samotność - dlaczego?

26.11.08, 15:36
Mam straszny chaos w głowie.
Moje życie nie jest usłane różami, walczę ciągle z przeciwnościami losu.
Nieudany związek, samotna matka.
Marzę, żeby kogoś spotkać, normalnie rozmawiać, czuć się bezpiecznie i nie
krępować się tym, że mam dzieci itd.
Jestem pochłonięta pracą i obowiązkami. Mam wypełniony czas ale nie myślę
zupełnie o sobie bo nie mam kiedy. To jest skomplikowane.

Ten stan mnie przeraża. Z drugiej strony wiem jak ciężko jest znaleźć kogoś
normalnego, odpowiedzialnego, kogoś kto mnie zrozumie.

Nie chce takiego stanu ale czy mam jakieś wyjście, jak się ma małe dziecko i
jest się skazaną sama na siebie. Czy jestem przegrana?
    • atisek Re: samotność - dlaczego? 26.11.08, 15:51
      hej zagubionaaa, choć wierzę, że "zagubiona" tylko na chwilę.
      czy jesteś przegarana ? nie sądzę. masz dziecko! młodego człowieka,
      którego kochasz, wychowujesz, opiekujesz sie. które Ciebie kocha i
      kochać będzie. fantastyczna sprawa. zazdroszczę, naprawdę.
      dziś brakuje Ci bezpieczeństwa i oparcia. wiem jak to jest. ale tak
      przecież nie musi być zawsze. każdego dnia jest szansa, kolejna
      szansa na odmianę losu..
      • zagubionaaa Re: samotność - dlaczego? 26.11.08, 16:06
        Na pewno to chwilowe załamania, bo "cieszmy się z tego co mamy". Jest to jakaś
        refleksja, że ciężko poznać kogoś będąc samotną zupełnie a mając jeszcze bagaż
        doświadczeń to już w ogóle.
        Oczywiście jestem na swój sposób szczęśliwa i spełniona.
        Tylko pojawia się czasem w głowie znak zapytania, jak życie się potoczy,jak
        dalej postępować, żeby kiedyś nie żałować............

        dzięki.
        • amelkaaleksandra12122007 Re: samotność - dlaczego? 02.12.08, 22:48
          Witam :-) też jestem samotna matką. Tak jak Ty miałal chwilę
          załamania, więc wyrzuciłam to z siebie i od tamtej pory jakoś się
          trzymam. Wydaje mi sie, ze nigy nie dowiesz się jak dalej postepować
          żeby nie żałować, bo człowiek uczy sie na swoich błedach.Mam
          nadzieje, że kiedyś poznasz tego właściwego, bo wiem jak żle jest
          nie mieć do kogo się przytulić lub chociaż wypić raniutko kawę.
          Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie
          • miniyupi Re: samotność - dlaczego? 03.12.08, 18:47
            witaj:)
            Dobrze, że postanowiłaś napisać na forum bo chociaż może nie
            polepszy to Twojej obecnej sytuacji to usłyszysz słowa otuchy:-)
            Nawet bezdzietnej kobiecie trudno jest znaleść męzczyzne wartego
            uwagi i zainteresowania;/ Ale zgodze sie z tym, że każdego dnia
            szczeście sie moze do nas usmiechnac tylko trzeba miec otwarty umysł
            i myślec pozytywnie:)) chociaz czasami to jest naprawde trudne.
            Co nas nie zabije to nas wzmocni. Dobrze, że masz koło siebie ta
            mała kochajaca istotke:)
            Gdybys znalazla choc chwile dla siebie pomiedzy obowiazkami,
            rodzicielstewm i praca na pewno poczulabys sie lepiej.
            Moze maluszka moglby popilnowac ktos z rodziny/zlobek/przedszkole...
            Zrob cos dobrego dla siebie:)
            pozdrawiam
Pełna wersja