Praca za gronica

20.09.08, 01:34
MOJA ZONA PARE LAT PRACUJE ZA GRANICA 3 MIESICE BYLA TAm 3 tu a
teraz przyjezdzaaz na rok pieniadze wplaca na konto /czekam az mi go
zablokuje/a mnie robi awantury o wszystko.Znajomi opowiadaja troche
zlosliwie co kobiety wyprawiaja z dala od domu gdzie ich nikt
znajomy spotkac niemoze.Cociaz jestesmy ponad 30 lat po sdlubie a
zona jest kobieta po 50 to terazlem sie martywic i zastanawiam sie
czy to jest mozliwe
Moze ktos byl z dala od domu dluzszy czs i widzial co tam sie dzieje?
    • claratrueba Re: Praca za gronica 20.09.08, 07:23
      Niekoniecznie ma tam kogoś. Ale ma "drugie życie" tzn. normalny świat życzliwych
      ludzi (no chyba, że jest w Rosji to nie ma) i ten tutaj ją wkurza, więc nie
      przyjeżdża. Tam widzi jak ludzie do czegoś dochodzą- dorabiają się, podnoszą
      poziom życia, bawią. A ona tylko tyra i pieniądze wysyła. Czyli, w
      przeciwieństwie do miejscowych, nie dorabia się, nie korzysta z owoców swojej
      harówy. I jako osoba już w pewnym wieku ma świadomość, że życie jej uciekło. I
      pewnie wini Ciebie również jako "wysysającego" jej ciężko zarobione pieniądze-
      stąd awantury. Postaw się na Jej miejscu- pasowałoby ci to?
      • syl-ki Re: Praca za gronica 20.09.08, 15:37
        Odważna i przedsiębiorcza kobieta, a ty zamiast ją tu witać z radością i
        wspierać, bo wcale nie wiadomo, czy jej tam tak słodko, to jakieś podejrzenia?
        Sam zamiast kombinować co ona tam robi, weź się do pracy, żyj normalnie i daj
        żyć kobiecie, bo rzeczywiście jak zaczniesz tak jej gderać, uwolni się od ciebie.
    • polnaro Re: Praca za gronica 20.09.08, 15:45
      Ty masz zamiar uwierzyć komuś co to niby "widział co tam się dzieje", a własnej
      żonie nie?
      Jedź do niej jak jej nie ufasz, pobądź trochę i zorientujesz się, a nie pytaj w
      ten sposób, widzieć można to, co chce się zobaczyć, zależy gdzie się pójdzie.
      • vincentyna Re: Praca za gronica 21.09.08, 23:29
        w zw. z literowkami sugeruje, ze gosc nawalony, pisal posta... pije za jurki
        zony, hmmm...
        • noipoco Re: Praca za gronica 21.09.08, 23:35
          hehe...dobre...a tak powaznie to wiem cos o tym, jest inne zycie to
          fakt ale skoro wpalaca na konto to zn ze tyra jak wół ,ja tez
          tyrałam, i nie ma tam wcale kolorowo,teskni sie za rodzina ale i
          jest zabawa nowi znajomi itd,,zalezy od charakteru czlowieka...
Pełna wersja