chryzantema3
04.12.08, 14:51
Witam,
nie mam z kim o tym pogadac, dlatego pisze tutaj...
jestem z moim chlopakiem od roku. Niestety oczywiscie nie jestem pierwsza. Z
pierwsza ma dziecko, dlugo ich zwiazek nie potrwal(3 lata okolo), z druga byl
ok. 4 lata razem. razem mieszkali, jeszcze ma z nia zdjecia i z jej rodzina
(moze o tym nawet nie wie, moze zapomnial wyrucic) i notes na adresy, ktory
byl ich wspolna wlasnoscia. Smutno mi strasznie, bo mowi, ze mnie kocha, chce
sie zenic, ale pewnie mowil to tez miliony razy innym (chociaz nigdy nie byl
zonaty, podobno jego ex chciala a on nie), jak nawet jest pijany, to mowi
wszysatkim, ze jestem jego zona, ze on to ma szczescie. moze dlatego chce sie
zenic, nie dlatego ze to przeze mnie podjal taka decyzje, tylko z
doswiadczenia. Mowi, ze nikt nie byl mu w zyciu tak wazny jak ja, ale na pewno
zapomnial, jak mu one wazne byly.
Z tego wszystkiego najchetniej bym go wiecej nie widziala, zostawila, zeby nie
cierpiec, ale nie moge. ja go niestety kocham. to najcudowniejszy facet na
swiecie... tak mi strasznie zle