pstryk i nie ma już nic?

25.10.08, 20:17
Witam, chciałabym się poradzić kogoś w pewnej sprawie. Może najpierw krótko
przedstawię o co mniejwiecej chodzi. Parę lat temu poznałam bardzo
interesującego faceta, z którym się wiele razy spotkałam. Gdy się spotykaliśmy
czas stawał w miejscu, wszystko było kolorowe. Później niestety On wyjechał na
kilka miesięcy za granicę, po przyjeździe poznał dziewczynę z którą potem był
1,5 roku, związek skończył się w dość nieprzyjemny sposób (Ona go zdradziła).
Po kilku tygodniach zaczęliśmy znów pisać, spotykać się, jednak on poprosił o
trochę czasu, bo nie był gotowy się angażować... tak więc przez ten czas
rzadko rozmawialiśmy, w ogóle sie nie spotykaliśmy. po jakiś 2 miesiącach znów
zaczął się odzywać, pisał, że tęskni za mną, umówiliśmy się na kolacje, do
czasu tej kolacji pisał codziennie, że nie potrafi się doczekać naszego
spotkania. Przyszedł dzień kolacji, wszystko było ustalone, 10 minut przed
czasem zadzwonił i powiedział ze już wyjeżdża z domu. Po kilku minutach
zadzwonił i powiedział " Nie mogę, nie wiem czy będę w stanie jeszcze.." teraz
nie odbiera telefonów, nie odzywa się... Rozumiem to, że może nadal kochać tę
dziewczynę, boi się, ale dlaczego nagle zmienił zdanie? przez jakiś tydzień
(przed kolacją) pisał codziennie sms-y rano i wieczorem, rozmawialiśmy i było
wszystko ok? a teraz? nie wiem kompletnie co mam teraz zrobić, nie chcę się
narzucać, ale też chciałabym wiedzieć dlaczego? wiem, że rozmowa byłaby
najlepsza, ale On nie odbiera telefonów, a pojechać do niego nie mogę bo biłam
kilka miesięcy temu u niego i sama tam nie trafie :/
    • summerlove Re: pstryk i nie ma już nic? 26.10.08, 08:23
      Daruj sobie. On się Tobą bawi a Ty tak za nim latasz. Trochę godności dziewczyno.
      • taszita6 Re: pstryk i nie ma już nic? 29.10.08, 11:46
        A Ty summerlove zaraz o godności - to co kobiecie nie wypada zadzwonić nie
        wypada powiedzieć co się czuje?? teraz ten świat ustanowił takie zasady, że
        facet może kochać a kobieta musi dać się kochać nie może wyrazić swojego zdania
        innego od faceta - nie może powiedzieć "jutro chce się z Tobą spotkać i Ty masz
        mi poświęcić cały swój wolny czas" - bo jej nie wypada! bzdura!!
        fakt faktem facet leci w kólki lepiej sobie daruj ... założe się, że tamta
        dzwoni do niego i mu tyłeczek zawraca a on zakochany daje się wodzić za nos ....
        i jestem w stanie mu to wybaczyć - miłość to największa siła, która przetrzyma
        wszystko nawet zdrade :)
        Szukaj dalej swojego przeznaczenia wątpie, żeby to był on - chyba, że sam się
        odezwie ale co Ty postanowisz zrobić jak on wyciągnie do Ciebie ręke ???
        • summerlove Re: pstryk i nie ma już nic? 30.10.08, 23:03
          Jasne że wypada. Ale w tym przypadku po prostu nie warto bo to żaden facet i tyle.
          • taszita6 Re: pstryk i nie ma już nic? 31.10.08, 08:45
            tak w tym przypadku nie ma co się prosić ... to fakt
    • nelly87 Re: pstryk i nie ma już nic? 29.10.08, 12:28
      Przykro mi to pisac, ale zwyczajnie nie zalezy mu na Tobie. Daj
      sobie spokoj.
    • teklana Re: pstryk i nie ma już nic? 29.10.08, 13:05
      Nie bede pierwszą jak widać,która uważa że powinnaś jednak zajać się
      sobą ;-)
    • cherryliqueur Re: pstryk i nie ma już nic? 31.10.08, 00:18
      Moim zdaniem zachował się jak dzieciak. Skoro nie był przekonany co do tego spotkania to mógł nie dawać nadziei aż do ostatniego momentu. Ja bym sobie dała z nim spokój. Widocznie nie pożegnał się jeszcze ze straym związkiem.
      • ona0000 Re: pstryk i nie ma już nic? 31.10.08, 21:11
        Gdy to pisałam, miałam jeszcze nadzieję, że się odezwie. Jednak od tamtej pory
        cichutko siedzi. Ja rozumiem, że mógł się jeszcze nie pozbierać po tamtym
        związku, ale mógł już nie robić mi nadziei, a poza tym kiedyś z nim rozmawiałam
        o tym, że On sobie ceni szczerość... ale chyba za mało tej szczerości było z
        jego strony.. wystarczyłoby mi tylko kilka minut, przecież nie gryzę, nic bym mu
        nie zrobiła..tylko kilka minut szczerej rozmowy.. nic więcej. Dziękuję, że
        poświęciliście mi kilka minut wolnego czasu:) Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja