I co teraz? :(

01.08.08, 08:19
Nie wiem w sumie od czego zaczac... Mam 20 lat i zyje w swiecie
utopijnym ( a przynajmniej do takowego daze) - zawsze robie
wszystko, zeby wszyscy dookola byli zadowoleni i szczesliwi - stad
bierze sie moj problem. W przyszlym tygodniu planowalam wyjazd do
chlopaka, ale po wczorajszej rozmowie z rodzina nabralam
watpliwosci... Z jednej strony jest ON - piekielnie zawiedziony tym,
ze moglabym nie przyjechac ( ma urodziny), lekko wkurzony o moj brak
zdecydowania. Z drugiej strony jest rodzina - zmartwiona wizja
mojego wyjazdu ( to jest okolo 10 h pociagiem w jedna strone),
przypominajacy mi o pracy ( pracuje sezonowo) i ogolnie jakas taka
niezadowolona ( nie lubia mojego chlopaka). Sama jestem na siebie
wsciekla, mam swiadomosc tego, ze jestem d*pa wolowa z uszami i...
dalej nie wiem, jestem gdzies posrodku. Co Wy byscie zrobily na moim
miejscu? ( tak, wiem, zakonczenie w stylu bravo girl albo
innej "krejzolki", ale jestem po nieprzespanej nocy, z totalnie
chorym zoladkiem i moje nerwy sa juz napiete do ostatecznosci, nie
wiem sama juz co robic :()
    • agna1 Re: I co teraz? :( 02.08.08, 04:56
      Ej, kobieto!!!
      To Ty decydujesz o swoim życiu, a nie Twoja rodzina. W wieku 20 lat jesteś już
      dorosła i sama podejmujesz decyzje!!! Przede wszystkim zadaj sobie pytanie
      "czego Ty chcesz?". I postępuj zgodnie z własnym sumieniem!!!
Pełna wersja