Frankiewicz na maratońskim medalu

11.09.09, 19:37
Komu ty Rajewski w dupę włazisz? Frankiewicz to bardzo
kontrowersyjna postać - lepiej byłoby wybić medal "Frankiewicz -
przyjaciel dzieci" - bo im żłobki i szkoły pozabierał
    • Gość: W.W. Re: Frankiewicz na maratońskim medalu IP: *.dpts.put.poznan.pl 11.09.09, 19:47
      Podwójny senior jawi się jako niezły debil. Pozdrawiam i życzę urody, bo na inne
      walory już chyba za późno. W.W.
      • Gość: lepszejutro Re: Frankiewicz na maratońskim medalu IP: 95.108.28.* 11.09.09, 19:59
        Czytając twój pełen solidaruchowatego miłosierdzia tekst, widzę, żeś ze szkoły
        Frankiewicza- najlepszego opiekuna poznańskiej oświaty. Wyniki obiektywne testów
        gimnazjalnych i innych = ostatnie miejsca naszej młodzieży w kraju, najlepiej
        świadczą jakim to intelektualnym geniuszem był nasz debilny viceprezydent.
        Fakty, matołku, liczą sie fakty, a nie ujadanie.
        • Gość: W.W. Re: Frankiewicz na maratońskim medalu IP: *.dpts.put.poznan.pl 11.09.09, 20:28
          Drogi Kolego. Jak się nie potrafi zrozumieć słowa drukowanego to nie powinno się
          zabierać głosu, nawet jeżeli jest to głos anonimowy. Poproś kogoś, aby na głos
          przeczytał Tobie jeszcze raz artykuł i być może wtedy zrozumiesz, że nie
          traktuje on o oświacie, ale o maratonie, a w tej dziedzinie zasługi śp. Macieja
          Frankiewicza są ogromne ( jak zresztą dla całego poznańskiego sportu ) . Miłej
          nocy i poczytaj coś do poduszki ( ale coś łatwiejszego niż tekst w internecie np
          Lokomotywę, bo Kubuś Puchatek może do Ciebie nie trafić ). W.W.
          • Gość: lepszejutro Re: Frankiewicz na maratońskim medalu IP: 95.108.28.* 11.09.09, 22:51
            Szanowny adwersarzu. Póki co, to nie jest tak, że osiągniecia w jednej
            dziedzinie, zmazują totalne klapy w innej. Gdyby tak było, to wszyscy nosili
            byśmy ordery, bo każdy w czymś jest wybitny. Współpraca np z byłą SB, wyklucza
            największe nawet zasługi dla III RP. Zasługi tego cymbała dla poznańskiego
            sportu są poza promocją jego własnej osoby zerowe, o czym świadczy brak
            pływalni, lodowisk, torów dla rolkarzy, boisk i wielu innych rzeczy, które są
            normą nawet we wschodnich miastach Polski. Poza zmarnowaniem milionów na
            kolejorza, nie zrobił ten osioł nic. Dowodem tego jest trenująca pod mostem
            nasza mistrzyni świata. Hańba wiec temu palantowi, a nie gloryfikacja. I
            proponuję, abyś uważnie poczytał, co się i do ciebie pisze, bo poziom masz
            faktycznie lokomotywy z Bułgarskiej.
            • Gość: piotras Re: Frankiewicz na maratońskim medalu IP: *.icpnet.pl 12.09.09, 01:53
              dla mnie też ten gościu niczym szczególnym się nie wyróżnił. a o stadionie myśle
              sobie tak: za jakie osiągnięcia buduje się taki stadion takiej marnej drużynie,
              stawiałbym raczej na stadion lekkoatletyczny będąc dumnym z osiągnięć naszych
              poznańskich lekkoatletów, po drugie jakie korzyści miasto będzie miało z takiego
              obiektu a ściślej jego mieszkańcy? pływalnie, sale sportowe tego tu trzeba.
            • Gość: ZeneQ Re: Frankiewicz na maratońskim medalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 08:05
              Zgadzam się w 100%. Wielce charakterystyczne były wspominki po Frankiewiczu, gdy mówiono wyłącznie o bardzo wąsko pojętej działalności sportowej. Przypominam, że Maciej Frankiewicz odpowiadał za oświatę, kulturę i sport. Jego rola w oświacie była wyjątkowo ponura - zapisał się głównie jako likwidator przedszkoli oraz ta osoba która doprowadziła, że Poznań jest na przedostatnim miejscu w wysokości zarobków pośród miast wojewódzkich (jeśli uwzględni się koszty utrzymania to okazuje się, że poznański nauczyciel może tylko pozazdrościć swoim kolegom ze ściany wschodniej!). W tym kontekście hasło "Poznań know-how" brzmi jak ponury angielski żart. Jak mówię znajomym, że Frankiewicz przez dekadę odpowiadał za kulturę to reakcją jest kompletne zaskoczenie i okrzyk "tak?!", co samo w sobie świadczy jak Frankiewicz był kojarzony z funkcją którą powinien był wykonywać. Co do sportu to też nigdy nie wspierał niczego co go nie rajcowało lub na czym nie mógł się wylansować. Dla przykładu Frankiewicz nie jeździł ani na deskorolce ani na rolkach, więc kwestia specjalnego powstania miejsca dla rolkarzy była przepychana przez wiele lat. Niektóre jego stwierdzenia to wręcz skandal, na przykład wypowiedź dla "GW" sprzed półtora roku "Rozważano już możliwość przeniesienia wyciągu (w kontekście wyciągu nart wodnych - ZeneQ) nad jez. Rusałka, ale pomysł upadł. Nad Rusałkę jest bowiem gorszy dojazd, nie ma tak dobrego zaplecza i wreszcie okolicę penetruje zbyt dużo wandali." Co Frankiewicz zrobił aby był lepszy dojazd, lepsze zaplecze i mniej wandali penetrowało tę okolicę? Głucha cisza.

              PS O dziwacznej gospodarce gruntami na terenie północy Poznania, głupich pomysłach rozparcelowania stadionu na Golęcinie i hipodromu na Woli nawet nie wspomnę.
    • jatopier Re: Frankiewicz na maratońskim medalu 12.09.09, 07:50
      seniorsenior napisał:

      > Komu ty Rajewski w dupę włazisz? Frankiewicz to bardzo
      > kontrowersyjna postać - lepiej byłoby wybić medal "Frankiewicz -
      > przyjaciel dzieci" - bo im żłobki i szkoły pozabierał

      Można by poprosić o zaopiniowanie pomysłu, np. ambasadę Rosji (albo
      chociaż konsulat).... ;-))
    • es_zet_pe Re: Frankiewicz na maratońskim medalu 13.09.09, 14:26
      Medal z Frankiewiczem to moim zdaniem bardzo niesmaczne przedsięwzięcie -
      przypomina komunistyczny kult jednostki. Władza chce uczcić swojego człowieka.
      Tylko dlatego, że pełnił wysoki urząd w mieście. Brak jakiejkolwiek refleksji o
      tym w jaki sposób ten urząd pełnił. A przecież wiceprezydentura Frankiewicza to
      jedna z największych porażek w historii zarządzania Poznaniem (oczywiście jest
      tylko elementem większej porażki - prezydentury Grobelnego). Pan Frankiewicz był
      odpowiedzialny za oświatę, kulturę i sport. I co zrobił na tych polach? W
      dziedzinie oświaty Frankiewicz potrafił tylko likwidować szkoły z całkowitym
      lekceważeniem opinii rodziców i nauczycieli. Za rządów Grobelnego i Frankiewicza
      nie powstała w Poznaniu ani jedna nowa szkoła, mimo że wyrosły ogromne nowe
      osiedla np. Polanka. O dokonaniach Frankiewicza na polu kultury też jakoś nie
      słychać, a niechęć władz miasta do stworzenia centrum kultury w starej gazowni
      mówi sama za siebie. Sport? Owszem, spopularyzowano maraton i bieganie. Ale na
      pływalnię poznaniacy nadal muszą jeździć do Swarzędza albo Suchego Lasu, przy
      Rondzie Starołęka zlikwidowano boisko by zbudowac kolejną Biedronkę, ścieżek
      rowerowych ani parków gdzie można by uprawiać rodzinny sport i rekreację też nie
      przybywa. Facet naprawdę Poznaniowi się źle przysłużył. Nie widzę powodu by
      czcić go medalem, no ale oczywiście nasza władza zrobi co będzie chciała - muszą
      kolegę uczcić...
Pełna wersja