Biegli: Róża powinna wrócić do biologicznych ro...

14.09.09, 21:05
Wniosek Sęzina sprzedała dziecko !, to jest widoczne!!!!!!
    • vomitorium1 Biegli: Róża powinna wrócić do biologicznych ro... 14.09.09, 21:11
      widziałem jej mamę w telewizorze
      (to dobra słuchaczka radia)
      • business3 A Tusk i tak ma to w dupie... 14.09.09, 21:13
        A Tusk i tak ma to w dupie...
        • krzych.korab Skończyły się czasy wszechwładzy I Sekretarzy PZPR 15.09.09, 06:13
          więc nie żądaj aby Premier zachowywał się jak Prezydent i krytykował sądy nawet
          gdy wydają głupi werdykt.
          • Gość: 159 Re: Skończyły się czasy wszechwładzy I Sekretarzy IP: *.icpnet.pl 15.09.09, 10:39
            To już krytykować nie wolno jak się jest na wysokim stanowisku?
    • a2mt Re: Biegli: Róża powinna wrócić do biologicznych 14.09.09, 21:11
      barnaba444 napisała:

      > Wniosek Sęzina sprzedała dziecko !, to jest widoczne!!!!!!

      Wskaż jeszcze "kupca" i "cenę". Życzę dalszej wiary i ufności w
      otaczający świat.
    • greenpiss Święte słowa pani kurator, choć niezamierzone: 14.09.09, 21:15
      Kuratorka nadzorująca rodzinę pisała: "matka w przeszłości była leczona
      psychiatrycznie, co najprawdopodobniej jest przyczyną nieumiejętnego
      prowadzenia domu i braku dostatecznej opieki."


      Otóż to. Wasze "leczenie", "zapewnianie", "opieka" czynią więcej złego, niż
      dobrego. Odpieprzcie się od ludzi!
      • pw.2221 Poprzednia sędzina sprzedała Różyczke... 14.09.09, 21:49
        ile ta rura zarobiła ?
        • krzych.korab Ciekawe czy ma własne dzieci? 15.09.09, 06:15
    • cezar85 Dlaczego Biegli najczesciej kompletnie 14.09.09, 21:49
      nie wiedza o co biega?
    • Gość: morgana Co za dureń IP: *.retsat1.com.pl 14.09.09, 21:55
      Gdzie my żyjemy? W folwarku Orwella, gdzie księdza trzeba pytać o opinię.
      Rzecznik praw dziecka powinien być zwolniony za takie postępowanie bo nie myśli
      o dobru dziecka tylko o tym, żeby się przypodobać Kościołowi rządzącemu w
      Polsce. Jaka opieka nad starszymi dziećmi, którymi??? Tymi, do których wariatka
      straciła prawa rodzicielskie i ktorymi opiekuje się siostra ich biologicznego
      ojca? Przypominam, że debilka urodziła osiem dzieci a mowa w artykule jest o trójce
      • weather2 Re: Co za dureń 14.09.09, 22:07
        Moja sąsiadka urodziła ośmioro dzieci, z których pięcioro skończyło
        wyższe studia ( w latach 70 i 80, a nie dzisiaj, gdy każda
        sprzedawczyni jest po politologii). Zdaniem morgany jest "debilką",
        bo zamiast korzystać z życia rodziła i wychowywała.
      • Gość: inthekitchen Re: Co za dureń IP: 188.33.160.* 14.09.09, 22:09
        Poniosło cię. Tej kobiecie odebrano czworo dzieci z poprzedniego związku, bo
        wpadła w depresję po śmierci męża. Już wtedy łatwiej było zniszczyć rodzinę niż
        wesprzeć matkę w trudnej sytuacji emocjonalnej i życiowej. Dobrze, że teraz
        społeczność lokalna poratowała tę rodzinę.
        • madakar Nie róbcie świętej z Woźnej 14.09.09, 22:42
          Dotrzyj do źródła. Nikt jej pierwszej czwórki nie odbierał. Dziećmi zaopiekowała
          się siostra matki dzieci, sama mająca dwójkę dzieci. Zwolniła się z pracy, żeby
          oddać się w pełni wychowaniu całej szóstki. Rodzina utrzymuje się tylko z
          wynagrodzenia męża. Woźna, która mieszka 20 km dalej, nigdy dzieci nie
          odwiedziła, nie wysłała kartki na urodziny, co więcej, zachowuje się, jakby w
          ogóle ich nie znała. Dla niej to są "stare dzieci", a ona chce się zajmować
          "nowymi". Dzieci pod opieką ciotki "wyszły na ludzi" (studia, liceum), a ciotka
          żadnej pomocy od Państwa nie dostała. Powiedziano jej, że musiałaby pozwać
          siostrę o alimenty, czego nie chciała zrobić. Najstarsza córka w ogóle o
          biologicznej matce nie chce rozmawiać. Stwierdziła wściekła, że pamięta z
          dzieciństwa (miała 8 lat, a najmłodsze rodzeństwo - rok) mężczyzn, którzy
          przychodzili do matki, i to, że z głodu jadła bułkę tartą.
          Uważam również, że GW popełniła nadużycie, robiąc z Woźnej świętą i rozpętując
          nagonkę na lekarzy, którzy wysterylizowali Woźną. Ja uważam, że (pomijając fakt
          przekroczenia obowiązków służbowych i być może przestępstwa) zrobili dobrze. Ta
          kobieta nie daje rady z własnymi dziećmi, narodzonymi, a chce mieć możliwość
          płodzenia kolejnych? Paranoja.
          Na marginesie dodam, że takie samo zdanie mają dzieci, które są pod opieką
          ciotki, a o których "kochana mamusia" zapomniała.
          • Gość: az. Re: Nie róbcie świętej z Woźnej IP: *.toya.net.pl 14.09.09, 23:08
            No wreszcie jakieś rozsądne słowa w tym amoku i nagonce na sędziów... A czy
            wyobrażacie sobie te nagłówki, gdyby noworodek wyszedł z matką do domu i coś
            by się stało złego.. 'gdzie była opieka społeczna, gdzie byli kuratorzy, kto
            dopuścił..'
            I wiecie co - jak tak patrzę na tę rodzinę, niby taką wspaniałą, to nie mogę się
            oprzeć takiej natrętnej myśli - czy ta maleńka Róża nie traci właśnie
            bezpowrotnej wielkiej życiowej szansy. Wszyscy niedługo zapomną o sprawie, a
            ona tam zostanie...
            • shroeder1970 Re: Nie róbcie świętej z Woźnej 14.09.09, 23:13
              Wszystko fajnie, tylko dlaczego przy czwartym (ósmym) dziecku, a nie
              przy pierwszym (czyli właściwie piątym)?
              • madakar Re: Nie róbcie świętej z Woźnej 14.09.09, 23:46
                Sądzę, że to pytanie powinno być zadane tej kuratorce, która napisała negatywną
                opinię o rodzinie.
                Moja siostra też została wdową w młodym wieku, z dwójką dzieci. Rozpaczała,
                owszem, ale miała świadomość, że ma małe dzieci i nie wolno jej być egoistką,
                która skoncentruje się na własnym bólu, a nie na dbałości o dzieci.
                Nie rozumiem tej Woźnej, że "miała depresję" po śmierci męża i po prostu olała
                swoje dzieci. Cóż, spłodziła następne - i problem zniknął.
                Tak być nie powinno. To skrajny przypadek nieodpowiedzialności.
                Cieszę się, że wreszcie pomoc społeczna, sąd zareagował. Rodzina, każda rodzina,
                zwłaszcza ta niewydolna, powinna mieć dostęp do pomocy i wsparcia. Ale na miłość
                boską, ta pomoc nie powinna polegać na tym, że pani z pomocy społecznej
                przyjdzie posprzątać w domu, bo rodzina nie potrafi tego zrobić! Należy POKAZAĆ,
                NAUCZYĆ, ale NIE WYRĘCZAĆ.
                Należy dawać wędkę, a nie rybę.
                • tuhanka Re: Nie róbcie świętej z Woźnej 15.09.09, 00:20
                  A czy w ogóle wiesz, co znaczy depresja? Widocznie śmierć poprzedniego partnera
                  wywołała u pani Woźnej ogromną traumę, jeśli ma z natury skłonność do depresji,
                  to tym bardziej nie była w stanie w takiej sytuacji opiekować się dziećmi. Być
                  może trauma była tak silna, że przeniosła się na dzieci z pierwszego związku.
                  Zbyt silne emocje, zbyt bolesne wspomnienia, więc odizolowała się, bo nie
                  starczało jej sił, aby stawić temu czoła. Jeżeli jeszcze opieka
                  psychologiczna/psychiatryczna wyglądała, tak jak często w Polsce wygląda, czyli
                  byle jak, z długotrwałym czekaniem na wizytę, brakiem dofinansowania z NFZ (bo
                  są ważniejsze potrzeby; a osoby takiej jak pani Woźna nie stać na prywatnego
                  terapeutę), dodajmy jeszcze stygmatyzację, zwłaszcza w mniejszych
                  społecznościach, osób leczących się psychiatrycznie...to myślę, że problemem był
                  fakt, że ta kobieta nie dostała pomocy, kiedy jej potrzebowała, a nie to, że
                  jest rzekomo wyrodną matką. Jakoś nie wydaje mi się, żeby naprawdę taka była,
                  raczej skłonna jestem sądzić, że sytuacja w obliczu tragedii ją przerosła. Ale
                  to było lata temu i niekoniecznie musi się przekładać bezpośrednio na
                  teraźniejszość.
                • abccbaabccba Re: Nie róbcie świętej z Woźnej 15.09.09, 02:34
                  W kwestii formalnej - napisałeś/napisałaś "nie rozumiem tej Woźnej".

                  Jeżeli ktoś czegoś nie rozumie - to jest to wyłącznie przesłanka do
                  tego iż nie powinien zabierać głosu w danej sprawie. Ja np. nie
                  rozumiem na czym polega deklinacja chińska - i oczywiste jest że nie
                  będę się na temat języka chińskiego wypowiadał.
                  • wiem-wszystko Re: Nie róbcie świętej z Woźnej 15.09.09, 08:20
                    Zupełne się z tobą zgadzam - niektórzy ludzie niestety nie pojmują podstawowych
                    zasad logiki typu "Nie wiem, nie gadam".
                    Niestety u nas w kraju ta logika stoi na głowie. Czasem mam wrażenie, że im
                    mniej ktoś wie, tym więcej ma do powiedzenia - dotyczy to większości wypowiedzi
                    na tym forum. Co śmieszniejsze, większość zarzuca kuratorom, śądom, etc brak
                    wiedzy i kompetencji w temacie - przekonani oczywiście, że ich kompetencje
                    pozyskane z telewizji i gazeta.pl są w zupełności wystarczające, żeby oceniać
                    sytuacje.

                    Przechodząc do meritum sprawy, depresja jest chorobą straszną, która może
                    zniszczyć każdego człowieka i uczynić piekło z życia bliskich. Całe szczęście da
                    się ją leczyć lub łagodzić skutki. Wyobrażam sobie, że starsze dzieci bardzo się
                    nacierpiały w młodości z tego powodu - na szczęście znalazł się ktoś, kto im
                    pomógł. Nie oznacza to jednak, że młodsze też będą cierpiały, skoro kobieta się
                    poniekąd ocknęła i znalazła wsparcie u ojca dzieci. U biologicznych rodziców z
                    reguły dzieci czują i rozwijają się lepiej. Konieczny jest oczywiście stały
                    nadzór/pomoc, żeby smutna historia się nie powtórzyła...
                  • madakar Re: Nie róbcie świętej z Woźnej 15.09.09, 14:02
                    Sami się zastanówcie, co piszecie. Zdanie: "Nie rozumiem tej Woźnej" oznacza:
                    Nie rozumiem, nie akceptuję takiej postawy, nie rozumiem, jak ktoś może się tak
                    zachować. Wolno mi mieć własne zdanie? Wolno, więc je wyrażam. Tak trudno to
                    zrozumieć, mądrale?
            • kosciotrupek Re: Nie róbcie świętej z Woźnej 15.09.09, 00:18
              Na tej zasadzie nie powinno się wypuszczać matki z dzieckiem do domu po porodzie
              bez sprawdzenia przez kuratora, prokuratora i wszystkich świętych od pomocy
              społecznej warunków, jakie mają w domu. Bo może "noworodek wyjdzie z matką do
              domu i stanie się coś złego".
              A jeszcze lepiej badajmy każdego świeżo upieczonego rodzica (szczególnie matkę,
              ale ojcom też się przyda, mamy równouprawnienie) w RODK, zanim pozwolimy mu
              zatrzymać własnego noworodka.
              Skąd wniosek, że akurat tej kobiecie powinno się ODEBRAĆ dziecko? Na pewno
              potrzebuje pomocy, ale od wspierania jej w opiece nad dziećmi do odbierania
              małej jest (powinna być) długa droga.
              Czy my (jako społeczeństwo, bo pewnie najbardziej zawinił sąd) nie za szybko
              chcemy decydować za innych, ustawiać im życie i uszczęśliwiać na siłę (tak
              odbieram Twoje słowa, że
              > nie mogę się
              > oprzeć takiej natrętnej myśli - czy ta maleńka Róża nie traci właśnie
              > bezpowrotnej wielkiej życiowej szansy)? Skąd wiesz co jest/będzie jej życiową
              szansą? Nie nam o tym decydować. Trochę pokory, ludzie!
              • abccbaabccba Re: Nie róbcie świętej z Woźnej 15.09.09, 02:58
                Rozwijając - nie należy wychodzić z domu, bo jeszcze na głowę spadnie
                cegła albo i meteoryt.
            • sekwana2005 święta Woźna 15.09.09, 08:02
              Kobieta "lubi ten sport".
              Nie przejmuje się skutkami, w tym pierwszą czwórką dzieci.
              Patrząc z dystansu - wolę, gdy noworodek zyskuje nowych rodziców,
              niż gdy już świadome dziecko dowiaduje się iż rodzice go nie chcą i
              jest komouś "sprzedane".
              Do "troskliwych" internautów - czy ktoś z was temu tatusiowi
              zaproponował pracę, tej mamusi jakieś chałupnictwo - by zarabiali na
              utrzymanie swoich dzieci?
              Do miejscowego proboszcza - czy zobowiązuje się co dwa tygodnie
              oddać "tacę" na pomoc w utrzymaniu tych dzieci, do ich
              pełnoletniości?
          • abccbaabccba Re: Nie róbcie świętej z Woźnej 15.09.09, 02:27
            > Dotrzyj do źródła.

            To ciekawe co piszesz - albo znasz fakty, które nie pojawiły się w
            dziennikarskich relacjach - albo konfabulujesz. Podaj, skąd masz tę
            wiedzę.

            > Nikt jej pierwszej czwórki nie odbierał. Dziećmi zaopiekował a
            > się siostra matki dzieci, sama mająca dwójkę dzieci.

            Z tego co wiem, to na 1 sztukę dziecka Państwo jest gotowe rodzinie
            zastępczej dołożyć konkretne pieniądze. Czy masz dane ile pieniędzy
            dostawała tamta rodzina zastępcza?
            • Gość: Wiem skąd Re: Nie róbcie świętej z Woźnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.09, 21:36
              Tygodnik Angora nr 38 (20 IX 2009) lub Tygodnik NIE nr 37 (10 IX).
        • Gość: Baba Re: Co za dureń IP: *.acn.waw.pl 15.09.09, 02:58
          I jak popadła w tę depresję,to z niej nie wypadła,bo 4starszych
          dzieci nie widziała mamuśki, i ani grosza z jej strony od czasu
          zabrania dzieci przez rodzinę zmarłego męża.I co robi mamuśka w
          depresji?Rodzi kolejne dzieci,a biegli wyrażnie piszą,że kobieta nie
          radzi sobie z OBOWIĄZKami codziennymi,czyli jak najmłodsze oddane
          zrobi w nocy k...,to opiekunka społeczna przyleci i
          umyje,przewinie,nakarmi?A dlaczego ojciec uznał Róże dopiero ,gdy
          trafiła do rodziny zastępczej?Kto niszczy emocjonalnie tych ludzi?
          Ojca co tak kocha swoje potomstwo,że zapomina je uznać za własne?
          Matkę,która nie umie posprzątać,zadbać o to żeby wszystko dla dzieci
          było zrobione na czas?Matkę która olała CZWÓRKĘ starszych dzieci i
          nawet nie wie,czy ma wnuczkę ,czy wnuczka?A tę starszą 4 ,to ktoś
          pytał o wspomnienia o matce?A biegli ,to widzieli ten dom ,a pytali
          miejscowe MOPSy o to dlaczego muszą sprzątać u tej pani?A maluszek
          wymaga regularnego karmienia,przewijania,a jak zapłacze,to czy
          matka,która nie radzi sobie w stresie,nie zostawi go i już?A
          wiesz,czy ten troskliwy 60 latek uznał starszą 3 za swoje,a może
          należy to sprawdzić,a nie walić z grubej rury i podnosić larum,że
          kogoś krzywdzą.Za decyzją sądu przemawia sytuacja 4 starszych
          dzieci o których matka po prostu zapomniała.A mieszkają kilka
          kilometrow dalej.I co nie mogła ich choćby odwiedzić,zajrzeć ,czy im
          dobrze u ciotki,nie urodziła następne i następne i następne i
          następne,a MOPS sprząta,POMAGA.To nie tak,że raptem przy 8 dziecku
          stwierdzono,że matka sobie nie radzi.Matka,bez partnera/ojciec
          uznaje dziecko po umieszczeniu go w rodzinie zastępczej/,bo dziecko
          rodzi się z adnotacją ojciec nieznany.Matka z objawami kolejnej
          depresji poporodowej,matka,która jest pod stałą opieką MOPSu.A jakby
          nie zareagowali,a ona doprowadziła do totalnego zaniedbania
          dziecka,to dopiero byłby rwetes.Więc ,prześledż fakty,a potem rwij
          włosy z głowy nad tą młodszą czwórką z 8 i pomyśl,co będzie jak
          dzieci podroną,co wyniosą z tego domu,jakie będą miały wzorce,jakie
          szanse na normalne życie.Czy znajdzie się kolejna ciotka,która się
          poświęci i oprócz swoich wychowa te następne.Matka nie ma
          unormowanej sytuacji prawnej z konkubentem,a co będzie jak on
          zachoruje?
          • czybryk Re: Co za dureń 15.09.09, 20:24
            W pełni popieram słowa BABY - gdzie byli ci wszyscy święci, gdy
            matka Rózy pozbywała się czwórki swoich pierwszych dzieci, bez zalu
            oddawała je w ręce innych osób.

            Czy jej obrońcy sa tak głusi i ślepi, ze tego nie widzą?

            Łatwo płodzi się dzieci nie mając za nie poczucia odpowiedzialności.

            Niestety, tak łatwo jest obecnie manipulować opinią publiczną, i
            szlochąć nad nieszczęściem matki Róży.
    • koala1115 Biegli: Okazuje się,że największym wrogiem 14.09.09, 22:04
      obywateli jest państwo
      • sedaluk Re: Prawo do swoich dzieci... 14.09.09, 22:29
        to podstawowe prawo czlowieka.Wiele systemow je lamalo.
        W tym przpadku przyczyna tej ingerencji nie byla troska o dobro dziecka ale
        "dmuchanie na zimne" a do tego duzy popyt na zdrowe noworodki i taka okazja.
        Jest ale na pewno wiele podobnych, dobrze uzasadnionych wyrokow.
        Tak jakby w Polsce nie bylo naprawde patologicznych i zdegenerowanych rodzin.

        • Gość: az. Re: Prawo do swoich dzieci... IP: *.toya.net.pl 14.09.09, 23:14
          'Dmuchanie na zimne' chyba w tym przypadku nie było takie głupie... A czy
          wyobrażacie sobie te nagłówki, gdyby noworodek wyszedł z matką do domu i coś by
          się stało złego.. 'gdzie była opieka społeczna, gdzie byli kuratorzy, sędziowie,
          kto dopuścił..'
          I wiecie co - jak tak patrzę na tę rodzinę, niby taką wspaniałą, to nie mogę się
          oprzeć takiej natrętnej myśli - czy ta maleńka Róża nie traci właśnie
          bezpowrotnej wielkiej życiowej szansy. Wszyscy niedługo zapomną o sprawie, a ona
          tam zostanie...
          • Gość: sedaluk Re: Prawo do swoich dzieci... IP: *.pool.mediaWays.net 15.09.09, 01:07
            To jest racja i kazdy to widzi.
            Ale wieksza wartoscia jest suwerennosc rodziny, nawet gdy jest daleka
            od idealu.Sad poszedl tu takze na latwizne, bo zdrowemu noworodkowi
            jest bardzo latwo poszukac rodz. zast. I nie wzial pod uwage, jak
            bardzo krzywdzi rodzine biologiczna.Po prostu przekresla sens jej
            istnienia.
          • abccbaabccba Re: Prawo do swoich dzieci... 15.09.09, 02:46
            A obejrzyj sobie z DVD taki film "Wielkie nadzieje", bo pewnie
            książki ci się nie chce czytać. Tam będzie jak wyglądają takie
            "wielkie szanse życiowe" według zamysłów bezdzietnych starych panien.

            Twój sposób rozumowania nie sprawdza się w przypadku np. jelonków.
            Kupa ludzi instynktownie przygarnia "porzuconego" jelonka - bo
            "sarenka go porzuciła". Uważasz że matka dziecka nie ma kompetencji
            do zajęcia się swoim miotem i że ty zrobisz to lepiej? A może twoje
            dzieci tracą szansę - pomyśl chwilę.
            • Gość: az Re: Prawo do swoich dzieci... IP: *.toya.net.pl 15.09.09, 09:54
              Ale dlaczego mnie obrażasz? Po prostu staram się spojrzeć trochę szerzej i nie
              ulegać takim uproszczeniom - biologiczna matka i rodzina, to już będzie super.
              Bo nie zawsze tak jest.
              Szansa - myślałam, że to oczywiste, co miałam na myśli - adopcja przez rodziców,
              dla których dziewczynka byłaby wymarzonym, wyczekiwanym dzieckiem - są takie
              pary, naprawdę, znam takie! Też potrafią bardzo kochać, chociaż nie są
              'biologicznymi rodzicami'. Biologiczna więź to też nie wszystko.
              I - przepraszam - nie ma to nic wspólnego z XIX wieczną Anglią (książkę akurat
              czytałam)i jelonkami.
          • abccbaabccba Re: Prawo do swoich dzieci... 15.09.09, 03:09
            Gość portalu: az. napisał(a):

            > oprzeć takiej natrętnej myśli - czy ta maleńka Róża nie traci
            właśnie
            > bezpowrotnej wielkiej życiowej szansy.

            Jakiej szansy i jak traci?

            Czy uważasz, że społeczeństwo dzieli się na "ludzi którzy mają
            szansę" i na "ludzi którzy są bez szans"?

          • Gość: 159 Re: Prawo do swoich dzieci... IP: *.icpnet.pl 15.09.09, 10:51
            A co by było gdyby babcia miała wąsy?
    • polskitata Jest Bóg, jest Konwencja Praw Dziecka a w Polsce W 14.09.09, 22:14
      A w Polsce są Wydziały Rodzinne, biegli RODK i innej maści specjaliści. A
      RZąD MILCZY.
      Konwencje Praw Dziecka którą Państwo POLSKIE ratyfikowało 1991 której
      przepisy jasno stanowią:

      " rodzina jako podstawowa komórka społeczeństwa oraz naturalne środowisko
      rozwoju i dobra wszystkich jej członków, a w szczególności dzieci, powinna być
      otoczona niezbędną ochroną oraz wsparciem, aby mogła w pełnym zakresie
      wypełniać swoje obowiązki w społeczeństwie"

      " że dziecko dla pełnego i harmonijnego rozwoju swojej osobowości powinno
      wychowywać się w środowisku rodzinnym, w atmosferze szczęścia, miłości i
      zrozumienia"

      Art. 9.

      1. Państwa-Strony zapewnią, aby dziecko nie zostało oddzielone od swoich
      rodziców wbrew ich woli, z wyłączeniem przypadków, gdy kompetentne władze,
      podlegające nadzorowi sądowemu, zdecydują zgodnie z obowiązującym prawem oraz
      stosowanym postępowaniem, że takie oddzielenie jest konieczne ze względu na
      najlepiej pojęte interesy dziecka. Taka decyzja może być konieczna szczególnie
      w przypadkach nadużyć lub zaniedbań ze strony rodziców, gdy każde z rodziców
      mieszka oddzielnie, a należy podjąć decyzję odnośnie do miejsca pobytu lub
      zamieszkania dziecka.

      3. Państwa-Strony będą szanowały prawo dziecka odseparowanego od jednego lub
      obojga rodziców do utrzymywania regularnych stosunków osobistych i
      bezpośrednich kontaktów z obojgiem rodziców, z wyjątkiem przypadków, gdy jest
      to sprzeczne z najlepiej pojętym interesem dziecka.
      Art. 18.
      1. Państwa-Strony podejmą wszelkie możliwe starania dla pełnego uznania
      zasady, że oboje rodzice ponoszą wspólną odpowiedzialność za wychowanie i
      rozwój dziecka
    • polskitata Wydz Rodzinne preferują konkubentów od ojców 14.09.09, 22:18
      To jest draństwo , 10 razy więcej dzieci traci przez te wydziały rodzinne
      ojców corocznie niż w Katyniu.
      A RZąD ZAJMUJE SIę DZIURAMI.
      a niszczone jest życie tylu dzieciaków i tylu ojców.
      babcie i dziadkowie często z jednej strony rodziny w ogóle nie znają wnucząt

    • jkredman biegli - a skąd zbiegli 14.09.09, 22:38
    • dezyderia1 Biegli: Róża powinna wrócić do biologicznych ro... 14.09.09, 22:47
      Za komuny naród chlał, ale chyba na trzeźwo nie da się żyć!
      Jeszcze chyba takiej chołoty zdemoralizowanej nie było przy władzy /
      myslę o wyuczuchachmajacej prawo decydować w imieniu Państwa.
      Intelektualiści szpagatowi ku.wa dzieci podwórka.
      Co oni napisali w tej opinii?!
      że : mogła by ale nie mogła bo mogła żeby mogła ale nie mogła więc
      mogła w sumie jak nie może to może bedzie mogła.Wniosek: MOŻE
      Jakimi oni algorytmami sie posługują bo cheurystyki to przecie dla
      takich pieknych umysłów za małe.
      Polska myśl naukowa: jeden profesor obala teorię Darwina przy czym
      pieprzy mu się Darwin z Anzelmem z Cantenbury drugi obala podstawy
      logiki Arystotelesa / sama słyszałam na własne uszy/ a te
      mózgorozlepy unosza się ponad poziomy własnej głupoty.
      Jak gazeta odpuści temat to "zabiją" te rodzinę!!
    • cezar85 Skoro znamy opinie Bieglych,moze juz czas 14.09.09, 22:48
      poznac nazwiska tych medrcow.Przy okazji moze ktos mi powie
      prosze co z opinia poprzednich Bieglych?Czyzby mieli gorszy dzien?
      Ile rodzin zostalo rozbitych z powodu gorszych dni Bieglych?
      • dezyderia1 Re: Skoro znamy opinie Bieglych,moze juz czas 14.09.09, 23:04
        Biegli sie rozbiegli, rozpierzchli w przestworzach unieśli swoje
        złote myśli do gwiazd i stąd powstała tzw: Czarna Dziura.
    • Gość: mad "zaspAkajają" IP: 145.116.2.* 14.09.09, 23:00
      co to za ortografia?
      • dezyderia1 Re: "zaspAkajają" 14.09.09, 23:09
        Esperanto albo może pidżyn
      • Gość: noja Re: "zaspAkajają" IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.09.09, 10:11
        ZaspAkają to taka "polszczyzna" warszawska. Oni zaAstrzają smak,
        przekAmarzają się, zdANrzają na pociąg.
    • shroeder1970 Biegli: Róża powinna wrócić do biologicznych ro... 14.09.09, 23:10
      No i tego, niestety sąd odbierając dziecko profilaktycznie wg własnego "widzimisię" nie widział.
      Zaiste interesujące jest, w jakim wieku jest sędzia orzekająca. Spotkałem się bowiem w dużym mieście z przypadkiem, gdzie sędzią rodzinnym została mianowana dziewczyna, która w prawdzie wynik egzaminu sędziowskiego miała bardzo dobry, niemniej jednak nie miała żadnego doświadczenia życiowego, pozwalajacego jej na ocnę tak trudnych sytuacji życiowych. Co więcej, dziewczę nie miało faceta chyba nigdy, mieszkało z rodzicami, nigdy nie prowadziło samodzielnego gospodarstwa domowego, a jedyne co widziała, to kodeksy i przepisy. To trochę za mało na takżyciowy wydział. Sędziami, nieststy zostaje się u nas w zbyt młodym wieku, takie więc mamy potem orzecznictwo, że trudno oczekiwać, by społeczeństwo miało do sądu zaufanie.
      • Gość: Gośc z Miasta Re: Biegli: Róża powinna wrócić do biologicznych IP: 81.210.21.* 14.09.09, 23:19
        To nie od sędziów oczekuję dobrej opieki nad rodzina,ale od
        prac.socjalnych.Taka rodzina wymaga codziennej "pielęgnacji" i
        nadzoru.Prac.Socjalne pija kawe w biurach,a w tzw.rejon wychodzą,kiedy
        ktoś z sąsiadów doniesie,albo musza zbadac spr.o słuszności wydania
        decyzji na pomoc pieniężną rodzinie.
      • dezyderia1 Re: Biegli: Róża powinna wrócić do biologicznych 14.09.09, 23:36
        A czy lekarz powinien chorować na choroby które leczy?
        Moim zdaniem winny jest brak stabilizacji , brak poczucia
        bezpieczeństwa zbytnio upolitycznione są urzedy.
        jakoś tak zarzekając sie poprzedniego ustroju wpadliśmy w pułapkę i
        brniemy w nim w dalszym ciągu.
        Nie ma sie co przerażać za 10 lat znów zmienią podreczniki od
        historii.
        :)
    • copako83 Kuratorka to idiotka 15.09.09, 00:18
      Co za idiotka mowi, ze osoba leczona psychiatrycznie jest niezdolna
      wychowywac wlasne dzieci. Moja mama byla w szpitalu psychiatrycznym
      i ani mnie ani mojemu rodzenstwu nic nie brakuje, skonczylismy
      studia a mama czuje sie bardzo dobrze.
      Ta kuratorke trzeba zamknac na leczenie!!!
      • wet3 Re: copako83 15.09.09, 02:13
        copako83 napisał: Kuratorka to idiotka

        > Co za idiotka mowi, ze osoba leczona psychiatrycznie jest
        niezdolna
        > wychowywac wlasne dzieci. Moja mama byla w szpitalu
        psychiatrycznym
        > i ani mnie ani mojemu rodzenstwu nic nie brakuje, skonczylismy
        > studia a mama czuje sie bardzo dobrze.
        > Ta kuratorke trzeba zamknac na leczenie!!!

        Nic dodac ani ujac. Miejsze Rozy jest tylko i wylacznie razem z
        rodzicami i rodzenstwem. Pisalem to samo poprzednio.
    • stapek65 Operacja Himlerland przebita 15.09.09, 00:54
      Warto przypomnieć jeden z elementów realizowanej na zamojszczyźnie
      operacji Himlerland.Dzieci uznane przez urzędników hitlerowskich za
      właściwe należy odebrać biologicznym rodzicom,bo w rodzinach
      hitlerowców będa mieć wyższą higienę.Jest różnica na plus dla
      hitlerowców,dziecko musiało być odkarmione piersią przez biologiczną
      matkę.Wniosek jednoznaczny gdzie jest miejsce pani kutator.Warto
      dodać,że zbrodnie przeciw ludzkości nie ulegają przedawnieniu i
      myślę,że warto je monitorować.Napisano,że dziecko traci szansę,chyba
      na to żeby być traktowane jak zabawka w jakies rodzinie
      dobrobyciarzy i na 100% dostać alergi,której nadmiar higieny jest
      głównym powodem i na to żeby być karmione fast foodami, bo bogaczom
      gotować się nie chce.
    • blanzeflor Biegli: Róża powinna wrócić do biologicznych ro... 15.09.09, 01:34
      mam nadzieję, że dziecko wróci do rodziców jak najszybciej

      kuratorka pod sąd za głupotę i bezduszność
      wiadomo od początku było, że nikt żadnych badań nie przeprowadził,
      sąd oparł się tylko na widzimisię jakiejś tępej baby

      niepokoi mnie tylko fakt, że sądzić ma ta sama kobieta, która już
      raz wydała idiotyczną decyzję, ciekawe, czy będzie chciała się
      zrehabilitować, czy upierać przy swoich racjach...
    • szuszwol Nie chcę żyć z katolami w jednym kraju. 15.09.09, 02:18
      Ta hołota twierdzi, że kocha Polskę ale bardziej kocha Watykan i jego agenturę
      w kraju - KK. To zwykli zdrajcy albo idioci. Myślicie, że zwariowałem? Wobec
      kogo jest w pierwszym rzędzie lojalny kler? Wobec papieża, biskupa czy kraju?
      To państwo w państwie, obce ciało, rak toczący ojczyznę. Począwszy od buntu
      Stanisława po kradzież i uwłaszczanie się na majątku narodowym. Komuniści
      więcej im dali niż zabrali, bo kto uposażył KK na Ziemiach Odzyskanych? PRL.
      Na Kresach zostawili kurne chatki a dostali piękne, murowane budynki. Kto
      ograbił protestantów z kościołów tak, że ci chcący odbudować swoją pozycję
      muszą budować nowe kościoły, mimo że w takim Poznaniu potrafię wskazać sześć
      bez głębszego zastanowienia w centrum miasta dawnej ewangelickich? Ich
      mentalność i tzw moralność jest postawiona na głowie. Złodzieje nienapasieni,
      akuszerzy zgwałconych dziewczynek, hamulcowi postępu i uczciwej,
      intelektualnej debaty, adwokaci ciemnoty. Zamiast uświadamiać tę rodzinę i
      nawoływać by się nie płodzili, by zajęli wychowaniem tego potomstwa, które już
      jest to utwierdza się tych ciemniaków w przekonaniu, że postępują słusznie.
      Dlaczego? Bo znowuż to w ich katolskim interesie. Wolą głupie bydlątka, stadka
      durnych owieczek. Niech państwo na nich płaci bo wszystko co mają oddadzą KK.
      Nie zamierzam urządzać Wandei, na to za późno. Ja po prostu nie chcę żyć z tym
      katolstwem zasranym pod jednym dachem. Niech sobie urządzą Polskę B na
      Wschodzie, w swoim zasranym, pretensjonalnym intelektualnie i pod każdym
      względem jak mówił Gombrowicz Krakowie otoczonym morzem galicyjskiej i
      kongresowej ciemnoty. Na sąd, instytucje i szpital prowadzona jest nagonka,
      mimo że postępowali do tej pory zgodnie z nakazami rozumu i tym czego wymaga
      słuszność i sprawiedliwość. Zagina się wielkopolskie poczucie
      odpowiedzialności pod dyktando ciemnoty. Regres!
      • stapek65 Re: Nie chcę żyć z katolami w jednym kraju. 17.09.09, 00:04
        Może byś się popisała znajomością języków obcych i zamiast słów
        hołota i ciemnota użyła słowa untermensch.
    • inthekitchen Wielka siła mediów i co dalej? 15.09.09, 04:03
      Ta sprawa pokazała przede wszystkim wszechmoc mediów: wiemy tyle, ile
      zechciano nam pokazać. Czy zostaliśmy zmanipulowani? Czy przekaz dziennikarski
      był rzetelny?
      • dezyderia1 Re: Wielka siła mediów i co dalej? 15.09.09, 09:38
        Nie zgadzam się z Tobą. Ta sprawa pokazała przede wszystkim KTO
        podejmuje decyzje o naszym życiu,
        że z kompetencjami to może i
        prawda, ale na pewno przekracza to ich możliwości intelektualne. Nie
        rozumieją, że wolność jest naturalnym prawem każdego człowieka.
        Państwo nadto ingeruje w losy obywatela co prowadzi do czystego
        komunizmu znanego już w starożytności nie do demokracji o
        której nam pieprzą! Tak jak teraz to było w czasach stalinizmu!
        Oj oj w niebezpiecznych czasach żyjemy.
        • szuszwol Ale pieprzysz! 15.09.09, 19:53
          Typowe bajanie kretynów. Komunizm! Gorzej niż za Stalina! To świadczy o tym, że
          ani rzeczywistości współczesnej ani historii nie potrafisz przeczytać należycie.
          Państwo realizuje politykę społeczną więc nie pieprz, że kiedy to robi to się
          wtrąca. W mniemaniu katoli państwo jest od tego, żeby bulić bezmyślnie na
          każdego kto mordę głośniej wydrze. Bo to katole drą mordę. Reszta toczy debaty.
          Nie. Władztwo ekonomiczne oznacza konieczność zbadania sprawy. Chcą dostać pomoc
          - niech spełniają warunki. Niech się nie płodzą jak króliki. To jest
          demotywujące. Pomagamy tym, którzy umyślnie pogarszają swoją sytuację. Proszę
          bardzo, niech wróci do nich pozostała czwórka, ale wara, podkreślam wara od
          pieniędzy publicznych. One są dla tych, którzy chcą sobie pomóc.
          • dezyderia1 Re: Ale pieprzysz! 16.09.09, 13:52
            szuszwol napisał:

            > Typowe bajanie kretynów. Komunizm! Gorzej niż za Stalina! To
            świadczy o tym, że
            > ani rzeczywistości współczesnej ani historii nie potrafisz
            przeczytać należycie
            > .
            > Państwo realizuje politykę społeczną więc nie pieprz, że kiedy to
            robi to się
            > wtrąca. W mniemaniu katoli państwo jest od tego, żeby bulić
            bezmyślnie na
            > każdego kto mordę głośniej wydrze. Bo to katole drą mordę. Reszta
            toczy debaty.
            > Nie. Władztwo ekonomiczne oznacza konieczność zbadania sprawy.
            Chcą dostać pomo
            > c
            > - niech spełniają warunki. Niech się nie płodzą jak króliki. To
            jest
            > demotywujące. Pomagamy tym, którzy umyślnie pogarszają swoją
            sytuację. Proszę
            > bardzo, niech wróci do nich pozostała czwórka, ale wara,
            podkreślam wara od
            > pieniędzy publicznych. One są dla tych, którzy chcą sobie pomóc

            Znam historię swojego kraju. Znam swoje uczucia do swojej
            Ojczyzny.Wiem kim sa dla mnie polacy i znam ich wartość ponad
            materialną.
            Nie szkoda mi pracy i podatków przez siebie wypracowanych na pomoc
            innym polakom, na kształcenie polskich dzieci, na budowanie placów
            zabaw.
            Piszesz, że jestem kretynką? bo piszę o państwie, którego obywatele
            wspierają się w potrzebie.Stają w obronie godności ludzkiej.
            Bo myślę najpierw b]człowiek b] bo nie mam zakrytych oczu i uszu
            mamoną i nic ona nie znaczy wobec łez dzieci?
            Piszesz, że jestem kretynką...
            W Twoim postrzegania świata i ludzi mogę być.Za to lepiej się czuj.
            Miłego dnia.:)
            --





            mrówki też mają swoje życie intymne.
    • aniam123aniam Sekta i manipulacje 15.09.09, 13:11
      Chcialam się zapytać gdzie Wy wszyscy byliście wcześniej?. Jak nie
      było mediów itd... Gdybyście tak pomagali jak teraz to nie byłoby
      problemu Róży.... Czy tu chodzi o Różę czy o kasę? Czy Wy nie
      widzicie jak GW oraz kościół manipulują tą sprawą? poznajemy tylko
      wersję Szwaków i ich sekty z klubu dzielych AA... A Czy może za ta
      sprawą nie stoi chęć dorobienia się na majątku Szwaków- podaje cyt z
      tvn---,,Ale dlaczego tak pozno ? dlaczego nie bylo pomocy wczesniej
      nalezy zapytac? Dlaczego nikt nie porowna staropolskiego dworku
      ksiedza do domu Panstwa Szwakow? przeciez mozna bylo im pomoc? a
      moze zabraklo na paliwo do wypasionego chryslera ksiedza? moze
      trzeba bylo kupic fiata i wczesniej pomoc szwakom? a dlaczego ksiadz
      zbieral cala wies na szybkie porzadzki i remont u szwakow tuz przed
      przyjazdem dziennikarzy? Czy to jest zgodne z religia ksiedza w
      ktora wierzy ? bo z katolicyzmem i moja wiara nie!Dlaczego ksiadz
      wczesniej nie glosil kazan w imie pomocy tej rodzinie tylko dopiero
      teraz? Czy mozna niszczyc innych ludzi w imie wlasnego interesu?
      zgodnie z wiara ksiedza moze tak? A czy nie zasyanawia was i was
      dziennikarzy rowniez dobrotliwosc pani mecenas! A moze nalezy
      zapytac jak blisko dworku kisedza znajduje sie jej rancho? jak duzo
      ziemi w chojnie ma juz Pani mecenas? A jak duzo moze miec po tej
      sprawie? ilez tu dziwnych pytan nad ktorymi sie nikt nie
      zastanowil./.. Mieszakam w chojnie na weekendy i w wakacje i dobrze
      znam ta sprawe i powiem ze jest to cos okropnego w imie ksiedza wiary
      ". Proponuję wszystkim otworzyć oczka... anka
      • Gość: aa Re: Sekta i manipulacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.09, 17:12
        Jak ja to kocham. Biedna dziecioróbka, nikt jej nie pomaga, nikt jej nie kocha,
        dzieciaczki jej zabierają. No jedno wielkie nieszczęście. Jedyna jej pociecha to
        grzmocić się na potęgę bo to przecież jest za frajer. A jak coś się urodzi to
        niech się inni martwią, bo ja jestem taka biedna w depresji i co tam jeszcze
        sobie wymyślę. Po prostu cały wielki zły świat i ona jedna. Tylko współczuć... -
        że jej wcześniej nie wysterylizowali.
        • Gość: ewa Re: Sekta i manipulacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.09, 14:06
          Do przedmówcy.Lecz się na nogi bo na głowę to już za póżno .
          • Gość: Sceptyczka Re: Sekta i manipulacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.09, 22:41
            Akurat przychylam się raczej do opinii Twojego przedmówcy. Radziłabym GW tak.
            Niech wrzawa ucichnie i za jakiś czas niech dziennikarze wrócą do Błot Wielkich
            i zobaczą, jak wygląda dom Szwaków i opieka nad dziećmi. Bo dopóki kurator się
            kręci i sąd jest w trakcie podejmowania decyzji, to się będą starać i inni będą
            deklarować pomoc. Pożyjemy, zobaczymy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja