Jak pozbyc się hałaśliwych sąsiadów ???

IP: 195.216.96.* 08.01.04, 11:59
Co zrobić, gdy sąsiedzi (studenci) mają gdzieś, że jesteś zmęczony i chcesz
odpocząć, a oni lubią głośną muzykę. (rombanka na maxa). Jak się ich
pozbyć ???
    • the_dzidka Re: Jak pozbyc się hałaśliwych sąsiadów ??? 08.01.04, 12:34
      Gość portalu: munio napisał(a):

      > Co zrobić, gdy sąsiedzi (studenci) mają gdzieś, że jesteś zmęczony i chcesz
      > odpocząć, a oni lubią głośną muzykę. (rombanka na maxa). Jak się ich
      > pozbyć ???

      To jest temat - rzeka :-(
      Ja moich sąsiadów "wzięłam" prośbą - tzn. ja sie nie czepiam np. o kilkanascie
      minut zbyt głośnej muzyki (widać muszą odreagować), natomiast oni, jeśli
      planują imprezę, uprzedzają mnie o tym, a ja wtedy wynoszę się na weekend z
      domu :) I wszystko gra.
      No ale nie z każdym sąsiadem mozna się dogadać. Jeśli nie sklutkują prośby i
      groźby, zawsze możesz zgłosić skargę do zarządcy budynku (ADM na przykład) czy
      nawet na Policję. Podstawa: uporczywe zakłócanie spokoju. Ani ADM, ani policja
      nie maja prawa Ci odmówić interwencji. warunek jest oczywiście jeden:
      zgłoszenie nie może być anonimowe.
      Przypominam sobie wątek o hałaśliwych sąsiadach gdzieś na forum - jak znajdę,
      to Ci tu wkleję. Ludzie tam dzielą sie doswiadczeniami w tej niemiłej sprawie.
      • the_dzidka Zgodnie z obietnicą... 08.01.04, 12:41
        Znalazłam nawet dwa wątki:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=6378975&v=2&s=0
        i dużo bardziej ciekawszy:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=5087225
        • Gość: asik Re: Zgodnie z obietnicą... IP: *.icpnet.pl 08.01.04, 16:13
          Wez the_dzidka (to jest kobieta - z metryki,ale ogolnie internetowy babochlop)
          i spusccie im wpieprz,potem idziesz do domu a ona bedzie na nich krzyczec ze sa
          prymitywami. To jest zblazowana wiedzma,bleeeee.
      • Gość: pestka Re: Jak pozbyc się hałaśliwych sąsiadów ??? IP: *.trol.pl 08.01.04, 20:55
        miałam odwrotnie to ja byłam studentką a sąsiad z klatki obrzydzał mi życie po
        maksach. śmieci na mojej wycieraczce bo mu się chodzić nie chce, umazane farbą
        drzwi bo ćwiczy graffiti, imprezy do rana ale koledzy bawili się na klatce bo w
        mieszkaniu to mogą nabrudzić. nigdy nie nosił kluczy do drzwi wejściowych więc
        zawsze dzwonił na domofon do mnie o 18, 22, 01, 06 rano. a jak domofon nie
        działał to wyzywał od delikatnie mówiąc szmat i kazał otwierać osobiście.
        wszyscy się go bali aż raz nie wytrzymałam i doszło do pyskówki, postraszyłam
        policją i miałam już spokój.
    • mr.elwood Re: Jak pozbyc się hałaśliwych sąsiadów ??? 08.01.04, 16:33
      Po pierwsze - jestes wspolwlascicielem czy lokatorem ?
      Jak wspolwlascicielem to ich sie wywali. Chyba ze tez sa wspolwlascicielami...
      W kazdym przypadku za kazdym razem dzwon na policje i pilnuj zeby przyjechali.
      Jesli z roznych wzgledow nie chcesz ujawniac swoich zlych zamiarow wobec
      halasujacych sasiadow(obawa o samochod itp) to rob to anonimowo i odmawiaj
      podania nazwiska przy wzywaniu policji. Nie daj sobie wmowic ze nie moga
      przyjechac jesli nie podasz nazwiska-to bzdura. Podanie nazwiska jest
      warunkiem interwencji zmierzajacej do skierowania sprawy do Sadu Grodzkiego.
      Przy najblizszej okazji powiedz sasiadom ze jesli sie nie ucisza to skierujesz
      sprawe do Sadu Grodzkiego. To mozesz zrobic oczywiscie bez rozmowy z nimi ;-)
      Dla studentow - teoretycznie - grzywna jaka wymierza ten sad za tego typu
      wykroczenia powinna byc dotkliwa.
      Interweniuj rowniez u wlascicieli budynku, administratora, dzielnicowego itp.
      Wachlarz mozliwosci jest szeroki. Napisz wiecej - przede wszystkim o Twojej
      pozycji prawnej w tej nieruchomosci, wtedy wymyslimy skuteczne i szybkie
      rozwiazanie.
      Powodzenia. Czekam na wiecej wiadomosci
    • Gość: george Re: Jak pozbyc się hałaśliwych sąsiadów ??? IP: *.icpnet.pl 08.01.04, 22:46
      Ciężka sprawa. Myślę, że rady Mr. Elwooda są jak najbardziej trafne. Na
      pocieszenie Ci napiszę, że są w Poznaniu oazy normalności, gdzie o imprezach,
      hałasie, głośnej muzyce nie ma mowy. A za szczyt chamstwa uważane jest
      rozpalenie grila w ogrodzie i kopcenie sąsiadom do okien.
      • bostonczyk Re: Jak pozbyc się hałaśliwych sąsiadów ??? 09.01.04, 11:39
        A ja sie nie zgadzam.
        Wezwanie policji jest ostatecznym i najgłupszym z pomysłów.
        Dlaczego ??
        Powodów jest wiele. młodzi ludzie reaguja na ogół na coś takiego agresją i
        skory my podłożylismy im swinie to oni moga to zrobić nam.
        Mam też znajmomych którzy wynajmuja pokój w 4 pokojowym mieszkaniu studenckim.
        Mieszkanie nalezy do sędziego a mieszka tam m.in jego brat. Chłopaki czeso
        robia imprezy i hałasuja,ze hej. Policja była raz wezwana przez sasiadów i po
        wizycie brata śedziego u dzielnicowego nie zjawiła sie już wiecej. Prawo jak
        wiadomo nie jest równe dla wszystkich.

        Zamiast wzywac policje i robić problemy proponuje rozmowe.
        Tylko,ze rozmowa rozmowie nie równa.
        Radze zapukac grzecznie i zapytać sie kiedy studenci sa w 100% na miejscu.
        wizyte nalezy złożyć popołudniem lub wieczorkiem i przy 100% ich obecności.
        Wtedy powiedz,że pracujesz potrzebujesz odpoczynku, jestes w domu od godz. do
        godz., wiec masz prośbe by od niedzieli do czwartu był spokój. twoja praca
        nalezy do tych cięzkich itp.
        Chcesz to załatwić z nimi jak z dorosłymi ludzmi. Inni sąsiedzi doradzaja
        wezwac policje czy administracje , ale Ty sie tym brzydzisz......no chyba,ze
        bedziesz zmuszony.
        Ale taki sposób jest niepowazny.
        Myśle,że uczciwe przedstawienie sprawy pomoże - jesli nie (jest taka 30 %
        mozliwośc) to wtedy moge pomóc co dalej.....
        Powaznie wzywaniepolicji czy innych słuzb nie jest madre. Sąsiad zawsze bedzie
        miał do nas potem uraz, a to gupi pomysł na śasiedztwo.
        Problemem ludzi jest to,ze na ogół ze soba nie rozmawiaja i nic o sobie nie
        wiedzą. Trudno jest robic na złośc komuś gdy wie sie,ze ta osoba jest do nas
        przychylnie nastawiona (a tak jest jesli powiesz ze namawiana Cie do wezwania
        policji , ale sie nie zgodziłes bo ich rozumiesz,ze chca odreagować.....
    • Gość: Bashka Re: Jak pozbyc się hałaśliwych sąsiadów ??? IP: *.toya.net.pl 10.01.04, 17:52
      Hire a professional :-)
      A tak na marginesie....powinno być 'rĄbanka' a nie 'rOMbanka'.
Pełna wersja