Poznaniacy rozumieją prezydenta Ryszarda Grobel...

19.10.09, 23:03
Fajne kwalifikacje ma ów pan profesor:

pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Pietkiewicz
* 1974-1990 – członek PZPR (m.in. sekretarz Komitetu Uczelnianego PZPR na
UAM w Poznaniu, wiceprzewodniczący Komisji Kontrolno-Rewizyjnej PZPR; jako
sekretarz POP na Wydziale Historycznym UAM w okresie 1980-1981 zachował
konstruktywną postawę i zdołał - w przeciwieństwie do wielu innych wydziałów -
zachować współpracę z władzami wydziałowymi)
* od 1974 – członek Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) na UAM w Poznaniu.

Trudno się dziwić, że z takim życiorysem broni się miernych polityków, a ludzi
na POziomie, jak dr Filip Kaczmarek atakuje się!
    • trotyl18 Poznaniacy rozumieją prezydenta Ryszarda Grobel... 19.10.09, 23:06
      Jezu! Wreszcie głos rozsądku!
    • trotyl18 Re: Poznaniacy rozumieją prezydenta Ryszarda Grob 19.10.09, 23:08
      Doktorze Kaczmarku ulecz nasze błądzące umysły!

      niezalezny.obserwator napisał:

      > Fajne kwalifikacje ma ów pan profesor:
      >
      > pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Pietkiewicz
      > * 1974-1990 – członek PZPR (m.in. sekretarz Komitetu Uczelnianego PZP
      > R na
      > UAM w Poznaniu, wiceprzewodniczący Komisji Kontrolno-Rewizyjnej PZPR; jako
      > sekretarz POP na Wydziale Historycznym UAM w okresie 1980-1981 zachował
      > konstruktywną postawę i zdołał - w przeciwieństwie do wielu innych wydziałów -
      > zachować współpracę z władzami wydziałowymi)
      > * od 1974 – członek Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) na UAM w P
      > oznaniu.
      >
      > Trudno się dziwić, że z takim życiorysem broni się miernych polityków, a ludzi
      > na POziomie, jak dr Filip Kaczmarek atakuje się!
    • Gość: erd Re: Poznaniacy rozumieją prezydenta Ryszarda Grob IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.10.09, 23:09
      Nic dodać nic ując! Profesor hahahahaha A Grobelizm rządzi niestety! Kto za
      Grobelodaktyla?
      • szarygosc Ja 20.10.09, 00:40
        :)
    • zajob Poznaniacy rozumieją prezydenta Ryszarda Grobel... 20.10.09, 01:32
      A mój niesmak budzi argumentacja użyta przez Pana Profesora w tym
      serwilistycznym artykule. Swoją wypowiedzią Pan Profesor w dość osobliwy
      sposób dowiódł istnienia ekipy, ekipy rządzącej tym miastem, co jest właśnie
      największym zarzutem kierowanym w stronę Placu Kolegiackiego. Ale po kolei.
      Cytat:"o tyle dziwi to w ustach osoby osoby, która w chwili kryzysu własnej
      kariery nie wahała się przyjąć posady w tej ekipie
      " Pan Profesor sporo wie
      o Panu Filipie,ale nie to jest pikantnym szczegółem tego artykułu. Otóż
      zdziwienie Pan Profesora budzi fakt, że za piastowaną kiedyś posadę Pan Filip
      nie siedzi teraz spokojnie i nie protestuje. Pan Profesor wyraźnie
      potwierdził, że sposobem na ewentualną krytykę są zawczasu rozdawane synekurki
      w UM, a Pan Filip się wyłamał, bo dostał, a teraz nie skorzystał z okazji
      bycia cicho!!!. Nie wiem jak Wy, ale tak zarysowane stanowisko wyraźnie
      zaświadcza o kondycji moralno-etycznej Pana Profesora i można by zakończyć
      gdyby nie dalsze światłe spostrzeżenia Pana Profesora, np o kontroli władzy.
      Wg Pana Profesora jedyną formą kontroli władzy są wybory!?. Zawsze myślałem,
      że władzę kontroluje kilka instytucji (NIK, Izba Obrachunkowa, Urząd
      Podatkowy, Wojewoda itp, natomiast wybory są formą oceny władzy przez
      obywateli, ale widocznie się myliłem. Popełniłem także błąd, myśląc, że Rada
      Miasta pełni funkcje uchwałodawcze, natomiast działa Prerzydent. Niestety, tu
      tez bład, bo wg Pana Profesora to Rada działa.
      Cytat następny:"nie widzi sprzeczności między interesem miasta i
      mieszkańców, bo takowej nie ma
      ". Pan Profesor nie widzi, to pewnie nie ma.
      Co prawda interes miasta, to np. pełna kasa miejska, a interes mieszkańców to
      nie Rock in Rio (mający pomóc w pozycjonowaniu miasta, tylko np. wiadukt na
      Junikowie (mogący pomóc w pozycjonowaniu kierowców). Niestety, będzie Rock in
      Rio, nie będzie wiaduktu. Ale sprzeczności nie ma!!. Wg Pana Profesora, rzecz
      jasna.
      Cytat ostatni: "gigantyczne korki, brudne toalety publiczne, niemożność
      zrealizowania żadnego poważnego projektu kulturalnego, uregulowania gęstości
      miejskiej sieci centrów handlowych i inne ad hoc przytoczone przez polemistę
      zarzuty, nie zależą wyłącznie od zarządu miasta, który problemy te rozwiązuje
      wedle swej najlepszej wiedzy
      ". Jeżeli najlepsza wiedza zarządu miasta
      doprowadziła do gigantycznych korków, brudnych toalet, brak poważnych
      projektów kulturalnych, nieuregulowanej gęstości centrów handlowych, to miej
      nas Panie Boże w opiece, bo boje sie pomyśleć co jeszcze nas czeka, a co
      będzie wg Pana Profesora jak najbardziej usprawiedliwione, bo dokonane wg
      najlepszej wiedzy.
      A teraz poważnie.
      Dawno nie przeczytałem tak służalczego i głupiego artykułu. Ale cóż, moze
      Instytut ma chwilę kryzysu swojej kariery i jakaś pomoc by się przydała. Jedno
      jest pewne, za tę pomoc Pan Profesor na pewno nie zachowa się jak Filip
      Kaczmarek i na władzę ręki nie podniesie!!!. Na pewno!!!
      • Gość: nieprofesor Re: Poznaniacy rozumieją prezydenta Ryszarda Grob IP: 212.126.10.* 20.10.09, 07:12
        Postawa profesora nie dziwi mnie, grzeje sie w ciepełku Grobelnego i
        jezdzi na koszt miasta w wiele miejsc, a stypendia przyznawane przez
        UM, traktuje jak swoje prywatne sukcesy i zalezne od niego... ale
        jak widac, typowy dzialacz PZPR raczej sie nie zmienia ... A co do
        Grobelnego, to dogada sie z kazdym, kto zagwarantuje jemu chold,
        oddanie i polityczna uleglosci - prosze spojrzez na wiele glosowan
        Klubu Lewicy w Radzie Miasta ...
      • Gość: kropka Poznaniaku siedź cicho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.09, 07:41
        "Podobnie jak rozumie, że gigantyczne korki, brudne toalety publiczne,
        niemożność zrealizowania żadnego poważnego projektu kulturalnego, uregulowania
        gęstości miejskiej sieci centrów handlowych i inne ad hoc przytoczone przez
        polemistę zarzuty, nie [u]zależą wyłącznie od zarządu miasta, który problemy te
        rozwiązuje wedle swej najlepszej wiedzy."
        [/u]
        Wszystko jest w porządku, jest demokracja, są wybory, jest samorząd i prezydent
        którego możesz sobie wybrać raz na 4 lata. To samo działa, są specjaliści, to
        kosztuje, a więc nie myśl za dużo, przeczytaj sobie gazetę, kupuj bilety MPK,
        płać za wodę ... głosuj.
    • masster88 Żal 20.10.09, 01:54
      Osobisty atak na Kaczmarka. Nawet nie było jak Grobelnego bronić, to musi być
      przykre.

      "dr Filip Kaczmarek - politolog, powinien wiedzieć, że jedyną formą kontroli
      takiej władzy są wybory."

      Nie jedyną. Czy "Pan Profesor" z PZPR demokrację rozumie tak, że przez 4 lata
      prezydent może robić sobie co chce? Choćby transparentność działań, ustawowy
      obowiązek społecznych konsultacji zaprzeczają tym słowom. Miasto powinno
      wspierać publiczną debatę cały czas, nawet przy roszczeniowości tychże.

      "Ze smutkiem przeczytałem tekst pana Filipa Kaczmarka, którym przyłączył się
      do dość niesmacznej kolejnej kampanii "Gazety" pod hasłem zwalczania
      "grobelizmu"."

      To piszą różni ludzie, z różnych środowisk. Nawet autor nie pokusił się o
      jakąś obronę "grobelizmu".

      "Nie słucha on głosu mieszkańców tylko dba o interes miasta, a mieszkańcy tego
      nie dostrzegają i na niego głosują."

      Nie liczyłbym na to ostatnie już więcej.

      "w artykule Filipa Kaczmarka nie znalazłem żadnego argumentu zaczerpniętego z
      głosu mieszkańców"

      Rozumiem, że przykłady np. z Sołaczem to jakieś obce siły? Że nie wypada
      wspominać, bo ktoś inny też już krytykował (pewnie się zmówili, żeby
      krytykować biednego Grobelnego)?
      Obawiam się, że w tym artykule o taki argument byłoby znacznie trudniej.

      Nie byłem pod wrażeniem artykułu Kaczmarka, polemizowałbym faktycznie z
      rozdziałem interesu miasta i mieszkańców (w perspektywie długoterminowej są
      one imho całkowicie zbieżne), ale poza tym się z nim jednak zgadzam.
      • mamnadziejezetanazwajestwolna Grobelizm panicznie boi sie transparentnosci 20.10.09, 06:32
        Transparentnosc dzialan - powychodzilyby sprawy!
    • Gość: Poznanczyk Re: Poznaniacy rozumieją prezydenta Ryszarda Grob IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.09, 08:22
      Panie Pietkiewicz, a może Pan Grobelny pomógł w załatwieniu pracy w UM komuś z
      rodzinki?
      Skąd tyle wazeliny
    • Gość: Mariusz Lizusostwo IP: 82.160.150.* 20.10.09, 09:13
      Lizusostwo w mieście chyba nie zna żadnych granic. Ktoś, kto skrytykuje prezia
      fryzjera od razu wylatuje. Nie ma dla niego żadnej pracy w zasięgu działania
      prezia. W mieście panuje BMW bierny mierny ale wierny. Czy mamy w miescie jakieś
      wielopoziomowe skrzyżowania nie licząc tras wylotowych (którymi miasto nie
      zarządza)? Uspokojenie ruchu = ograniczenia, ruch jednokierunkowy i gigantyczne
      korki. Miasto jest nieprzejezdne, nieprzyjazne kierowcom - wyborcom. Z
      komunikacją miejską jest też coraz gorzej. W zachodniej części Poznania tramwaj
      jak przed 60 laty kończy się na ogrodach. Czemu nie można go przedłużyć do
      lotniska??? Proste prezio nie jeździ tramwajem. Parę dni temu były ogłoszone
      wynika badań jak żyje się w poszczególnych miastach. Oceniali mieszkańcy a nie
      zarządy miast. Poznań wypadł bardzo, bardzo blado - daleko w tyle. Kiedy się to
      skończy? Czy potrzebna jest nam kompromitacja z Euro 2012, żeby prezio i cały
      zarząd miasta odszedł tam gdzie jest ich miejsce czyli w niebyt polityczny?
    • Gość: bleee Re: Poznaniacy rozumieją prezydenta Ryszarda Grob IP: 194.114.146.* 20.10.09, 09:34
      Ale jesteście żałośni...
      Człowiek wypowiedział swoje zdanie, a Wy na niego jak hieny, tylko dlatego, że
      ma inne zdanie..
      Ani się z nim zgadzam, ani popieram, ale biorę w obronę przed takim stylem
      "polemiki". Wyciąganie od razu przeszłości, pachnie mi bolszewizmem i pisem, a
      zarzucanie lizusostwa tylko dlatego, że się popiera obecnego prezydenta, to
      wyraz małości. Wrzućcie na luz!
    • billert Poznaniacy rozumieją prezydenta Ryszarda Grobel... 20.10.09, 10:16
      "Skoro ustawa samorządowa oddała władzę w miastach odrębnie wybranemu
      prezydentowi, to dr Filip Kaczmarek - politolog, powinien wiedzieć, że jedyną
      formą kontroli takiej władzy są wybory. W nich mieszkańcy weryfikują
      przydatność prezydenta i jego ekipy. Natomiast partie reprezentowane w Radzie
      Miasta mają możliwość działania poprzez uchwały większości. Takie są reguły
      demokracji." - O,mój Boże!!! Chyba coś nie tak! Przecież właśnie nie taką
      demokrację mamy w Europie. Uważam tę wypowiedź za typowy przykład
      formalizacji, wyłączającej zasady szerokiej i permanentnej kontroli "władzy"
      społeczeństwa obywatelskiego. Na tej samej zasadzie działa system planowania
      przestrzennego. Czytać Jadwigę Staniszkis!!!!!
    • pawel2501111 Poznaniacy rozumieją prezydenta Ryszarda Grobel... 20.10.09, 11:15
      Zupełnie nie zgadzam się z Panem Profesorem .Każdy ma jednak prawo
      do własnych ocen i może się kierować swoimi motywami. W mojej
      opinii Pan Grobelny nie jest powodem do chluby Poznania. Pomijam
      narażające na szwank dobre imię miasta "afery",które dodatkowo
      pozwalają wątpić wielu poznaniakom w czystość intencji Pana
      Prezydenta.Tym niech się zajmują właściwe do tego organy. Dla mnie
      interes miasta i interes mieszkańców to dobra tożsame. A w tym
      zakresie niestety Prezydent reprezentuje pogląd nadrzędności tego
      pierwszego. Ponadto trudno mówić o Panu Grobelnym jako o mieszkańcu
      Poznania. I to mimo tego,że Radojewo zostało stosunkowo niedawno
      włączone w granice miasta,już po przeprowadzce prezydenta.Tym samym
      nie zauważ on codziennych problemów miasta szczególnie
      komunikacyjnych.Mam bardzo duże zastrzeżenia do sposobu w jaki ten
      obszar jest zarządzany.Skutkuje to m.in.tym,że w całym okresie
      rządów bohatera dyskusji zbudowano 1 ,słownie JEDNĄ, dosyć krótką
      linię tramwajową. We wszystkich wystąpieniach prezydent podkreśla
      jak ważna jest komunikacja publiczna a czyni dla niej
      niewiele.Jedyna co udaje się ( także z dużymi problemami-
      Tatry,Combino) to stopniowa wymiana taboru. Powołanie ZTM nic w tym
      względzie nie zmieniło oprócz rozmycia odpowiedzialnośći.Efejt
      korków w mieście jest taki,że oprócz coraz wyższych opłat
      komunalnych ponosimy coraz wyższe koszty indolencji urzędników
      miejskich tracąc czas i paliwo. O zanieczyszczaniu atmosfey już nie
      mówię.Pan Grobelny jest zadziwiająco spolegliwy wobec inwestorów
      sicie handlowych,deweloperów itp. Zapomina przy tym,że bez
      wyprzedzającej budowy infrastruktury taka polityka prowadzi do
      zapaści. Ostatnie oświadczenie o zbliżaniu się do progu zadłużenia
      świadczy o tym,że także jako finansista( taki kierunek studiów
      kończył )Pan Grobelny okazał się nieudolny. Odrębne "grzechy"
      związane są z brakiem lub nieudolnym nadzorem nad spółkami
      miejskimi. Rozumiem,że można chcieć współpracować tylko z zaufanymi
      ale to nie może oznaczać ,że ich błędy i arogancja są na dłuższą
      metę tolerowane. O koncyliacyjnych umiejętnościach poltycznych
      trudno mówić w kategoriach zalet ponieważ służą one bardziej osobie
      niż miastu.Reasumując uważam,że czas Pana Grobelnego jako włodarza
      miasta dobiegł kresu. Czas na zmiany. Poznań potrzebuje
      prawdziwego "Gospodarza" na miarę Ratajskiego a nie technokraty-
      finansisty.
      • zajob Re: Poznaniacy rozumieją prezydenta Ryszarda Grob 20.10.09, 11:28
        "Poznań potrzebuje prawdziwego "Gospodarza" na miarę Ratajskiego a nie
        technokraty-finansisty" i tutaj jest problem. Bynajmniej nie szydzę!. Mówię to z
        zażenowaniem. Po prostu nie ma takiego kandydata. Ławka jest pusta. Ale.... ale
        po co nasi czytelnicy!!!. A może ktoś z Was ma pomysł, kto mógłby wystartować na
        "Gospodarza-prezydenta" i pokona "Technokratę-finansistę". Jeżeli zaczniemy już
        teraz, to może zawstydzimy partie polityczne i sami sobie znajdziemy nowego
        "szefa" To jak, są jakieś pomysły!!!?
        • Gość: pyruś Re: Poznaniacy rozumieją prezydenta Ryszarda Grob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.09, 17:46
          zajob napisał:

          > "Poznań potrzebuje prawdziwego "Gospodarza" na miarę Ratajskiego a nie
          > technokraty-finansisty" i tutaj jest problem. Bynajmniej nie szydzę!. Mówię to
          > z
          > zażenowaniem. Po prostu nie ma takiego kandydata. Ławka jest pusta. Ale.... ale
          > po co nasi czytelnicy!!!. A może ktoś z Was ma pomysł, kto mógłby wystartować n
          > a
          > "Gospodarza-prezydenta" i pokona "Technokratę-finansistę". Jeżeli zaczniemy już
          > teraz, to może zawstydzimy partie polityczne i sami sobie znajdziemy nowego
          > "szefa" To jak, są jakieś pomysły!!!?

          Święte słowa, z którymi się zgadzam. Porównajmy Poznań do Wrocławia, Krakowa czy
          Gdańska. Miasto stoi w miejscu. Co robi w zakresie promocji oprócz szczekania
          "HAŁ HAŁ" [know-how] dla inwestorów? Nie dba się o mieszkańców, nie dba się o
          turystów czy gości targowych.
          Za rok wybory, czas zmienić miasto, które nie będzie gorsze od Wrocławia,
          Krakowa, Gdańska, które będzie atrakcyjne, przyjazne, tolerancyjne, otwarte.
    • renepoznan A ja trochę rozumiem autora choc nie wszystkie 20.10.09, 12:03
      argumenty podzielam.
      Wypowiedzi z argumentami ad personam bez podbudowy merytorycznej są prymitywne i
      nie ma się co nimi zajmować. A takich dużo.
      Nagonka na Gorbelnego bez przedstawiania realnej alternatywy jest bez sensu.
      Do tego są to pretensje starszej Pani, która ma żal do życia, że już się za nią
      nie oglądają.
      Realia są jakie są. Prezydent w naszym systemie ma określoną bardzo silna
      pozycję i nie można udawać, że jest tylko i wyłącznie wykonawcą uchwał Rady
      Miejskiej. Stworzyliśmy określony system władzy samorządowej i nie można mieć
      pretensji o to,że ktoś w tym systemie działający, realizuje jego założenia.
      Do tego bardzo kontrowersyjne sa niektóre argumenty. Np pretensje,że idzie się
      na rękę budującym domy deweloperom?
      Sorry - a o co te pretensje? O to,ze ludzie mają szanse na mieszkania?
      Markety. Jest pewne przegięcie. Ale czy duże???? Pamiętacie jeszcze czasy gdy
      drobny sklepikarz- osiedlowy monopolista żyłował ceny jak chciał? Chcecie tego?
      Itp, itd.

      Generalnie mam wrażenie, że ta dyskusja jest dość jednostronna. A i pewno
      zakończy się tym, ze zagłosujemy na Grobelnego bo w ostatniej chwili inne partie
      wrzucą nam jedynie jakieś dziwne desanty, których nikt myślący nie zaakceptuje.
      • pawel250111 Re: A ja trochę rozumiem autora choc nie wszystki 20.10.09, 20:51
        Ad vocem : Nie potepiam prezydenta za wspólpracę z inwestorami i
        deweloperami w ogóle, a jedynie to,że jest zbyt spolegliwy wobec ich
        oczekiwań.Tymczasem wobec ,nawet najbardziej słusznych, inicjatyw
        mieszkańców potrafi być bardzo kategoryczny. I stąd jest dla mnie
        technokratą-finansistą a nie gospodarzem.
      • Gość: posener Re: Pamiętacie czasy gdy sklepikarz IP: *.icpnet.pl 20.10.09, 21:17
        Śmieszny argument - jak z Pawlaka (cieszmy się, bo za komuny służby podsłuchiwały jeszcze bardziej)
      • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: A ja trochę rozumiem autora choc nie wszystki IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.10.09, 22:27
        PO wrzuciła desant ponieważ...tak chciała, gdyż to środowisko przecież w
        większości wspiera Grobelnego, on się z niego wywodzi, czyli z pogranicza
        prawego skrzydła poznańskiej bardzo prawoskrzydłowej UW i KLD.
        A o silnej władzy. Winno to być zaczątkiem dyskusji, czy ten system się
        sprawdza. Do tego gdyby jeszcze Grobelny chciał ze swej silnej pozycji
        nieformalnej korzystać. Niestety nie chce. Czyli wykorzystuje ją na swoim
        podwórku, ale za płot np. do Suchego Lasu się nie wychyli nie wierząc w swój
        autorytet. Czyli silna pozycja sprowadza się do siły wobec inaczej myślących na
        swoim podwórku, ale nie do siły sprawczej, siły oddziaływania. A bezpośredni
        mandat wyborczy bez wątpienia daje taki tytuł polityczny.

        W każdym razie casus Grobelnego i kilku jeszcze anansów, np. z Gorzowa, czy
        Piotrkowa, są dla mnie najlepszym dowodem, że JOW nie są żadnym panaceum na
        polskie problemy i w skali polityki ogólnokrajowej nie powinny znaleźć zastosowania.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: A ja trochę rozumiem autora choc nie wszystki IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.10.09, 22:40
          Panu profesorowi należałoby by jeszcze odpowiedzieć, że te zarzuty ad hoc to nie
          bardzo dadzą się tak określić, lecz jest ich mnogość takowa, że można sypać jak
          z rękawa. Cieszę się, że ktoś z PO tez dostrzegł ten dysonans w między
          popularnością partii, niepopularnością prezydenta (porównajcie sobie sumę głosów
          w ostatnich wyborach). Jednym słowem...szkoda, że odchodzą od nas co roku wielcy
          profesorowie, jak dziś prof. Nowak, a godni następcy mają tak bardzo pod górkę
          na naszych uczelniach. Jeszcze na początku lat 90-tych bez przesady można było
          powtarzać powiedzenie o uniwersytetach ukute od połowy XX wieku - warszawski
          największy, krakowski najstarszy, a poznański najlepszy. Teraz wciąż jest w tej
          trójce, ale raczej na miejscu drugim, trzecim.

          Odnośnie siły i możliwości oddziaływania miasta w aglomeracji dziś pisano na
          portalu Radia Merkury w kontekście spotkania samorządów. Niestety ten prezydent
          lansuje wizję prezydenta-urzędnika, który boi się wychylić poza paragraf
          uprawnień, albo lenistwo tłumaczy lękiem. I miasto/aglomeracja cierpi. A że może
          być inaczej pokazuje przykład Wrocławia, prezydenta-reklamiarza, ale o postawie
          menedżera-gospodarza.
    • magda102a Poznaniacy rozumieją prezydenta Ryszarda Grobel... 20.10.09, 12:26
      Poznaniacy nie mają wyboru. Bardziej toleruja niż rozumieją. I co z tego, że
      zwykły mieszkaniec będzie się wściekał lub złoscił. Problem jest taki, że rada
      miasta też nic nie robi. I to jest zastanawiające wielokrotnie sam Prezydent i
      jego ludzie nie dotrzymuja słowa i co ? i nic. Rada nic nie robi. P.O .mając
      swoich członków zarządu też nic nie robi. F. Kaczmarek może jest odważniejszy
      bo nie jest w Poznaniu i nie jest tak uwikłany. A my tutaj mamy taki maraz a
      do tego nie ma rozsądnej alternatywy. A zwykli poznaniacy bez tytułów
      profesorskich narzekają marudzą wystarczy jeżdzić tramwajem albo taksówką ale
      kto ich słucha .... potrzebni są raz na 4 lata a potem to "ciemna masa".
    • dobrusia_to_ja Panie Profesorze, czasy komuny dawno odeszły do 20.10.09, 12:41
      lamusa. Teraz ludzie mają prawo wygłaszać własne zdanie i to nawet wtedy, gdy
      są z tego samego kotła. Należy się tylko cieszyć, że nie wszyscy z otoczenia
      prezydenta ścielą się pod jego nogami. Krytyka władzy jest potrzebna, ponieważ
      tylko ona jest w stanie zwrócić uwagę na popełniane błędy i niedopatrzenia. I
      proszę mi nie mówić, że mieszkańcy zgadzają się z prezydentem. Wystarczy
      poczytać o Sołaczu, dworcach, ulicach, monitoringu... Warszawa może nie należy
      do najpiękniejszych miast, ale proszę tam pojechać i porównać, co tam się
      dzieje, a co u nas. Gdyby chociaż połowa z tego, co tam się buduje i
      remontuje, miała miejsce w Poznaniu. U nas się tylko gada, później zmienia
      zdanie. Cięcie inwestycji, ponoć spowodowane kryzysem, tylko ten kryzys
      napędza. Dobrze Pan o tym wie.
      • Gość: 007 dobry finansista-uciułał 1 milon podczas służenia IP: *.icpnet.pl 20.10.09, 13:02
        światłymi radami mieszkańcom Poznania
    • Gość: OBYWATEL Re: Poznaniacy rozumieją prezydenta Ryszarda Grob IP: *.icpnet.pl 21.10.09, 00:00
      Ot i wiemy wszystko o p.Pietkiewiczu,kim był i co robił. Zaiste
      świetny obrońca Grobelnego. Niestety takich panów poruszających się
      w pozycji klęczącej jest więcej na poznańskich uczelniach.Powaliła
      mnie jednaj wiadomość,że Rektor UAM zamierza przekazać kawałek
      gruntu-terenu zieleni, przy Parku Sołackim,deweloperowi pod
      zabudowę. Jak to wytłumaczy studentom z kierunku Ochrona środowiska??
      Odpowiadając"optymistom",że praktycznie nie mamy wyboru i wybierzemy
      na kolejną kadencję Grobelnego ,odpowiadam krótko. WIERZE W
      NIEZAWISLOSC SADOW I PROKURATURY!!!Dosyć kolejnych afer!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja