Wymieramy na własne życzenie

12.10.09, 21:37
www.youtube.com/watch?v=UYt1hTvKTZA
    • renepoznan Re: Wymieramy na własne życzenie 12.10.09, 22:47
      I to jest problem. Niestety politpoprawne oszołomy z tego nawet się cieszą.
      • Gość: zadowolony oszołom Re: Wymieramy na własne życzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.09, 07:02
        Otóż mój drogi Panie praw rządzących tym światem w tym biologii się
        nie zmieni. Im dostatniejsze społeczeństwa tym mniej rodzi się
        dzieci i zarazem przyrasta ilość per capita ludzi starych. Ktoś na
        te rzesze wygodnych "bogaczy" musi pracować. Jeżeli nie
        przyspieszymy postępu naukowo technicznego i nie stworzymy w
        najbliższym czasie służacych nam podobnych do nas androidów musimy
        wpuszczać przez nasze granice "świeżą krew" by ta tchnęła w nasze
        geriatryczne krwiobiegi nieco życia. Inaczej rzeczywiście wymrzemy.
        • kiks4 Re: Wymieramy na własne życzenie 13.10.09, 19:29
          Gość portalu: zadowolony oszołom napisał(a):
          Jeżeli nie przyspieszymy postępu naukowo technicznego i nie stworzymy w
          > najbliższym czasie służacych nam podobnych do nas androidów musimy
          > wpuszczać przez nasze granice "świeżą krew" by ta tchnęła w nasze
          > geriatryczne krwiobiegi nieco życia. Inaczej rzeczywiście wymrzemy.

          To przykład myślenia życzeniowego. Bardziej prawdopodobny jest model rozwoju w
          którym zalanie Europy ludami spoza niej spowoduje upadek technologiczny i
          intelektualny a w konsekwencji -gospodarczy. Na zarabianie przez Azjatów czy
          Afrykanów na nasze emerytury raczej liczyć nie należy.
          Czarno to widzę ...
    • Gość: zenio Re: Wymieramy na własne życzenie IP: *.adsl.inetia.pl 12.10.09, 22:56
      Czemu zaraz wymieramy?
      Po prostu zmieni się tylko nasze otoczenie.
      Jest czas przywyknąć przecież....
      • dobrusia_to_ja Re: Wymieramy na własne życzenie 13.10.09, 00:24
        Gość portalu: zenio napisał(a):

        > Czemu zaraz wymieramy?
        > Po prostu zmieni się tylko nasze otoczenie.
        > Jest czas przywyknąć przecież....

        Zdaje się, że nie ma czasu.
    • Gość: BIMOTA Re: Wymieramy na własne życzenie IP: *.adsl.inetia.pl 12.10.09, 23:49
      TO CO.. ? Na bagnety, czy odstawiamy pigolki ? :P
      • dobrusia_to_ja Re: Wymieramy na własne życzenie 13.10.09, 00:22
        Gość portalu: BIMOTA napisał(a):

        > TO CO.. ? Na bagnety, czy odstawiamy pigolki ? :P
        Chyba to drugie, prawda??
    • l.george.l Re: Wymieramy na własne życzenie 13.10.09, 02:06
      29 listopada Szwajcarzy powiedzą, jak rozwiązać nurtujący Cię problem
      karakok.files.wordpress.com/2009/09/minarae.jpg
    • poika Re: Wymieramy na własne życzenie 13.10.09, 08:24
      Wymieramy? Jako gatunek, nacja czy religia? Gatunek nawyrazniej nie. Nacja tez
      raczej nie, moze zmieni sie fenotyp czy jak to sie tam zwie - nie pierwszy nie
      ostatni raz w historii. Conajwyzej religia bedzie zastapiona inna, ale po tym
      nie kazdy bedzie plakal, do momentu az nowa okaze sie jeszcze gorsza od poprzedniej.
      Poza tym to niezla manipulacja - sa np. Niemcy i muzulmanie. Wychodzi na to, ze
      nie mozna byc Niemcem i muzulmaninem. Stosujac podobny sposob myslenia, w Polsce
      jest kilka do kilkunastu procent Polakow, reszta to chrzescijanie.
      Nie lepiej napisac, ze swiat sie zmienia, o czym wiedzieli juz starozytni (potem
      w pien ich kulture wycieli chrzescijanie, zeby ponownie, choc czesciowo, do niej
      powrocic po jakims milenium), zamiast szerzyc panike?
      • dobrusia_to_ja Re: Wymieramy na własne życzenie 13.10.09, 13:05
        Tu nie chodzi o manipulację, ale o zmuszenie do myślenia. Mój syn początkowo
        pokazał mi ten filmik w wersji angielsko-niemieckiej i to, co pierwsze rzuciło
        mi się w oczy, to słowa Kadafiego. On ma 100% rację.
        Piszesz o religii. Nie chcę zbyt wiele pisać na ten temat, bo zaraz pewien
        wszechwiedzący znów każe mnie zlinczować, jednak nie ona jest największym
        problemem, lecz sposób życia, jaki preferuje większość wyznających islam. Dla
        kobiet to tragedia.
        Jeszcze wracając do podziału: Niemcy i muzułmanie, Francuzi i muzułmanie. To
        jest problem, którego łatwo nie da się rozwiązać, jeśli w ogóle. Mam tu na myśli
        imigrantów, którzy w większości wcale nie chcą się integrować ze społeczeństwem
        kraju, do którego przybywają. Trudno ich nazwać Niemcami, czy Francuzami.
        • poika Re: Wymieramy na własne życzenie 13.10.09, 14:56
          Zmuszenie do myslenia... Ludzie, ogolnie, mnoza sie na potege, niszcza lasy,
          bioroznorodnosc, przrode w ogole, wyczerpuja zloza naturalne, przyczyniaja sie
          do naturalnych katastrof, powoduja ponoc zmiany klimatyczne, gloduja, morduja
          itd. - wszytsko, bo jest nas za duzo i przybywa. A tutaj, o prosze, nie mnozymy
          sie dosyc szybko. Nie wywoluje to pewnej konsternacji? Chyba, ze glownym
          przekazem mialoby byc, ze mnoza sie glownie niewlasciwi ludzie, tylko kto ma
          okreslac te "wlasciwosc"? Chcesz sie dolaczyc do jury? :-)
          Strach przed zmiana jest jak najbardziej naturalny, kazdy jest do pewnego
          stopnia ksenofobem, przynajmniej tak mi sie wydaje. Jednak zdecydowanie
          negatywnie bede ocenial proby wzmozenia tego przyrodzonego strachu poprzez
          stereotypy i manipulacje, jak np. w tym przypadku antagonizowanie "rdzennej"
          europejskosci (Francuz, Niemiec) i muzulmanin (najwyrazniej przybysz). Tak samo
          jak udowadnianie tezy na przykladzie zmiany proporcji w swiatyniach. Wspomniany
          brak integracji oczywiscie ma miejsce, tak samo jak maja przypadki takiej
          integracji (bez utraty tozsamosci religijnej), gdzie przecietny Polak w
          porownaniu jaki sie jak mieszkaniec XVII-wiecznego stepu ukrainskiego - w tym
          przypadku ten muzulmanski Europejczyk moglby sie bac polskiej dziczy ze wschodu
          (i niektorzy sie faktycznie obawiaja). Nie kazdy muzulmanin to zatwardzialy
          "talib", tak jak nie kazdy katolik to dewota i ignorant. Chyba nie chcesz tutaj
          napisac, ze tak wlasnie postrzegasz te kwestie.
          • poika Re: Wymieramy na własne życzenie 13.10.09, 18:24
            Naprawde zaczynam miec problemy ze spojnym wyrazaniem mysli, za co przepraszam.
            Mam nadzieje, ze to tylko wina przeziebienia i biurka przy oknie, co powoduje
            "grabienie" rak...
        • l.george.l Re: Wymieramy na własne życzenie 14.10.09, 13:01
          dobrusia_to_ja napisała:

          > [...] jednak nie ona jest największym problemem, lecz sposób życia, jaki
          preferuje większość wyznających islam. Dla kobiet to tragedia.
          [...]

          Dlaczego nie martwi Cię los polskich kobiet i wyjątkowo podła polityka
          watykańskiego kleru w nie wymierzona?
    • kazek100 Re: Wymieramy na własne życzenie 13.10.09, 09:26
      OK, to co? licytujemy, ile kto ma na tym forum dzieci? ja mam jedno,
      ale ja to wiadomo, jestem lewackim debilem. Za to rozumiem, że kazdy
      z naszych forumowych wrogów "politpoprawności" bohatersko spłodził
      co najmniej czwórkę?

      Nie??? To znaczy, że kończy sie na gadaniu? Niczym u jakiegoś
      erotomana gawędziarza? (cel inny, skutek ten sam...)

      Swoją drogą Dobrusiu, że też akurat Tobie nie żal czasu na
      przeglądanie tych części Youtuba, gdzie bohatersko walczą z
      problemami, których nie ma... przynajmniej w naszym kręgu
      geograficznym (mam na myśli nie demografię, tylko własnie tę
      bohaterską walkę z "politpoprawnością", która w polskiej
      rzeczywistości jest mniej więcej takim samym problemem, jak tsunami
      i wybuchy wulkanów...).

      A może wspomnimy tu tych "wyrazistych" polityków, którzy likwidowali
      przedszkola, żlobki i szkoły, znosili dodatkowe zajęcia edukacyjne w
      szkołach etc etc i tu poszukamy rozwiązania, a nie w jakiejś
      wirtualnej "politpoprawności", którą najbliżej to widziano może w
      Szewcji, ale na pewno nie u nas?
      • dobrusia_to_ja Re: Wymieramy na własne życzenie 13.10.09, 12:33
        kazek100 napisał:
        > Swoją drogą Dobrusiu, że też akurat Tobie nie żal czasu na
        > przeglądanie tych części Youtuba,
        Heheh... Tym razem pudło;) Ja na Youtube szukam wyłącznie muzyki. Ten link to
        przypadek. Mój syn mi go pokazał, a ponieważ jest ciekawy, wrzuciłam go na forum.
        • kazek100 Re: Wymieramy na własne życzenie 13.10.09, 13:30
          Kamień spadł mi z serca ;-))
          aczkolwiek zadbaj o to, co dziecko ogląda w Internecie. Bo ten
          filmik to pal licho, ale tan są odnośniki do takich głupot, że
          szkoda gadać.

          Natomiast pytanie należałoby potraktować serio - czy mniejsza ilośc
          narodzin to wynik politycznej poprawności (czyli zjawiska w Polsce
          marginalnego - niezaleznie od naszych o nim opinii) czy tego, że
          tzw. polityka prorodzinna w naszym kraju to jeden wielki fałsz i
          hipokryzja, wielkie słowa i cudowne deklaracje, życie nadprzyrodzone
          i prenatalne, tylko nie autentyczna pomoc rodzinom i dzieciakom
          żyjącym na zwykłych polskich osiedlach.
          • l.george.l Re: Wymieramy na własne życzenie 13.10.09, 14:10
            kazek100 napisał:

            [...]
            > Natomiast pytanie należałoby potraktować serio - czy mniejsza ilośc
            > narodzin to wynik politycznej poprawności (czyli zjawiska w Polsce
            > marginalnego - niezaleznie od naszych o nim opinii) czy tego, że
            > tzw. polityka prorodzinna w naszym kraju to jeden wielki fałsz i
            > hipokryzja,
            [...]

            Analitycy Centrum im. Adama Smitha szacują koszt wychowania jednego dziecka w
            Polsce (do osiągnięcia dwudziestego roku życia) na 160 tys. zł, a dwójki dzieci
            na 280 tys. zł. Wakacje na Dominikanie co roku, przyzwoity nowy samochód co parę
            lat, a może rata kredytu za domek za miastem oraz bardzo dużo wolnego czasu.
            Kuszące atrakcje dla bezdzietnych par. Nie dziwię się, że wiele osób wybiera
            taką drogę.
    • Gość: bimota Re: Wymieramy na własne życzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.09, 11:56
      Wielodzietnosc jest u nas pietnowana, wiec pozostaje odstrzal.. :P

      Ameryka... Kim jest amerykanin ? Indianinem ? Ci juz dawno zostali
      wytepieni i ograbieni...

      Zlikwidujmy pomoc socjalna, wielodzietnych nie bedzie stac na
      utrzymanie potomstwa i to wyginie, problem z glowy.
      Zaoszczedzona kase mozna przeznaczyc na przymusowa sterylizacje (ew.
      dobrowolna + edukacje).
      • dobrusia_to_ja Re: Wymieramy na własne życzenie 13.10.09, 12:38
        Gość portalu: bimota napisał(a):

        > Ameryka... Kim jest amerykanin ? Indianinem ? Ci juz dawno zostali
        > wytepieni i ograbieni...
        Gdyby bardzo się uprzeć, Indianie też nie byli rdzennymi Amerykaninami, gdyż
        przybyli z Azji. Nie zmienia to jednak faktu, że mieli większe prawo do swoich
        ziem, niż okrutni Europejczycy.
        • bak_on Re: Wymieramy na własne życzenie 13.10.09, 14:17
          Tak pojmujac rdzennosc, to wlasciwie nie ma zadnych rdzennych nacji, w tym takze
          Polakow.
          Swoja droga widac, ze filmik przez jakis fundamentalistow chrzescijanskich
          zostal zrobiony. Z pewnoscia sporym problemem jest szybkie starzenie
          spoleczenstw europejskich. Z drugiej strony wyobrazmy sobie sytuacje, ze nasi
          zachodni sasiedzi (Europejczycy i chrzescijanie) maja caly czas przyrost
          naturalny z przelomu XIX i XX wieku. Bez ubytkow dwoch wojen swiatowych byloby
          ich w tej chwili 500 milionow, zamiast 82.....
        • Gość: BIMOTA Re: Wymieramy na własne życzenie IP: 77.255.27.* 14.10.09, 01:19
          To kto w takim razie byl ?
    • Gość: W105N4 Re: Wymieramy na własne życzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.09, 13:34
      www.youtube.com/user/homeproject?blend=2&ob=4
Inne wątki na temat:
Pełna wersja