Dodaj do ulubionych

Dziś sa moje urodziny wiec...

02.09.08, 13:02
Skończyłam 20 lat i co mogę powiedzieć o swoim życiu? o sobie samej?
Nic dobrego... wszystko przez co dziś przechodzę jest wina tego że
moi rodzice popełnili błąd wychowawczy. Jestem ich 4 dzieckiem
przede mną mieli 3 synów. Od początku chowano mnie na panią z miasta
choć mieszkamy na wsi moim jedynym obowiązkiem było dobrze sie uczyć
nie przejmowali sie tym ze rzadko wykonuje prace domowe takie jak
sprzątanie, gotowanie, pranie, nie gonili mnie do pracy w polu czy
oborze. Dziś tego żałuje że tak mi pobłażali. Chcieli dla mnie
lekkiego życia w mieście. Kiedy byłam w klasie maturalnej zachorował
mój ojciec który był moim wzorem, w ciągu 5 miesięcy choroba tak
postąpiła ze zmarł, byłam akurat w szkole kiedy zadzwonił do mnie
brat i mi o tym powiedział płakałam prze minutę a później poczułam
ulgę i spokuj to mnie zadziwiło. w domu przu trumnie wylałam morze
łez i na pogrzebie póżniej jaeszcze prze jakis czas płakałam na
kazdej mszy na jakiej byłam ale tak ukratkiem. Po śmierci taty
olałam szkołe nie uczyłam sie tak jak kiedyc wolałam chodzic doic
krowy i wywozic obornik. Od 1,5 roku podobał mi sie mój sasiad
starszy odemnie o 10 lat zaczełam go podrywac i zapraszac do siebie.
Po zdanej maturze przeprowadziłam sie do niego bo sytułaciaw domu
nie była naj lepsza wiele kótni słyszałam a wszystko to przez spadek
jaki został po tacie. miałam dosc takiego domu i zycia, moja rodzina
sie rozpadła bo zabrakło jednej osoby! myslałam ze u niego zaznam
spokoju który był mi tak wtedy potrzebny ale sie pomyliłam. Byłam
batdzo głupia i naiwna ze tak myslałam. Rodzina mojego meża jest
patologiczna wiedziałam o tym od dawna ale mnimo to zrobiłam tak jak
zrobiłam. tesc stał sie pijakiem bo tesciowa jego była żona to podły
i cwany człowiek zło wcielone. choc maja po 70 lat to jeszcze
potrawia sie tak wyzywac ze na całej wsi słychac i przyjeżdza
policja. wiec poszłam w tem głupi dom po miesiacu zaszłam w ciaze
zle sie czułam wogule nie pracowałam oco tesciowa darła na mnie
morde a marzeczomy jej w tym nie przeszkadzał, do tego sam opowiadał
o wszystkim mamusi, jak sie zorientowałam to po 2,5 miesiaca
odeszłam do mamy przyjeła mnie ale do dzis płacze na demna ze tak
zmarnowałam sobie zycie. Z marzeczonym sie widywałam jakos
rozmawialismy ale bardzo sie na nim zawiodłm wiec troche to zajeło
za nim sie dogadalismy w miedzy czasie poszłam na stydja. Wróciałam
do niego i tego patologicznego domu po 2,5 miesiaca szykowalismy sie
do ślubu który wzielismy jak byłam w 7 miesiacu ciazy. Moja rodzina
odradzała mi tego ale ja gó..ara bałam sie zycia i tak sie do niego
przyczepiłam. Z tesciowa wiecznie mam zgrzyty bo za mało robie bo
wszystko zle ha mam za swoje powiecie i to prawda. wiele wypłakałam,
po porodzie mam depresje i z.. samoocene i jeszcze gorzej sie
nie przykładam do roboty a ona i mój maz jerzdza po mnie jeszcze
bardziej choc On wie ze jestem chora a co do pracy to wiele musi
mnie nauczyc, mamusia go buntuje on jej wszystko opowiada bo Matka
wiecej mu pracuje jak Zona bla bla bal wiec z..e zycie ma od
samych narodzin - wogule nie powinno mnie byc na tym świecie ale
niestety jestem... czasem mysle ze cos sobie zrobie. najleprze jest
to ze ja nie umniem od niego i tej rodziny odejsc jak dziecko boje
sie samodzielnego życia złamapam sie w półapke przez głópote sama
sie pokarałam...

Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka