Czarny Piotruś w Urzędzie Miasta krytykuje Grob...

28.11.09, 15:15
na FB powstała grupa ludzi zainteresowanych zmianami w zarządzaniu Poznania,
zapraszamy wszystkich podobnie zniesmaczonych trwaniem obecnych władz miasta
www.facebook.com/#/pages/GROBELNY-STOP/182285092210?ref=nf
    • Gość: Teodor Re: Czarny Piotruś w Urzędzie Miasta krytykuje Gr IP: 95.108.41.* 28.11.09, 16:00
      Klasę polityka, urzędnika poznaje się po sposobie, w jaki odchodzi.
      W Polsce zazwyczaj towarzyszy temu głośna krytyka,
      oskarżenia, "pyskówka".
      To Grobelny uczynił pana Kołodziejczyka sekretarzem (nie pochodzi
      wszak z wyborów). Prezydent jako posiadający mandat od wyborców (czy
      się to komuś podoba, czy nie - on ten mandat posiada) kreuje
      politykę, wyznacza strategię, a sekretarz jest od jej realizacji.
      Dyskusje w dobrze działającym zespole nie wydostają się na zewnątrz
      (chyba, że chodzi o czyny zabronione prawem).
      Polityka prezydenta Grobelnego nie zmienia sie od lat (zasadniczo).
      Pan Kolodziejczyk nie powinien więc być zaskoczony (chyba, że tyle
      lat zajęło mu zrozumienie prezydenckiej strategii).
      Publiczne krytykowanie przez prezydenckiego urzędnika swego
      pryncypała jest godne pożałowania, tak jak to miało miejsce niedawno
      w przypadku prezydenta Kaczyńskiego i jego ministra Kownackiego.
      Trochę klasy! Chociaż w Poznaniu...
      • Gość: joanna Re: Czarny Piotruś w Urzędzie Miasta krytykuje Gr IP: 95.108.27.* 28.11.09, 16:54
        Miałam okazję współpracować z panem Kołodziejczykiem - źle to wspominam: chociaż
        nie znał się merytorycznie na sprawie, był przeświadczony o swoich
        kompetencjach. Trudny człowiek. Nie chciałabym, by taka osoba decydowała o
        sprawach Poznania.
      • Gość: chłodnik Re: Czarny Piotruś w Urzędzie Miasta krytykuje Gr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 17:21
        A kto mówi o odchodzeniu? Klasę człowieka poznaje się m.in. po tym, czy potrafi głośno i niekoniunkturalnie mówić głośno co myśli. Jak napisano w artykule – mam prawo mniemać, że zgodnie z prawdą – opinie dostępne na blogu p. Kołodziejczyka były już przedstawiane prezydentowi.
        A tak w ogóle, to zdanie o poglądach opisanych w artykule lepiej sobie wyrobić na podstawie lektury bloga, a nie relacji przygotowanej przez dziennikarzy. Osobiście nic do nich nie mam, ale jednak to zawsze jakiś filtr – zwłaszcza, że autor bloga już skomentował na nim sposób zaprezentowania jego poglądów przez GW.
        Tak się składa, że obie osoby ustawione przez autorów artykułu w „konflikcie” prowadzą swoje blogi:
        ryszardgrobelny.blog.pl/
        www.nudnepanstwo.pl/
        Obaj panowie korzystają z konstytucyjnego prawa do wypowiedzi, obaj piszą pod swoim nazwiskiem. Proponuję zatem poczytać, porównać, wyciągnąć wnioski – SAMODZIELNIE.
        Cieszy mnie fakt powstania tego bloga/blogu (może jakiś polonista na forum mnie sprostuje i poprawi?). Jest szansa na prawdziwą, merytoryczną debatę – bez inwektyw, bez wymyślania złośliwych sformułowań typu „grobelizm”, bez przypinania sobie łatek... i bez PR. Mam nadzieję, że nie będzie się ona odbywać tylko na poziomie anonimowych forów, że głos zabiorą publicznie inni fachowcy – niekoniecznie czynni politycy (swoją drogą chętnie bym zobaczył polemikę - czy będzie równie merytoryczna?).
        A informacje o budżecie www.nudnepanstwo.pl/?q=node/40
        i o debacie stadionowej www.nudnepanstwo.pl/?q=node/44
        są faktycznie bulwersujące… i dlatego warto je porównać z wersją p. Grobelnego ryszardgrobelny.blog.pl/
        • Gość: Teodor Re: Czarny Piotruś w Urzędzie Miasta krytykuje Gr IP: 95.108.41.* 28.11.09, 18:24
          Zdaje się, że ktoś tu czegoś nie zrozumiał: "Jest szansa na
          prawdziwą, merytoryczną debatę" - debatę podwładny/przełożony? To
          ciekawe. Albo raczej zabawne.
          Nieskrępowaną debatę z politykiem Grobelnym może przeprowadzić inny
          polityk. Pan Kołodziejczyk może zresztą zrezygnować z pracy u pana
          Grobelnego i włączyć się w "wir polityki".
          Ale publiczna debata pracownika z pracodawcą? Debatować, to można
          sobie na forum wewnetrznym (bo zdaje się, że prezydent tego panu
          Kołodziejczykowi nie zabrania), ale nie na forum publicznym (jak już
          wspomniałem, nie dotyczy to wiedzy o sprawach karalnych - taką
          wiedzą nalezy się podzielić donosząc prokuraturze, mediom, itd.).
          Za co płaci pan Grobelny panu Kołodziejczykowi? Za kierowanie
          urzędem zgodnie z wytycznymi pana Grobelnego i strategią przez niego
          przyjętą. Pan Kołodziejczyk, jeśli nie odpowiada mu jego szef, może
          wszak zmienić pracę. Nie musi pobierać z kasy miasta kilku
          (kilkunastu?) tysięcy miesięcznie za realizowanie (bo chyba wciąż
          realizuje?) wizji "znienawidzonego" Grobelnego. A może realizuje
          wbrew sobie (bo nie zakładam, że sabotuje pracę urzędu)?
          Co zabawne, pan Kołodziejczyk był zawsze zwolennikiem idei służby
          cywilnej (fakt, nie ma jej na szczeblu samorzadu) i apolityczności
          urzędu. Urzędnicy w normalnych krajach (warto popatrzeć na wzorcowy
          model brytyjski) są zasadniczo nieusuwalni właśnie dlatego, że
          niezależnie od zmiennych wiatrów historii (i zmian politycznych)
          realizują wizje swoich przełozonych - polityków. Nie dyskutują z
          nimi publicznie, tylko robią co do nich należy (i dlatego podlegają
          ochronie). Tylko w naszym wspaniałym kraju wszyscy dyskutują. I
          gdzie tu status urzędnika? Gdzie apolityczność instytucji?
          Albo jest się politykiem, albo urzędnikiem.
          • Gość: t Re: Czarny Piotruś w Urzędzie Miasta krytykuje Gr IP: *.echostar.pl 28.11.09, 18:44
            zgadzam się w 100%

            ale to wygląda na wyrachowane zachowanie.
            Ciekawe czy Pan Kołodziejczyk szykuje się na ewentualną zmianę Prezydenta i chce się dobrze zareklamować następcy?
            • Gość: nik Re: Czarny Piotruś w Urzędzie Miasta krytykuje Gr IP: 195.94.201.* 28.11.09, 20:52
              uwazam za skandaliczne to co zrobil p.Kolodziejczyk. I podejrzewam, ze 1300
              urzednikow, no 1299 z wyjatkiem nadwornego tworcy serwisow internetowych,
              podziela moja opinie.
              Czlowiek, ktory u swoich pracownikow tropi kazdy przejaw niesubordynacji - pisze
              w godzianch pracy bloga.
              Czlowiek, ktory walczy o procedury demokratyczne, uchodzi za najwiekszego tyrana
              w urzedzie miasta, ktory nigdy nie wyslucha co ma pracownik do powiedzenia, bo
              ZAWSZE MA RACJE.
              I jeszcze domaga sie rzetelnej debaty publicznej. Zachecam do debatowania z
              p.Kolodziejczykiem na jakikolwiek temat~
              Czlowiek, ktory u innych czlonkow zarzadu miasta stale tropi przejawow
              nielojalnosci, zdradza.
              Jest to zalosne, przykre, dolujace. I to wimie idealow. Niczym Robespierre. Brak
              mi po prostu slow na taka hipokryzcje.
              Nikt za panem nie bedzie tesknil. Prosze odejsc.
              • Gość: Uważny Re: Czarny Piotruś w Urzędzie Miasta krytykuje Gr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 22:49
                Czyżby odezwał się jakiś "wytropiony" członek zarządu ? Przeczytałem
                blog tego urzędnika i żaden wpis nie został dokonany w godzinach
                powszechnie uważanych za godziny pracy. I po co to kłamstwo ?
                • Gość: Nieuwazy Bredzisz uwazny, bredzisz! Nieuwazny jestes i tyle IP: *.icpnet.pl 29.11.09, 10:06
                  Wpis: o autorze, czwartek, godzina 13.30 to nie sa godziny pracy?

                  gdzie ty pracujesz młocie???
                  • Gość: zniesmaczony Re: Bredzisz uwazny, bredzisz! Nieuwazny jestes i IP: *.anonymouse.org 29.11.09, 11:47
                    Gratuluje poziomu. "bredzisz", "mlocie". Juz nie wystarczy miec racji...

                    Dyskusja nieuchronnie zmierza w kierunku opsanym prawem Godwina:
                    pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina
                • Gość: miejscowy Re: Czarny Piotruś w Urzędzie Miasta krytykuje Gr IP: *.net.inotel.pl 02.12.09, 21:35
                  Ok. W sprawie godzin facet się pomylił, co do reszty ani o jotę -
                  p.Kołodziejczyk to poprostu awuesowski burak Od momentu jak jest w
                  UMP uważa się za najmądrzejszego. Odpowiedzenie na "dzien dobry"
                  jest poniżej jego godności. Zarozumiałość to jego drugie ja. I mimo,
                  ze nie jestem zwolennikiem obecnego prezydenta miasta to jego
                  decyzja była ze wszech miar słuszna. Oby takich więcej to
                  możepreferencje polityczne mi się zmienią ...
          • kruk_0 Re: Czarny Piotruś w Urzędzie Miasta krytykuje Gr 28.11.09, 20:56
            Pracodawcą pana Kołodziejczyka nie jest Ryszard Grobelny, tylko
            Miasto Poznań. Praca w Urzędzie nie jest pracą w Policji lub Wojsku.
            Należy oczekiwać od urzędników, by działali na rzecz Miasta Poznania
            i w sytuacji, gdy urzędujący prezydent swoimi decyzjami stwarza
            zagrożenia dla dalszego rozwoju Poznania, powinni się temu
            przeciwstawić. Przypuszczalnie za taką wypowiedź pan Kołodziejczyk
            zostanie zwolniony z pracy, więc trochę ryzykuje. Pan Kołodziejczyk
            zdaje sobie prawdopodobnie sprawę z konsekwencji przyjęcia
            proponowanego przez Prezydenta Grobelnego budżetu i woli się teraz
            się wychylić, niż być utożsamiany z decyzjami, które będą miały
            bardzo negatywny wpływ na rozwój Poznania w najbliższych latach. W
            przeciwieństwie do przeświadczenia dziennikarzy Gazety Wyborczej,
            uważa iż Grobelny nie wygra następnych wyborów i w dłuższej
            perspektywie na swojej wypowiedzi nie straci. Głosowałem dwukrotnie
            na Grobelnego, ale był to błąd, bowiem Pasło Wiśniewska byłaby
            lepszym prezydentem.

            • Gość: Teodor Re: Czarny Piotruś w Urzędzie Miasta krytykuje Gr IP: 95.108.41.* 28.11.09, 21:15
              Już tylko informacyjnie:
              Pracodawcą pana Kołodziejczyka jest miasto Poznań, reprezentowane
              przez prezydenta Ryszarda Groblenego. Tak "stoi" w dokumentach
              wszystkich urzędników w mieście. To pan Grobelny przedstawił
              kandydaturę pana Kołodziejczyka jako SWOJĄ propozycję na stanowisko
              sekretarza.
              Tylko, że w przeciwieństwie do pozostałych urzędników pan
              Kołodziejczyk nie przechodził NIGDY procedury konkursowej. To osoba
              powołana na stanowisko TYLKO na podstawie rekomendacji pana
              Grobelnego, jako prezydenta.
              Tak więc jego pozycja jest szczególna, jest nawet
              bardziej "prezydencki" niż zwykły urzędnik.
            • Gość: znuzony zacznijmy powaznie rozmawiac o problemach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 17:53
              Zaczyna byc ciekawie, choc dyskusja jak zwykle obraca sie wokol dylematu kto
              kogo krytykuje i jaki ma w tym ukryty cel – tropicieli ukrytego celu i
              komentatorow postaw jak zwykle nie brakuje. Znowu skupiamy sie na personaliach,
              a nie na problemach.
              A moze tak powaznie i bez emocji porozmawiac o problemach poruszonych w blogu, a
              nie o watkach podkreslonych przez redaktorow GW? Gazeta ma interes w szukaniu
              konfliktu sekretarz-prezydent, troche mniej zwraca uwage na podjete problemy …
              Wlasnie trwa dyskusja (a moze tylko pozory dyskusji?) o projekcie budzetu miasta
              – wiedzialem, ze miasto zaczyna zyc na kredyt (w koncu to zadna tajemnica), ale
              nie do konca miałem swiadomosc zagrozen. Chetnie bym sie dowiedzial od
              niezaleznego fachowca czy ryzyka opisane przez Kolodziejczyka to jego wymysly
              czy realna diagnoza?
              Z kolei sprawa sondazu na temat stadionu tez mi zakloca obraz doskonale
              poukladanego miasta, ktore wie jak… bo wychodzi na to ze nie wie, ale potrafi
              nami niezle manipulowac.
              Chce Euro 2012 w Poznaniu, chce miec Termy Maltanskie, chce miec wiele innych
              rzeczy, chce byc dumny z Poznania i cieszy mnie, ze prezydent podejmuje takie
              starania. Ale chce tez miec pewnosc, ze na to wszystko mnie stac, ze za
              podejmowane dzisiaj decyzje i smiale wizje moje dzieci nie beda mnie przeklinac
              placac latami rachunki za wybujale ambicje. Dlatego nie wyzywajmy sie na
              poslancu przynoszacym zle wiesci.
          • Gość: roderyk a ja myślałem, że chodzi o sposób zarządzania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 21:11
            Teodor ma przedziwny dar czytania między wierszami: nie wiem gdzie znalazł "znienawidzonego" Grobelnego w tekście artykułu - ja nic takiego tam widziałem. Kołodziejczyk nie musi brać pieniędzy za realizację strategii Grobelnego - prawda! A może prezydent Grobelny takowej po prostu nie ma, a jego działania są tylko koniunkturalnym reagowaniem na zapotrzebowanie kokietowanych grup wyborców, dobieranych zgodnie z nową strategią miasta: adresowaną do wybranej grupy - potencjalnego elektoratu (kibice Lecha, "białe kołnierzyki" itp. w końcu taka strategia została zaprezentowana poznaniakom? Piszę "może" bo nic nie wiem ani o zamiarach Kołodziejczyka, ani o premedytacji Grobelnego.
            Dlatego proszę Teodora i innych poszukiwaczy ukrytych sensów o merytoryczne odniesienie się do argumentów z artykułu, a raczej z bloga, to bardziej twórcze niż zgłębianie zakamarków urzędniczej duszy:
            - czy sposób konstruowania budżetu pod kątem inwestycji generujących dodatkowe koszty "wyskakujące" nagle w kolejnych latach jest prawidłowy?
            - czy zostawianie samorządom kolejnych kadencji "tykającej bomby" w budżecie i pozbawianie ich szans na projektowanie innych inwestycji, bo ich pole manewru ograniczy się tylko do debat o zasadach spłaty długu jest w porządku?
            - czy organizowanie "debat", w których mieszkańcy deliberują nad rzeczami, o których nie dostają pełnej wiedzy, a jeśli nawet się wypowiadają, to nie ma szans na realizację ich postulatów można nazwać prawdziwymi konsultacjami społecznymi?
            Odpowiedzi na te pytania nie muszą zawierać nazwisk i ocen typu "X jest cacy", a "Y jest be".
            I jeszcze jedno: "Nieskrępowaną debatę z politykiem Grobelnym może przeprowadzić inny polityk" - a to ciekawe! Bynajmniej. Nieskrępowaną polemikę z panem Grobelnym, obecnie prezydentem Poznania (czy dłużej - w demokratycznych wyborach zdecydują poznaniacy), może prowadzić KAŻDY OBYWATEL. To nie Ludwik XIV, ani nie przymierzając żaden autorytarny satrapa. Prawo do dyskusji (bo tu mamy do czynienia z dyskusją i stawianiem problemów) ma każdy, a zwłaszcza jeśli pełni ważną społecznie funkcję i może mieć realny wpływ na podejmowanie ważnych decyzji.
          • Gość: tylda do Milewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.09, 18:52
            Macieju Milewiczu, pracowniku biura prasowego prezydenta miasta! Jak teraz
            wyglądasz "teodorze" vel "trotyl18" vel "weneryt"? Przyklejasz innym łatki, a
            sam co wyrabiasz!!?? On pisze pod nazwiskiem, nikogo nie atakuje, nikomu nie
            ubliża - po prostu opisuje problemy, których ty najprawdopodobniej nie jesteś w
            stanie zrozumieć.
            Podobno przeprosiłeś ludzi, których obraziłeś - ciekawe co teraz powie twój szef
            marszałkowi, posłowi, eurodeputowanemu i paru innym osobom: że jego upomniany
            pracownik nadal tworzy wizerunek miasta "know how"?
            Lepiej rozbij lusterko przed goleniem, bo ci język pokaże!
    • czlowiekzsolacza Czarny Piotruś w Urzędzie Miasta krytykuje Grob... 28.11.09, 22:58
      Rozpoczynają się kampanie prezydenckie w dużych polskich miastach.
      Tak można by powiedziec śledząc całe cykle artykułów w regionalnych
      dodatkach GW. Od Szczecina po Kraków przez Łódź po drodze, wszędzie
      są prezydenci beznadziejni. Nawet pojawiły sie krytyczne głosy we
      Wrocławiu pod adresem Dutkiewicza. Jedynie Warszawa się trzyma, ale
      to byc może tylko kwwestia czasu, ale tam GW raczej sie nie wychyli.
      W Poznaniu za krytykę wzięły się znane osoby. F. Kaczmarek, A.Bilert
      a teraz były wiceminister i pracownik U.M.Poznania.
      Nie dopatrzyłem sie jednak jakiś odkrywczych nowosci w krytyce.
      Jakkolwiek R.Grobelnemu można sporo wytknąć to niejednokrtnie
      zarzuty wobec niego są zbyt ogólne lub po prostu puste.
      Jak można bowiem obwiniać prezydenta za korki w mieście, nawiasem
      mówiąc uciążliwe dla mieszkańców, ale w skali innych dużych miast w
      Polsce wcale nie najgorszych?
      Jak można zarzucać, że rozpoczęto budowę Term Maltańskich, od dawna
      planowaną, skoro Poznań potrzebował takiej inwestycji. Jakie byłyby
      zarzuty gdyby tę budowę skreślono z planów ? Poznań nie jest
      Pikutówkiem Dolnym i żeby sie nim nie stał potrzebuje
      reprezentacyjbych obiektów z rozmachem. Co do zwrotów kosztów, to
      bedą one trwać długo, ale przecież wstęp tam nie będzie za darmo.
      Skąd więc pewność , że nie pokryje on kosztów bieżących.
      Czy zagorzali przeciwnicy Rock in Rio są pewni, że miasto absolutnie
      na tym nie skorzysta i przyjedzie do niego mało chętnych do
      obejrzenia wystepów ?
      Jak bysmy się czuli gdyby Poznań był pominięty w rganizacji EURO
      2012? A przecież argumentem głównym w grze o Euro był stadion i
      ogólna infrastruktura.
      I w końcu zarzut, że prezydent nie ma "pomysłu na miasto"czy coś
      podobnie sformułowanego. Żaden z krytykujących nie przedstawił
      swojego "pomysłu", a przecież są to ludzie na stanowiskach
      wykształceni itp.
      Co do samego pana Kołodziejczyka. Ma prawo do takich , a nie innych
      poglądów, jednak jego wypowiedź to też też taki akademicki wykład
      teoretyczny. Wszystko źle i już.
      Z wypowiedzi innych forumowiczów zgadzam się z Teodorem.
      Przecież Grobelny nie jest od wczoraj taki tylko od lat. Pan
      Kołodziejczyk wiedział więc od początku z kim ma do czynienia.


      • Gość: czytelnik Re: Czarny Piotruś w Urzędzie Miasta krytykuje Gr IP: 213.156.122.* 29.11.09, 09:38
        Pojawila sie odpowiedz na blogu, warto przeczytac zamiast bawic sie w
        domniemywanie intencji:
        www.nudnepanstwo.pl/?q=node/46
        A co do wspomnianych inwestycji - Poznan potrzebuje wielu inwestycji. I Term, i
        stadionu, i III ramy, i takze Rock in Rio. Sek w tym, ze Poznania po prostu na
        to nie stac. Wazne zatem - na co sie zdecydowac teraz, a co przesunac na
        pozniej- moze nawet blizej nieokreslone. Przeciez to jest zupelnie proste -
        podobnie jak podejmowanie decyzji w gospodarstwie domowym.

        Wszyscy mamy wielkie aspiracje i chcemy Poznania jako miasta nowoczesnego i
        dobrze zorganizowanego. Ale na wszystko przeciez nie starczy. Ale roznimy sie w
        podejsciu do priorytetow. Zatem potrzebna jest jakas dyskusja. Do tej pory wazne
        decyzje w miescie byly podejmowane wg zasady "my wiemy lepiej". Chodzi o to,
        zeby zaczac sluchac glosu mieszkancow, a nie napuszczac jednych na drugich
        zrecznym PRem. Sluchac i brac pod uwage przy podejmowaniu decyzji.
        • Gość: Rocca Re: Czarny Piotruś w Urzędzie Miasta krytykuje Gr IP: *.sptelek.com.pl 29.11.09, 17:06
          Zgadzam się potrzebujemy WSZYSTKIEGO. Jeśli P-ń ma być motorem wzrostu tego
          kraju to nie ma zmiłuj, musi byc przygotowany na konkurencje we wszystkich
          absolutnie dziedzinach od infrastruktury poczynając, na festiwalach kończąc.
          Miasto potrzebuje rozmachu, wizji rozwoju i dużych inwestycji. Półśrodki już
          dawno przestały wystarczać. Zarówno III rama, jak i stadion, termy, inwestycje w
          promocje i kulture mają ta sama wagę. Cała sztuka polega na tym, aby znaleźć na
          wszystko kasę i zrealizować skutecznie. A czy to zrobi Grobelny czy inny
          prezydent? Żadna różnica, liczą się efekty
      • Gość: L_C_K Re: Czarny Piotruś w Urzędzie Miasta krytykuje Gr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 19:25
        Poznaniowi potrzebna jest zmiana "trenera". Trzeba kogoś, kto przewietrzy skostniałe struktury i ludzi, wstrząśnie zasiedziałym od 1990roku układem. Dobrze się dzieje, że zaczyna się już teraz dyskusja, cieszy przede wszystkim udział w niej lokalnych polityków. To rokuje nadzieje, że w tych wyborach będziemy mieli większa możliwość wyboru.
      • smoczyca123 Re: Czarny Piotruś w Urzędzie Miasta krytykuje Gr 30.11.09, 09:26
        Poznań ostatnio dużo inwestuje i wiele wydaje na promocje. Podobno Poznan know
        how. Tylko ze ta kampania i inwestycje takie jak np Rock in Rio są przede
        wszystkim skierowane do ludzi spoza Poznania. Ja chyba patrząc z perspektywy
        mogę powiedzieć ze wolałabym żeby miasto pozostało przy swoim poprzednim haśle
        -"Poznań tu warto żyć", żeby inwestowało w infrastrukturę która ułatwi,
        uprzyjemni życie jego mieszkańców. Wolałabym więcej inwestycji długoterminowych
        - kulturalnych (ostrów tumski, gazownia), parków z prawdziwego zdarzenia a nie
        tylko (chociaż nie mam nic przeciwko temu) pasów zieleni miedzy jezdniami, nie
        mówiąc o przedszkolach czy szkołach w nowych dzielnicach...
    • Gość: cegla Zmiana! Zmiana! IP: *.icpnet.pl 29.11.09, 00:25
    • Gość: GROBELLAND Re: Czarny Piotruś w Urzędzie Miasta krytykuje Gr IP: *.icpnet.pl 02.12.09, 22:28
      Co to jest i kto Facebook-Grobelny-Stop.
      Czyżby założony przez Grobelnego w celu poznania adresów
      przeciwników. Po co logowanie. Nie wróżę stronie sukcesów chociaż
      oczywiście Grobelny powinien za całokształt odejść z Poznania i
      nigdy tutaj nie wracać,oczywiście po rozliczeniu wszystkich
      przekrętów.Ale tym powinny natychmiast zająć sie Prokuratury i Sądy.
Pełna wersja