to pierwsze, to raczej nie ma szans na uratowanie związku i zapytaj sie Go o to po prostu. Natomiast jeżeli jest bi, to co innego. Gdzieś czytałem, że 60 % facetów jest mniej lub bardziej bi, ponadto internet jest pełny ogłoszeń-jestem bi, chciałbym spróbować jak to jest z facetem itp itd. Jeżeli jest bi i Cię kocha i mówi prawdę; zdradził i wyraźnie Mu powiedz, że tego nie chcesz, bo Cię to boli. Jeżeli rzeczywiście zrobił to dla sportu/ciekawości/zabawy to w sumie lepiej że nie zrobił tego z laską, bo mógłby się zakochać. Wiem też od psychologa, że pewna częśc populacji mężczyzn może uprawiać sex z innymi mężczyznami tylko dla przyjemności, nie zngażując się uczuciowo i nie traktując tego jako zdradę. W dodatku wiele kobiet nie ma zielonego pojęcia, że ich facet od czasu do czasu lubi z kolesiem i proszę mi tu nie wymyślać czy obrażać, bo taka jest prawda i moje własne doświadczenie też to potwierdza. Więc reasumując: nie panikuj, zapytaj się czy jest gejem czy jest biseksualny, mam nadzieję że to drugie, i wtedy myśl co zrobić. Powiedz Mu że nie chcesz, żeby Cię zdradzał nawet z facetem , chyba że wymyślicie inne wyjście z sytuacji. A On może Cię rzeczywiście kochać, i nie słuchaj tych co tu piszą: zostaw Go, rozwód, bla bla bla. Sam mam znajomą - biseksualistkę, która gdy przyprowadza do łóżka kobiety, Jej mąż nie ma nic przeciw a jest nawet za, natomiast innego faceta by w życiu nie wybaczył. Postaraj się też tak pomyśleć - w sumie to chyba lepiej niż miałby to robić z innaą kobietą. Trzymam kciuki, a mojej koleżence i Jej mężowi w tym przedziwnym układzie nawet o dziwo się układa. Powodzenia i postaraj się wykrzesać dużo rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś
miron14 Re: taki mąz to skarb 10.10.08, 20:06 a tak bo to w 1005 europejczyk, jak czyta jakies gazety moze robic za moralny autorytet - zwlasza jak czyta wyborcza, po prostu skarb rozumiejacy co to tolerancja i doskonale wiedzacy ze tzw inne zachowania sexualne to nie zadna choroba czy zboczenie tylko europejskie postepowe realizowanie swych potrzeb. Kobieto nie przejmuj sie docen męża a jak jestes jeszcz ena niego zła to powiedz mu "h... ci w dupe" i niech orkiestra gra do końca swiata i jeden dzień dłużej wedle zasady "robta co chceta" szalom moi drodzy Odpowiedz Link Zgłoś
wirusx Re: taki mąz to skarb 10.10.08, 21:56 miron14 napisał: a jak jestes jeszcz ena niego zła to powiedz > mu "h... ci w dupe" -------------------------------------------------- Jak widać wypowiedział się typowy polski Europejczyk... Tylko własnych problemów seksualnych nie umiał w swoim tekście ukryć i wylazły na wierzch... Odpowiedz Link Zgłoś