agatka999
01.12.08, 23:48
Hej wszystkim, chcialabym spytac Was o taka malutka porade. Nie jest
to zaden wielki problem, ot tak sobie pomyslalam zeby zapytac co o
tym myslicie
Mam dobra kolezanke od ok 5 lat, czesto sie widujemy- mozna
powiedziec ze najczesciej z nia niz z innymi dziewczynami. Dodam ze
mamy 30 lat. Ona jest bardzo symatyczna- w sensie ze o wszystkim
mozna pogadac, posmiac sie i tak dalej i tak dalej..
Slyszymy sie tez czesto przez telefon- i tu jest tem mini problem-
jej telefony to nic innego jak sprawozdanie z wszystkiego co
zrobila, gdzie byla, ze brat kupil to, ze ojciec zrobil tamto.. Mi
do zdania nie da w ogole dojsc, jesli juz cos powiem to przytaknie
i... dalej o swoim. Poza tym na moje ze zrobilam to i tamto
odpowiada ze za to ona to i to, nie wiem czy mnie rozumiecie. Wiem
ze to dziecinne jak diabli ale czasem gdy z nia rozmawiam (
powiedzmy w 99% przypadkow)po prostu nie umiem wtracic swojego i tak
wyluchuje... Zdaje sobie sprawe se jest egocentryczka okropna i lubi
sie chwalic- no ale mowi sie ze trzeba zaakceptowac wady innych..
Podkreslam ze ogolnie ja lubie i zalezy mi na niej.
Pewnie teraz napiszecie zebym sobie dala spokoj z taka znajomoscia
alebo ze jestem infantylna..ok, moze macie i racje ale chce tez
uslyszec co czy wy tez macie takie koleznaki i jak sobie radzicie,
dzieki za odpowiedzi i nie badzcie zbyt surowe dla mnie please :)