joastine
16.10.08, 13:02
Witam,
mam problem i jestem ciekawa jak to jest u Was..., mianowicie,
poznałam mojego faceta 2 miesiące temu, w sieci, po krótkiej
wymianie maili spotkaliśmy się. Był z wyglądu zupełnie nie w moim
typie (wcześniej nie widziałam wyraźnego zdjęcia, ale ok), gdyby nie
to, że obiecałam mu pójść z nim na wesele pewnie już byśmy się nie
spotkali, ale po weselu okazało się, że jest super mamy podobne
charaktery i fajnie nam się spędza razem czas.. i tak minęło ponad 2
miesiące, aż pewnego dnia on po dziwnych dwóch smsach o jego
przemyleniach mówi mi, że między nami nie ma nici porozumienia, że
nie mamy o czym rozmawiać, że jego ideał to kobieta-animator życia,
a ja go jakby ściągam w dół, że powinnam być jego motorem, napędzać
go do działania... czy Wy takie jesteście, czy on może ode mnie tego
wymagać, czy jest możliwa zmiana charakteru pod tym względem? Jestem
świadoma tego że jestem taką trochę "marudą", chcę to zmienić. Czy
mamy szansę, czy mieliście podobny problem?? Daliśmy sobie czas..
dodam, że spotykamy się zwylke w piątek wieczorem i rozstajemy w
poniedziałek rano, jesteśmy z innych miast, czy to normalne że nie
mamy o czym rozmawiać jeśli dzwoniliśmy do siebie 2 razy dziennie?
Co ja mam zrobić, żeby stać się jego animatorem życia, zależy mi na
nim...
pomocy
j.