Dodaj do ulubionych

Amerykańskie marzenie w Powidzu - reportaż

IP: *.ml.put.poznan.pl 19.01.04, 12:17
O Powidzu inaczej

Szanowna Pani,
Ze zrozumieniem odnoszę się do Pani niewiedzy dotyczącej Powidza, zawartej w
całostronicowym reportażu. Jednocześnie dziwię się wszechogarniającej modzie
opisywania miejsc, społeczności i sytuacji życiowych ludzi małych
miejscowości, odległych od miast wojewódzkich w sposób „nie podnoszący na
duchu” oraz przedstawiania małej społeczności lokalnej przez pryzmat
przypadkowości, w sposób tendencyjny, krzywdzący i fałszywy; w przypadku
Powidza - miejscowości, która jest solą Ziemi Wielkopolskiej.
Pragnę dodać do tej przygnębiającej i smutnej Pani wyliczanki informacje,
których Pani – jak rozumiem – w reporterskim poszukiwaniu nie udało się
zdobyć?... zadaję sobie pytanie, dlaczego?!
W lokalnej prasie można znaleźć wiele informacji o wydarzeniach i
inicjatywach Powidza i jemu podobnych miejscowości obecnego powiatu
słupeckiego.

Naturalna jest rzeczy koleją, że dzieci i młodzież małych wsi i miasteczek,
uzyskujące podstawowe i gimnazjalne wykształcenie w swoich miejscowościach,
z powodów oczywistych udają się do większych miast, aby tam dalej uczyć się ,
pracować i tworzyć nowe wartości, ( vide art. W „Życiu” z 17-18 stycznie 2004
pt. Co dalej szesnastolatku z prowincji), oparte na wartościach TAK ZA TAK
NIE ZA NIE; wielu mądrych i sławnych ludzi pochodzi przecież z małych
miejscowości.

Pragnę pojnformować, że oprócz agencji towarzyskiej( która zresztą
jest „zdobyczą” lat ostatnich i nie jest chlubą Powidzan; a zwrócenie Pani
uwagi na tę usługę nie czyni dobrej reklamy) w Powidzu działa sporo
instytucji oraz organizacji kulturalnych, świadczących o wysokiej aktywności
społecznej tej małej gminy (reaktywowanej 01 stycznia 1995 roku, w wyniku 17-
letnich starań grupy inicjatywnej z Powidza) i miejscowości.
Są to: Biblioteka Publiczna ( od 1946 r.); społecznie działające przy Domu
Kultury w Powidzu: Orkiestra Dęta OSP i Chór żeński SONATA – sięgające
historycznie lat 20-tych XX wieku; Szkoła Podstawowa i Gimnazjum (tu już
przed 1441 r. była szkoła przy kościele parafialnym na 577 parafialnych w
Polsce, w czasach, kiedy nie było jeszcze szkół świeckich; do dziś znane jest
powiedzenie „Dokąd jedziesz – do Powidza po rozum”); Towarzystwo Przyjaciół
Powidza (zał. 1994 ); a także: Klub Młodzieżowy, Klub Seniora „Złota Jesień”,
miejscowy oddział Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów. Są instytucje
usługowe: urząd pocztowy, punkt Banku PKO Banku Państwowego, ośrodek zdrowia,
apteka; ponadto gospodarstwo rybne, szkółka leśna wraz z leśniczówką; także
kilkanaście prywatnych firm: rzemieślniczo-usługowe, turystyczne i
agroturystyczne. Osoby pracujące podwyższają swoje kwalifikacje zawodowe
trybem studiów zaocznych w Gnieźnie, Kaliszu, Koninie, Poznaniu i Toruniu.

Powidz (administracyjnie należący do 1975 r. do powiatu gnieźnieńskiego) ma
swoją ciekawą historię: do końca nie odkrytą, ale sięgająca okresu kultury
łużyckiej , co najmniej z VIII-VII w. p. n. e. Zaliczany jest do najstarszych
lokacji w Wielkopolsce: jako trzecia po Śródce i Gnieźnie; był lokowany w
1243 roku na prawie magdeburskim; ma zabudowę miejską; w 2003 r. obchodził
760 lat nadania praw miejskich ( w cieniu 750 rocznicy lokowania Poznania).
Liczba ludności Powidza od początków wieku XX do jego końca wzrosła co
najmniej o 50 %.
Społeczność Powidza corocznie 29 grudnia uroczyście obchodzi kolejne rocznice
Powstania Wielkopolskego, do którego zwycięstwa przyczyniła się Kompania
Powidzka, licząca około 130 powstańców.
Powidz może poszczycić się oryginalnymi legendami, zabytkowymi rzeźbami,
architekturą sakralną i zabytkami przyrody naturalnej. W kościele
neogotyckim, zbudowanym po średniowiecznym drewnianym, znajdują się malowidła
z XVII i XVIII wieku, polichromia z motywami zdobniczymi wykonanymi techniką
sgraffito przez prof. Leonarda Torwirta z Torunia oraz XX-wieczne witraże.
Także historyczną nekropolią położoną na wzgórzu nad Jeziorem Powidzkim.

W ostatnich 20 latach powstało pięknie zagospodarowane osiedle domów
jednorodzinnych, których coraz to przybywa – Osiedle Kazimierza
Jagiellończyka.

Ze względu na prawdziwy skarb Powidza – Jezioro Powidzkie – i warunki
naturalne Ziemi Powidzkiej , od końca 1998 r. powstaje Powidzki Park
Krajobrazowy (jeden z dwunastu w Wielkopolsce, stawiany na trzecim miejscu
pod względem walorów przyrodniczych). Od 1995 r. zawsze w pierwszej dekadzie
lipca są obchodzone „Dni Powidza” – są to dni promocji i zabawy, na które
zjeżdżają Goście z całej Polski. A nawet ci Powidzanie, którzy osiedlili się
we Francji, Kanadzie, Niemczech i Stanach Zjednoczonych.

Wiele lat mieszkam w Poznaniu na jednym z osiedli i z całą pewnością mogę
powiedzieć, że wieczorami – szczególnie jesienno-zimowymi – na osiedlach-
sypialniach „diabeł mówi dobranoc”; a dodam jeszcze, że na wieczorne spacery
po osiedlu o tej porze roku lepiej nie wychodzić, ponieważ jest niezbyt
bezpiecznie. Tego o Powidzu powiedzieć nie można.

Powidzanie są dumni z Powidza, swojej małej ojczyzny i starają się – na miarę
własnych możliwości (choć w trudnych warunkach gospodarczych i społecznych,
szczególnie dla małych miejscowości i społeczności; na dodatek wobec
postępującej globalizacji) – prowadzić działalność organiczną i
kulturotwórczą oraz unowocześniać infrastrukturę Powidza i Ziemi Powidzkiej.
Z zewnątrz oczekują pozytywnego spojrzenia, wsparcia i pomocy, a nie
pogłębiania przepaści między światem globalnym a społecznością lokalną;
oczekują wsparcia w pracy na rzecz odrodzenia Powidza na nowo, o co zabiegają
przez swoją aktywność. Tak jak inne małe miasteczka, które utraciły prawa
miejskie Ustawą z 23 marca 1933 roku na skutek światowego kryzysu
gospodarczego.
Na koniec pragnę dodać, że małe miejscowości mają swój własny, niepowtarzalny
klimat i urok, i trzeba umieć to dojrzeć i pokochać, i nie należy ich – moim
zdaniem – mierzyć miarką wielkomiejską.

Halina Maria G. Poznań, 19 stycznia 2004
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka