dziodu
25.11.09, 09:14
Mam dwie propozycje:
-albo jak najszybciej utworzyć miejsca, gdzie będę mógł spuścić psa ze smyczy
- albo zakazać posiadania psów w mieście.
W tym momencie dochodzi do sytuacji, w której co roku płacę podatek za psa,
sprzątam po nim kupy (wrzucając je do zwykłych koszy na śmieci, bo "psich" nie
ma) i jednocześnie nie mam w okolicy miejsca, w którym mógłbym tego psa spuścić.