zagubionaaa
18.12.08, 15:06
Przybiłam się. Od kilku lat walczę o związek bo jak sie ma dzieci to może warto..
Zbliżają się święta a "mój mąż" mówi, że pójdzie do pracy od nowego roku.
Codziennie wychodzi od połowy roku jak do pracy, w weekendy też go nie ma.
Przez cały okres twierdził, że pracuje. Pytam o święta, przygotowania, wypłatę
a on mi odpowiada, że dopiero pójdzie do pracy od nowego roku.
Jak tak można, zero odpowiedzialności, załamałam się. Dlaczego to słyszę już
nie pierwszy rok? Jak zmusić go do pracy? :(