Dlaczego kobiety "kokietują"żonatych mężczyzn

06.09.08, 18:38
czyżby chciały się dowartościowywać?
    • alajna85 Re: Dlaczego kobiety "kokietują"żonatych mężczyzn 06.09.08, 20:33
      Nie wiem, ale na to wygląda. Ponoć lepiej kokietować "sprawdzonego"
      faceta-czytaj:takiego, którego jakaś inna babka już chciała, niż wolnego, bo w
      takim to nie wiadomo, co siedzi;) Tak czy inaczej, ja osobiście gardzę takimi
      laskami-bo "kobieta" brzmi zbyt dumnie w tym przypadku. Gardzę, i nie znajduję
      żadnego usprawiedliwienia dla ich parszywego postępowania. Pzdr:)
      • ewaceha Re: Dlaczego kobiety "kokietują"żonatych mężczyzn 07.09.08, 05:44
        ~alajna85-tak to jest przykre,znam jedną właśnie taką "kobietę"długo uwodziła
        swojej koleżanki męża,aż dopięła swego.Rozwaliła wspaniały związek małżeński w
        parszywy sposób.Namolna baba bo inaczej tego nie potrafię nazwać.Żona tego
        faceta musiała wyjechać do chorej matki,a w tym czasie ta wiedzma "pocieszała"w
        dwuznaczny sposób jej męża...
        • asia2713 Re: Dlaczego kobiety "kokietują"żonatych mężczyzn 07.09.08, 11:14
          zwykla su..!!!
        • vivaviva Re: Dlaczego kobiety "kokietują"żonatych mężczyzn 07.09.08, 15:48
          jasne, jasne, a facet to co rozumu nie ma, mysli swoim
          przyrodzeniem???? moj facet jak go jakas "kolezanka" podrywa to
          zawsze jej mowi ze jest zajety, szczesliwy, ale niech sie
          dowiaduje:) widocznie, ten mąż który dał sie pocieszyc (chyba był
          zalamany złym zdrowiem tesciowej) nie ma w malzenstwie tego co mu
          dała kolezanka.....
          • ba-7 Re: Dlaczego kobiety "kokietują"żonatych mężczyzn 08.09.08, 12:49
            Nie będę broniła facetów, bo wiadomo, że niestety oprzeć się ładnej
            dziewczynie potrafi niewielu z nich. Zauważam jednak, że tylko niewielu "rwie"
            żony kolegów. My kobiety dużo częściej krzywdzimy, dla własnych celów / często
            , o zgrozo!/ materialnych, inne kobiety.
          • ilkaana Re: Dlaczego kobiety "kokietują"żonatych mężczyzn 10.09.08, 11:02
            Nie chodzi o to, ze facet nie ma rozumu, bo jeśli daje się uwieść, to tez jego
            wina. Chodzi oto, ze to kobieta zaczyna podrywać żonatego faceta. Ale tak tak na
            prawdę nigdy nie masz pewności. I nie o to chodzi, że facet nie dostaje czegoś
            od swojej kobiety. Często właśnie jest tak, że im facet ma bardziej oddaną
            kobietę, tym chętniej szuka czegoś na boku. Dlaczego i po co-nie wiem. Ale daje
            się to często zauważyć.
            • rachela25 Re: Dlaczego kobiety "kokietują"żonatych mężczyzn 10.09.08, 12:36
              Nie chcą mieć faceta na stałe a z żonatym wiadomo, zero zobowiązań ,
              miła zabawa i nie trzeba mu gaci prać .
              • ktosia57 Re: Dlaczego kobiety "kokietują"żonatych mężczyzn 11.09.08, 21:55
                bo żonaty,pewnia nachodzić nie będzie, swoją żonę kocha to i cudzą pokocha.Co
                zakazane to ciekawsze
                • iwonesik Re: Dlaczego kobiety "kokietują"żonatych mężczyzn 12.09.08, 10:35
                  Oczywiście, że co zakazane to ciekawsze. Zarówno dla kobiet jak i
                  mężczyzn. Poszłąm na imprezę z mężem, a bawiłąm sie z ukochanym
                  mojej koleżanki. Przez chwilę zapomnieliśmy o naszych połówkach. Nie
                  wiem, co byłoby, gdybym poszła tam bez męża-naprawdę liczyła się
                  chwila. Facet niby taki zakochany w mojej kolezance, ma się żenić na
                  wiosnę, a składa mi propozycje spotkań itp. Nie ufam facetom!
    • m0ra Re: Dlaczego kobiety "kokietują"żonatych mężczyzn 12.09.08, 13:56
      Miałam taką koleżankę. Zawsze "wiązała się" z żonatymi. Dlaczego? Zadałam jej to
      pytanie. Ona nie wyobrażała sobie, że kiedykolwiek miałaby mieć rodzinę, nie
      chciała mieć dzieci. A taki żonaty nie odejdzie od żony, dziecka z nią nie
      będzie chciał, poza tym taki żonaty musi mieć w sobie coś szczególnego skoro
      inna kobieta go zechciała. Poza tym to wyzwanie - coś czym można się
      dowartościować, udowodnić sobie, że nawet "zakochany po uszy w swojej żonie
      facet" nie potrafi się jej oprzeć. Tacy ją pociągali, odrzucała zaloty wolnych,
      bo pewnie coś z nimi nie tak.
      Eh..
Pełna wersja