Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego

07.12.09, 09:54
Przez media od soboty przelewa się informacja o sukcesie wykładowcy Akademii
Muzycznej w Katowicach, Marcina Wyrostka, w telewizyjnym show "Mam talent".
Przy tej okazji pojawia się informacja, że zwycięzca planuje za wygrane
pieniądze zakup koncertowego akordeonu, którego cena wynosi 60 tys. Tak, tak,
tyle kosztują profesjonalne instrumenty. Pomyślmy, ile dobrych instrumentów
mogłaby zakupić szkoła muzyczna przy Głogowskiej, gdyby Ministerstwo Kultury
przestało płacić kurii czynsz.
    • Gość: Bimota Re: Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.09, 11:26
      Nie sugerujesz chybam, ze maja im kupowac takie drogie zabawki ? Chca grac,
      niech sami sobie kupuja...
      • l.george.l Re: Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego 07.12.09, 11:57
        Gość portalu: Bimota napisał(a):

        > Chca grac, niech sami sobie kupuja... [...]

        I tak zazwyczaj bywa, ale co z Jankami Muzykantami?
        • Gość: Bimota Re: Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.09, 12:50
          Niech graja na flecie... Zreszta, bez przesady... Czy instrument za 600000 jest
          az o tyle lepszy od takiego za 100 ?
          • kazek100 Re: Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego 09.12.09, 13:14
            Jest. Wie to każdy,kto zajmował się muzyką choćby najbardziej amatorsko.
            A Janko Muzykant to zdaje się skrzypce wolał? Najtańszy komplet strun - bodaj ok
            400 pln...
            • l.george.l Re: Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego 09.12.09, 13:23
              kazek100 napisał:

              > Najtańszy komplet strun - bodaj ok 400 pln... [...]

              i warto dodać, że przy intensywnym ćwiczeniu wystarcza na ok. miesiąc.
            • Gość: Bimota Re: Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.09, 14:24
              To pochwal sie osiagnieciami muzycznymi...

              Ja do gitary kupowalem znacznie taniej... Wytlumaczcie ignorantowi jakiez to
              cudowne cechy posiadaja te drogie instrumenty niezbedne do prawidlowego rozwoju
              Janka.
              • l.george.l Re: Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego 09.12.09, 15:22
                Gość portalu: Bimota napisał(a):
                [...]
                > Wytlumaczcie ignorantowi jakiez to
                > cudowne cechy posiadaja te drogie instrumenty niezbedne do prawidlowego rozwoju
                > Janka. [...]

                Dźwięk i to powinno wystarczyć za wyjaśnienie. Tani instrument nie będzie
                stroić, nie będzie miał jednorodnej barwy w całym ambitusie, dźwięk będzie
                głuchy, cichy, irytujący.
                • Gość: Bimota Re: Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.09, 17:00
                  Na skrzypcach sie nie znam, ale gitare mozna kupic za 100 zl i gra czysto i
                  przyjemnie, akordeony z ktorymi mialem do czynienia rowniez i raczej nie
                  kosztowaly 60000... Watpie by ze skrzypcami bylo inaczej.
                  • kazek100 Re: Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego 09.12.09, 19:26
                    za 100 pln? I ta gitara w ogóle stroiła? Że o brzmienie nie zapytam?
                    To chyba Święty Mikołaj Ci ją przyniósł a te 100 wydałeś na
                    choinkowe ozdoby ;-)). W każdym razie z chęcią dowiem się, coż to
                    był za instrument i gdzie go zakupiłeś.

                    Nie zmienia to faktu, że jak napisałem obok - skrzypce to zupełnie
                    inna bajka cenowa.
                    • Gość: BIMOTA Re: Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.09, 22:32
                      Teraz sie nasuwa pytanie co rozumiesz pod pojeciem "amatorskiego zajmowania"...
                      Gitare kupilem nowa za 200 zl razem ze wzmacniaczem w Plusie (obecnie jest tam
                      Biedronka). Clifton sie nazywa. :P Za 100 zl mam na sprzedaz starego Defila
                      (dodam nawet harcerski pokrowiec :) ), da sie i nastroic i zagrac. Kolejne
                      pytanie co znaczy "stroila"... Wszystko co posiada struny da sie nastroic i na
                      tym zagrac, nawet na zwyklej desce. No ale sa "mistrzowie", ktorym nie "stroi"
                      jak nie ma odpowiedniego napisu i nie wydadza odpowiedniej kasy...
                      • lukask73 gitara i wzmacniacz dla ucznia szkoły muzycznej 10.12.09, 11:49
                        Kol. Bimoto, tutaj mowa jest o takich gitarach, które nie wymagają
                        wzmacniacza.

                        Defil niestety nie był najlepszym przykładem. Zagraj na nim oktawę
                        przyciskając XII próg i flażoletem. Jeśli uzyskasz tę samą wysokość,
                        to masz egzemplarz, który trafia się raz na milion. O barwie nie
                        wspomnę.
                        • Gość: Bimota Re: gitara i wzmacniacz dla ucznia szkoły muzyczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 11:55
                          No taka bez wzmacniacza kosztowala chyba 150... :)

                          W kazdym razie akordeon za 60000 jest dla mnie zwykla fanaberia. JAnko mnie
                          srednio interesuje, nie on jedyny ma niespelnione marzenia. On ma o tyle lepiej,
                          ze w razie czego zamiast skrzypiec moze kupic gitare albo klawisze.
                          • lukask73 Re: gitara i wzmacniacz dla ucznia szkoły muzyczn 10.12.09, 12:39
                            Nie ma sensu się licytować. Z instrumentami tak jak ze wszystkim
                            innym. Teoretycznie każdy ma taki sam żołądek, ale niektórym
                            jedzenie z fast fooda w ogóle nie przejdzie przez myśl, a inni tym
                            się żywią. Za obiad można zapłacić piątaka, pięćdziesiąt złotych
                            albo i tysiaka, jeśli pójdziesz do lokalu ekskluzywnego. Winko można
                            kupić za 2,60, ale i za 500 zł, nie mówiąc o okazach
                            kolekcjonerskich, które na aukcjach idą za dziesiątki tysięcy.

                            Ja pewnie nie wyczułbym różnicy między winem za 30 zł i 300 zł, ale
                            nie twierdzę, że takiej różnicy nie ma.
                      • kazek100 Re: Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego 10.12.09, 21:04
                        Amatorskie muzykowanie to takie jak moje ;-))

                        Ja mam Admirę własnie, oczywiście nie z tych najdroższych, ale i nie
                        najtańszych. I oryginalnego Strato, choć jak zarobię, to go sobie
                        wymienię na wyśnionego Les Paula. Ale pewnie nie z najdroższej serii
                        bo to tylko zabawa.

                        Możesz uważać, że to nie ma znaczenia, moim zdaniem ma. Słaby
                        instrument niszczy słuch, bo w najlepszym wypadku stroi na
                        niektórych pozycjach tylko (a najczęściej nie stroi wcale). Jak gram
                        z kumplami w piłkę to też mogę mieć buty za 50 pln i 150. Droższe
                        dla amatora byłyby fanaberią od czasu, jak w Poznaniu jest
                        Decathlon, ale te za 50 rozwalają nogi i rozpadają się po miesiącu,
                        więc w sumie to żadna oszczędność.

                        No i wrażenia słuchowe się pytam? Naprawde nie słyszysz róznicy?
                        btw - clifton? W życiu nie słyszałem o takowych.
                        • Gość: BIMOTA Re: Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego IP: 81.219.204.* 10.12.09, 21:18
                          Moze i uslysze roznice, ale nie osmielil bym sie wyrokowac co lepsze. Nie wiem o
                          co ci chodzi z tym strojeniem, a tym bardziej jak sie od tego moze niszczyc sluch...

                          Do pilki mam ponad 15-letnie korki firmy Stomil, kosztowaly chyba 10 zl na
                          rynku, mozemy sie kiedys umowic na gre, ciekawe czy mnie przekonasz do tych za
                          150... ;)
                          • kazek100 Re: Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego 11.12.09, 08:41
                            Chetnie sie umówię, bo lubię, w jakim regionie pomieszkujesz?

                            Ale jesli nadal masz buty sprzed 15 lat to chyba za często nie
                            kopiesz ;-))??

                            a strojenie to strojenie. Tego się nie da wytłumaczyć. jak jedzenie
                            macdonaldsów niszczy dobry smak i żołądek, tak niestrojąca gitara
                            niszczy słuch. Tego sie wytłumaczyć nie da, ale tak jest, trudno.
                            • Gość: Bimota Re: Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 11:52
                              Na Piatkowie... a co za roznica ? Poznan to nie Berlin.. :)

                              Albo nie za czesto, albo buty sa lepsze od twych nowych za 150 i zapewne
                              swiatowej marki.. :)

                              Jak sie czegos nie da wytlumaczyc to jest to fanaberia. :P Czy niszczy zoladek
                              to nie wiem, sanepid zakazu nie wprowadza... Czym jest dobry smak ? Ne da sie
                              wytlumaczyc ? Ja wytlumacze: jak komus smakuje co innego niz tobie to ma zly
                              smak. :P
                              • kazek100 Re: Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego 11.12.09, 13:29
                                Ja też Piątkowo. Grasz gdzieś na sali? czy czekamy do lata? Gdy
                                ostatni raz kupiłem tanie buty, to przy czestotliwości rania 1/2
                                razy w tygodniu nowe kupowąłem po dwóch miesiącach. Nie wiem, może
                                kiedyś robili lepsze.

                                Nie każda rzecz, której nie da się wytłumaczyć to fanaberia. Inna
                                sprawa, że może to i całkiem łatwo by sie wytłumaczyło, tylko ja
                                laik nie potrafię.

                                Ale nie zarzucaj mi tego, co zarzucasz. Ja nie cierpię brzmienia
                                Ibanezów czy Yamahy czy w ogóle tych azjatyckich tworów, ale nie
                                twierdzę, że tych instrumentów nie da się wykorzystywać
                                • bimota Re: Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego 11.12.09, 14:53
                                  Nie gram, bo nie mam ekipy. Na sztucznym boisku, jakich pelno na Piatkowie moge
                                  spokojnie grac nawet w zimie. Moze poprostu buty trzeba umiec wybierac
                                  niekoniecznie za pomoca ceny... :) Chyba jakis rok temu kupilem buty za 20 zl,
                                  czestotliwosc tez byla zblizona do pol raza... ;) Jak na razie nie ma
                                  specjalnych oznak zuzycia poza podeszwa. No ale tu chyba nie ma cudow - albo
                                  przyczepnosc, albo trwalosc...
              • kazek100 Re: Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego 09.12.09, 19:23
                Gość portalu: Bimota napisał(a):

                > To pochwal sie osiagnieciami muzycznymi...
                >
                > Ja do gitary kupowalem znacznie taniej... Wytlumaczcie ignorantowi
                jakiez to
                > cudowne cechy posiadaja te drogie instrumenty niezbedne do
                prawidlowego rozwoju
                > Janka.

                Gitara to dość specyficzny w tym świecie instrument. Bardzo
                szczęśliwy, bo np. przyzwoite struny gitarowe można kupić i za 25/30
                pln. Ale już basowe to wydatek minimum 120. A do szkrzypiec, jak
                wspominałem, 400. Nie wiem, dlaczego tak jest, ale tak jest.

                Na Twoje pytanie średnio chce mi się odpowiadać, bo jak amatorsko
                byś się tym nie zajmował, musisz znać różnicę między polmuzem a
                Admirą, czy powiedzmy ze światka rockowego - między Mayonesem a Les
                Paulem. Czy tez będziemy bawić się w absurdy i udawać, że różnicy
                nie ma?

                Oczywiście nie znaczy to, że piewrszoklasista potrzebuje od razu
                instrumentu z nawyższej półki, ale gdy ten Janko Muzykant staje się
                już Janek Muzykiem wtedy niestety tak. Czego nie trzeba udowadniać,
                jak i nie udowadniamy tego, że zimą nosimy płaszcze, a latem stroje
                kąpielowe.
      • kazek100 Re: Instrumenty zamiast czynszu dla Gądeckiego 07.12.09, 12:13
        No, to chyba nie są zabawki.

        Tez miałem w ręce takie skrzypce należące do ucznia z Głogowskiej.
        Kosztowały, podobno okazyjnie, 60 tysięcy.

        Jeżeli mamy szanse wykształcić wybitnego artystę, to są koszta
        nieuniknione. Akurat tu pokrył je prywatny sponsor. Nauczanie
        religii kosztuje budżet państwa ok miliarda pln rocznie - dla
        przypomnienia.

        Uważam, że miasto powinno narzucić Kościołowi takie same czynsze,
        jakich i on żąda i zapewne o koszt instrumentów nie trzeba by się
        martwić.
        • Gość: 007 tanio uczył Pol Poth IP: *.icpnet.pl 07.12.09, 13:11
          wykształcony na lewicowych poglądach w paryskim uniwersytecie.
          Zamiast książki wręczył młodzieży krótkie łopaty...
          • kazek100 Re: tanio uczył Pol Poth 07.12.09, 14:30
            A może kolega jakoś twórczo (i jaśniej) rozwinąć swoje uwagi?
        • lukask73 Nauczanie religii 10.12.09, 11:57
          > Nauczanie
          > religii kosztuje budżet państwa ok miliarda pln rocznie - dla
          > przypomnienia.

          To bardzo ciekawe. W artykule o wydatkach budżetu państwa:
          www.gazetapodatnika.pl/artykuly/wydatki_budzetu_porownanie_2008_2009-a_9461.htm
          Piszą, że cała oświata będzie kosztowała półtora miliarda. Czyżbyś
          twierdził, że większość kasy zabiera Kościół?
          • kazek100 Re: Nauczanie religii 10.12.09, 21:05
            Dane podaję za tygodnikiem Polityka. Jakby co, to tam proszę
            kierować pretensje. Ale po opublikowaniu tych informacji nikt nie
            zamieścił sprostowania ani też nikt się takowego nie domagał.
          • l.george.l Re: Nauczanie religii 11.12.09, 14:20
            lukask73 napisał:

            [...]
            > To bardzo ciekawe. W artykule o wydatkach budżetu państwa:
            > www.gazetapodatnika.pl/artykuly/wydatki_budzetu_porownanie_2008_2009-a_9461.htm
            > Piszą, że cała oświata będzie kosztowała półtora miliarda. Czyżbyś
            > twierdził, że większość kasy zabiera Kościół?
            [...]

            Finansowanie oświaty w Polsce jest zdecentralizowane. W cytowanej tabelce mowa
            jest jedynie o rządowej subwencji. "Polityka" swego czasu wyceniła koszt
            katechetów na miliard złotych. Z moich obliczeń wynika, że o dobry miliard się
            pomyliła, bo nie uwzględniła - co podpowiedział mi Kazek - że katecheci mają
            zazwyczaj status nauczyciela dyplomowanego, a tym samy zarobki znacznie powyżej
            średniej nauczycielskiej.
    • piter_wlkp Prawda , ale należałoby sprawdzić ile 09.12.09, 00:29
      instrumentów kupowała szkoła muzyczna ZANIM zaczęto płacić czynsz
      kurii i wtedy wyjdzie pełniejsza prawda
    • Gość: BIMOTA Tania gitara :) IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.10, 23:01
      aukcje.wosp.org.pl/showcat.php?id=5564
      Tu jest ladny Mayones - na razie 150 ale jeszcze 5 dni i moja, duzo taniej ale
      tylko do wtorku. ;) No i kasa na szczytny cel...
      • kazek100 Re: Tania gitara :) 25.01.10, 09:55
        Kasa faktycznie na szczytny cel, ale instrument taaaki sobie
        • Gość: Bimota Re: Tania gitara :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 12:09
          Ale pisza, ze STROI ! :p

          PRzy okazji pogooglowalem i juz chyba wiem co to oznacza, nie wiem jaki miales
          problem z wytlumaczeniem... Znalazlem tez opis metody jak sprawdzic to
          "strojenie" (porownanie wys. dzwieku na progu 12 z flazoletem na tym progu):
          www.chords.pl/kurs/strojeniegitary/ mam tylko watpliwosci czy skuteczna...
          • kazek100 Re: Tania gitara :) 25.01.10, 12:22
            Już nie pamiętam, jakie miałem watpliwości a nie chciało mi się tego
            czytac - no tak, tak się to dokładnie sprawdza. Niestety, gitary
            mają to do siebie, że potrafią wykazywać problemy ze strojeniem w
            przypadku np. skoków temparatury czy wilgotniości powietrza.
            szczególnie te słabszej jakości. Właściwie przy całkowicie
            amatorskiej grze mógłbyś sobie poradzić za pomocą stroika
            elektronicznego - to za jakieś grosze można kupić. Tylko wtedy
            często się zdarza, że instrument stroi na część gryfu, a w
            niektórych rejestrach już nie.

            sam jeszcze mam gdzieś Mayonesa, ale 100 lat nie grałem na nim.
            Egzemplarz z głębokich lat 80-tych, na tamte czasy to był nawet (w
            PRLu) teoretycznie nie najgorszy instrument... Innych zresztą
            właściwie nie było. Łezka by mi się w oku zakręciła na dźwięk tej
            nazwy, gdybym był sentymentalny.
Pełna wersja