hektor_wektor
01.10.09, 21:52
Oj, oj. Czy ja dobrze widzę? Czy mnie oczy nie zawodzą? Łapać darmowy net od sąsiadów? To ma być porada na tańsze rachunki?
Rozumiem, że ludzie są niedoinformowani, że nie potrafią skonfigurować urządzenia sieciowego, ale korzystanie z cudzego, wcześniej opłaconego netu, wydaje mi się delikatnie niesmaczne. Nie jestem święty, sam raz, czy drugi skorzystałem, łapałem darmową sieć w podróży, ale nigdy nie trwało to tygodniami czy miesiącami.
Czy jeśli sąsiad będzie zostawiał otwarty samochód z kluczykami w stacyjce, to jest to sygnał do darmowej jeździe po mieście?
Niektóre wskazówki są ciekawe i sympatyczne, ale ogólnie wyłania się z tego bardzo smutny obraz polskiego studenta, który musi ciułać grosz do grosza. Trochę tak jest, trochę jest to przesadzona wizja.
Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów w nowym roku akademickim.
h_w