Gość: heniek
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
07.01.04, 13:01
Jechałem ok. godz. 9:00 przez skrzyżowanie Dąbrowskiego-Niestachowska i
nadziwić się nie mogłem, co może powstać z kilkucentymetrowego opadu śniegu,
którego nikt nie ma zamiaru sprzątnąć - glajda błotno-śniegowa do kostek. Na
Niestachowskiej to samo. Nie wiem, jak wyglądało na innych ulicach. Będę
wracał do Poznania tak, by być na Dąbrowskiego ok.15:00. O której powinienem
wracać - może już? Gdyby w Poznaniu rządził prezydent z jajami, to pewno by
potrafił zmobilizować odpowiednie służby porządkowe. No ale z tą dupą na
urzędzie, to tylko glajda po kostki może być na ulicach.