gall.anonim.pn
20.10.09, 14:02
Słowa uczą, przykłady pociągają (albo i nie...). Najlepiej niech przyprowadzą dzieci szkolne na listopadową paradę, dla zmyłki nazywana paradą równości. Wtedy zobaczą w praktyce co to za towarzystwo - przeczytają parę sloganów, usłyszą inne, etc. tak to tylko teoretyzowanie, podobne do kiełbasy - nomen omen - wyborczej.
PS Dlaczego nie zaproszono Paetza? A co - on od macochy? Wstyd dla pana Biedronia?