wisnia 07.10.09, 18:39 nie rozumiem o co całe halo przecież matołki sami wybraliście tych platfusów, bandę złodziei i aferzystów Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: cygan Re: Konspiracja w przedszkolach: tajne lekcje pis IP: 85.17.145.* 07.10.09, 18:50 Oszukali mnie! Banda złodziei polskich, decydentów ku...! Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Konspiracja w przedszkolach: tajne lekcje pis 07.10.09, 19:05 wisnia napisał: > nie rozumiem o co całe halo > przecież matołki sami wybraliście tych platfusów, bandę złodziei i > aferzystów A mógłbyś nie bredzić? Problem jest realny i jeszcze dotkliwiej odczuwają go rodzice uczniów klas I. Ale to i tak nic w porównaniu z ideologicznym obłędem oszalałego Giertycha i jeśli dziwisz się, czemu dość cudaczny rząd, w którym ministrem edukacji jest pani Hall z jej tysiącem reform na minutę, ma wciąż tak nienaturalnie wysokie popracie, to tu własnie masz odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Konspiracja w przedszkolach: tajne lekcje pis 07.10.09, 20:34 Poznań. Oficjalne wyniki wyborów do sejmu w 2007 r: PO - 58,60% głosów. absolutne zwycięstwo. gratulujemy, Poznań wybrał nam rządy Pitery, Hallowej, Czumy i im podobnie uzdolnionych. kabaretowe występy marszałka sejmu i prof od muszek mamy za darmo w ramach premi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mjw zapomniales o kabarecie Giertycha i innych IP: *.acn.waw.pl 07.10.09, 23:49 ale slabosc uumyslowa koreluje z popraciem dla PIS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4g63 Re: zapomniales o kabarecie Giertycha i innych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.09, 11:56 a kto mówi o pis? wszędzie ich widzisz, i cokolwiek gdziekolwiek to na pewno chodzi o pis?... Odpowiedz Link Zgłoś
sunday cóż takiego zrobił pan Giertych? 08.10.09, 08:41 > Ale to i tak nic w porównaniu z ideologicznym > obłędem oszalałego Giertycha Pani Hall udało się bardzo dużo zepsuć. Skazała na regres intelektualny trzy roczniki dzieci (900 tys.) i kolejny czwarty rocznik sześciolatków na walkę o przetrwanie z siedmiolatkami w przepełnionych klasach (kolejne 300 tys. dzieci). W sumie 1 mln 200 tys. pokrzywdzonych dzieci. Cóż takiego, równie szkodliwego, zrobił pan Giertych? Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: cóż takiego zrobił pan Giertych? 08.10.09, 09:06 sunday napisał: > > Pani Hall udało się bardzo dużo zepsuć. Ależ ja się z Tobą zgadzam (choć może nie nazywałbym tego aż tak tragicznie). Zwracam uwagę, że pani Hall to ta sama ekipa, co niesławnej pamięci minister Handke z jego prawicowym ideolo, wprowadzaniem gimnazjów i innymi ideologicznymi pomysłami pedagogicznymi rodem z XIX wieku. Zwróciłem tylko uwagę, że nie mielibyśmy tak wysokiego poparcia dla tej dość dziwacznej postaci, gdyby wyborcy - i słusznie - nie bali sie powrotu jeszcze większego ideologicznego wariata, jakim był Giertych. Pytasz co zrobił złego? Długo by wymieniać, choć na szczęście trzeba by też wspomnieć o rzeczach, których zepsuć nie zdołał, jako że nie starczyło mu czasu. Kilka przykładów pierwszych z brzegu: 1. ośmieszenie idei matury poprzez wprowadzanie "amnestii maturalnych" (przy okazji - można tu podejrzewac korupcjogenne działanie na rzecz uczelni prywatnych o niższym poziomie); 2. zepsucie (ostateczne) systemu ustnej matury poprzez ograniczenie działania ich komiji; 3. wprowadzenie aburdalengo sposobu rozliczeń ustnej matury, z którego to powodu obecnie nauczyciele mają za nią płacone po 6 miesiącach i po prostu nie chcą - co zrozumiałe - przy nich pracować. Zgoda - tu poważnym pytaniem jest, dlaczego pani Hall tej decyzji nie cofnęła... Mało? 1. wprowadzenie religii do średniej ocen, bezprawne, z naruszeniem zasady, że komisja wspólna może decydować tylko o nauczaniu religii (nie zaś o całym świadectwie); 2. dalsze kompromitowanie idei matury próbami wprowadzenia jako przedmiotu maturalnego religii; 3. Wyjątkowo niemoralne robiebie sobie kampanii wyborczej na cmentarzu po śmierci nastolatki - jak sądzisz, jaką atmosfere wprowadzało to w szkołach??? 4. populistyczne próby rozwiązywania problemów szkolnych poprzez np. "mundurki"; 5. wprowadzenie mundurków, ale bez zorganizowania infrastruktury - w związku z czym nauczyciele pzez dwa miesiące bawili się w mierzenie uczniów i organizowanie tanich krawców, a nie uczenie; 5. Bardzo ważne - zmienianie w kontekscie ideolo podstawy programowej - np. próby wyrzucenia ze spisu lektur i podręczników jakichkolwiek form literatury współóczesnej, a na ich miejsce wprowadzanie całej listy Sienkiewicza i Kosasak - Szczuckiej - tu chodziło po prostu o zakłamanie naszej kulturowej historii tak, aby uczeń kończacy szkołę miał przekonanie, że cała nasza kultura kręciła sie tylko wokół Kościoła, jakby żadnych innych nurtów nie było... 6. deklarowanie, że osoby należące np. do ZNP nie będą mogły pełnić funkcji (np, dyrektorów szkół). Demokracja? Ja rozumiem, że pamięć ludzka jest krótka, ale jeśli znamy temat... A zwracam uwagę, że to wszystko zrobił przez raptem rok z kawałkiem swojego skandaliczneho urzędowania. I na koniec - to obniżanie rangi początkowej edukacji zaczęło się już za czasów min. Handke (np. wtedy zlikwidowano oceny w nauczaniou początkowym, obecnie zwanym zintegrowanym). jak myślisz - dlaczego tego akurat Giertych nie zmienił? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4g63 Re: cóż takiego zrobił pan Giertych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.09, 11:59 bo wszystko i tak idzie zgodnie z planem mafii rządzącej polską, czy to giertych czy to inny h uj, co za różnica, plan już dawno powstał Odpowiedz Link Zgłoś
sunday Re: cóż takiego zrobił pan Giertych? 08.10.09, 12:11 Z wymienionych przez Ciebie zarzutów wobec Giertycha poważne są tylko dwa: amnestia maturalna i majstrowanie przy liście lektur. Cała reszta jest w sumie nieszkodliwa, choć rzeczywiście motywowana w większości ideologicznie, podobnie jak głosy sprzeciwu. I, choć nie głosowałem na pana Giertycha, waży to dla mnie dużo mniej niż skazanie przez panią Hall czterech roczników (czyli miliona dwustu tysięcy dzieci) na regres intelektualny lub prawo dżungli. Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: cóż takiego zrobił pan Giertych? 08.10.09, 14:54 Jeżeli naprawdę chcesz dyskutować poważnie, to zdajesz sobie sprawę, że to pisanie o milionach pokrzywdzonych kazdy znający temat podważy bardzo łatwo, przypominając po prostu różnice między podstawą programową a programem nauczania i miedzy programem nauczania, a jego realizacją w konkretnym zespole dzieciaków. A które to niby Twoim zdaniem moje zarzuty wobec Giertycha nie sa powazne? Wszystkie są udowodnione i trudno dyskutowac z faktami... a wymieniłem tylko kilka najbardziej znanych... co nie zmienia faktu, że inwazja pomysłów reformatorskich pani Hall i mnie nie przekonuje, a po tych wszystkich Mirosławach Handtke wraz z paniami Hall i Romanach Giertychach wraz z pijaczkami Orzechowskimi o niczym tak nie marze, jak o paru latach normalnej pracy z uczniami bez nieustanej rewolucji... Błagam, kilka lat spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kopt Re: Konspiracja w przedszkolach: tajne lekcje pis IP: *.lublin.mm.pl 07.10.09, 20:09 Nie wszyscy głosowali na platforme bo to jednak oszołomy tylko innego stylu niż pozostali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Konspiracja w przedszkolach: tajne lekcje pis IP: 94.254.193.* 07.10.09, 21:42 Ja głosowałam na PO, bo i na kogo było głosowac. Reszta wydawała się jeszcze bardziej pokręcona. A teraz? Teraz to już kicha totalna. Okazuje się, że jak zwał partię tak zwał a wszystko to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
nieliniowy Mamy umiec sie podpisac i policzyc do 100 07.10.09, 21:15 Wystarczy tyle oborowym. Odpowiedz Link Zgłoś
christina38 Konspiracja w przedszkolach: tajne lekcje pisania 07.10.09, 21:40 To nie jest normalna sytuacja!!! Powinniśmy się jakoś zbuntowac i coś z tym zrobic. Uważam też, że dużym problemem jest to, że dzieci w klasach pierwszych powtarzają materiał z zerówki. Tracą rok nauki, a co gorsze zniechęcają sie do szkoły już na początku. Nic dobrego z tego nie wyniknie. Moje dziecko dziś mi powiedziało: "mamo, to absurd, robimy dokładnie to samo, co w zerówce. Wszyscy się smieją z pani"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wj_2000 Re: Konspiracja w przedszkolach: tajne lekcje pis IP: *.spray.net.pl 07.10.09, 22:43 Toż trzeba było sześciolatka posłać do pierwszejklasy, jak mądrzy ludzie radzili. Tam właśnie uczą od początku pisania i czytania realizując program dla sześciolatków właśnie. Uczenie pisania w obecnej zerówce to jeszcze gorzej niż nieuczenie. Dziecko pójdzie za rok do pierwszej klasy, a tam MUSI być wszystko od początku! Wszak będzie tam część sześciolatków. A szybkość eskadry równa się szybkości najwolniejszego ze statków. Krótko mówiąc- przygotowano sensowną reformę. Anarchistycznie nastawieni rodzice (podpuszczani przez garstkę głośnych oszołomów) zaczęli bunt. Więc (na ich odpowiedzialność) pozwolono im robić głupotę. To znaczy posyłać sześciolatki na zajęcia dla pięciolatków. No to mają co chcieli! Jakże naiwni są ci, co cieszą się iż "konspiracyjnie" uczą ich dzieci czytania w zerówkach. Czy mają nadzieję, że za rok w pierwszej klasie zaczną dla ich "wyedukowanych" dzieci realizować konspiracyjnie program drugiej klasy (czyli starej pierwszej)? I tak aż do matury? O świeta naiwności! Odpowiedz Link Zgłoś
sunday rzekomo mądrzy 08.10.09, 08:46 > Toż trzeba było sześciolatka posłać do pierwszejklasy, > jak mądrzy ludzie radzili. Ci, rzekomo mądrzy, ludzie w rządzie rozłożyli reformę na trzy lata. Czyli z góry skazali około dwie trzecie rocznika na regres intelektualny. Chyba, że liczyli na to, że rodzice poślą wszystkie sześciolatki do przepełnionych pierwszych klas, by przepychały się z siedmiolatkami. No bo, oczywiście, zaczęcie reformy od realnego przygotowania szkół i przedszkoli nie wchodziło w grę. Lepiej było zadekretować przygotowanie, obcinając 90% pieniędzy na to przeznaczonych, i tak niewielkich. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieski.k Konspiracja w przedszkolach: tajne lekcje pisania 08.10.09, 00:18 Reforma idiotów z PO !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balbin Re: Konspiracja w przedszkolach: tajne lekcje pis IP: *.acn.waw.pl 08.10.09, 00:55 wisnia napisał: > nie rozumiem o co całe halo > przecież matołki sami wybraliście tych platfusów, bandę złodziei i > aferzystów Juz myslalem ze piszesz o rzadzie pisiakow i ich sojusznikach Lepperze i Gietychu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Babcia Zosia Re: Konspiracja w przedszkolach: tajne lekcje pis IP: *.maine.res.rr.com 08.10.09, 01:37 Ojejku - zupelnie jak za okupacji - tez byly tajne komplety... Ciekawe, czy jak zlapia takie przedszkolankie to jom rozzzzstrzelajom czy tylko powieszom ? LOL No a proste ludzie som przyzwyczajone i tradycja w narodzie jest tajnego nauczania wiec sie i ucza tajnie... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aspiryna Re: Konspiracja w przedszkolach: tajne lekcje pis IP: *.dhcp.embarqhsd.net 08.10.09, 02:27 Czy "wisnia" wszystkie swoje posty raczy pisywac z glowa gleboko zanurzona w PiSuarze? Odpowiedz Link Zgłoś
gornawilda Konspiracja w przedszkolach: tajne lekcje pisania 08.10.09, 09:10 Może narażę się tym, którzy uważają, że mają super zdolne dzieci i w wieku lat czterech powinny być uczone czytania i pisania, ale uważam nową podstawę za rozsądną. Dzieci w wieku przedszkolnym powinny uczyć się innych umiejętności - przede wszystkim społecznych. Od lat obserwujemy, że do szkół przychodzą dzieci z większą wiedzą (rodzice próbują chodzić na zajęcia już z niemowlakami), ale niedojrzałe szkolenie i społecznie. Dzieci nie potrafią się bawić, a w związku z tym nie potrafią nawiązać kontaktu z innym człowiekiem, dzieci niedojrzałe do systemu szkolnego, ale potrafiące czytać i pisać. Najpierw niech dzieci "staną na nogach", czyli dojrzeją psychicznie. Drodzy rodzice nauka czytania i pisania nie może być podstawą edukacji przedszkolnej, to czy dziecko umie czytać czy pisać w wieku lat 5 nie jest warunkiem późniejszego sukcesu życiowego. Walczmy o to, żeby dzieci były otwarte na wiedzę, ciekawe świata, potrafiły samodzielnie myśleć i zdobywać informacje. Nie młotkujmy dzieci od małego! Bo będą wypalonymi 10latkami. Ostatnio na zebraniu mamy 5-latków mówiły: "Ale mój syn/córka tak bardzo chcą się nauczyć pisać i czytać" A te dzieci nie potrafią narysować nawet najprostszego kształtu, nie zauważają szczegółów rysując, mają najnormalniej zaburzenia percepcji wzrokowej (zdarza się to coraz częściej), która jest ważna przy pisaniu. Więc nie wiem kto tu chce nauczyć się pisać czy czytać, dziecko? A może rodzic zwariował już od tego wyścigu szczurów, w który wtłacza dzieci. Kochani rodzice, pozwólcie dzieciom być dziećmi, niech jak najdłużej się bawią, bo bawiąc się uczą - współpracy z innymi, emapatii (często nadają przedmiotom, którymi się bawią role, co pozwoli im potem wchodzić w role innych ludzi, ale i rzutować swoje uczucia na, np.: sztukę), rozwijają swoją fantazję i wyobraźnię. Moja córka ma 5 lat i nie chcę, żeby była uczona aż do 1 klasy czyli do 7 lat! Dodatkowym plusem nowej podstawy dla mnie jest to, że dzieci w przedszkolu mają obowiązek wychodzenia na dwór codziennie - nawet w niepogodę. Myślę, że opór przeciwko nowej podstawie programowej jest po części winą nauczycieli, ponieważ podsycają go mówiąc o "tajnych kompletach". Nauczycielom po prostu trudno przestawić się na nowy program, skoro starym pracowali x lat. Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Konspiracja w przedszkolach: tajne lekcje pis 08.10.09, 10:25 Jest bardzo wiele racji w tym, co piszesz... Niemniej - sytuacja szkolna: dzieciaki po zarówkach, alfabet przerobiony, a tu trzeba na nowo o kwiatkach i kolorach jesieni. czego uczy sie siedmiolatek? Że szkoła to nudziarstwo... Inna sprawa - nie dajcie się zwieść leniwym nauczycielom. Na każdym etapie nauczania (w przedszkolu też)istnieje coś takiego, jak podstawa programowa. Ale to tylko podstawa. jeżeli nauczyciel widzi, że grupa potrzebuje innej pracy, nie powinien trzymac się kurczowo papieru, tylko może modyfikowac swój program nauczania, który zresztą z zasady powinien wykraczac poza podstawę programową. Tymczasem wielu nauczycieli tłumaczy się nią, jakby zapominając, że podstawa określa minimum, a nie maksimum przekazywanych treści. Twój wpis wydaje mi się bardzo cenny, warto o tym chwile pomyśleć. Ale z drugiej strony - nie może to być alibi dla braku pedagogicznej inicjatywy i równania w dół. Odpowiedz Link Zgłoś
viola311 Re: Konspiracja w przedszkolach: tajne lekcje pis 08.10.09, 11:47 Dodatkowym plusem nowej podstawy dla mnie jest to, że dzieci w przedszkolu mają obowiązek wychodzenia na dwór codziennie - nawet w niepogodę. Dla mnie osobiście jako rodzica obowiązek wychodzenia z dziećmi nawet w niepogodę to nieporozumienie! Moze to ma być rodzaj chartowania dzieci? Po takim wietrzno-deszczowym spacerku w tempie bo trzeba przerobić obowiązkowy program dnia, połowa dzieci (w większości 3-latków) na drugi dzień nie przychodzi do przedszkola! W konsekwencji takiego spacerku dziecko leży okolo tygodnia w domku , nie wspomnę o kosztach leków i zapewnieniu dziecku opieki. Trzeba jeszcze wspomnieć czy Przedszkolanki maja czas na sprawdzenie każdego przedszkolaka czy jest prawidłowo ubrany. A zimne zjeżdżalnie po których dzieci korzystaja na placu zabaw??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ma Re: Konspiracja w przedszkolach: tajne lekcje pis IP: *.acn.waw.pl 08.10.09, 12:53 dziękuję bardzo mądra wypowiedź nauka w przedszkolu może być bardzo szeroka i bogata treściowo bez literek i cyferek. Oczywiście zabranianie uczenia tego jest nierozsądne, wiele dzieci naprawdę chce umieć czytać w wieku lat 5, ale niekoniecznie nauka czytania pisania powinna być podstawą całorocznego programu. Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny To trzeba było dać sześciolatka do 1-szej klasy! 08.10.09, 10:49 Ale oczywiście banda rozhisteryzowanych mamusiek przy wsparciu dyrektorów szkół, dla których każda ingerencja w ich poukładany światek to niemal zbrodnia, zakwestionowała coś, co bardzo dobrze sprawdza się w wielu szkołach. W Gdyni rodzice jakoś nie bali się reformy, ale tam przecież znajduje się najlepsze liceum w Polsce i mieszkają chyba najbardziej światli matki i ojcowie, których nie dopada sraczka z powodu każdej kolejnej nawet najdrobniejszej zmiany w szkolnictwie. Moje 6-letnie dziecko chodzi do pierwszej klasy w bardzo przeciętnej podstawówce, niedofinansowanej, w kiepskiej dzielnicy i jedyny problem, jaki mam to odległość z domu do szkoły, a tak, nawet świetlica dla tego rocznika jest oddzielna, nie mówiąc o salach, w których nie ma ławek, a obok jest łazienka przystosowana dla tych dzieci, więc nie ma co rozdzierać szat, tylko albo się posłało dziecko na kolejny rok zabawy z misiami do zerówki, albo dało mu się szansę na wprawdzie wcześniejszą edukację, ale z konkretnym programem nauczania. Odpowiedz Link Zgłoś
gornawilda Konspiracja w przedszkolach: tajne lekcje pisania 08.10.09, 14:21 Zgodzę się z Wami, że problem jest w dublowaniu programu z zerówki i I klasy w tym roku i dzieci mogą się nudzić. W przyszłym roku już tak nie będzie, bo zerówki idą nowym programem. Zresztą jeżeli przyjrzeć się temu programowi, to tylko I semestr powtarza "starą" zerówkę, w II semestrze program przyśpiesza. Co do wychodzenia na dwór codziennie, to myślę, że trzymanie dzieci w niewietrzonych salach bardziej sprzyja chorobom. Jak pada deszcz można dzieci ubrać w płaszcze przeciwdeszczowe i kalosze. Oczywiście nie jestem za wychodzeniem za wszelką cenę w dni bardzo deszczowe lub wietrzne, ale myślę, że codzienny spacer sprzyja zdrowiu, jest chwilą wolną dla dzieci, takiej nieskrępowanej aktywności. Odpowiedz Link Zgłoś
viola311 Re: Konspiracja w przedszkolach: tajne lekcje pis 08.10.09, 15:10 Dzieci ,które sa posyłane do przedszkoli tzw. pięciogodzinnych od godziny 8 do 13 ,mają prawie taki sam program do zrealizowania co w przedszkolach publicznych całodziennych.Nie mówię ,że mają przez cały tydzień kisić się w zamkniętym pomieszczeniu,ale niech to będą spacerki przemyślane kilka razy w tygodniu , a nie codziennie bo tak ktoś sobie wymyślił i to w "tempie" by z wszystkim się wyrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga OT nieskrepowana aktywność IP: *.chello.pl 16.10.09, 10:52 > jest chwilą wolną dla dzieci, takiej nieskrępowanej aktywności. Nieskrępowana aktywność, powiadasz? Widzałaś kiedyś przedszkolaki na spacerze? Co to ma wspólnego z nieskrępowaniem? Broń Boże nie kwestionuję potrzeby spacerowania, tylko spacer w wykonaniu pań przedszkolanek nie jest i pewnie ze względów organizacyjnych nie może być "nieskrępowaną aktywnością". Odpowiedz Link Zgłoś
vipunia Re: Konspiracja w przedszkolach: tajne lekcje pis 08.10.09, 20:38 Hmmm chyba ktoś czegoś nie zrozumiał. Proszę mi wskazać miejsce, gdzie w Reformie Programowej jest informacja, że nie można dzieci uczyć literek i cyferek? Wręcz przeciwnie! Nauka TAK, ale przez zabawę, a nie "wykładowo". Na daną literkę zaczynają się różne wyrazy, liczenie przydaje się do chociażby rozróżnienia czy chcemy 3 czy 6 bajek klocków. Dzieci to szybko łapią, nawet jak mają 2-3 lata, a co dopiero 4-5! Więcej gier i zabaw edukacyjnych w przedszkolach i naprawdę nie będzie problemów z nauką literek czy cyferek w szkole, dzieci będą je znały, ale nie dlatego, że WYMAGANO od nich wkucia na blachę alfabetu. Odpowiedz Link Zgłoś