Muzyczne gwiazdy i tańsze bilety: Walczmy o lep...

15.10.09, 21:37
Współczuję autorom artykułu. Konia z rzędem temu, kto sprawi, by byli wreszcie
z czegoś zadowoleni!
Proszę zacytować mój komentarz w wydaniu papierowym.
    • brantdwa barany 15.10.09, 21:59
      ja również proszę o zacytowanie mojego komentarza w waszej pożal się boże
      polemice.
      Proszę dosłownie
      " brak mi słów na poziom dziennikarstwa Gazety Wyborczej. Różni byli
      dziennikarze w Gazecie, ale to co prezentują Danielewski i Wybieralski to jest
      poniżej poziomu dziennikarstwa. Nawet Faktu. Proponuję naczelnemu zrobić
      poważną analizę i zastanowić się czy warto strzelać sobie w stopę. niedługo
      ludzie przestaną kupować tą gazetę i przerzucą się na Fakt. Tam przynajmniej
      wiadomo, że większość artykułów to żart."
      Jeżeli ten post się nie ukaże w waszej polemice na łamach gazety drukowanej to
      znaczy że jest prawdziwy.
      • trotyl18 Re: dwa barany 15.10.09, 22:27
        Czy przypadkiem redaktor Wymieralski nie ustyskiwał zawsze na brak gwiazd
        podczas Sylwestra chwaląc Wrocław, Kraków i tę miejscowość za Koninem zwaną
        stolicą, że potrafiły wydać kupę kasy na "wielką imprezę" pod nazwą Sylwester 2009?

        Teraz co dwa lata w Poznaniu mają być gwiazdy światowego formatu. Co na to
        Wymieralski? TO CO ZAWSZE. Pamiętam, że w szkole z takimi ludźmi nikt nigdy nie
        chciał siedzieć w jednej ławce.

        Też proszę o zacytowanie. Jak wszyscy to wszyscy.
        • Gość: dość portalu Re: dwa barany IP: *.173.13.49.tesatnet.pl 15.10.09, 22:30
          Czy gdyby Wrocław wywalczył taką imprezę reakcja "Wybiórczej" byłaby podobna?
          Proszę dwa barany o odpowiedź.

          I jako FRUSTRAT INTERNETOWY żądam natychmiastowego zamieszczenia mojej opinii w
          sobotniej "Wyborczej"! Tylko to ukoi moje zbolałe nerwy...
          • Gość: dość portalu Re: dwa barany IP: *.173.13.49.tesatnet.pl 15.10.09, 22:35
            Aha, i śmiech mnie bierze jak czytam, że Danielewski z Wybieralskim mają
            doradzić jak dobrze wynegocjować warunki umowy. Po pierwsze od doradzania to w
            waszej gazecie jest już Natalia Mazur (vide - jak przetrwać jako student w
            Poznaniu na klopsach z Ikei). Po drugie, negocjować to sobie możecie cenę bułek
            na rynku jeżyckim. Jak się nie spełniacie w zawodzie dziennikarzy, idźcie
            doradzać w expanderze!
            • Gość: posener Re: dwa barany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.09, 22:45
              Nie czepiajcie się biednych chłopaków. Muszą jakoś na wierszówkę zapracować. A
              za jakiś czas napiszą, że to dzięki ich nieugiętej postawie Grobelny
              wynegocjował dobre warunki, a Gazeta pierwsza o tym napisała :)
              • Gość: gośćka Re: dwa barany IP: *.echostar.pl 15.10.09, 23:24
                żarty z nazwiska są przejawem braku kultury - to tak a propos, a poza tym
                czasami trzeba wysłuchać racji obu stron i znaleźć rozsądne rozwiązanie.
                • Gość: dość portalu Re: dwa barany IP: *.173.13.49.tesatnet.pl 15.10.09, 23:34
                  Hmmm, a kto ukuł termin "grobelizm"? Czyżby nie Wymieralski? Więc proszę nie
                  pouczać. Kto mieczem wojuje od miecza ginie.
    • analogx Powalczmy o lepszy festiwal Rock in Rio dla Poz... 15.10.09, 23:55
      I kto tu chałturzy, bo na pewno nie "dinozaury" pokroju Joe Cockera i Iron
      Maiden. Davida Bowie, czy on chociaż wydał coś ostatnio?
      Nie oszukujmy się. Ważne żeby było że Grobelny jest "be".( raczej jestem
      antygrobelistą, nowomowa )
      Mamy Rock in Rio źle. Byłby we Wrocławiu, pewnie jeszcze gorzej by owi Panowie
      narzekali.
      Czy nie przeinaczacie faktów? 30mln to nie jednorazowy wydatek. To
      infrastruktura typu scena czy toi-toi. To modernizacja Toru Poznań.

      Panowie wystarczy wejść na np.: en.wikipedia.org/wiki/Rock_In_Rio.
      I kogo my tu mamy w ostatnich latach:
      2004 - Sepultura, Slipknot, Sting, Alica Keys, Metallica, Incubus, Foo Fighters,

      2006 - Shakira, Jamiroquai, Guns N' Roses, Roger Waters, Carlos Santana, Red
      Hot Chili Peppers, Kasabian, Sting, Anastacia

      2008 -
      Rock in Rio Lisboa
      Amy Winehouse, Lenny Kravitz, Alanis Morissette, Bon Jovi, Rod Stewart,
      Metallica, Apocalyptica, Linkin Park, The Offspring, Muse, Kaiser Chiefs

      Rock in Rio Madrid
      Alanis Morissette, Jack Johnson, Neil Young, Shakira, Jamiroquai, Amy
      Winehouse, Lenny Kravitz, Franz Ferdinand, Chris Cornell, Tiësto

      Panowie...
    • melonik79 Powalczmy o lepszy festiwal Rock in Rio dla Poz... 16.10.09, 01:11
      Odnoszę wrażenie, że cokolwiek by się nie działo w tym mieście redaktorom
      Gazety to nie odpowiada. Mechanizm zawsze jest podobny krytyka, atak w stylu
      tabloidu. A gdy jakieś wydarzenie tak krytykowane okazuje się sukcesem to
      Gazeta pisze, że to ich sukces bo zagrzewali tą krytyką urzędników do roboty.
      To jest jakaś masakra.
      Jestem zażenowany tym artykułem, ile trzeba złej woli, aby wszystko
      krytykować. Szkoda gadać, wstyd Panowie takich mieszkańców Poznania nam nie
      potrzeba, w sumie gazety krytykującej każde działanie władz miasta też bo to
      zaczyna być nudne.
      I na koniec Rock in Rio w Poznaniu to super wiadomość.
      Jak większość moich przedmówców proszę o zacytowanie mojego postu w Gazecie.
      • Gość: mir Re: Powalczmy o lepszy festiwal Rock in Rio dla P IP: *.icpnet.pl 16.10.09, 03:20
        czy tu zaglądają jacyś Poznaniacy czy tylko studenciaki lub ludzie
        kt kilka lat przyjechali tu studiować i na nieszczęście zostali?

        czy nikt nie rozumie, że nie chodzi o ideę i pomysł zorganizowania
        Rock In Rio w Poznaniu, ale wydanie gigantycznej kasy na tę imprezę
        i jeszcze danie gwarancji finansowych gdyby nie przyszło
        wystarczająco dużo ludzi.
        za te 30-40 mln złotych Poznań mógłby dofinansować kilkadziesiąt
        imprez i festiwali, których organizatorzy postaraliby się o
        niemniejsze gwiazdy niż na Rock In Rio
        Jeżeli Tor Poznań t otakie świetne miejsce na organizacje imprez i
        koncertów to dlaczego nic tam do tej pory się nie działo (poza
        Global Gathering w ostatnich latach). Po co remontowany był/jest
        stadion Lecha (oprócz oczywiście meczów na Euro 2012)? Przecież to
        bedzie idealne miejsce na koncerty dla 10 - 40 tysięcy ludzi.
        inne miasta sie z nas śmieją, że daliśmy się wmanewrować w coś
        takiego - dopłaty za zbyt małą publiczność! znajdzcie poważnego
        normalnego organizatora koncertów kt wyszedłby z taką propozycją
        (powodzenia!)
        ktoś powoływał się na wikipedię wymienieniając listy wykonawców z
        poprzednich lat na Rock In Rio. u nas mają być podobno 2 gwiazdy na
        dzień (w Lizbonie i Madrycie było o kilka więcej)

        teraz narzekacie na publikacje w Wyborczej! ciekawe co będziecie
        pisać gdy rzeczywiście okaże się że bilet na pojedynczy koncert
        kosztuje 50euro (któryś z was go kupi? - nie sądzę) albo że nie
        przyjechała gwazdka kt chcieliby posłuchać
        • Gość: Charger Re: Powalczmy o lepszy festiwal Rock in Rio dla P IP: *.icpnet.pl 16.10.09, 05:33
          O prawdziwy poznaniak! Nieprawdopodobny argument, potrafisz potwierdzić swoją
          rodowitość? Ja moge moją od XVI wieku więc moja racja będzie pewnie
          słuszniejsza. Stadion jest stadionem i nie pomiesci kilkudziesięciu tysięcy
          ludzi na płycie razem z całą infrastrukturą. Jezeli ktokolwiek wierzył w bajki o
          Stadionie jako miejscu koncertów to gratuluję naiwności, to poprostu kosztuje za
          dużo, mało miejsca i spore koszty ochrony. Idea koncertów stadionowych nie
          przystaje do festiwali gdzie będzie miało miejsce kilka dużych koncertów jednego
          dnia. Powtarzanie że za 30-40 milionów zł dałoby się zrobić kilkanaście
          koncertów dużych gwiazd to demagogia i brak rozeznania w temacie, Radiohead
          kosztował 7 a był to tylko jeden koncert. Tutaj wychodzi też kwestia cen 50 euro
          za dzień koncertów to wcale nie jest dużo, pewnie, Polacy przyzwyczajeni do
          darmowych występów "pseudo gwiazd" nie przywykli do płacenia sporych sum za
          koncerty ale jak pokazał koncert madonny gdzie bilet kosztował prawie 200 zł
          jest duża grupa ludzi gotowych zapłacić za koncert duże pieniądze. 200 zł to
          około 50 euro, nagle ta kwota nie razi już tak bardzo za kilka koncertów gwiazd
          sporego kalibru (na tym festiwalu mają być bilety na dzień a nie na pojedynczy
          koncert). Na razie nie pisz ile ma być gwiazd bo uprawiasz czystą demagogię,
          marudzić możesz po upublicznieniu lineupu.

          Pewnie że walka o festiwal jest na siłę ale w tym mieście trzeba zacząć robić
          cokolwiek. Z pogardą piszesz o młodych ludziach a to w nich lezy siła regionu,
          Poznań uchodzi za miasto nudne, chyba niektórzy nareszcie to dostrzegli. Tylko
          wabienie młodych ludzi z perspektywami pchnie miasto w kierunku rozwoju, im
          więcej młodych wizjonerów tym więcej nowych miejsc pracy, koncepcji kulturalnych
          jak i światłych lokalnych działaczy. Poza tym dobitnie pokazujesz iż nie wiesz
          czym jest festiwal i czym się różni od koncertu :)
        • Gość: porzondny Re: Powalczmy o lepszy festiwal Rock in Rio dla P IP: *.icpnet.pl 16.10.09, 09:34
          Tej, poznaniak, czy Cię powaliło? Gdzie ty żyjesz, na jakie koncerty chodzisz?
          50 euro, 200 złotych to dużo? Przecież ludzie wydają tyle w marketach co
          niedzielę na szneki i lody! Idź se do kina z rodziną z opcją popcorn i nachos i
          masz 200 zł. w plecy.
          Człowieku! Byłeś ty na jakimś koncercie? Basia "żywy trup" Czeczelewska
          kosztowała chyba ze 150! A tu masz i gwiazdy i lokalną czołówkę, i imprezy
          towarzyszące... 200 złotych to dużo, dobre sobie :)
          Chyba nie zauważyłeś że w naszym kraju wiele się zmieniło. Lepiej zostań w domu
          i wydaj te 200 na filmy dla dorosłych i mokre chusteczki, jeśli wiesz co chcę
          powiedzieć...

          Ja wybieram się na rio. Do Poznania.

          I proszę o zacytowanie tej wypowiedzi w gazecie. Z pominięciem fragmentu o
          chusteczkach, jest zbyt osobisty... dla tego poznaniaka, nie róbcie mu tego, ma
          dopiero 15 lat.
    • szczun48 Wymieralski? A to dobre! :) 16.10.09, 09:26
      proponuję jeszcze WYMIERALIZM - słowo na większość jego beznadziejnych
      artykułów, że miasto wymiera, że nic się nie dzieje, a jak się dzieje, to i
      tak źle się dzieje, albo mogłoby się dziać lepiej, gdyby on się tym zajął...

      Ja wolę, żeby Wyborcza nie pomagała urzędnikom w negocjacjach! Proszę. Skoro
      poradzili sobie z Radiohead poradzą sobie i z Rio. Jak Wymieralski doradzał to
      na festiwalu grałyby same geje, dojazd byłby tylko rowerami, wstęp byłby za
      piątkową wyborczą i nie byłoby żadnych budek z kurczakami, frytkami czy innymi
      fast foodami. Z czymkolwiek. Parafrazując klasyka, nie byłoby niczego. Czysty
      WYMIERALIZM
    • msc04 Powalczmy o lepszy festiwal Rock in Rio dla Poz... 16.10.09, 12:04
      Z checia przeszdlbym sie na koncert np. Iron Maiden, ale za te kase jednak wolalbym renowacje Starej Gazowni, bo na dluzsza mete bardziej sie ona przyda miastu, niz kilka koncertow. Jak dla mnie jest to kolejny poroniony pomysl prezydenta. Panie Grobelny, czas na polityczna emeryture, bo Pana pomysly siegaja juz przyslowiowego dna.
    • pandemonium_5 Powalczmy o lepszy festiwal Rock in Rio dla Poz... 16.10.09, 17:29
      Rio

      To bardzo źle, że nastawienie radnych do pomysłu tego festynu jest tak optymistyczne, co zresztą nie dziwi, gdyż, aby trzeźwo ocenić podobny projekt trzeba mieć o tym pojęcie. Radni jak podejrzewam tego pojęcia nie mają i w ciemno próbują zgadywać, że Rock in Rio Poznań wypromuje. Szczerze mówiąc boje się podobnych decyzji, które miasto mogą sporo kosztować nie tylko w wymiarze ekonomicznym ale też kulturalnym. Rock in Rio to festyn, karnawał wydarzenie rozrywkowe nie artystyczne, co jak wiadomo obniża rangę imprezy. Za rok dowiemy się, czy Poznań ma dalsze szanse stać się stolicą kultury europejskiej, jeśli zostanie podjęta decyzja organizacji festiwalu a nie przejdziemy do kolejnego etapu konkursu, zostaniemy z badźiewnym projektem, który jak czytam ma zagospodarować więcej niż 3 edycje ( nawet 5). Pisałem o tym i napiszę jeszcze raz, tego typu festiwale są atrakcją dla określonego pokroju społeczeństwa , o ile można przyjąć, że Hiszpania to dobry teren, o tyle Polska już nie koniecznie. Po pierwsze dlatego, że w Polsce nie ma kultury uczestnictwa w festiwalach, a już na pewno płatnych i to aż tyle. W Europie jest inaczej, tam na festiwale przyjeżdżają całe rodziny, często rozbijają obozowisko na polu namiotowym, nawet nie wchodząc na imprezę, ważna jest dla nich możliwość uczestnictwa, atmosfery, z tym że ten rodzaj ,,hippisów” unika raczej imprez typu Rock in Rio, ponieważ, festiwal, który dla każdego stanowi ofertę jest dla nikogo. Ta nieszczęsna muzyka rodzinna, która już zdążyła przylgnąć jako etykieta festiwalu nie spełni swojej funkcji z prostego powodu, żadna rodzina, mówimy o zamożnej, bo przecież biedoty nie będzie stać na wydatek kilkuset złoty za wejście dla dajmy na to 4 osób na 1 dzień festiwalu, chyba, że miasto ma pomysł na wydanie kolejnych milionów na pokrycie nie tylko ewentualnej niedosprzedaży biletów, ale także na wsparcie biedoty. przecież stopa życiowa Polaków do najbliższej edycji imprezy się poprawi?
      Kolejna rzecz, jaką funkcję pomysłodawcy przewidują dla lokalnych organizacji pracujących w strefie kulturalnej, czy w myśl polityki mającej na celu wsparcie trzeciego sektora poznańscy radni coś przygotowali? Czy organizacja imprezy tego typu ma być zachętą dla lokalnych działaczy do dalszej pracy, czy ma ich zdeprymować? Myślę, że niestety raczej to drugie, gdyż skierowanie energii na jedną imprezę, spowoduje poświęcenie ,,mniej ważnych projektów” na rzecz tego jednego: Rock in Rio. Zamiast kolejnych ciekawych wydarzeń będziemy mieli wymówkę, że musimy oszczędzać na Rio. W Poznaniu działają organizatorzy, którzy produkują imprezy pnie tylko w Wielkopolsce, dlaczego nie połączyć ich sił i zbudować konsorcjum, które używając swojego doświadczenia zbudują imprezę z dobrą ofertą artystyczną? A może w końcu warto by było wybudować nową halę widowiskową, bo poza obskurną Areną nie ma już praktycznie żadnej alternatywy by wyprodukować koncert dla 2000 osób, nie przykrywając horyzontami paskudnych krzeseł i spożywać napojów alkoholowych w zagrodzie, z której jedynie można się domyślać co się dzieje na scenie. Przy okazji, Poznań organizując Rock In Rio, chcę uchodzić za miasto z polotem, a jak to się ma do ustawy o imprezach masowych, która w naszym mieście jest absurdalnie restrykcyjna w stosunku do innych regionów, co powoduje, że imprezy tracą na atrakcyjności, dlaczego w Niemczech można podejść pod scenę z piwem w plastikowym kubku a u nas nie? Czy Niemiec, który ma do wyboru swobodę uczestnictwa w imprezie wybierze poznańskie Rio z hordą nieprzyjemnych ochroniarzy, których jest za dużo, bez możliwości napicia się piwa na komforcie itd... nie sądzę, bo sam wolę festiwale europejskie, których atmosfera jest nieporównywalna z większością polskich imprez.
      Ostatni argument dlaczego organizować Rio w naszym mieście?... to min. Rozbudowa i zaanektowanie toru, pytanie tylko po co i dla kogo? Którą agencję czy organizatora będzie stać by wynajmować infrastrukturę toru na potrzeby swoich wydarzeń? I ile takich będzie w roku? Znając tendencję miejską, choćby biorąc pod uwagę koszt wynajmu areny ( absurdalnie wyskoki w stosunku do oferty) możemy się spodziewać, że 99% koncertów na torze się nie odbędzie, bo łatwiej dużą imprezę zorganizować na ugorze, i wynająć całą infrastrukturę na własną rękę.
      Pan nasz prezydent Grobelny mam wrażenie, czytając jego wypowiedzi, że z wielkiego ekonomisty stał się nagle melomanem, świetnie tylko akurat w tym przypadku warto się zastanowić, gdzie trafią podatki, które zapłaci organizator imprezy? Do kasy wielkopolskiej czy np. na Antyle? Nie taniej zlecić to lokalnym producentom, którzy w nie gorszy sposób i być może za mniejsze pieniądze zbudują ,,podobną” imprezę? Z punktu widzenia logistyki i zarządzania, takie imprezy nie wiele się różnią od mniejszych festiwali, mają jedynie bardziej rozbudowany budżet i strukturę administracyjną. A pomysł, oferta? Ściągnięcie Shakiry czy Stinga to żaden pomysł, tylko zwykły patent na spęd.

      Zastanówcie się dobrze i czekamy na wasze propozycje, a gazecie proponuję by zrobiła sondaż poświęcony Rock in Rio, zadając min. Pytanie, czy przyjedziesz z rodziną na koncert za 1000 pln dziennie, 4000 pln na 4 dni, czy raczej wyjedziesz za tą kasę na wakacje?
    • Gość: kjk Re: Muzyczne gwiazdy i tańsze bilety: Walczmy o l IP: *.171.204.118.awakom.net 29.11.09, 14:48
      taaaak, a jak miał być bowie w polsce to sie bilety nie spzredały - takie to tłumy ściagaja i musialam jechać do berlina na koncert..... czy autor tekstu ma jakiekolwiek pojecie o czymkolwiek?
Pełna wersja