zagubionaaa
22.09.08, 16:29
Hej
Łapię dola. Nie mam juz sily do tej drogi pod gore. Potrzebuje pogadac i
wywalic to z siebie.
Jestem samotna. Od lat sama wszystkim sie zajmuje, dom, dzieci, praca
obowiazki. Nigdy nam sie nie ukladalo, zawsze dla meza bylo co innego wazne a
ja mialam wlasne priorytety. Probowalam to laczyc ale nie udalo sie.
Dzis czuje pustke.Czuje sie wypalona, zmeczona i brak mi sil. Musze myslec o
dzieciach bo mnie potrzebuja. Jednak doluje sie bo jestem sama, nie mam nikogo
bliskiego. Nie mam czasu dla siebie... i to jest najgorsze.... Boje sie ze
tak bedzie wiecznie, ze jak kobieta ma dziecko to odstrasza ludzi.
A jak nawet spotka faceta to boi sie powiedziec o tym, boi sie reakcji.
Co z tego, ze ktos jest atrakcyjny wizualnie i duchowo... jak to, ze jest po
przejsciach to przekresla wszystko. Mimo, ze nikt nie wie jak bylo, czyja wina
itd. Nie rozumiem tego......... i czuje sie tak cholernie fatalnie.....Nie
wiem jak to zmienic...