jak nie szukac obsesyjnie meza?

    • murzynier Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 25.08.09, 21:58
      vaniliowa3 napisała:

      > wiele z was pewni powie ze to glupie

      owszem, w czasach port randkowych i internetu samotna egzystencja to idiotyzm
      • vaniliowa3 Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 25.08.09, 22:16
        a tak wlasnei pytanie do panow po 30 , czego wy szukacie ? nie
        potrzebujecie kogos bliskiego , nie mowie ze od razu zony , bo to
        bylo troche z przekasem ja nie sugeruje od razu na drugiej randce ze
        facet musi mi sei oswiadczyc, ale tak sie zastanawiam, jesli kobieta
        jest atrakcyjna, wyksztalcona, nieglupia, ma poukladane w glowie ,
        to czego jej jeszcze brakuje ?????????????????
        • wojakpl Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 25.08.09, 22:25
          masz trzydziesci lat i dalej nie wiesz czego potrzebuja faceci haha

          jednej rzeczy: sexu
        • sprocket74 Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 25.08.09, 23:35
          Daj linka do jakiegoś swojego profilu na np.: Sympatii to Ci szczerze powiem
          jakie masz szanse :)
          Tak na serio - to coś mi się wydaje, że masz lekko zniekształcone postrzeganie
          siebie i to w najgorszej wersji bo "in plus". Piszesz, że jesteś "atrakcyjna,
          wykształcona, niegłupia i masz poukładane w głowie". No cóż... gdyby tak
          naprawdę było to raczej nie miała byś kłopotu ze znalezieniem faceta bo setki
          facetów znajdywałoby Ciebie i ktoś fajny by się w miarę szybko trafił :)
          Moja rada: wejdź na wagę, obejrzyj się dokładnie w lustrze, rozwiąż test
          kwalifikacyjny do Mensy - a potem szczerze przemyśl wyniki i skończ z "magicznym
          myśleniem".
        • samentu Re: Niczego 25.08.09, 23:42
          ale za to facetowi może brakować
          może nie mieć jeszcze dostatecznie dobrej lub dostatecznie stabilnej pozycji
          zawodowej by się odważyć na zakładanie rodziny
          bo faceci też mają swoje ograniczenia kulturowe i w mniejszym czy wiekszym
          stopniu sie z nimi borykają
          poza tym
          rzadziej niż wśród kobiet spotyka sie podejście "jakoś to będzie"
          stąd też inne podejście do związku bo i inna jego ocena, a także - nie ma co
          ukrywać - inne interesy
        • 4aaa Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 26.08.09, 08:07
          Tak naprawde Tobie w tej chwili niczego nie brakuje. Osiagnelas bardzo wiele jak
          dotad w swoim zyciu,wielu facetow może Ci tylko teraz pozazdroscic ze oni nie
          maja tyle i badz z tego dumna.

          To samotni faceci są w tej chwili na tyle głupi że nie zauwazaja takich kobiet
          jak TY kolo siebie.
        • senseiek Najwazniejsza jest chemia.. 26.08.09, 09:23
          > a tak wlasnei pytanie do panow po 30 , czego wy szukacie ? nie
          > potrzebujecie kogos bliskiego , nie mowie ze od razu zony , bo to
          > bylo troche z przekasem ja nie sugeruje od razu na drugiej randce ze
          > facet musi mi sei oswiadczyc, ale tak sie zastanawiam, jesli kobieta
          > jest atrakcyjna, wyksztalcona, nieglupia, ma poukladane w glowie ,
          > to czego jej jeszcze brakuje ?????????????????

          Najwazniejsza jest chemia- to co wymienilas nie ma najmniejszego znaczenia, jesli sie bierze kobiete w ramiona i czujac jej zapach ciala nie staje na bacznosc w ciagu sekundy.. Dlatego jestem zwolennikiem jak najszybszego pojscia ze soba do lozka (oczywiscie jesli jest w.w. reakcja), aby sprawdzic czy bedzie Wam dobrze w lozku. Jesli ono gra, to wszystko inne mozna sobie dowolnie skonfigurowac podczas rozmow..
        • janu79 Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 26.08.09, 12:43
          Vaniliowa....myślę, że szukamy tego samego co Ty/Wy.
          Ze swojej strony mogę powiedzieć, że po prostu bliskiej osoby -
          kogoś z kim można porozmawiać zawsze i o wszystkim, razem się
          cieszyć i smutkować, spedzać wolne chwile, razem odpoczywać, bawić
          się, sprzątać, odpowiadać wspólnie za dom itd. Mieć świadomość, że
          jest ktoś na kogo zawsze można liczyć, ktoś z kim można w pełni
          spełniać się seksualnie itp. itd.

          Według mnie dalsze rozpisywanie w tym temacie nie przyniesie żadnych
          konkretów dlatego mam prośbę - napisz proszę jak masz na imię, skąd
          jesteś, co do tej pory osiągnełaś w życiu, co jest Twoją pasją, co
          Ciebie interesuje, czego tak naprawdę szukasz i czego oczekujesz,
          jak wg Ciebie jesteś, i nie oszukujmy się - to też ważne dla każdego
          człowieka - jak wyglądasz, jaki masz typ urody - czy niska, czy
          wysoka, czy pupa a la Jenniferka czy drobniutka, czy biust duży czy
          mały itd.
          Po prostu poznawajmy się !!! Odezwij się !!!
        • jacek322 Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 29.08.09, 19:34
          Mysle, ze wiekszosc z nas potrzebuje kogos bliskiego, ale nie
          godzimy sie na bycie z kims tylko po to, zeby nie byc samemu. I nas
          nie cisnie biologia, obawa o to czy jeszcze bedziemy mogli byc
          rodzicami za rok czy dwa. Tak wiec spokojnie szukamy, poznajemy
          nowych ludzi i czekamy na te wlasciwa osobe.
    • gosc_nie_dzielny Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 25.08.09, 22:08
      vaniliowa3 napisała:

      > wiele z was pewni powie ze to glupie i ze powinnam sie zajac
      [...]
      > jak to zrobic ?

      A po cholere Ci maz?

      Znajdz sobie kochanka albo partnera, przestan myslec o bachorach i rodzinie, skup sie na sobie. Bycie singlem ma cala mase dobrych stron. Wez tez pod uwage, ze jesli do tej pory sie nie wpadlas w cale to rodzinno-bachorowe bagno, to tym ciezej bedzie Ci zniesc ten koszmar. Wiec, poniekad, jestes szczesciara.

      Osobie po trzydziestce o wiele trudniej dostosowac sie do ograniczen jakie naklada myslenie w kategoriach podstawowej komorki spolecznej.

      IMO daj sobie wiec spokoj, bo bedziesz zwyczajnie nieszczesliwa (jak ca. 90% mezow i zon).

      Aha, i odpowiedz sobie skad ta paranoja na meza? Wychowanie? Jakies spoleczne naciski? Rozumiem, ze wiekszosc tkwi w stechlym imperatywie zalozenia rodziny po uszy, ale - warto zauwazyc - wiekszosc jest otyla, naduzywa alkoholu i nie odroznia Prusa od Prousta. Moze warto pojsc pod prad?
      • rozbojnick mądrze, ale co niektórzy nie wytrzymują presji rod 26.08.09, 09:23
        gosc_nie_dzielny napisał:
        > A po cholere Ci maz?
        > Znajdz sobie kochanka albo partnera, przestan myslec o bachorach i rodzinie, s
        > kup sie na sobie. Bycie singlem ma cala mase dobrych stron. Wez tez pod uwage,
        > ze jesli do tej pory sie nie wpadlas w cale to rodzinno-bachorowe bagno, to tym
        > ciezej bedzie Ci zniesc ten koszmar. Wiec, poniekad, jestes szczesciara.
        >
        > Osobie po trzydziestce o wiele trudniej dostosowac sie do ograniczen jakie nak
        > lada myslenie w kategoriach podstawowej komorki spolecznej.
        >
        > IMO daj sobie wiec spokoj, bo bedziesz zwyczajnie nieszczesliwa (jak ca. 90% m
        > ezow i zon).
        >
        > Aha, i odpowiedz sobie skad ta paranoja na meza? Wychowanie? Jakies spoleczne
        > naciski? Rozumiem, ze wiekszosc tkwi w stechlym imperatywie zalozenia rodziny p
        > o uszy, ale - warto zauwazyc - wiekszosc jest otyla, naduzywa alkoholu i nie od
        > roznia Prusa od Prousta. Moze warto pojsc pod prad?

        mądrze, ale co niektórzy nie wytrzymują presji rodziny i ochajtanych znajomych.
        owym znajomym najczęściej żal dupę ściska, że ktoś jest singlem czyli
        niezależnym człowiekiem, dlatego tak usilnie prą w kwestii zamążpójścia
        przyjaciółki/przyjaciela.
    • lavinka Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 25.08.09, 23:53
      Może zacznij od szukania jakiejś żony? Zazwyczaj kręci się wokół niej
      jakiś mąż ;)
      • bromba19 Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 26.08.09, 11:02
        mężczyźni często bardzo się boją niektórych kobiet, zwłaszcza silnych i
        niezależnych. mam przyjaciółkę, o której wszyscy mówią, że jest bardzo ładna,
        faceci często chcą z nią pójść do łóżka, ale o związku nie ma mowy, bo jest
        zbyt, chm... wyrazista. a to oni chcą być w związku "gwiazdami". dopiero jak
        wyjechała na studia za granicę to zaczęła spotykać fajnych facetów... niestety...
        • kellss Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 26.08.09, 11:14
          sprocket74 napisal:
          Daj linka do jakiegoś swojego profilu na np.: Sympatii to Ci szczerze powiem
          jakie masz szanse :)
          Tak na serio - to coś mi się wydaje, że masz lekko zniekształcone postrzeganie
          siebie i to w najgorszej wersji bo "in plus". Piszesz, że jesteś "atrakcyjna,
          wykształcona, niegłupia i masz poukładane w głowie". No cóż... gdyby tak
          naprawdę było to raczej nie miała byś kłopotu ze znalezieniem faceta bo setki
          facetów znajdywałoby Ciebie i ktoś fajny by się w miarę szybko trafił :)
          Moja rada: wejdź na wagę, obejrzyj się dokładnie w lustrze, rozwiąż test
          kwalifikacyjny do Mensy - a potem szczerze przemyśl wyniki i skończ z "magicznym
          myśleniem".

          matko Boska, sprocket, co to,casting? Boj sie Boga, popatrz chlopie co sie
          dzieje wokol. Jakze czesto bywa, ze pusta jak gwizdek ormowca pindzia ma
          wspanialego faceta, ktory za nia ( i na nia ) 'robi', a ladna,wyksztalcona, mila
          itp rutke sieje? A ilu milych facetow nie ma nikogo a smierdzacy piwskiem kretyn
          ma u boku wpaniala kobiete?

          Czy naprawde nalezy szukac bledu w sobie bez przerwy? Wedlug Ciebie, correct me
          if I'm wrong, baba ma dalej sie doskonalic i bic w piersi, ze pewnie cos z nia
          nie tak,skoro chlopa nie ma? Sprokus, nieladnie, oj nieladnie. Ciekawam, co z
          Ciebie za frukt, ze tak latwo Ci oceniac innych?

          Przyjrzyj sie parom, jakie znasz i singlom,jakich znasz. Dopiero moze
          pomyslisz, ze nie ma madrego na te tematy.
        • maxgazeta.pl meski punkt widzenia 26.08.09, 11:27
          Z tym brakiem fajnych wolnych facetow to bzdura,mnostwo ich jest
          tylko trzeba brac pod uwage taki oto fakt-fajny WOLNY 30letni
          facet,inteligentny,przystojny,poukladany,kulturalny,z dobra
          praca,mieszkaniem,samochodem,pasja etc. jest lakomym kaskiem dla
          kobiet w przedziale 20-45 lat wiec konkurencja jest duza.Te 20letnie
          szukaja takiego ktorym mozna sie pochwalic (jego kasa,samochodem),te
          30letnie szukaja kandydata na towarzysza zycia,a te 40letnie szukaja
          romansu z fajnym facetem,ktory juz nie jest dzieckiem a jeszcze nie
          jest zdziadzialym grubasem siedzacym przed TV i ma ochote na seks.
          Dlatego taki facet ma wybor ogromny,mnostwo kobiet sie kolo
          niego "kreci" i ma w czym wybierac.Dlatego pozniej niektore kobiety
          mowia,ze nie ma takic facetow-otoz oni sa,w calkiem sporej
          liczbie,tylko ciezko ich zdobyc.
          Kolejnym mitem jest tez ze tacy single preferuja jednorazowy
          seks.Otoz jak kobieta jest atrakcyjna,mozna z nia porozmawiac,jest
          dobrze w lozku to czemu ma to byc jednorazowy seks?Kto rezygnuje z
          przyjemnosci?Drogie panie,faceci uciekaja gdy po miesiacu znajomosci
          zaczynacie mowic o wspolnym mieszkaniu,slubie,dzieciach etc-tak to
          nas odstrasza,dajcie nam czas to moze cos z tego bedzie.
          I jeszcze jeden mit obale,z powyzszego postu.Mezczyzni nie boja sie
          silnych,niezaleznych atrakcyjnych kobiet.Mezczzyna bez kompleksow
          ktory zna swoja wartosc wlasnie takiej kobiety szuka.Problem
          najczesciej bywa taki,ze wiele (nie wszystkie) takowych kobiet jest
          przemadrzalych,zadufanych w sobie,po prostu niesympatycznych-od
          takich uciekamy,a pozniej te kobiety wlasnie wydaja opinie,ze faceci
          sie ich boja.Nie boja sie,tylko po co maja sie meczyc?Zycie jest
          krotkie,wybor duzy-trzeba korzystac i szukac tej ktora nam odpowiada
          najbardziej.
          • soulsugar Re: meski punkt widzenia 26.08.09, 18:33
            Bardzo dobra wypowiedz!
            A do autorki watku: na szczescie dzisiaj nie wszyscy mysla stereotypami. Role sie troszke zmieniaja. Osobiscie uwazam, ze partnerstwo polega na swiadomym wyborze i niezaleznosci obojga partnerow od siebie, wzajemnym uzupelnianiu sie. To sa dobre podwaliny zwiazku. Wiec badz pewna swoich mocnych stron i cierpliwa a znajdziesz "tego odpowiedniego mezczyzne".

            JUST RELAX AND IT WILL HAPPEN WHEN YOU AT LEAST EXPECT IT.
          • a.la85 Re: meski punkt widzenia 31.08.09, 23:43
            święta prawda:-) niektórym moim znajomym w pracy wydaje się, że
            skoro mamy takie "świetne" studia skończone, takie z nich laski to
            faceci powinni im ukłony składać.. jak przychodzi co do czego to
            myślą o tym ile ma kasy i w której dzielnicy ma mieszkanie;-
            /porażka!! jak to mówił mój tata: "pamiętaj mężczyzna może być
            brzydszy od diabła!nie patrz żeby był bogaty tylko zaradny i
            pracowity, ważne żeby miał dobre serce i był dobry dla Ciebie i
            rodziny":-)))i tu nie mogę się z nim nie zgodzić-nadawanie na tych
            samych falach, śmienie się z tych samych rzeczy, obracanie
            bezsensownych kłótni w żart, patrzenie w jednym kierunku-chyba
            wystarczy:-)
    • grammmatik Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 26.08.09, 14:01
      Oczywiscie nie jest to glupie. Jak nie zmienisz priorytetow to caly czas
      bedziesz o tym myslec. Potrafisz przestac myslec o jedzeniu jak jestes glodna?
      Widocznie najbardziej brakuje ci chlopa i stad cale zamieszanie. Moze pora
      zatsanowic sie czy tak naprawde jest ci on potrzebny
    • szczesliwamezatka Nie szukaj męża, on sam Cię znajdzie :):):):) 26.08.09, 18:47
      jeżeli masz dobrą pracę , robisz karierę, masz studia to nie musisz
      się o nic martwić. Głowa do góry.

      P.S. a tych, co Ci radzą sex to w ogóle nie czytaj.
    • panirogalik i bardzo dobrze, szukaj sobie męża 26.08.09, 21:04
      skoro chcesz go mieć. Poznawaj mężczyzn i patrz na nich pod tym właśnie kątem.
      Jeśli któryś ci się spodoba i stwierdzisz ze będzie dobrym mężem, bierz się za
      niego. Ja się przyznaję, w pewnym wieku SZUKAŁAM MĘŻA, nie chłopaka do
      "chodzenia" tylko właśnie męża. Jak jakiś był miły i sympatyczny a czułam ze do
      założenia rodziny się nie nadaje spławiałam gościa bo mi czasu i energii było
      szkoda. Też miałam hobby, koleżanki itp. ale chciałam WYJŚĆ ZA MĄŻ za właściwego
      chłopaka. Wreszcie poznałam faceta prawie idealnego, no strzał w dziewiątkę.
      Poznałam go w banalny sposób, w akademiku na imprezie, tańczyliśmy on ze swoimi
      znajomymi ja ze swoimi i jakoś tak wyszło ze jesteśmy małżeństwem kilka lat.
      Szukaj męża ale nie rób tego obsesyjnie bo władujesz się w jakiś toksyczny
      związek i sobie pogorszysz a nie polepszysz. Nie przestawaj o tym myśleć tylko
      myśl i knuj;) jak zrealizować swoje pragnienie.
      • monika7920 a takie są moje doświadczenia 27.08.09, 11:59
        Jest podstawowa różnica między szukaniem na studiach mając 20 klika
        lat a szukaniem mając 30 kilka lat. W tym pierwszym przypadku łatwo
        znajduje sie sam, a w drugim trzeba w to włożyć troche wysiłku.

        Znalazłaś w akademiku i nie wiesz na czym może polegac problem
        szukania partnera w póżniejszym wieku, życze abyś nigdy nie musiała
        tego spróbować.

        Ja szukałam zaraz po studach, mając 25 lat i to już wtedy był
        problem. Dlaczego nie szukałam na studiach ? Bo nie dojrzałam
        jeszcze do tego, nie wszyscy mają tak fajnie, że wiedza, czego chcą
        w życiu i potrafią sobie życie poukładać wcześnie.

        Do Autorki tego wątku: można troche odciągnąc uwagę, ale jeśli
        bardzo tego chcesz nie da się pozbawić tej "obsesji", ja bym
        proponowała zrobić plan i działać, mnie uspokajał fakt, że coś
        robie w tym kierunku.

        I jeszcze jedno, nie liczyłabym na mega zakochanie, będzie dobrze
        jak znajdzeisz przyzwoitego towarzysza, do którego czujesz minimum
        pociągu seksualnego i sporo sympatii, a dalej to trzeba pracować,
        żeby z takiej sympatii urodziło się większe uczucie. Trzymam
        kciuki, żebyś znalazła kogoś odpowiedniego.

        • panirogalik Re: a takie są moje doświadczenia 27.08.09, 17:59
          no ale tak właściwie to po co ty to do mnie piszesz? Gdzie ja napisałam ze
          szukanie męża po dwudziestce czy trzydziestce to jedno i to samo? Poza tym
          mylisz się ,w wieku studenckim lub zaraz po, mąż nie znajduje się łatwo sam,
          czego ty jesteś najlepszym przykładem. W to również trzeba włożyć trochę wysiłku.
        • gosc_nie_dzielny Re: a takie są moje doświadczenia 27.08.09, 20:07
          monika7920 napisała:

          > I jeszcze jedno, nie liczyłabym na mega zakochanie, będzie dobrze
          > jak znajdzeisz przyzwoitego towarzysza, do którego czujesz
          > minimum pociągu seksualnego i sporo sympatii, a dalej to trzeba
          > pracować, żeby z takiej sympatii urodziło się większe uczucie.

          Najsmutniejsza rzecz, jak przeczytalem w tym roku. :-(
        • krolewnazdrewnaa Re: a takie są moje doświadczenia 27.08.09, 23:06
          "I jeszcze jedno, nie liczyłabym na mega zakochanie, będzie dobrze
          jak znajdzeisz przyzwoitego towarzysza, do którego czujesz minimum
          pociągu seksualnego i sporo sympatii, a dalej to trzeba pracować,
          żeby z takiej sympatii urodziło się większe uczucie"

          Straszne!! Co za wyrachowanie :) Nie chciała bym spedzić zycia z kimś, do kogo
          czuję minimum pociągu i miała bym "pracować" na uczucia. Co to w ogóle ma być :)
          A za kilka lat zamiast tego pociagu potem w takich przypadkach jest megaodciąg i
          antypatia - znudzenie, ewentualnie uczucie że mieszka sie z bratem! A potem
          rozwód. Naprawde świetne rady.
          • pepsikola Re: a takie są moje doświadczenia 28.08.09, 22:06
            autorka chyba myslala ze kobieta jest tak zdesperowana ze wezmie
            nawet bezdomnego alkoholika.
            to raczej nie jest wyrachowanie a chec powiedzenia: lap co ci sie
            nawinie, nawet jakbys miala tym zygac. zycze wiec autorce
            postu "minimum pociagu seksualnego" wszystkiego najgorszego.
        • nocebo Re: a takie są moje doświadczenia 29.08.09, 13:28
          > I jeszcze jedno, nie liczyłabym na mega zakochanie, będzie dobrze
          > jak znajdzeisz przyzwoitego towarzysza, do którego czujesz minimum
          > pociągu seksualnego

          Zgłaszam tę wypowiedź do głównej nagrody za najgorszą i najgłupszą
          radę jaka kiedykolwiek padła na forum.gazeta.pl
    • auto_robex Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 27.08.09, 07:32
      szukajcie a znajdziecie:)
    • johnny-kalesony Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 28.08.09, 08:44
      Ależ to proste! Wystarczy znaleźć w swoim otoczeniu małżeństwo z małym dzieckiem
      i dokładniej się im przyjrzeć. Gwarantuję - od razu przechodzi. :o)


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • b-beagle Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 28.08.09, 10:19
      Kiedyś kobieta bez męża to był duży problem ..ale dzisiaj ????
      A jednak ;))) Z moich obserwacji wynika, że to niewiele się tu zmieniło.........
      I ta ciągła nadziej ,że ona go zmieni.....
    • jacek322 Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 29.08.09, 19:06
      Czesc,

      dziewczyny okolo 30-stki, ktore szukacie swojej drugiej polowki -
      jesli ktoras z Was jest z Krakowa, to zapraszam do kontaktu. Mam 35
      lat i jestem typem czlowieka, ktory zdaniem niektorych dawno
      wymarl :) Tez mi sie w zyciu nie ulozylo, i chcialbym spotkac kogos
      wartosciowego, z kim moglbym zalozyc rodzine. Prosze o kontakt na
      maila gazetowego.
      Jacek
    • maggiemae2 Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 29.08.09, 21:26
      Hej Ja tez przechodze przez podobne problemy i sytuacje,wiem jak
      ciezko jest czasem.Praca i pasje to nie wszystko,chcialabym poczuc
      sie jak kobieta,mala i bezbronna w ramionach tego silnego i
      jedynego...brzmi jak kiepskie romansidlo ale niestety taka proza
      mojego zycia...jak sobie z tym poradzic?
    • kwiatwinogron Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 30.08.09, 11:09
      Hej:) Jak ktos juz wyżej napisał: nie szukaj na sile, sam sie znajdzie. I może
      zacznij od poszukania dobrego przyjaciela. ja spotkalam mojego meza w pociagu
      (wracalam ze zjazdu studiów doktoranckich), biegł mi wtedy 28 roczek, najpierw
      byla to luzna znajomosc, potem przyjazn, po 3 latach, gdy wyjechalam z kraju i
      zastanawialam sie, czy nie zostac na obczyźnie, oboje zrozumielismy, ze nie
      chcemy zyc bez siebie, a przyjazn przerodzila sie w cos wiecej. Wróciłam.
      Wzielismy slub, w tym roku urodzil sie nasz syn (biegnie mi 33 roczek). Nie
      zaluje, ze tak pozno w sumie wyszlam za maz, ze dopiero teraz mam dzidziusia. Bo
      zrozumielismy, jak jestesmy dla siebie wazni. A moj maz jest wciaz moim
      najlepszym przyjacielem. Ponadto, zdążyłam się obronic, znalazlam prace, która
      daje mi satysfakcje i jest dobrze platna, moj maz w tym samym czasie takze
      zrobil wiele rzeczy dla siebie (kolejne studia, kursy, certyfikaty jezykowe i
      zawodowe). Jestem spelniona zawodowo, wyszłam za mąż za fantastycznego
      czlowieka, a teraz spelniam sie jako mama:) i daje mi to duzo radosci. Drugie
      polowki spotyka sie w roznym wieku i czasem lepiej byc szczesliwym pozniej niz
      wcale. Wyjdz "do ludzi", idz na jakies kursy np. jezykowe, studia podyplomowe
      etc., moze ciekawe wernisaze, konferencje, tam mozesz spotkac interesujacych
      ludzi, a moze i przyszlego meza. I jak ktos juz wspomnial, jakies sp[otkania
      towarzyskie wsrod znajomych, grill, kolacje itp. Pozdrawiam:)
    • euro-pa po prostu wyjsc za maz albo za zone:)) 30.08.09, 16:20
      i obsesje sie skoncza....
      • alicjann Nie oczekujmy wielkiej miłości, starczy przyjazn 31.08.09, 20:05
        Wyszłam za mąż bardzo młodo. Miałam "ciśnienie" na założenie rodziny.
        Czułam się samotna. Teraz? Raz lepiej, raz gorzej, ale jest.
        Jest ktoś, z kim można pogadać,pokłócić się, strzelić focha, albo dostać kwiatka:)
      • alicjann A biura matrymnialne..? 31.08.09, 20:06
        Kurczę, gdybym miała problem, szukałabym właśnie tam...
        • vaniliowa3 Re: A biura matrymnialne..? 31.08.09, 20:30
          teraz sa portale randkowe ,
    • polibezkontroli Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 01.09.09, 03:37
      Nie szukaj!

      Tak jak z pamięcią - przypomina się wtedy, kiedy przestajemy napinać się!
    • hankawoslo Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 11.03.10, 10:29
      znam dziewczyne o podobnym profilu. Jej bledem jest ze jest zawistna o
      sukces innych, non stop na wszystko narzeka i ma nierealne wymagania
      wzgeldem facetow, poza tym jest agresywna, przerywa kazdemu kto akurat
      sie wypowiada, jest trudna w obyciu. Jesli jestes mila. pogodna osoba z
      optymizmem wychodzisz w swiat, glowa do gory!
    • skierkaa27 Re: jak nie szukac obsesyjnie meza? 11.03.10, 18:49
      dlaczego masz się spotkać z krytycznymi uwagami? przecież to jest całkiem naturalne,że potrzebujemy tej drugiej osoby. Ja też niby "na siłę" szukałam męża;koleżanki mówiły mi,że szukanie faceta przez internet itp. to głupi pomysł,bo na pewno trafię na jakiegoś psychopatę. A tu nagle niespodzianka-znalazłam męża przez internet! Tobie też radzę spróbować wejść na jakiś portal randkowy..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja