mąż nic nie robi - prawie nic

05.08.08, 20:03
Mój mąż od miesiąca jest bez pracy, a tym samym leży brzuchem do góry w domu.
W niczym mi nie pomaga. Wracam po pracy z zakupami (bo przecież to ja zajmuję
się zapełnieniem lodówki), piorę (bo on nie potrafi), gotuję (on tylko
odgrzewa jedzenie, a potem twierdzi, że ugotował obiad). Jak napisałam mu
kartkę z 3 rzeczami o które go proszę aby w ciągu dnia zrobił to jedynie umył
balkon o metrażu 2x1. Nawet nie chce mi się wymieniać tego co mógłby zrobić w
domu, gdyż mi ręce opadają. Dzisiaj zapomniał zadzwonić do przychodni aby
wyjąć sobie numerek do lekarza, taki był zajęty oglądaniem tvn turbo....,
discovery itp.

Wracając z pracy do domu, nie tryskam energią jak z rana, wiadomo..., ale
wykonuję wszystkie czynności sama, gdyż nie chce mi się z nim po raz kolejny
kłócić. Nie mam humoru, nie odzywam się, a on twierdzi, że jestem
naburmuszona. Może i jestem, bo szlak mnie strzela, że można być takim leniem
i nie widzieć, zakurzonej podłogi, pełnego kosza brudnych rzeczy, brudnej
ławy, i wieeeeelu rzeczy.
Tradycyjnie do tego wyciąga mnie na wizyty u swojej mamy, chociaż ją bardzo
lubię to wybaczcie codziennie do niej jeździć nie będę. Mam
ochotę poleniuchować w domu chociażby przed telewizorem, czytając gazetę,
książkę, bądź słuchając muzyki.

Kurde nie mam siły. Jak mam sobie z tym radzić?
Chcę być uśmiechnięta do męża, pełna energii jak dawniej, zadowolona z życia,
lecz jego postępowanie mnie przytłacza.
Wracam po pracy i czuję ogromną złość.
    • hhannia Re: mąż nic nie robi - prawie nic 06.08.08, 09:55
      odpowiem ci dwutorowo

      1. jak moja mama miała podobną sytuację że w niczym mój ojciec ani ja z bratem
      jej ine pomagaliśmy to któregoś dnia wkurzyła się maksymalnie i stwierdziła że
      za przeproszeniem pieprzy wszystko i ne robi nic. Myśleliśmy że żartuje, ale
      trzy dni bez obiadu, a po tygodniu deficyt czystych rzeczy zmusił nas do tego,
      że wzieliśmy się sami do gotowania i prania bo taka już była potrzeba. Ojciec
      oczywiście się miotał ale matka poszła w zaparte i nie miał wyjścia - zaczął od
      chodzenia na zakupy bo wracał do domu a tu pusta lodówa a tego żaden facet nie
      zniesie. Wiec rada dla Ciebie zastrajkuj!!!! nie pierz, nie gotuj, nie sprzątaj,
      nie rób zakupów. Weź na przeczekanie

      2. A z drugiej strony to czy Ty nie jesteś troszke przewrażliwiona?? czy
      naprawde nie ma większej tragedii niż nie podkurzane mieszkanie albo plama na
      łąwie. Jak znam facetów to oni takich rzeczy wogóle nie dostrzegają i w
      większości im nie przeszkadzają. Jak jesteś pedantką to trzeba było sobie też
      pedanta poszukać do życia.
      • malutka24 Re: mąż nic nie robi - prawie nic 09.08.08, 13:19
        sorry ale czy mozna to nazwac przewrazliwieniem? nie sadze. ze
        facet spi do poludnia,potem komputer,tv i chocby byl nie wiem jak
        glodny to zaczeka na zone az przyjdzie z pracy i zrobi.a potem sie
        rzuca ze kobitka ma dola bo jeszcze od niej oczekuje ze w lozku
        bedzie dla niego jak lwica.JA rozumiem ze facetom nie przeszkadzaja
        pewne rzeczy co do czystosci w domu.Ale chyba sa jakies granice?
        oczywiscie oboje powinni pojsc na kompromis.Ona by nie przesadzac,a
        on by zrobic cos kolo siebie i nie traktowac jej jak psa.
        Marta,sprobuj nie robic nic kolo niego ,tylko dla siebie.Wiem ze to
        trudne bo w koncu razem tam mieszkacie i bedziesz musiala znosic
        burdel wokol siebie.Moze to go zmusi do myslenia.Jesli znajdziesz
        inny a skuteczny sposob,to daj znac koniecznie.Bo absolutnie nie
        jestes sama z tym problemem;) pozdrawiam i powodzenia.
    • martunia42 Re: mąż nic nie robi - prawie nic 09.08.08, 16:15
      Witam doskonale rozumie Twoja złosc i niechec do meża.Męzczyzni nie
      widza pewnych rzeczy jak my, im nie przeszkadza brudna podłoga czy
      kurz, oni maja wazniejsze sprawy na glowie.
      Wiem ze to Cie zlosci ale jesli moge poradzic to porozmawiaj
      otwarcie z mezem i powiedz mu szczerze co o tym wszystkim sadzisz i
      przede wszystkim ujawnij swoje uczucia jakie masz kiedy wracasz do
      domu po pracy. Mysle ze masz wspanialego meza, tylko to wszystko
      gdzies sie zaplatalo i maz zapomnial o tym ze moze Ci pomagac w
      pracach domowych.Powiedz mu to wszystko tak jak napisalas tu na
      forum:) pozdrawiam i zycze powodzenia
    • mc76 Re: mąż nic nie robi - prawie nic 09.08.08, 19:34
      Miałam zamiar pochwalić się jak ja poradziłam sobie z mężem-
      niezgułą ale za dużo pisania. Mam jedną radę - daj mu pomieszkać w
      smrodzie i o głodzie ! A Ty kochana - leż i pachnij !

      Jesteś dokładnie taka jak ja - padne na ryj a zrobię bo muszę,bo
      wypada,bo co teściowa powie ! Odpuść sobie na jakis czas
      postawę "idealnej pani domu" i zostań idealną kobietą ! Uwierz mi -
      to działa !
      • claratrueba Re: mąż nic nie robi - prawie nic 10.08.08, 08:12
        Piszesz, że mąż nie ma pracy od miesiąca, czyli wcześniej miał. I pewnie nic lub
        prawie nic w domu nie robił. Wtedy to pewnie akceptowałaś a teraz oczekujesz, że
        nagle zajmie się czymś do robienia czego jest nieprzyzwyczajony. Możesz się
        użerać, awanturowac, może coś osiągniesz. Możesz zastrajkować. Na pewno w domu
        będzie fajnie. Ja bym radziła wymyślić jakieś "prawdziwe" z męskiego punktu
        widzenia zajęcie- na przykład remont, przemeblowanie. Coś konkretnego, z
        widocznym efektem. A uczenie robót domowych w momencie, kiedy facetowi nie jest
        w życiu najlepiej to chyba niezbyt dobry moment.On już pewnie ma doła, a
        sprzątanie itd. są nudne i dołujące. Mój mąż jest bałaganiarzem, do robót
        domowych sie nie weźmie. Pierwsze lata małżeństwa wojowałam. Bez skutku, bo
        czego nie nauczyła matka w dzieciństwie, tego nie nauczy żona dorosłego faceta.
        Na tłumaczenie, proszenie, wypominanie traciłam wiecej czasu niż zajęłoby mi
        sprzatnięcie. Odpuściłam. Mam czas i siłę to robię. Nie zrezygnuje z
        kosmetyczki, książki, komputera, meczu itd. żeby pieścić podłogi. Okna mam
        brudne- no i co z tego? Umrze ktoś? Czasami proszę męża o pomoc. Nie odmawia
        dlatego,że proszę i to grzecznie, a nie wydaję polecenia. "Zrób to czy tamto" w
        kazdym wywołuje opór, a "mam prośbę, żebyś..."działa.
    • pinnky Re: mąż nic nie robi - prawie nic 11.08.08, 23:59
      To może poszukaj mu jakiejś stałej pracy?
Pełna wersja