Nie używam, dlaczego mam płacić za windę?

04.12.09, 08:41
Bzdurne są takie żądania. Jeżeli ktoś nie potrafi egzystować we
wspólnocie, to niech się wyprowadzi na własne. Wtedy będzie mógł do
lustra narzekać. Analogicznie należałoby:
- rozliczać w zależności od piętra koszt oświetlenia na klatce
schodowej (ci z góry dłużej z niej korzystają),
- w przypadku podmakania fundametów remontem obciążyć tylko
mieszkańców parteru, bo przecież na 1. i wyżej nikomu nie podmaka,
- tak jak w artykule, remontem dachu obciążyć tylko ostatnie piętro,
- koszty ogrzewania też przerzucić na wyższe piętra,bo co z tego, że
grzejemy na dole, skoro ciepło do góry ucieka,
- przy remoncie rozliczać koszty proporcjonalnie, na piętra, ze
względu na nakład pracy (bo np. na 3. ktoś uszkodził ściany przy
wnoszeniu mebli i trzeba było dziury łatać:)

Bareja normalnie...
    • Gość: qbacki Re: Nie używam, dlaczego mam płacić za windę? IP: *.man.poznan.pl 04.12.09, 09:18
      Jak podaje Pani Pszczólka Maja ze SM Grunwald (swoją drogą ciekawe nazwisko i
      imię)opłata nie jest za jazdę windą, tylko za jej utrzymanie. Czyli powinni
      płacić wszyscy mieszkańcy bloku. Zawsze Polacy wpadają na takie durne pomysły,że
      skoro mieszkam na parterze to już nie moja brożka ta winda niech płacą Ci co
      mieszkają wyżej, a najlepiej założyc licznik kilometrów trasy jaką pokonuje
      winda i rozliczać wszystkich kilometrówką.
    • tomashec Nie używam, dlaczego mam płacić za windę? 04.12.09, 09:19
      delikatne kuriozum...
      za śmieci też płacimy, a na segregowanytch ktos zarabia - w takim razie podwójnie
      • meth.p Re: Nie używam, dlaczego mam płacić za windę? 04.12.09, 10:35
        Nie wiem o co Wam chodzi. Lokatorzy nie zadaja wprowadzenia licznika na prad
        wew. windy ani licznika kilometrow. Nie chca placic samej oplaty za eksploatacje
        widny. Niektore koszty ciezko podzielic, ale jezeli jakas oplata jest jawnie bez
        sensu wzgledem konkretnych mieszkancow, to czemu ja na nich nakladac?

        Co do osoby wyzej probujacej argumentacje lokatorow sprowadzic do absurdu:
        - Lokatorzy nie mowili o rozlcizaniu pradu za winde, wiec czemu rozlcizac prad
        za swiatlo? Tego typu oplaty ciezko podzielic, dlatego po rowno placi cala
        wspolnota.
        - Dach dotyczy wszystkich mieszkancow, wiec Twoja argumentacja jest bez sensu,
        nikt nie podwazal faktu, ze dach jest wspolnym elementem neiruchomosci tak jak
        np. klatka schodowa czy elewacja budynku, albo jak wspomniales podmakajace
        fundamenty.
        - Cieplo ucieka do gory, nizsze peitra korzystaja na tym, ze nad soba zamiast
        "dworu" maja grzejacych mieszkancow. Poza tym tak czy inaczej jest to kolejny
        przyklad niepodzielnych i niemierzalnych udzialow w generowaniu kosztow - stad
        podzial oplat po rowni we wspolnocie.
        - Jezeli ktos uszkodzi sciany, to powinien sam dokonac naprawy szkody. Jak Twoje
        dziecko wybije szybe do klatki to tez Ty powinienes zaplacic, a nie wspolnota.

        Argumentacji lokatorow blizej jest do innego przykladu - lokatorzy dogaduja sie
        z dostawca internetu na nizsze stawki pod warunkiem ze caly blok bedzie
        podlaczony i babcie z 2go pietra musi placic za internet z ktorego nie korzysta.
        No bo wspolnota.
        • zdzichu_bhp Re: Nie używam, dlaczego mam płacić za windę? 04.12.09, 12:47
          "- Jezeli ktos uszkodzi sciany, to powinien sam dokonac naprawy szkody. Jak Twoje
          dziecko wybije szybe do klatki to tez Ty powinienes zaplacic, a nie wspolnota."
          A jak się nikt nie przyzna albo szybę wybije nieznany sprawca to już idzie w
          koszty wspólnoty. Więc albo jest wspólnota albo jej nie ma. Jeżeli zakładamy, że
          jest i decyzje podejmowane są poprzez demokratyczne głosowanie to większość
          mieszkańców na zebraniu ustala różne sprawy. Za tą windę powinni płacić wszyscy
          tak samo jak za sprzątanie powiedzmy choć mieszkańcy ostatnich pięter mogli by
          powiedzieć, że nie chcą płacić za sprzątanie bo do góry jest porządek bo mało
          ludzi chodzi. Wspólnota jest od tego aby podejmować decyzję większością głosów.
          Zawsze znajdą się ludzie o myśleniu "jednostkowym", że jak nie używam to nie
          płacę. Taki model to tylko w domu jednorodzinnym może się sprawdzić bo w bloku w
          takim przypadku sytuacja stanie się absurdalna.
          • meth.p Re: Nie używam, dlaczego mam płacić za windę? 04.12.09, 13:28
            zdzichu_bhp napisał:

            > "- Jezeli ktos uszkodzi sciany, to powinien sam dokonac naprawy szkody. Jak Two
            > je
            > dziecko wybije szybe do klatki to tez Ty powinienes zaplacic, a nie wspolnota."
            > A jak się nikt nie przyzna albo szybę wybije nieznany sprawca to już idzie w
            > koszty wspólnoty.

            Naturalnie. Sytuacja jasna i klarowna. Tak jak w kwestii windy. Nie wiem w jaki
            sposob ma to wspierac Twoja argumentacje czy oslabiac moja. Wspolnota jest po
            to, zeby za wspolne rzeczy placic wspolnie. Jezeli ktos z oczywistych powodow
            moze byc wykluczony z oplat, bo z danej uslugi nie moze korzystac, to powinno
            sie go z tych oplat zwolnic. To tak jakby za np. utrzymywanie piwnic musieli
            placic wszyscy, nie tylko ci ktorzy piwnice maja.
    • whitenabuchodonozor Nie używam, dlaczego mam płacić za windę? 04.12.09, 09:48
      To jakaś bzdura. Każdy ma coś za co płaci a z czego nie korzysta. Ja np. nigdy
      w życiu nie jechałem autobusem linii 97. To co - mam przestać płacić podatki z
      tego powodu???
      • meth.p Re: Nie używam, dlaczego mam płacić za windę? 04.12.09, 10:36
        whitenabuchodonozor napisał:

        > To jakaś bzdura. Każdy ma coś za co płaci a z czego nie korzysta. Ja np. nigdy
        > w życiu nie jechałem autobusem linii 97. To co - mam przestać płacić podatki z
        > tego powodu???

        Nie, mozesz za to przestac kasowac bilet w autobusie lini 97. Aaaa, czekaj - nie
        jezdzisz to nie kasujesz, prawda?
        • grendelek Re: Nie używam, dlaczego mam płacić za windę? 04.12.09, 14:45
          meth.p napisał:

          > whitenabuchodonozor napisał:
          >
          > > To jakaś bzdura. Każdy ma coś za co płaci a z czego nie korzysta. Ja np.
          > nigdy
          > > w życiu nie jechałem autobusem linii 97. To co - mam przestać płacić poda
          > tki z
          > > tego powodu???
          >
          > Nie, mozesz za to przestac kasowac bilet w autobusie lini 97. Aaaa, czekaj - ni
          > e
          > jezdzisz to nie kasujesz, prawda?

          Ty na prawdę myślisz, że MPK utrzymuje się TYLKO ze sprzedaży biletów?

          Płaci na to i ten, co nimi jeździ (i odbija bilet) i ten co obok stoi w
          samochodzie. MPK utrzymywane jest z naszych podatków, przede wszystkim.
    • Gość: mada Re: Nie używam, dlaczego mam płacić za windę? IP: 194.114.146.* 04.12.09, 10:02
      Nie zgodzę się z Wami.
      Tylko w komunie wszyscy za wszystko powinni płacić. Idąc takim tokiem myślenia
      mieszkańcy np. os. Piastowskiego powinni solidarnie płacić za windy niezależnie
      czy mieszkają w niskim bloku bez windy czy w wieżowcu. W końcu wszyscy są
      członkami jednej spółdzielni!
      Mieszkam na 4 piętrze (z windy korzystam) i do głowy by mi nie przyszło kazać
      płacić tym z parteru za windę.
      Na przykładzie Winograd widać, że można - potrzeba trochę dobrej woli i rozsądku.
      • Gość: Sfora Re: Nie używam, dlaczego mam płacić za windę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.09, 10:17
        Jestem mieszkanką spółdzielni Winogrady i akurat uważam za
        niesłuszne zwalnianie z opłat mieszkańców parteru z opłaty - mają
        taką sama możliwość korzystania z windy jak każdy - moga pojechac do
        znajomych na 15 piętrze lub do piwnicy.
        Przy takim rozumowaniu opłatami za naprawę dachu będą obciążani
        tylko mieszkańcy ostatniegio piętra, albo lepiej tylko ten lokator,
        któremu cieknie na głowę.
        Po to są spółdzielnie - płaci się wspólnie. Równie dobrze mogłabym
        zmniejszyć sobie sama opłatę za odpady, bo segreguję i moich
        komunalnych trafia mniej do odbiorcy niz od innych mieszkańców,
        którzy niesegregują, a dodtakowo ze względu na segregację odbiorca
        na mnie zarabia.
        Pani z artykułu niech nie ściboli 12 zł/miesiąc i niech nie piesze,
        że czuje się z tym niekomfortowo tylko płaci.
        Składkę zdrowotną też płacimy co miesiąc a sa przecież osoby, które
        w swoim życiu nawet połowy niewykorzystały.
        A jak Pani czuje się okradana to niech pojeżdzi sobie windą, żeby
        wyjeździć swoje - może zmiany ciśnienia w windzie wyjda jej na
        zdrowie.
        Kuriozum...
        • meth.p Re: Nie używam, dlaczego mam płacić za windę? 04.12.09, 10:45
          Gość portalu: Sfora napisał(a):

          > Jestem mieszkanką spółdzielni Winogrady i akurat uważam za
          > niesłuszne zwalnianie z opłat mieszkańców parteru z opłaty - mają
          > taką sama możliwość korzystania z windy jak każdy - moga pojechac do
          > znajomych na 15 piętrze lub do piwnicy.

          Lubisz jak ktos za Ciebie placi? Jezeli Pani z parteru jedzie w odwiedziny do
          pani z 15 pietra to jest to koszt Pani z 15 pietra - fakt ze gosc nie przyszedl
          z zewnatrz a jest z tej samej klatki niczego nie zmienia, bo dlaczego? Kazdy ma
          mozliwosc wejscia do tego bloku i wjechania na 15 pietro (nie udawajmy ze
          domofon jest przeszkoda) wiec moze sciagac podatki za potencjalna jazde winda?

          > Po to są spółdzielnie - płaci się wspólnie.
          Za rzeczy wspolne. Pani z parteru placi za prad zurzyty na klatce - rowniez ten
          przez winde. Nikt nie proboje wprowadzac absurdalnych rozlcizen pradu, ale
          oplata eksploatacyjna jest kwestia jasna.

          > Pani z artykułu niech nie ściboli 12 zł/miesiąc i niech nie piesze,
          > że czuje się z tym niekomfortowo tylko płaci.
          Bo?

          > Składkę zdrowotną też płacimy co miesiąc a sa przecież osoby, które
          > w swoim życiu nawet połowy niewykorzystały.
          Sugerujesz ze skladka zrowotna jest uczciwa?

          > A jak Pani czuje się okradana to niech pojeżdzi sobie windą, żeby
          > wyjeździć swoje - może zmiany ciśnienia w windzie wyjda jej na
          > zdrowie.
          Mozesz sie wyzloscliwiac, ale to nie poprawia jakosci Twoich argumentow. Pani
          nie chce jezdzic winda i nie ma po co, bo mieszka na parterze. Za prad placi, bo
          to wspolnota, ale za eksploatacje? Naprawy windy? To sa oplaty ktore w sposob
          oczywisty nie sa jej udzialem i latwo je odliczyc.
          • hellbert Bo tak stanowi prawo. I koniec dyskusji. 04.12.09, 10:53
            Demokracja podaje drogi jakimi obywatele moga wpływać na ustawy.
            Chciejstwo, buractwo i pieniactwo to oznaka niskiego poziomu
            społeczeństwa. Anarchia się marzy?
            • meth.p Re: Bo tak stanowi prawo. I koniec dyskusji. 04.12.09, 10:58
              hellbert napisał:

              > Demokracja podaje drogi jakimi obywatele moga wpływać na ustawy.
              > Chciejstwo, buractwo i pieniactwo to oznaka niskiego poziomu
              > społeczeństwa. Anarchia się marzy?

              Konkretnie do czego pijesz i o co Ci chodzi? Bo ze jest Ci przykro ze sasiad z
              parteru placi mniej za winde ktorej nie uzywa niz ty z 7 pietra to wyczytalem
              nizej. Ale do czego sie odnosiles w moim poscie to nie wiem.
              • hellbert To że sąsiad płaci mniej mnie nie obchodzi. 04.12.09, 11:14
                Piję do tej całej samowolki - co płacę a co nie - i argumentacji -
                bo ja tak chcę. I tego całego "Janosikowania" że opłaty
                niesprawiedliwe i że okradanie. Jest podana przyczyna naliczania
                opłat - ustawa. Są drogi dla wprowadzanie zmian w ustawach. Do
                dzieła!
                A nie pienić się że mi się należy zwolnienie bo tak i już. Ustawa
                reguluje co się komu należy. Prawo.
                Ja muszę jeść żeby żyć więc dlaczego mam płacić za jedzenie w
                sklepie? Mi się należy. Że jeszcze do czegoś takiego nie doszło? Ale
                mentalność pieniacza może do tego doprowadzić.
                Chcesz leczenia? To dawaj "dowody wdzięczności" lekarzowi. Bo mu się
                należy - bo on tak chce i uważa że tak jest sprawiedliwie. I
                policjantowi też. A za bezpieczeństwo opłacaj się "karkom" bo oni
                uważają że tak jest sprawiedliwie. A jak nie to co?
                • meth.p Re: To że sąsiad płaci mniej mnie nie obchodzi. 04.12.09, 13:25
                  hellbert napisał:

                  > Piję do tej całej samowolki - co płacę a co nie - i argumentacji -
                  > bo ja tak chcę. I tego całego "Janosikowania" że opłaty
                  > niesprawiedliwe i że okradanie.

                  To nie wiem czemu pisales to w odpowiedzi na mojego posta, bo ja argumentowalem
                  za bezzasadnoscia takich oplat, a nie prawnego stanu faktycznego. Uwazam ze
                  skladka zdrowotna i na ZUS to zdzierstwo i nieuczciwa praktyka, ale ja place.
                  Nie mozesz w ramach dyskusji odpisywac mi z kontrargumentami dotyczacymi czegos
                  czego nigdy nie powiedzialem. Uwazam, ze wszyscy mieszkancy parteru powinni byc
                  zwolnieni z oplat. Uwazam, ze dopoki nie sa, to powinni placic.

                  Pozwole nie odpisywac na reszte Twojego posta bo ma tyle wspolnego z tym co
                  napisalem co to powyzej :)
          • Gość: arecki Re: Nie używam, dlaczego mam płacić za windę? IP: 87.204.181.* 04.12.09, 12:31
            Nie do końca masz rację.

            1. przykład z internetem jest o tyle bez sensu, że internet jest
            zakładany teraz i można, lub nie wyrazić zgodę na jego instalację a
            wina była w momencie, gdy każdy z lokatorów się wprowadzał. Zresztą
            jest ustawa i statut spółdzielni a każdy członek spółdzielni na
            pewno go zna

            2. pewnie nie uwierzysz, ale mieszkałem kiedyś na 6 piętrze i
            chodziłem pieszo, tak dla kondycji, czy też mogę być zwolniony z
            opłat

            3. pani z parteru nie korzysta z windy...teraz nie korzysta, a jak
            złamie nogę, lub bedzie miała 90 lat? To co wtedy zmienić przepisy?
            Wspólnota, spóldzielnia to wspólne dobro i solidarne ponoszenie
            kosztów.
          • Gość: Sfora Re: Nie używam, dlaczego mam płacić za windę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.09, 13:24
            O widzę lobbing antywindowy :)
            Godząc się na mieszkanie w spółdzielni należy wspóldzielić koszty z
            innymi. Życie. Jak Pani nie chce płacić za windę niech przeniesie
            się do bloku bez windy lub kupi dom.
            A jak już kupi dom - to tyle kłopotów - bo zimą trzeba odśnieżać
            chodnik, przed domem chociaż może nawet po nim nie chodzić..., ale
            inni mogą złamać nogę.
            Niech płaci bo tak ma w statusie i już.
            A ja lubię jak ktoś za mnie płaci - zwłaszcza za dobry obiad z winem
            w dobrej restauracji. Resztę płacę sama, bo mam to szczęście, że
            mnie stać.
            A od nowego roku dojdzie opłata za deszczówkę i co wtedy - ta Pni
            też nie bedzie płacić, co jej na dach nie pada, bo ma sąsiada nad
            sobą...
            Niech jeszcze zaskarży spółdzielnię, że przez x lat pobierała opłaty
            od NIej i niech skarży się o odsetki, a co! Niech ma! Nagle, po x
            latach, przejżała na oczy, że opłata za windę Jej nie dotyczy.
            Naciągane...
      • eti.gda Re: Nie używam, dlaczego mam płacić za windę? 04.12.09, 17:28
        Gość portalu: mada napisał(a):

        > Nie zgodzę się z Wami.
        > Tylko w komunie wszyscy za wszystko powinni płacić. Idąc takim
        tokiem myślenia
        > mieszkańcy np. os. Piastowskiego powinni solidarnie płacić za
        windy niezależnie
        > czy mieszkają w niskim bloku bez windy czy w wieżowcu. W końcu
        wszyscy są
        > członkami jednej spółdzielni!
        > Mieszkam na 4 piętrze (z windy korzystam) i do głowy by mi nie
        przyszło kazać
        > płacić tym z parteru za windę.
        > Na przykładzie Winograd widać, że można - potrzeba trochę dobrej
        woli i rozsądk
        > u.

        To dziwne, bo w naszej spółdzielni ci z parteru nie płacą za windę i
        za zsyp śmieci, bo na parterze po prostu nie ma zsypu i trzeba
        wychodzić ze śmieciami na zewnątrz (przynajmniej w wykazie opłat nie
        ma takich pozycji).
    • felus500 Niech bilety wprowadzą 04.12.09, 10:08
      Jak zwolnią z opłat mieszkańców z parteru, to zaraz się mieszkańcy I piętra
      odezwą, że jak tak można, to oni też będą wchodzić po schodach itd. Proponuję
      wprowadzić bilety na przejazd windą i sieciówki. Niech jeszcze spółdzielnia
      zatrudni kanarów. Może wtedy buraki z parteru będą zadowolone.
    • hellbert Ja mam 2 metry wzrostu i 130 kg wagi. Ni płacę na 04.12.09, 10:27
      policję bo nikt mnie nie zaczepia! Bo ja tak chcę i czuję się
      okradany przez małych i słabych! Niech zdychają ze strachu w domach!
      I mam świetny stan zdrowia. Dlaczego mam opłacać lekarzy tym co
      chorują? Niech zdychają słabeusze! Matka natura tak kazała!

      I w ten deseń można bez końca. Polactwo nie rozumie znaczenia
      wspólnoty. Ochlokratyczne bydło i tyle. I niech nikt nie mówi że
      podałem zbyt drastyczne przykłady. OD CZEGOŚ SIĘ ZAWSZE ZACZYNA!
      Miłe złego początki:/
      • hellbert Dopowiem jeszcze że w moim bloku parter płaci 04.12.09, 10:36
        tylko 3 zeta od osoby na dźwig a ja na 7 piętrze płacę całą kwotę
        opłaty. Chyba jeszcze 1 piętro ma niższą stawkę. Ale płacą. Zmienią
        ustawę to furtka powstanie. A na razie jest jak jest. Można powołać
        ruch obywatelski i zgłosić propozycję poprawek do ustawy. Jak w
        demokracji. Ale po co - ochlokratyczna czerń woli gardłować:(
    • garym Maja Pszczółka 04.12.09, 12:40
      Czy rodzice muszą być, aż tak okrutni?
      nie dość, że same nazwisko już może być powodem do śmiechu, to jeszcze imię
      adekwatne wybrali. Musiała się nacierpieć ta pani gdy była dzieckiem.
    • bronek77 Każdy korzysta z windy - nawet ci z parteru 04.12.09, 12:50
      Dzięki temu, że budynek jest wielopiętrowy mieszkanie było tańsze niż w
      budynku mniejpiętrowym. Koszty eksploatacji też są tańsze w przeliczeniu na
      jednego mieszkańca.

      Warunkiem powstania budynków wielopiętrowych jest winda, i ci z parteru też
      się powinni dokładać do tego, że wszyscy (oni też) mają taniej. Utrzymują
      windę - płacą za prąd itp. ale mają np. mniejsze koszty ogrzewania, niż w
      budynku dwupiętrowym powiedzmy, a poza tym przypominam - mieszkanie było
      tańsze niż w budynkach bezwindowych.
    • funkenschlag Nie używam, dlaczego mam płacić za windę? 04.12.09, 12:54
      Płaci się za wywóz śmieci (niezależnie od tego ile się ich produkuje), płaci się za światło na klatce, za remont dachu, za deratyzację i cokolwiek innego. Kto sprawdzi, że pani z parteru nie jedzie windą do sąsiadki na 10 piętrze?
    • conena Nie używam, dlaczego mam płacić za windę? 04.12.09, 15:07
      > Maja Pszczółka, specjalistka ds. komunikacji SM Grunwald

      rodzice, Państwo Pszczółki, mieli pewnie ubaw po pachy:-)
    • Gość: jax mieszkam na parterze IP: 80.87.36.* 04.12.09, 16:42
      mieszkam na parterze w desce na ratajach.
      i choć coprawda (przez to, ze to deska z 10 pięter) wchodzi się na parter tak
      jak na pierwsze piętro. teoretycznie z windy mógłbym korzystać, ale i tak nie
      korzystam.

      ale płacę, nie ważne, nie zastanawiam się czy słusznie czy nie.

      Gorzej, że jak są ogłoszenia, np o sprawdzaniu liczników - to są wyświetlane na
      drzwiach windy - a tam nigdy nie dochodzę.

      ps: w sprawie ogrzewania - przez pokoje i lazienki leca pionowo rury do
      mieszkan, ktore sa wyzej nade mną. wiec mogę mieć kaloryfery zakręcone, a i tak
      te rury grzeją, bo ktoś u góry ma odkecone.
      Ale tak na prawdę podzielnik od ciepla nie mierzy stopnia odkrecenia kaloryfera
      tylko to jak jest cieplo w pokoju i ile wody z fiolki odparuje. wiec mozna nawet
      samemu inaczej grzac a on i tak wykaże zużycie...
    • Gość: Fin Re: Nie używam, dlaczego mam płacić za windę? IP: *.echostar.pl 04.12.09, 19:42
      Nic nie jest mnie w stanie zdziwić. Na innym osiedlu mieszkańcy nie
      posiadający samochodu nie chcieli płacić za prąd do bramy wjazdowej.
      Całe 60gr na mieszkanie miesięcznie. Na pytanie czy jak przyjedzie
      do nich karetka lub straż pożarna to pozostali mają odmówić otwarcia
      bramy ze względu na brak płatności, to już nie potrafili
      odpowiedzieć.
    • krystin3 Nie używam, dlaczego mam płacić za windę? 05.12.09, 04:22
      Pan prezes bajeruje. To nie ustawa, to statut spóldzielni, który
      jest stworzony przez członków rady.
    • wlodekzpoznania Dokładnie! Bareja w rzeczy samej. ROTFL 06.12.09, 12:35
      Wsiowe społeczeństwo musi istnieć też w mieszczańskim Poznaniu. Rady na to nie
      ma. I właśnie się nam objawiło.
      Buhahahahahahahhaahhahahahahahahhahahahahahahahhahahahaaaa!
      ROTFL
Inne wątki na temat:
Pełna wersja